Cześć Dziewczęta
Cześć Chłopaki
Ja się melduję, że żyję.
Że zaglądam i nawet podczytuję Was, ale jakoś ochoty i weny mi brakowało do pisania.
Ale chyba nawet nie zauważyłyście mojej nieobecności.
Kasiu - tak, Maja jest naszym cudem. Cudem który począł się w 'noc poślubną'. Tak miało być, tak było nam pisane i tak jest. Na PCO ciepriałam już przed ciążą, reszta dolegliwości dopadła mnie po ciąży, hormony się rozwaliły, walczyłam parę lat o drugi cud .... ale się nie udawało, a teraz już żyję z przeświadczeniem, że cudu doznałam więc powinnam się cieszyć
Zazdroszczę bonów

Szefowa dobrze prawi, tak to byś "przejadła', a tak to może sobie przyjemność sprawisz

jakimś kosmetykiem czy książeczką
Maja w jasełkach nie bierze udziału, generalnie ich klasa nic takiego nie przygotowuje, może dlatego że tuż po feriach świątecznych a przed zimowymi mają wystawiać swoją sztukę

Bo Maja chodzi na kółko teatralne i w tej sztuce

jest damą drowu
A w następnej - bo już mają role wyznaczone ma być Wróbelkiem Elemelkiem.
No i mam zagwozdkę z tą Damą Dworu, ale już z mamą rozmawiałam, i może coś uszyjemy jej, bo kupić strój na jeden raz to jakaś pomyłka chyba, tym bardziej, że to jest kwota rzędu 65 złotych .... No chyba, że znajdziemy jakąś suknię w lumpexach

I przerobimy, no zobaczy się
A Wróbelek Elemelek to ma być kukiełka, więc chociaż tyle, że nie będę musiała myśleć o przebraniu
Halinko - o ja też nie lubie tak być "załatwiana" z czymś. Ale fajnie, że pojechałaś, swojski kurak mmmmmm! pycha.
Kay - ja niestety na piernik przepisu nie posiadam, więc nie pomogę, a przepis na zupę muszę sobie skopiować i zapisać

Kiedyś zrobię
U mnie jakoś leci,
likierek w końcu wczoraj zrobiłam,
jutro chyba na resztę zakupów pojedziemy,
bigos muszę ugotować, wymyśliłam sobie na weekend galaretę drobiową i sałatkę śledziową, normalnie mam ślinotok jak o nich piszę ...
