Tamirko wakacje mówisz? Na wakacjach to ostatni raz byliśmy chyba 4 lata temu... Mi by wystarczył weekend, ale się nie da. Ostatnio mój mąż miał urodziny i byliśmy u znajomych. Zadzwonił do teściów, żeby poprosić, żeby zrobili obrządki. Zgodzili się, ale gdybysmy wiedzieli, że taka awantura z tego wyjdzie to nie warte to było, sami bysmy zrobili. Teść wpadł w jakiś szał, że on jest u nas parobkiem, żebyśmy najlepiej to wszystko sprzedali jak nie chcemy robić. Także jak się samemu nie zrobi, to nie ma co na kogoś liczyć. Ale mnie krew zalewa, bo teście żadnych oplat nie robią. Wszystkie rachunki płacimy my. Woda, prąd, śmieci. Za sam prąd płacimy 500 zł. Za teściową ubezpieczenie płacimy 400 zł kwartalnie, więc wydaje mi się, że jak od czasu do czasu pomogą to korona im z głowy nie spadnie...Miałam się umówić na operację w lipcu, ale jak ja mam się umówić? kto mi w domu zrobi? W domu jak w domu, ale przy gospodarce? S. chodzi do pracy, też jest przemęczony, no a ja niestety po operacji z miesiąc zwolnienia muszę mieć.
Chciał człowiek dobrze, przejąć tą ruinę, bo inaczej tego nazwać nie można, to jeszcze po dupie dostaje. Nie dość, że się zapieprza, to jeszcze w kredyty się wpakowało. Tak by poszedł do pracy na te 8 godzin, wrócił do domu i wszystko w dupie miał, a tak to niedziela, święto nie święto trzeba iść. Możecie powiedzieć, że sama się na to zdecydowałam. Owszem, ale czasami już po prostu braknie sił na to wszystko.
Halinko cieszę się, że już chociaż troszkę mniej boli, będziesz się dalej rehabilitować to niedługo przestanie całkiem.
Miłego dnia




