Witam

U nas piękna słoneczna pogoda , aż radość żyć , ja miałam iść do lekarza ale zrezygnowałam bo dzisiaj już jest dużo lepiej , nie mam gorączki , więc po co się włóczyć po przychodniach , wczoraj jak złapał mnie straszny atak kaszlu , myślałam że
życie ze mnie uchodzi i coś się stało tak jakby mi coś wewnątrz się oderwało bo za godzinę zaraz było lepiej , może to było przesilenie , Ja od rana jestem pod wrażeniem bo w gazecie opisany jest ten wypadek tego księdza , a w nim napisali o moim Kacperku , nawet ksiądz wysłał do niego podziękowanie za uratowanie mu życia bo nie wiadomo jak by się to skończyło , mało go znam ale mam w pamięci jak modlił się w szpitalu jak moja mamcia umierała , bo przy nim zakończyła żywot
Agnieszko , u was bierzmowanie jest 8 marca a u nas dopiero 12 maja ale rozbieżność , u nas jest piękna pogoda więc wsiadaj w samochód i przyjeżdżaj

podziękuj Myszce za pozdrowienia
Kay , jak tam zdróweńko , popuścił ciebie ten ból ???
Krzysiu , no widzisz jaka to radość z takiego maluszka ,w każdy dzień można zaobserwować jak się zmieniają musisz częściej do nich zaglądać , bo to są cudowne chwile , a jak już zacznie mówić to dopiero człowieka cieszy .
Gosiu dziękuję za duży łyk kawy z tego puchara , oj jak ja lubię kawusię
Martusiu , no widzisz jak tato zmienił się , pokrzyczał w złościach i teraz usypia Roksankę . Mama się nie przejmuj bo to tak bywa ,ale dobrze jak pójdzie do ginekologa na sprawdzenie , czy wszystko w porządku ,