U nas nadal jest susza ,upalnie , na termometrze było 29 st. burzy nie było , a ja chrupię sobie cukierki kamyczki , mąż mi je podsunął w nabytym przez nas krysztale w Sarbinowie
zakupy zrobione , jedno pranie zrobione oczywiście przez mena , po południu musiałam być na cmentarzu zapalić światełko na dzień mamy dla mojej mamci i teściowej i pomału ogarniamy mieszkanko ,

Od 15 sierpnia mamy już zamówione pokoje w Mrzeżynie tylko jeszcze nie wiemy czy pojedzie z nami Natalka bo coś się kręci nie tak .

objadam się wędzonymi rybkami , smak cudowny , nie ten co ze sklepu
Małgosiu , martwię się twoim bólem głowy ,

co na to lekarze ??? oj myślę o pobycie nad morzem , a Adek przegląda nagrane
filmy , zrobił jak zwykle pranie bo ja chciałam prać dopiero w poniedziałek a ten sobie postanowił że dzisiaj więc niech sobie spełnia swoje zachcianki

Pozdrów Jareczka
Kasiu , piękne te mebelki kupiłaś dla Julci , musi być szczęśliwa że takie ma , fajna będzie miała wycieczkę , to ze szkoły ??? u nas truskawki po 12 zł .No ryby drogie ale człowiek jak zobaczył te rybki świeżo wędzone na ruszcie to zapragnął kupić dla każdego z każdego rodzaju , nie zdając sobie sprawy jaka będzie suma po podsumowaniu wszystkiego
Gosiu , masz rację że w domu najlepiej , pomimo że tam miałam postawione pod nos , posprzątane , to jednak człowiek ciągnie do swojego
Sasza , teraz robią piękne regaliki dla
dzieci , torcik cudowny , masz zdolności a mężowi podobał się??? chyba tak , ślinka mi poleciała ,
