Red, no spokojnie, mi chodziło bardziej o to, czy kurczak nie ma tego posmaku piwa bo ja własnie tego nie lubię a mój mały wiele razy chciał posmakować i sam zapach go odrzucał więc nie wiem jakby kurczak zajeżdżał piwem to czy on by go jadł. Wina teściowa daje do sosu z kaczki i mi też to nie odpowiada, może zależy jakie wino...
A zresztą na alkohol ma czas i wcale nie ukrywam że się cieszę że się do tego nie garnie. Jest za mały na to. Jak Ty chcesz swojej córce dawać to dawaj, wiesz, można inaczej też dziecku pokazać że traktuje się je jak dorosłe...
Ale ja zrobię na butelce z wodą...
Halinko, jak nie lubisz gór to nie ma co się zmuszać, tam jest zupełnie inny klimat, nie kazdemu służy. A może lubisz po prostu spacerki na plaży i ten szum morza.... i patrzeć jak morze "żyje", jak fale przypływają i odpływają.... tak jak ja

Chociaż ja w góry bym chciała pojechać bo jeszcze nigdy nie byłam...
Kris, źle się wyraziłam, nie o to chodzi że dziewczyny by leciały na Twoje mieszkanie a nie na Ciebie, raczej mi chodziło o to, że będziesz miał miejsce na randki.
Ja przyjadę do Ciebie to mnie nauczysz robić tego kurczaka na butelce a ja w zamian czegoś innego Cię nauczę
Halinko, no to, co teraz się dzieje to woła o pomstę do nieba... Coraz więcej starszych ludzi jest oszukiwanych, okradanych.... i jak już na jednym się ludzie poznają to oni coś innego wymyślą...
A co do piwa to ja w ogóle nie lubię piwa, ani jasnego ani ciemnego, tylko jak mówisz ten grejfrutowy Reds.... ten jest pyszny ale musi być zimny... Właśnie w piatek męża chrześniak mi kupić za to że po niego jechałam
