Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Avis! przebadaj się koniecznie, z takimi niewyleczonymi chorobami żartów nie ma!
Guśka się dla mnie bardzo podoba! ]:-)
Halinko! imieninowy buziak dla Kacperka! :kiss2
Tyle pisałyście o kolędzie, więc i ja wrzucę swoje "przemyślenia".. ;-)
Hej kolęda, kolęda…
Taki teraz czas mamy, że ksiądz po kolędzie biega z podkasaną sutanną, bo zgodnie z 529 kanonem Kodeksu Prawa Kanonicznego: "Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku (..) jak również - jeśli w czymś niedomagają - roztropnie ich korygując (..)
Nie wiem jak jest w pozostałych kawałkach Polski ale na Kaszubach tzw. kolęda jest wydarzeniem na miarę ho,ho,hoooo! Albo i lepiej! Co najmniej chrztu pięcioraczków, ślubu Eskimosa z Pigmejką, a już takiej na przykład habilitacji to już na pewno. A przynajmniej tak było w starym mieszkaniu, z którego wyprowadziliśmy się prawie trzy lata temu.
W dniu kolędowania w całej kamienicy schody, poręcze i lamperie szorowane były do białego, okna myte na błysk tak wielki, że oczy bolały od świetlistych refleksów, a wycieraczki wytrzepane do ostatniego śmietka. Konglomerat woni i zapachów mniej odporne jednostki doprowadzić mógł do zwidów i omamów, ja w każdym razie potężny ból głowy miałam gwarantowany w kolędowym pakiecie. Taki mały bonusik w ramach dobrowolnej „ofiary”.
Ponieważ od samego początku stanowczo odmówiłam udziału w tym zbiorowym szaleństwie zostałam tylko cichcem szemranym lekko potępiona, bo jednak sąsiedzko bywałam użyteczna i odstąpiono od natychmiastowego spalenia mnie na stosie jako czyśćcowego heretyka.
Wszystkie sąsiadki pucuwały swoje mieszkania lepiej niż na Wielkanoc, tak jakby ksiądz z ramienia Sanepidu na inspekcję czystości przychodził i na kolanach miał sprawdzać czy przypadkiem jakieś roztocze przy życiu nie zostało lub też inna bakteria w kącie się nie panoszy. Poza tym wszystkie piekły „kuchy” rywalizując ze sobą na noże, której ciasto ksiądz bardziej pochwali, no i zje oczywiście. W temacie „kuchów” bardzo księdzu współczuję, bo swoje sąsiadki znam i wiem, że żadna nie popuści i przynajmniej jeden kawałek w księdza bodaj na siłę, ale wepchnie. No i oczywiście wszystkie wystrojone jak suczki na szczepienie, w „trumienne” garsonki i suknie niedzielne. Te, które jeszcze mężów miały wbijały biedaków w ślubne garnitury, białe koszule i czarne krawaty oraz świąteczne lakierki. Szał ciał i uprzęży!
Ja tam kobieta pracująca jestem oraz zatyrana po same „szlify” i na takie ekscesy czasu, chęci ani ochoty nigdy nie miałam. Ksiądz przychodzi do mnie, bo mu to KPK nakazuje, no to niech buty dobrze wytrze, od modli i pokropi co trzeba, a o wiele ma życzenie, to i owszem, pogadać możemy ale tylko i wyłącznie na tematy miłe i przyjemne, bo pouczanie i kościelne procedury wychowawcze, to przepraszam bardzo ale sobie kategorycznie wypraszam. Taka niereformowalna kanonicznie jestem, a co z tym zrobić to już księdza problem..:-)
Nasz stary proboszcz poza tym, że za katabasa robi od ponad 20 lat , to jeszcze na dodatek całkiem normalny z niego człowiek. Jak mu raz powiedziałam, że do kościoła chodzę kiedy mam taką potrzebę, a nie bo muszę, i że do rozmowy z Panem Bogiem żadnych pośredników nie potrzebuję, a modlić mogę się wszędzie, nawet w piwnicy, to od pierwszego kopa załapał, że chociaż rogata ze mnie dusza, to niekoniecznie piekło jest mi pisane.. ;-)
Chociaż poszłabym do Nieba ze względu na klimat ale Piekło korci bardziej ze względu na towarzystwo.. :)
W starym mieszkaniu (ciasnym i zagraconym niemożebnie!) przygotowania do kolędy wyglądały tak, że Miśkowi zlecałam wyciągnięcie jego skarpetek spod fotela, schowanie moich dresów do szafy, wyrównanie książek na półkach ( jak porządki, to porządki, no nie..?!) i przygotowania do kolędy mieliśmy z głowy.
Z reguły, z kolędniczego przydziału trafiał do nas wikary, młody, sympatyczny i taki trochę Struś Pędziwiatr, bo ledwo wszedł ( a raczej wbiegał z wizgiem sutanną zamiatając kąty nie wymiecione), a już kropidłem machał i w życiu tak szybko sylab Ojczenasza nie łykałam, a musiałam, bo inaczej bym za nim nie nadążyła. Siadał półgębkiem, nogami przebierał, a na mnie ( widać pouczony przez proboszcza) dyskretnie łypał tylko jednym okiem, drugim na Miśka tak bardziej współczująco, z rozmachem obrazkami świętymi po stole pizgał jednocześnie kopertę zgarniając i….. po kolędzie.
Zdaje się, że dzięki nam młody księżulo uczucie głębokiej wdzięczności poznał dogłębnie, że tym razem nikt mu ani kolejnej kawy, ani tym bardziej następnego „kucha” nie proponował, na siłę nie zatrzymywał i pierdołami głowy nie zawracał.
Po zmianie mieszkania automatycznie zmienił się nam parafialny przydział i teraz na kolędę przychodzi księżulo, który namiętnie i za każdym razem straszy nas ogniem piekielnym z powodu braku ślubu kościelnego. Oraz poucza nas jak mamy żyć „w tym grzechu” żeby bodaj czyśćca dostąpić. Za pierwszym razem milczałam kamiennie, co przyznaję kosztowało mnie dużo samozaparcia i jeszcze więcej tzw. dobrej woli. W zeszłym roku już tak ulgowo nie było, jak tylko smarkaty katabas zaczął pouczać mnie, że kobieta we wszystkim ma być uległa i mężowi posłuszna, oraz dogadzać mu we wszystkim aż we mnie zabulgotało! Dowiedziałam się, że Pan Bóg najpierw stworzył Adama, a Ewę na jego służebnicę namaścił, więc on mi łaskawie przypomina, gdzie jest moje miejsce w szeregu i to ja, a nie mąż herbatę powinien księdzu zrobić. Przez kwadrans cierpliwie słuchałam księdzowego bredzenia i w końcu nie wytrzymałam. Bardzo grzecznie i bardzo spokojnie zapytałam:
- A ksiądz życie małżeńskie z własnego doświadczenia tak dobrze zna czy tylko z opowiadań?
I było po kolędzie…
Ciekawe jak w tym roku będzie, na wszelki wypadek już sobie powtarzam:
Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem.
( Ewangelia według Św. Jana, R 8.)
i
Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.
(Dzieje Apostolskie 10,34-35)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
r****

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: r**** »

Ja kolędę będę miała jutro. Jak co roku ksiądz zostaje przez nas zapraszany (wcześniejszym pytaniem ministrantów) , mieszkanie poświęcone, omodlone i ...wychodzi....bez koperty. Rodzinkę mamy liczną więc pieniądze jest na co przeznaczyć ale się księdzu nie tłumaczę. Oczywiście irytuje mnie takie powszechne zbieranie datków, również przez pomocników księdza (ministranci też stoją z puszką) , ale mnie taka presja do ziemi nie ugina. Dlatego zastanawiam się czasem czym się kierują ci, którzy KK omijają, a księdza przyjmują i kopertę dają. Rozumiem...kurtuazja i te sparwy .....ale jednak konsekwencja w poglądach i uczynkach by się przydała :)
Tamiro jeśli uszy Ci więdną z powodu moralizowania kapłana i ciśnienie się podnosi to może warto choćby dla swego zdrowia oszczędzić sobie tych scen? No bo jeśli ksiądz wg Ciebie niespójny z tym, co mówi i co robi to czyż nie powinnaś zaświecić przykładem i konsekwencją się wykazać? Bo wiesz....skoro kapłanowi się drzwi otwiera....zaprasza go do środka....to On może czuć się zobowiązany słów parę powiedzieć co myśli . Gdy drzwi nie otworzysz...przekaz dla niego będzie jasny; nie życzysz sobie morałów i nawracania na siłę.
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka, witam nadal telefonicznie. Znajomy zapytany o kabelek odrzekl ze jutro. Oby...
Halinko i ode mnie zyczenia dla Kacperka. Widzialas juz ta jego noge?
U was tez orszaki na Trzech Kroli po mszy? U nas ma byc na 15 ale my juz w kosciele bylismy na 11.
Tamirko, swietna ta koleda, prxynajniej klatka byla wypucowana. No moja tesciowa tez juz miala odkurzone i wysprzątane zanim ja z loxka wstalam.
Guska no kurcze od wrzesnia okresu tez nie masz? Faktycznie idz to sprawdź bo to juz dlugo. Rozumiem ze ciaze juz wykluczylas. Wiem ze z tymi sprawami to nie bylo tal normalnie u Ciebie...

Ej, czy ktos cos wie jakoby od stycznia bylo rodzinne wieksze? To prawda?
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Tamirko mam taki zamiar ale u nas wszystkie przychodnie zamknięte, a na izbie tłum ludzi i wiadomo jak będą badać, aby szybciej... Może być i Guśka :) Każdy wie o kogo chodzi ;)
Co do kolędy to ja bym nie przyjmowała ale teściowa... Pomodliłam się, posluchałam co ma do powiedzenia i tyle...

Gosia fajnie, że się Sylwester udał, oby i ta zabawa karnawałowa się udała :)

Aga no właśnie od września. Tak masz rację, że u mnie było źle ale tyle czasu się leczyłam i takie coś... Rozumiem tydz spóźnienia ale nie 4 miesiące. Co do ciąży to na pewno nie jestem bo jeśli nawet testy by nie wykazały to już coś by było czuć, widać. A do ginekologa najzwyczajniej w świecie boję się pójść, bo boję sie tego co mi powie... Wiem, że coś jest źle ale taki otrzeźwienie złą wiadomością od lekarza jest gorsze. Ale nie długo się wybieram bo nie mam wyjścia. Męcz tego znajomego z tym kabelkiem :) u mnie na wsi nie ma tych orszaków, w najbliższych miastach i owszem.

No to wrzucę Wam zdjęcia z Sylwka, żebyście mogly kreację zobaczyć, chociaż nie powiedziałabym, że te zdjęcia nadają sie do użytku publicznego :lol: ale co tam :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
hurri
Kobietka Expert
Posty: 2290
Rejestracja: ndz sie 25, 2013 10:24 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: hurri »

Avis kochana to lekarza idź, bo jeśli nie jesteś w ciaży to coś się dzieje ...
Wiem jak to jest jak sie nie ma @
Ja tylko i wyłącznie dlatego jestem na hormonach, żeby tą @ mieć.

Zbieramy się do kina z Małolatą !!!

Buziaczki !
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Gusiu! niezła laska z Ciebie:-) Ale do lekarza idź jak najszybciej!
Gulusiu! u nas królewskich orszaków też nie ma, tylko dzieciaczki same z siebie biegają i kolędy śpiewają:-)
rugiada pisze:...Tamiro jeśli uszy Ci więdną z powodu moralizowania kapłana i ciśnienie się podnosi to może warto choćby dla swego zdrowia oszczędzić sobie tych scen? No bo jeśli ksiądz wg Ciebie niespójny z tym, co mówi i co robi to czyż nie powinnaś zaświecić przykładem i konsekwencją się wykazać? Bo wiesz....skoro kapłanowi się drzwi otwiera....zaprasza go do środka....to On może czuć się zobowiązany słów parę powiedzieć co myśli . Gdy drzwi nie otworzysz...przekaz dla niego będzie jasny; nie życzysz sobie morałów i nawracania na siłę.
Rzecz w tym, że Misiek jest człekiem wierzącym i praktykującym, dla której przyjęcie księdza "po kolędzie", to ważne wydarzenie.Dla mnie nie, ale ponieważ konsekwentnie kocham swojego męża i jestem w stanie wiele dla niego zrobić dlatego drzwi księdzu otwieramy.
Wydaje mi się, że ksiądz jako duszpasterz, który w ogóle nas nie zna i nic o nas nie wie, nie ma prawa oceniać naszego życia i wydawać sądów niejako ostatecznych kwalifikując nas jako jednostki zdemoralizowane, bo żyjące ze sobą bez ślubu kościelnego, jakby to było najważniejszą wykładnią wartości człowieka. A czy to, że żyjemy zgodnie ze sobą i z dziesięcioma przykazaniami nie ma żadnego znaczenia? Dlaczego osoba duchowna czuje się zobowiązana tylko do rugania i czczego moralizowania? Czy dlatego, że nosi sutannę? A gdzie duchowe wsparcie, życzliwa rozmowa, chęć pomocy w rozwikłaniu rozterek?
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka
Dokończę mój sen
No więc szoruje tą podwórkową kostkę i o dziwo woda leci czyściutenka jak łza,i w tym snie myślę sobie jedna warto sprzątać regularnie.
Nie wiem skąd znalazły mi się w ręce dwa wazoniki z których na moich oczach wyrosły ,w każdym żółty tulipan,widziałam w jak rośnie łodyżka listki rozwija się kremowy kwiat,było w tym śnie coś magicznego i pięknego.
Nie Halinko nie wypiłam wczoraj ani grama ,wypiłam trochę w święta,ciut w sylwestra starczy mi na razie,ja mało trunkowa.
Sprawa Zany,Guśki Avis,Agatki wyjaśniona ja już nie bedę mętlać i zostanę przy zanie
Laska z Ciebie
Jak tylko otworzą przychodnie przebadaj się kompleksowo,bo coś jest nie halo.
Nie ma się co bać,czasem warto generalny przegląd sobie zafundowac
Gosiu ja też jutro mam rozruch czyli szkoła,praca,no ale trochę pochodzą dzieci i są ferie zimowe
Na czym byłaś w kinie.
Tamirko podzielam Twoje zdanie odnośnie kolędy a ciut się nie z gadzam z Rugią(jakieś imię poproszę łatwiej mi będzie)
To,że kogoś zapraszam do swojego domu nie znaczy,że może mnie pouczac jak mam żyć.
My mamy znajomych świdków Jehowy i zagorzałych wegetarian,co nie znaczy się nawzajem nawracamy czy krytykujemy.
Halinko właśnie ta moja znajoma robi dużo dań z soczewicy pasztety,zapiekanki zupy itp ale czarnej nie jadła,
Serdeczności dla Kacperka i on maturzysta w tym roku????
Jak noga??//
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :D Wróciłam do domu z imienin , rano miałam już coś do was napisać ale jakoś zawsze coś mi wypadło , Dziękuję w imieniu Kacperka za życzenia , :D :kiss2 U nas przymroziło nawet dobrze , rano było -7 ,do kościoła mąż zawiózł mnie samochodem, bo nie wiem czy na nogach bym nie wywinęła orła :( bo drogi nie były odśnieżone ani nie posypane piachem :( u nas już trzeci rok jest organizowany Orszak Trzech Króli , pięknie to wygląda , ja nie uczestniczę ale moi młodzi chodzą , Kacperek nawet przebrany jest za rycerza , :) ma ubiór specjalny bo od dawna należy do zgromadzenia rycerskiego :) Dziewczynki więc zapraszam na te parowańce w różnym wydaniu , :D :D

Tamirko , te śliwki muszą być super , jakoś ze śliwek nalewek nie robię ale może na następny sezon śliwkowy muszę zrobić i później się będę zajadać , ja dużo nalewek robię najczęściej z wiśni :) Kolędy prawie nikt nie lubi i masz rację wiele księży by pouczało nie znając życia od drugiej strony , to człowieka wścieka , u nas też księża biegiem przelecą przez mieszkania , jeden ksiądz na 6 klatek mieszkalnych ( 60 mieszkań ) więc czasu jest za mało na dobre porozmawianie , a najgorzej jak jeszcze ktoś księży gości i zatrzymuje dodatkowo . :(

Agatko ,piękna dziewczyno , ty tylko migusiem do dobrego lekarza ginekologa , przecież tyle opóźnienia z okresem nie może być , zbadaj hormony , żebyś nie przegapiła czegoś , a i może dlatego masz odporność też osłabioną potrzebujesz pilnego przebadania . Jutro już mają być gabinety lekarskie otwarte , więc w kolejkę biegiem , Zdjęcia piękne , :) :)

Agnieszko , czyli od jutra już będziesz mogła swobodnie pisać na kabelku :D Nogi Kacperka nie widziałam bo u niego była dziewczyna , ale mówił że już wszystko dobrze .Nie wiem czy rodzinne czy będzie większe , bo mnie to już nie dotyczy .

Kasiu , co do księży to się też z tobą zgadzam , sen dobry bo śniła ci się czysta woda a mnie dzisiaj śniło się że zmoczyłam jakieś bielutkie butki w brudnej wodzie a później zamoczyłam się w czystej , takie to głupie te sny ale coś tutaj ta brudna woda mnie zmartwiła . :( soczewice robiłam tą czarną i mi smakuje bo prawdopodobnie a czerwona się bardzo rozgotowuje , nie mam doświadczenia w tej sprawie ,a toaścik za swoje zdrowie powinnaś wypić ale za to ja wczoraj dokończyła naszego szampana to było za twoje zdrówko :D Kacperek jest dopiero w drugiej klasie to jeszcze do matury trochę czasu mu zostało
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
r****

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: r**** »

tamira pisze: Dlaczego osoba duchowna czuje się zobowiązana tylko do rugania i czczego moralizowania? Czy dlatego, że nosi sutannę? A gdzie duchowe wsparcie, życzliwa rozmowa, chęć pomocy w rozwikłaniu rozterek?
Tamiro mimo, iż nie dziwię się, że ksiądz porusza rzeczy wazne przy okazji kolędy ( warto z tego uczynić atut, nie krytykę, bo dziś mało księzy którzy troszcą się o stan duszy swoich wiernych i podobno taka wizyta jedynie ma sens ...a nie koperta....to wiekszość potem dziwi się, iż ksiądz zamiast o stanie naszego auta rozmawia o nas, i naszym życiu) to trudno mi uwierzyć że przyszedł moralizować i oceniać czyjeś życie, sugerując żywot potępieńca. Dziś kapłani są barzdo wydelikaceni w dobieraniu słów, by przekazać prawdy KK.
Druga sparwa to taka, ze przychodzą i wychodzą jak przeciąg wiec ja to nawet chetnie podyskutowałabym z nimi szczerze nie ograniczona czasem, ale się po prostu nie da.
tamira pisze:Rzecz w tym, że Misiek jest człekiem wierzącym i praktykującym, dla której przyjęcie księdza "po kolędzie", to ważne wydarzenie.
A ślub koscielny z Tobą już nie był dla męża taki ważny? :> Rozumiem, ze opró z Twojej strony był dosć stanowczy ale jeśli poruszyłam kwestię zbyt prywatną, nie odnoś się do tego.
tamira pisze:Wydaje mi się, że ksiądz jako duszpasterz, który w ogóle nas nie zna i nic o nas nie wie, nie ma prawa oceniać naszego życia i wydawać sądów niejako ostatecznych
Dzieli się po prostu ewangelią, czego ma obowiązek, nie feruje wyroków. W KK ważny ślub to ślub sakramentalny więc nic dziwnego ze o tym przypomina. Sąd ostateczny zawzse należy do Boga. Człowiek wierzący ma żyć zgodnie z duchem ewangelii, duszpasterz ma prawo i obowiazek przypomnieć członkowi wspólnego Koscioła i wspólnie wyznawanej wiary o Jego zasadach i wymaganiach. Tak pzrecież jest w każdej religii i nikt nie robi z tego tytułu wyrzutółw.
Ja osobiście jako wierząca mogę powiedzieć, że Bóg ,Kosciół, kapłan, wypowiadane słowa przysięgi miały i nadal mają dla mnie wartość ogromną. I jesli błądziłabym i oddalała się z obranej przeze mnie wcześniej drogi, to chciałabym by był ktoś, kto mnie znów na nią nakieruje. Inaczej pomyślałabym, że nikogo to nie interesuje co się ze mną dzieje, i ignorancja taka mogłaby mieć dla mnie przykre skutki.
Podobnie jest w relacji : rodzice - dziecko. Ten rodzic kocha dziecko i pokazuje że jest ono dla niego bardzo ważne, gdy się nim interesuje, wspiera, nakierowuje, i sygnalizuje gdy widzi, że jego postępowanie przyniesie jemu zgubne i niszczące skutki.
Rozumiem, i zdaję sobie sprawę, ze są kapłani którzy minęli się z powołaniem i sami siebie nie prowadzą ku Światłu, ale nie róbmy wyrzutów tym, którzy dopominają się o życie zgodne z wyznawaną wiarą. W Piśmie św. jest wskazówka dla wierzących by widząc złe postępowanie kapłanów, siłą wyznawanej wiary nalezy zamknąc na to oczy ale słuchać tego, co mówią, jeśli weźmiemy pod uwagę Ducha Św, i Jego natchnienia. My też czasem mówimy jedno a robimy drugie .
tamira pisze: A gdzie duchowe wsparcie, życzliwa rozmowa, chęć pomocy w rozwikłaniu rozterek?
Nie spotkałaś na swojej drodze ani jednego kapłana o dobrym, szczerym sercu? Czy sama próbowałaś szukać wsparcia czy choćby rozmowy z kapłanami? Powtórzę jeszcze raz: są źli kapłani, którzy pasą samych siebie ale są i dobrzy, którym na sercu leży dobro i zbawienie człwoieka. Nie mówienie o tym to zakłamywanie rzeczywistości.
tamira pisze:Rzecz w tym, że Misiek jest człekiem wierzącym i praktykującym
Praktykującym oznaczałoby przyjmowanie komunii św. Czy w takim układzie, że nie jesteście małżeństwem sakramentalnym mąż który jak piszesz jest wrażliwy na wykładnię KK przyjmuje ją? I ponawiam to, co napisałam już; Jesli zbyt osobiste pytanie, to uznaj że nie było go.
chochlik70 pisze:z Rugią(jakieś imię poproszę łatwiej mi będzie)
Z Rugiadą :) Imię mogę podać ale w takim układzie zastanawiam się po co są nicki? No a po drugie, takie imię już jest, więc byłoby zamieszanie chyba :)
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Kochane dziękuje za milutkie słówka ale aż taka laska nie jestem :)

Nie pamiętam co miałam której odpisać ale już napiszę ogólnie ;) Dziewczynki ja już miałam robiony "przegląd", miałam badane hormony. Także wiem mniej więcej co i jak bo już wcześniej było źle i byłam prawie 2 lata na lekach ale teraz kazał mi sobie zrobić przerwę i zobaczyć jak to będzie. No i mam przerwę i okresu ni widu, ni słychu...
Czyli to oznacza, że znowu coś ale umówię się na wizytę bo w końcu chcę mieć tego dzieciaczka i trzeba się leczyć ale już pomału tracę siły. Wiem, że ludzie mają większe problemy ale jakoś nie moge się z tym uporać, a z każdą następną coraz to gorszą wizytą jest i gorzej z moją psychiką.

Ale dam radę :) Muszę :D
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

rugiada pisze: A ślub koscielny z Tobą już nie był dla męża taki ważny?
W twoich wywodach zabrakło mi jednego podstawowego pytania: dlaczego nie mamy ślubu kościelnego?
Odpowiedź jest banalnie prosta: taki ślub jest po prostu niemożliwy. I to nie z powodu mojego oporu czy niechęci.
Rozwodnicy niestety mają bardzo małe szanse na ponowny ślub kościelny. Podobnie jest z innymi rzeczami. Do spowiedzi rozwodnik iść może, ale do komunii przystąpić już nie, paradoksik taki mały.
rugiada pisze: Dzieli się po prostu ewangelią, czego ma obowiązek, nie feruje wyroków.
Owszem feruje, ewangelii w tym mało, a właściwie wcale.
A wiesz, co najbardziej nie spodobało się młodemu księżulowi?
Różnica wieku między nami.
rugiada pisze: Nie spotkałaś na swojej drodze ani jednego kapłana o dobrym, szczerym sercu?
Spotkałam.
Dokładnie 2, słownie: dwóch.
I rozmowy z nimi dały mi bardzo dużo, pozwoliły spojrzeć na wiele spraw pod innym kątem, ale były to rozmowy bardziej z ludźmi niż z duchownymi. Nie majtali mi KK przed nosem, nie mieli gotowych odpowiedzi na wszystko, nie podpierali się Duchem Świętym i przypowieściami z Biblii. Pochylili się nade mną jak nad człowiekiem, bez chęci przyłożenia różańcem.
Szanuję wiarę i poglądy innych i chyba nie ma w tym nic złego, że oczekuję tego samego w zamian?
Guśko! dasz radę, bo jak nie Ty, to kto? :)
Halinko! wiśnie w czekoladzie tez można zrobić.. :)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Zana moja sąsiadka mama bliźniaków,od młodej dziewczyny miała takie cyrki z okresem,przychodził raz na kilka miesięcy,leczyła się i dzieciaczki są :) więc głowa do góry.
Rugiada nie chciałam przekręcić nicku,ale dla mnie jest trudny do zapamiętania.
Po co są nicki????bo dla mnie system tego żąda.
Ja tu nie jestem dla nicków tylko dla przyjaciół,a do przyjaciół zwracam się po imieniu no chyba,że jak Tamirka czy Zana mają badzo trafione nicki :)
Ja tak ogólnie dlaczego ludzie nie biorą śłubów,bo czasem ich sytuacja im nie pozwala,są tzw przeszkody.
Czy ty wiesz,pewnie wiesz,że rozwodników KK traktuje gorzej w/g mnie niz morderców???
bo mordercy przysługuje rozgrzeszenie i może przystępować do komuni,rozwodnik nie,chyba,że nie jest w stałym związku albo jest w tzw związku białym.
Opowiem Co sytuację kuzynki mojego męża,lat temu ileś wyszła za mąż,po ślubie okazało się,że jej mąż jest homoseksualistą.
Rozwód cywilny starania o rozwód kościelny,którego nie dostała mimo upływu lat .
Przystępuje do komuni,była świadkiem na ślubie brata i co grzeszy,chyba nie
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Wiecie co, dziś telefonicznie nie odpisze bo telefon na to nie pozwala a moze to i lepiej bo dzis bym napisala moze o kilka słów za duzo nowej koleżance. Az we mnie sie ciut zagotowalo.
r****

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: r**** »

tamira pisze:W twoich wywodach zabrakło mi jednego podstawowego pytania: dlaczego nie mamy ślubu kościelnego?
Odpowiedź jest banalnie prosta: taki ślub jest po prostu niemożliwy. I to nie z powodu mojego oporu czy niechęci.
Rozwodnicy niestety mają bardzo małe szanse na ponowny ślub kościelny.
To tym bardziej dziwię się, że mówisz o praktykowaniu wiary. Nie żebym była zgorszona bo nie takie rzeczy widziałam ale skoro Twój mąż wierzący i taką uwagę przywiązuje do wiary oraz jej praktykowania to wybór żony po rozwodzie ( no, chyba, ze rozwodnikiem jest mąż) jest raczej rzeczą na starcie wykluczającą praktykowanie wiary. Jeszcze raz powtórzę, mnie to nie gorszy ani też nie mam zamiaru nikogo pouczać lecz ustosunkowałam się do męża, bo napisałaś że właściwie kolęda to potrzeba męża z racji dużego przywiązania do wiary. Dla mnie niestety to się trochę kłóci , o czym wspomniałam ale myślę, że temat dość delikatny i osobisty, by go tu na forum poruszać . I oczywiście uszanuję Twoje życzenie odnośnie Twojej wiary/niewiary.
tamira pisze: Do spowiedzi rozwodnik iść może, ale do komunii przystąpić już nie, paradoksik taki mały.
O tym oczywiście wiem. Po drugie mam rodziców po rozwodzie. Mój ojciec mieszka z inną kobietą, niż jego żona.
tamira pisze:Owszem feruje, ewangelii w tym mało, a właściwie wcale.
Pisałam ogólnie. Nie wiem, jak wyglądała Wasza rozmowa.
tamira pisze:I rozmowy z nimi dały mi bardzo dużo, pozwoliły spojrzeć na wiele spraw pod innym kątem, ale były to rozmowy bardziej z ludźmi niż z duchownymi. Nie majtali mi KK przed nosem, nie mieli gotowych odpowiedzi na wszystko, nie podpierali się Duchem Świętym i przypowieściami z Biblii. Pochylili się nade mną jak nad człowiekiem, bez chęci przyłożenia różańcem.
Bo tak dociera się do ludzi najszybciej. I można to przyłożyć do stosunku człowieka do człowieka. Nikt nie potrzebuje informacji o stanie konta bankowego, wzroście, przebytych chorobach, stanie cywilnym czy innych by podjąć decyzję czy człowiekowi pomóc.
Ale jest też druga strona medalu: są ludzie, którzy owszem , potrzebują pomocy i jej się domagają, czy oczekują ale na swoich warunkach, zamykając pomagającemu usta, gdy ten zastosuje pomoc w swoim przekonaniu najlepszą albo najbardziej optymalną. I nie szczędzą potem oczywiście słów krytyki pod adresem pomagającego.
tamira pisze:Szanuję wiarę i poglądy innych i chyba nie ma w tym nic złego, że oczekuję tego samego w zamian?
Tamiro, myślę, że ten kapłan uszanował Twoje poglądy. Nikt nikomu nie jest w stanie narzucić czegoś siłą. Nie miałoby to ani sensu ani wartości. Jednak jak wspomniałam otworzyłaś drzwi: to jakby otwarcie się na drugiego człowieka i na to, co ma do powiedzenia. Dla mnie to jest oczywiste i naturalne że z kapłanem rozmawia się na tematy wiary i ducha.
chochlik70 pisze:Ja tu nie jestem dla nicków tylko dla przyjaciół
Nikt tu zapewne nie jest dla nicków :) Byłam na forum, gdzie nawet przekręcenie nicka było ganione ( Twoją pomyłkę potraktowałam z uśmiechem na ustach ) , nie mówiąc już o zwracaniu się do siebie po imieniu. Różne są fora, różni ludzie....Na imię mam Katarzyna, gdyby komuś bardziej odpowiadało zwracanie się nie według forumowych zasad :)
chochlik70 pisze:Opowiem Co sytuację kuzynki mojego męża,lat temu ileś wyszła za mąż,po ślubie okazało się,że jej mąż jest homoseksualistą.
Rozwód cywilny starania o rozwód kościelny,którego nie dostała mimo upływu lat .
Przystępuje do komuni,była świadkiem na ślubie brata i co grzeszy,chyba nie
Nie będę się do tego odnosiła. W ogóle temat wiary wywołuje mnóstwo emocji i niepotrzebnych spięć. Wolałabym tego uniknąć.
Jeśli ktoś nie jest zainteresowany życiem wiary to i tak nie otworzy się na czyjeś poglądy i argumenty w taki sposób by przyznać komuś rację . Nie o racje tu chodzi ale z doświadczenia wiem, że ludzie stają się sobie wrodzy wymieniając się swoimi wnioskami i poglądami w tak delikatnej kwestii.

Edit: Jak widzę, rację miałam o czym świadczy wpis Caliguli. Niby mamy szanować swoje poglądy ale jednak w kimś się gotuje gdy je czyta ;-) A podobno bardzo ciekawe dyskusje można tu odbywać :)
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

rugiada pisze:... ale skoro Twój mąż wierzący i taką uwagę przywiązuje do wiary oraz jej praktykowania to wybór żony po rozwodzie ( no, chyba, ze rozwodnikiem jest mąż) jest raczej rzeczą na starcie wykluczającą praktykowanie wiary...
Rugiado! masz rację dalsza dyskusja w tym temacie nie ma chyba sensu, skoro wybór żony warunkować ma Kościół i wiara z nim związana. Tylko gdzie w tym wszystkim miejsce na tak prozaiczne uczucie, jak miłość? Dla twojej wiadomości, oboje jesteśmy po rozwodzie i nie bardzo rozumiem dlaczego ten fakt ma wykluczyć mojego męża z praktyk kościelnych i religijnych?! Wszak z Bogiem rozwodu nie brał?
Zamykając temat (cokolwiek drażliwy) rzecz ujmę kolokwialnie - racja jest jak dziura w tyłku, każdy ma swoją.
I niech tak zostanie.
Dobranoc.
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Kasiu-swoją drogą piękne imię ;-)

Przekręcenie nicku było ganione????matko co za sztywniary tam były ;-)

Każdemy się zdarza przekręcenie czegoś tam
Tobie post wyżej,zdarzyło się przekręcić nick Agi :D
Ja staram się być tolerancyjna z różnym skutkiem,jak to człowiek.
W koło mnie mieszkają katoliczki tzw moherowe berety,ich małpy ich cyrk,ale nie pozwolę żeby np wnikały w moje życie i moje wybory.
Tamirko jak dobrze,że mój ksiądz jak na razie nie doczepił się różnicy wieku między mną a mężem
Aga baranku spokojnie
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
r****

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: r**** »

tamira pisze: masz rację dalsza dyskusja w tym temacie nie ma chyba sensu, skoro wybór żony warunkować ma Kościół i wiara z nim związana.
Napisałam :sprawa dotyczy wierzących. A Twój mąż jak piszesz jest człowiekiem wierzącym i należącym do KK.
Rzeczą oczywistą jest że nie pisałabym o ślubie kościelnym ludziom niewierzącym.
Również życzę dobrej nocy.
r****

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: r**** »

[quote="chochlik70"]Kasiu-swoją drogą piękne imię ;-)
Dziękuję. Ja lubię swoje imię i jestem z nim w pełni pogodzona :)

Przekręcenie nicku było ganione????matko co za sztywniary tam były ;-)
Sztywno i oficjalnie zaczynało być, gdy dochodziło do spięć i różnicy poglądów :roll: Oj, wtedy było bardzo oficjalnie :D

Każdemy się zdarza przekręcenie czegoś tam
Tobie post wyżej,zdarzyło się przekręcić nick Agi :D
Na prawdę? Jakiej Agi? Aaaaaa...pewnie mowa o tej zdenerwowanej na mnie kobiecie? Faktycznie. Przepraszam Culagulo :)
Ja staram się być tolerancyjna z różnym skutkiem,jak to człowiek.
W koło mnie mieszkają katoliczki tzw moherowe berety,ich małpy ich cyrk,ale nie pozwolę żeby np wnikały w moje życie i moje wybory.
Myślę, że skoro jesteś pewna swoich przekonań i wyborów to nikt nie będzie w stanie ani Cię wyprowadzić z równowagi ani wniknąć w Twoje życie :)

Proszę o połączenie moich postów. Nie umiem edytować zachowując cytaty :( i w ogóle jakoś tak byle jak wyszło :|
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

No ja do swojego imienia też jestem przywiązana :D
Rugiada a swoją drogą szkoda,że nie jesteś swojsko brzmiącą rosą ;-)
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Mogę być i Caligula, wsio ryba. Wiesz co? My tu spotykamy się wirtualnie zeby sobie porozmawiac, poopowiadac bo sie lubimy i mozna by rzec nawet przyjaznimy. Nie potrzebujemy aby nam cisnienie podnosic. Mam dla Ciebie małą radę. Zaloz nowy watek i tam pisz swoje przemyślenia odnosnie wiary. Kto będzie chcial to wejdzie, poczyta, moze i odpisze. Bo ten watek zalozylam w innym celu.
Awatar użytkownika
lobelia85
Extra Kobietka
Posty: 288
Rejestracja: sob sty 04, 2014 5:16 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: lobelia85 »

hej hej hej!!!!!
Martunia, jak zwykle po nocach, ale dopiero doczytałam :)
Halinko, u mnie też pech od Nowego Roku. Potłukłam sobie zaparzaczkę od swoich ziółek, potem znów masakrycznie pokłóciłam się z mamuśką i od tej pory samochodu niet a dzisiaj rozwaliłam baterię od prysznica i ciekawe, jak będziemy się teraz myć :D Dobrze, ze mamy drugą łazienkę :D
Jak tam Kacprek z tą nogą?? A co do parowańców, to ja nie lubię niestety pod żadną postacią...
Tamirko, ale się usmiałam z tej "Wielkookiej " :diabel :diabel :diabel A gdzie Ty mnie widziała????? Co do kolędy i księzy, to już sie wypowiadałam. Widzę, że skoro Ty też rozwódka, to możemy sobie piątkę przybić :fallinlove
Aga, daj Ty sobie spokój z bankiem pocztowym. Też miałam z nimi przejścia...badziewie jedno... No i kabelek musi jutro być!!! A co to z tym rodzinnym??? Mają podnieść??? :happy
Zanna kobito, Ty gnaj do lekarza a już tym bardziej, jak bejbi :) chcesz mieć!!!
Kasiu!!!!! Spóźnione, ale szczere życzenia zdrówka, szczęścia, kasiury, spokoju i spełnienia wszystkich, ale to wszystkich marzeń!!!!
Ostatnio zmieniony wt sty 06, 2015 11:34 pm przez lobelia85, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki...

Obrazek
r****

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: r**** »

Culagula pisze:Mogę być i Caligula, wsio ryba. Wiesz co? My tu spotykamy się wirtualnie zeby sobie porozmawiac, poopowiadac bo sie lubimy i mozna by rzec nawet przyjaznimy. Nie potrzebujemy aby nam cisnienie podnosic. Mam dla Ciebie małą radę. Zaloz nowy watek i tam pisz swoje przemyślenia odnosnie wiary. Kto będzie chcial to wejdzie, poczyta, moze i odpisze. Bo ten watek zalozylam w innym celu.
Ja nie odpowiadam Culagulo za Twoje ciśnienie i emocje. Ale do Twojego życzenia się dostosuję. Wątek jest o rozważaniach, nie sądziłam że tu trzeba się wpisać w narzucone z góry tematy. Podobno na tym forum świetnie się dyskutuje, więc się do dyskusji dołączyłam. Ale widzę, ze ona ma sztywne ramy poza które nie wolno wychodzić. Nikogo nie oceniłam, nie obraziłam, wyraziłam tylko swoje zdanie. Jednak widzę, że tolerancja jest szeroko i często wywoływana do tablicy ale wtedy gdy to komuś pasuje. Zmykam.
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

No ja widze ze u ciebie z tolerancja jest ciężko skoro oceniasz ludzi po tym czy sa rozwodnikami czy nie, czy maja ślub koscielny czy nie. Te twoje rozważania czytalo sie jak kazanie zakonnicy. Kazdy ma prawo do swojej wiary i niech sobie ją praktykuje jak chce oczywiscie w stosownych ramach.
A wątek zalozylam w zupelnie innym celu... My sie tu nie oceniamy czy ktos chodzi do kosciola czy nie. Lubimy sie takie jakie jesteśmy i trzeba sie umiec wbic pomiedzy znające sie osoby a nie od razu wymadrzac sie i pokazywac: ja wiem najlepiej a wy mnie sluchajcie. Owszem, kazda moze miec odmienne zdanie ale my to szanujemy i na tym koniec.
Pobylabys z nami dluzej to bys sie przekonala. Po prostu źle zaczelas. I skoro większość jest przeciwko twojemu zdaniu to chyba cos w tym jest...

Martuniu no myślalam ze zaginelas... Oj mozesz sobie z Halinka rękę podac z tym pechem...
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Środa puka mrozem w okno i do pracy wygania.
Pora wrócić do normalności, o ile środa może być normalna.. ;-)
Martuniu! Widziałam Cię oczami wyobraźni i tak mi pod pasowało, że ślipka masz wielkie i urokliwie.. :)

Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć.
(Coco Chanel)

Środy wysokich lotów Wam życzę! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
r****

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: r**** »

Culagula pisze:No ja widze ze u ciebie z tolerancja jest ciężko skoro oceniasz ludzi po tym czy sa rozwodnikami czy nie, czy maja ślub koscielny czy nie
Nie. To u Ciebie jest z nią źle. Mnie ni ziębi ni parzy czy ktoś ma ślub koscielny czy nie, w końcu to nie moje życie i nie moje wybory. Głos zabrałam w kwestii przyjmowania przez ludzi, którzy ,,psioczą'' na kapłanów i Kościół księdza po kolędzie. A ze dyskusja potoczyła się dalej, to ja nikogo nie zmuszałam do jej kontynuowania. Mało tego, wspomniałam, żeby Tamira nie odpowidalała jesli uzna, ze nie chce. Więc nie zrzucaj na mnie odpowiedzialności za kontynuowanie dyskusji. Wiesz...jak jest się nowym na forum....to cieżko przejść pzrez wszystkie tematy i ocenić co warto w danym wątku napisać, co nie. Prawdę mówiąc nigdzie dotąd nie spotkałam się z takim dyktatem jak w temacie przez Ciebie założonym. Zaczyna się on od ,,rozważania...'' wiec myślałam, że prócz ,,dzień dobry....dobranoc.....i .....dziś u mnie wspaniale...'' temat na który zwróciłam uwagę można pzredyskutować. Ale nie można.....Na księzy można niepochlebnie pisać, na sąsiadów przygotowujących się do wizyty kolędowej również.....ale ani kroku dalej bo się człwoiek spotka z powszechnym obuzreniem :) I go z wątku wyrzucą.....niech sobie pójdzie i pisze gdzie indziej. Bardzo miła gościna, oj bardzo.... :roll:
Culagula pisze:Po prostu źle zaczelas.
Wiesz....nie przywykłam by mówić w życiu i zachowywać się pod dyktando i oczekiwania innych. Mnie również albo się lubi taką jaką jestem albo nie. Nie jestem zakompleksioną osobą, która słodzi gdzie może by zyskać akceptację i sympatię. Szukałam forum gdzie sobie można pogadać na RÓŻNE tematy, nie te narzucone pzrez bywalców forum. A przyjaźnie zawieram w życiu realnym, nie wirtualnym.
Bardzo niemiło się zrobiło. Z mojej strony to wszystko. Nie będę Ci zaśmiecała wątku. Moderacja jeśli uzna to za offtop, niech usunie moje posty.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość