Za oknem nijako, może będzie słonecznie, a może całkiem odwrotnie.
Za to moja głowa nie problemu z określeniem stanu faktycznego...
Kasiu! Wybacz, ale jak wyobraziłam sobie sernik oblepiony mrówkami, to nie mogłam powstrzymać uśmiechu...
Miały mrówy używanie, bo sernik zapewne pyszny!
Dawno, dawno temu spodziewając się gości upiekłam ciasto i dla szybszego ostudzenia wystawiłam na balkon. Chwilę później nad ciepłą jeszcze blaszką rozgorzała ptasia bitwa, a z mojego ciasta ostały ino okruchy...
Halinko! szerokiej drogi i daj znać, jak dojedziecie!
Dopiję kawę i pomyślę od czego ten piątek sensownie zacząć..
Niepewność - oto co zmusza nas do myślenia.
( A.Camus)
Dobrego dnia!



