Halinko, no teraz to tylko ku lepszemu.
Ważne że już ma pomoc i jest kontrolowany.
Myślę że teraz będzie miał nauczkę i zacznie chodzić częściej do lekarza. Bo faceci tacy są że od lekarza jak najdalej. No, możenie wszyscy ale chyba większość.
Martuś, no ale Cię wzięło na porządki
U mnie też się pralka pierze ale ciuchy,pościel zmieniałam jakiś tydzień temu.
No Roksance nagroda się należy
U nas teściowa też chodzi na grzyby, mąż jak może to też. Wczoraj miałam zrobioną pizzę z tymi grzybkami.
A dziś Marcel u kolegi na urodzinach, teściowa właśnie na grzybach a ja nasmażyłam placków ziemniaczanych.
Byłam na gminie, złożyłam wniosek do gopsu o dożywianie, bo dzieci dostają w szkole kanapki, ci którzy mają rodzinne to za darmo. Marcel często przynosił je z powrotem bo jak widział coś czego nie lubił to nie jadł, ale czasem jest faworek, drożdżówka czy galaretka to on lubi. A skoro dadzą za darmo to czemu nie wziąć. U nas prawie cała klasa bierze.
Kasiu, ja śliwki to tylko na surowo i je uwielbiam ale już ciasta z nimi czy dżemu to nie ruszę.
A Marcela noga dziś zaklejona plastrem
Bo go nowe buty obszorowały a wczoraj nie miał plastra i mu but musiał to podrażnić że się krew pojawiła i jak zasychała to przykleiła się do skarpetki, a wiecie jak to oderwać skarpetkę od pięty..... no to się kąpał w skarpetce aż się odkleiło. No a dziś przykleiłam mu plaster i kupiłam Tribioticżeby szybciej się zagoiło

