Hej
Kurna, wiecie co ja mam za teściową.... no wiecie, wiecie..... a czemu ja jeszcze nie przyzwyczajona?
Wczoraj wstała rano, a że wcześniej popadało to ona stwierdziła że wypieli w ogródku tam gdzie szczypiorek rośnie.
Z domu tej części ogródka nie widać więc oboje z teściem myśleliśmy że ona gdzieś z rana wyruszyła.
Ja sobie pranie zrobiłam, pościel wyrzuciłam na dwór na słoneczko, uszykowałam do obiadu a wtedy się okazało że tesciowa siedzi w ogrodzie.
Mi ani słowem nie powiedziała, nie spytała czy poprosiła abym jej pomogła.
Potem ona Henia pościel wyprała, wywaliła swoje na dwór i pół dnia coś u kur robiła, coś im stale nosiła no ale kury to jej "
dzieci" a mnie nic do tego.
Jeszcze w międzyczasie stwierdziła że ugotuje kompot z rabarbaru to gotowała.
No i cały dzień robiła.
A ja dostałam okres i wyjątkowo silne skórcze miałam, aż dwa razy mnie pogoniły do wc. Cały dzień na tabletkach byłam żeby funkcjonować normalnie.
Wieczorem ona się już wykąpała a tu się zeszły dwie jej koleżanki w dodatku z córkami i ta wściekła musiała się ubrać i z nimi siedzieć.
Ale jak one poszły to oczywiście telefon do jej psiapsiółeczki.....
No i usłyszałam jak to "te kurwy przyszły i siedziały dwie godziny"
i jak to "w ogródku robiłam SAMA bo ta przecież paznokcie musi mieć"
To o paznokciach to o mnie było, ale sobie baba wymyśliła..... ja z moimi paznokciami akurat robię wszystko i nawet w ogródku by mi nie przeszkadzały a ta nie wiedziała co wymyśleć to na paznokcie zwaliła.
Ale ja sobie jutro pogadam z tą jej psiapsiółką bo ona też będzie na 18-tce. Powiem jej jak słyszę jak teściowa narzeka jak to ma źle ze mną a ja jej pokażę zdjęcie jak ona zostawia kuchnię gdy gdzieś jedzie (dziś zrobiłam) i jak ma posprzątane jak wróci, dom wysprzątany, obiad ugotowany i jeszcze ma źle? A co będzie jak kiedyś pójdziemy na swoje i jak ona zostawi syf tak wróci i syf będzie nadal???? I głodna, obiadu nie będzie????
Wtedy doceni jak ta najgorsza Agnieszka miała zrobione?????
A dziś mam w planach pościel zmienić - tzn zaraz będę wieszać bo już się wiruje, potem odkurzanie, mycie łazienki i wykombinować coś na obiad... ale chyba będzie jajko sadzone z ziemniakami i sałata w śmietanie.
No ale po co ja to robię? Powinnam powiedzieć że nie mogę nic robić bo paznokcie muszę mieć.
Apropo paznokci to własnie dziś na 13.30 jadę robić
A jeszcze Wam powiem, że na fb mam polubioną stronę naszych delikatesów, to taka mini sieć, u Tamirki też są w jej mieście (Ribena). I oni tam na stronie robią często konkursy, a nawet taką aplikację na telefon mają gdzie co tydzień są kupony na 3 produkty i można je wtedy kupić taniej. Np ostatnio kupiłam czekoladę Alpen Gold na ten kupon za 1,69.
No ale ja tam sobie czasem biorę udział w tych konkursach i teraz był taki komiks, scenka małżeństwa i trzeba było wymyśleć co oni mówią do siebie ale na temat ich firmowego kubka. Wymyśliła, napisałam i.... wygrałam kubek
No wiecie jak się ucieszyłam? Kurcze, taka mała rzecz a jak cieszy

Tym bardziej że ja kawę lubię pić w szklance a nie kubku
I tak się rozpisałam że zapomniałam co miałam odpisać....
Tamirko, widzę że powrót do
pracy nie był nudny....
Halinko, przegapiłaś lekarza? No kochana o czym Ty myślisz?

Ode mnie również życzenia pomyślności w doroslym życiu dla Kacperka..... przepraszam, Kacpra, bo toż to dorosły mężczyzna
Agatko, zazdroszczę tych kuchennych mebli..... ach ile ja bym dała aby mieć swoją kuchnię... Co Ty mówisz, masz dopiero maleńki odrost? Ja już czulam na szyi jak mi włosy urosły i teraz mam jeszcze krócej podcięte.
Kasia, to dzisiaj ten dzien rodzicielski?
Monia, jak będziesz miała następne zdjęcie dzidzi to też nam pokaż
Elizka, a Ty jak się czujesz? Adaś już kopie męża czy jeszcze nie daje rady?
No dobra, pranie się już wyprało, idę powiesić, za godzinę pościel będzie sucha

Miłego dnia
