chochlik70 pisze:Hejka
Aga mi się pytała co za pies jak się nazywał no sorki nie przedstawił się,ugryzł i w nogi
Kasiu ja się nie pytałam jak się pies nazywał tylko mi chodziło o to, że czasem we wsi wie się czyj pies, jak wygląda... W sensie, że wiem np że ten pies jest tego a tego...
Tamirko, kwiaty widziałam ale wybacz, na wazon nie zwróciłam uwagi
Myślałam że to kwiaty od Miśka

a to od Halinki i jej męża

Co Ty mówisz że ja obładowana, tylko 4 reklamówki miałam

Dziewczyny dostały po córce tej mojej pięknej kliwii no i sorry za włożenie jej do reklamowki ale z dwiema doniczkami i dwiema reklamówkami w tylko dwóch rękach trudno byłoby mi chociażby drzwi otworzyć

Ja też dostałam cudny obrazek ręcznie malowany na szkle, już stoi na komodzie bo niestety nie mam na czym go powiesić.
No ale co ja miałam za przeboje żeby jechać......
Nawet szantaż emocjonalny stosowałam i łzy krokodyle mi leciały. Nie wiem w końcu co mojego męża roztopiło że pozwolił jechać a nawet jechał ze mną, tylko z Marcelem poszli na
zakupy. No ale skoro dał mi godzinę czasu to nie mogłam tego zmarnować i musiałam jechać chociaż na tą godzinkę

Zadzwoniłam do Tamirki że będę ok 15 i cicho sza, to ma być niespodzianka dla Halinki

Właściwie z Tamirką przywitałam się w biegu bo ledwo Halinka mnie zobaczyła to migiem była przy mnie i tyle co Tamirka uwolniła mnie od reklamówek to Halinka już mnie ściskała

No naprawdę, jej minę po prostu trzeba było zobaczyć

Jeszcze Tamirce się oberwało za klamstwa, że jakoby nie przyjadę....
Godzina zleciała nie wiadomo kiedy i już mialam 3 sms z dołu że mam przyjść więc nie chciałam wystawiać cierpliwości chłopaków na próbę i niestety musiałam już iść

No szkoda ale lepsza ta godzina niż wcale

Spotkanie uwiecznione na zdjęciach, Tamirko adres znasz więc proszę wysłać

Aha, kwiatki mają w ziemi pałeczkę nawozową więc ich nie nawoźcie przez kilka miesiecy bo co za dużo to nie zdrowo.
I najlepiej zrobić dziurki w doniczkach bo one nie mają a najlepiej je jednak podlewać do spodka. Ja je trzymam na zachodnim oknie (może być i wschodnie) i podlewam raz w tygodniu.
One są młode, mają dopiero rok więc w przyszłym roku dopiero powinny kwitnąć.
Ale się cieszę że mogłam przyjechać... strasznie
Halinko, Ty się nie przejmuj że nic nie miałaś dla mnie

Dla mnie najważniejsze było że się spotkałyśmy i że naprawdę się ucieszyłaś z mojego przyjazdu

Mam nadzieję że moje wiejskie prezenty będą smakowały

Wszystko domowej roboty

I jajeczka od naszych kurek
Nie będę gorsza i też się pochwalę swoim prezentem
