Witam

No i jak zwykle u mnie nic nigdy nie wiadomo co mi wypadnie i pokrzyżuje moje plany , wczoraj moja Ula zadzwoniła po 21 zmartwiona bo Adaś jutro w przedszkolu ma jasełka i ma być przebrany na króla , obdzwoniła wszystkich , i nikt takiego przebrania nie miał a po Kacperku wywiozła do teściowej ,chciała go przebrać za pastuszka ale był wielki protest bo on ma być królem i nikim innym , więc z ogromną prośbą do nas czy byśmy tam dzisiaj nie pojechali i przywieźli (90 km ) no i co, wściekłam się bo chcieliśmy dzisiaj wszystko zakończyć a tutaj wyjazd . Rano szybki prysznic z myciem włosów bo dzisiaj przypada mi kuracja z odżywką i zbuntowana o 10 wsiadłam i pojechaliśmy

Dobrze że pogoda śliczna więc dobrze się jechało a w nagrodę dostaliśmy swojskiego kurczaka
Kasiu a ty już masz wolne ???? współczuję tobie i twojej koleżance , strasznie to smutne , u nas na cmentarzach też kradną , ja dopiero w poniedziałek udekoruję na cmentarzu
Kay muszę poszukać przepisu bo ostatnio to moja córka mi pierniki piecze , bo ona robi taki długo dojrzewający , ciasto robi trzy tygodnie wcześniej a później dopiero piecze .
Carinko a co ciebie za choróbsko powaliło , czyżby grypa ???
Agnieszko , no bardzo się dziwię jak oni tą poprzednią operację twojemu teściowi zrobili , to takie partactwo , pomimo że było to laparoskopowe to chyba robią później USG , czy inne żeby sprawdzić czy wszystko usunęli .