Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Hadassa »

Tamirko powinnaś pisać opowiadania ;)
Czekam więc na ciąg dalszy i wracam do pracy...
zdrówko powiedzmy że ok ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Tygrys »

Witajcie.
Tamirko, dobrze, że już jesteś :). Czekam na dalszy ciąg historii. Uwielbiam Twoje opisy :). Jak się czujesz?
Halinko, jak przygotowania do wyjazdu? Mała już lepiej?
Moniś, co u Ciebie i maluszka? My sporo ubranek kupiliśmy w Pepco. Tanie i całkiem dobre się wydają. I takie śliczne :).
Kasiu tak skoro świt i już takie prace...podziwiam. U mnie na szczęście mąż okna myje - jakoś dobrze mu to wychodzi, to ja się nie wyrywam :)
Aga, masz zacięcie do tej siłowni.
Natalia - a badania jakieś robiłaś już? czy tylko podejrzenie póki co?
A u nas: wczoraj na usg połówkowym byliśmy, wszystko ok z Adasiem. Już 300gr waży, już za duży żeby zmierzyć na raz. Ruchy - to czułam już ze trzy może cztery razy takie delikatne łaskotanie - chyba to ruchy były. Lekarka mówiła, że głęboko się schował, może też przez to delikatniej odczuwam. W ogóle łobuz z tego mojego maluszka, bo u lekarki się kręci, rączkami zasłania buźkę i ciężko mu zdjęcie zrobić. Wczoraj na tym usg jakieś wyraźniejsze się udało zrobić, ale chyba spał maluch, bo taki spokojniejszy był. No i mija połowa ciąży - teraz już z górki :)
Miłego dnia
Awatar użytkownika
nutka23
Miła Kobietka
Posty: 56
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 12:48 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: nutka23 »

Tygrysku na razie mam podejrzenie z cukrzycą. to super że wszystko dobrze u was no teraz będzie ci ciężko w upał w brzuszkiem.
Tamira a na co miałaś operacje?
Obrazek
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam , :D Wróciłam z wędrowania po mieście , pozałatwiałam parę spraw , skończyła mi się umowa na telefon stacjonarny , zmniejszyłam abonament na najniższy , będzie mniej do zapłacenia i to ponad 20 zł , poza tym musiałam wziąć upoważnienie do głosowania na prezydenta bo akurat mnie tutaj nie będzie , kurcze jak to długo się załatwiało :( Obiadek już zjedzony i teraz będzie kawusia :)

Małgosiu , no cudownie nam napisałaś , ty masz zdolności do pisania książek ,marnujesz się , pisz , pisz a my z wielką ochotą i radością będziemy czytać ale ciąg dalszy kiedy to będzie ???? przeboje były , to taka nasza rzeczywistość , jak się dzisiaj czujesz ??/ uważaj i nie przeciążaj się .

Kasiu , no to wczoraj teściowa pojechała do sanatorium i dała już znać jak jej tam podróż minęła ?//

Agatko , to jeszcze bardzo dużo masz tej pracy , ty masz porzeczkę czarną ??

Agnieszko czy już po ćwiczeniach ???

Elizo , wasz Adaś już popukał do was ??/ super to uczucie , Natalka już dzisiaj nie ma gorączki więc cieszymy się że tak szybko jej minęło .U mnie też okna myje mąż , i to mu bardzo fajnie wychodzi :)

Natalko , ja kiedyś też na pęcherz chorowałam i to okropnie ale teraz poszło już w zapomnienie , całe szczęście bo ból jest wstrętny .
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejktu
Ale miałam z rana niespodziankę wchodzę a Tamirka,brakowało mi strasznie Twoich cytatów no Ciebie.
Cieszę się,że już jesteś no i,że mimo naszej służby zdrowia poszło szybko i sprawnie?????
No i Zana się odezwała kolejna niespodzianka,kurcze dużo masz tej polowej pracy,ja nie znoszę w ziemi grzebać.
Tygrysku ale miłe uczucie takie łaskotanie :) no i wieści super Adaś jak większość chłopaków rozrabia i robi psikusy chowając się
Moje mycie okien to jest nic w porównaniu z Agi siłownią,ale się zawzięła
Halinko obywatele z was super,jasne,że abonament obniżyć teraz mało się ze stacjonarnych korzysta
Teściowa dojechała,tylko droga ją zmęczyła,ale na razie bardzo jej się podobało
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

A ja owszem, po siłowni :)
Ale dziś jakoś nam się nie chciało i po 50 minutach stwierdziłyśmy że kończymy.
Pogoda niby ładna a tak wiało, że miałam normalnie mózg przewiany przez uszy. A tak fajnie by było...
Dziś w końcu ogarnęłam jedno urządzenie, na którym z początku mi nie wychodziło i tak na niego wcale nie wchodziłam. A dziś się uwzięłam i jak mi dobrze szło.... A to takie urządzenie, na którym powinnam najwięcej ćwiczyć bo na tym jednym przyrządzie najwięcej mięśni ćwiczy. Czułam i pośladki, i uda, i z tyłu plecy po bokach.... no idealne, aż jestem zła że wcześniej się do niego nie przekonałam.

A mnie teściowa wkurzyła, nawet o tym nie wiedząc.... to znaczy ona nie wie że ja wiem....
Bo wczoraj wieczorem przyszła do niej koleżanka, potem dojechał mąż, siedzieli jakoś do po 21 a ja wcale tam do nich nie szłam, byłam w pokoju.
Teściowa oczywiście powystawiała co miała bo ona gościnna, potem oni pojechali a ona sprzątnęła, naczynia powsadzała do zmywarki i poszła do pokoju. I słyszałam że dzwoniła do swojej przyjaciółeczki.
A dziś Marcel mówi że słyszał jak teściowa mówiła do tej przyjaciółeczki: "ja wszystko sprzątnęłam a królowa sobie siedziała"
Aż we mnie zawrzało....
Czy jak ona ma gości to mam stać za nimi jak kelner i im usługiwać a jak goście pójdą to po nich sprzątać?
No z jakiej racji? Może co innego gdybym siedziała z nimi a potem bym wstała i poszła. Ale mnie wcale z nimi nie było!!!!
I takie głupoty ona non stop na mnie gada.... a tamta we wszystko wierzy bo czemu miałaby nie wierzyć? I ja jestem ta najgorsza i w ogóle.
A potem w niedzielę stara dewota chodzi do kościoła, już na 40 minut przed mszą wyjeżdżają, jeszcze kościół zamknięty a oni już na parkingu stoją a ona potem jak anielica idzie do komunii!!!!!!!
Żeby kara boska na nią za to spadła....
I nie mówcie żebym ją olała bo mnie szlag trafia jak ona ludziom gada głupoty na mój temat a potem to idzie dalej i ludzie mają o mnie taką opinię że aż szczęka opada. Co ona ze mnie robi? Ja jej to kuźwa kiedyś wygarnę.... oj wygarnę....
sama szuka zaczepki....
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Pogoda niby ładna, słonko świeci ale potężnie wieje i normalnie głowę urywa... :o
Zrobiłam obiad, małe pranie i parę innych drobiazgów, a zmęczona jestem jakbym tonę węgla samodzielnie przerzuciła...
Aga! moje zdanie na temat Twojej teściowej znasz...ech...szkoda słów!
A za siłownię masz u mnie medal!!!
Nutka! a takiego tam tętniaka w głowie mam.. :roll:


cedeen CDN-u... :)
Ledwo jako tako opanowałam uporczywy szczękościsk, a już podbiegła do mnie młoda pielęgniareczka i rączo zabrała się do założenia venflonu oraz utoczenia sporej ilości mojej problematycznej posoki, a tych laboratoryjnych flaszek miała chyba z tuzin. Dlaczego nie zrobiono tego od razu na Izbie Przyjęć pozostanie dla mnie na zawsze tajemnicą. Żyły mam jakie mam i wiedziałam czym to pachnie, więc tylko uśmiechałam się miło czekając aż zacznie się tradycyjny już „taniec z żyłami”, modląc się w duchu żeby nie było za dużo przerw na reklamy. Po drugim nieudanym wkłuciu siostrzyczka bluznęła sobie od serca, co sprawiło jej niewątpliwie pewną ulgę, ale sytuacji nie poprawiło ani o jotę. Po czwartym ze łzami w oczach zawołała koleżankę do pomocy. W rezultacie leżałam na brzuchu z wykręconą prawą ręką na plecach i za szóstym razem siostrzyczki odniosły spektakularny sukces i pobrały mi krew w ilości małego wiaderka oraz zainstalowały venflon, co prawda w dziwnym miejscu ale skutecznie. Z podziwem patrzyłam na swoje ręce poobklejane fachowo plastrami, jakbym się z brzytwą na noże biła hi,hi.
Około południa dowiedziałam się, że nastąpiła zmiana planów i dzisiaj robiona nie będę, więc mogę spożyć spóźnione śniadanko albo, co tam sobie chcę, a tym samym uciszyć orkiestrę dętą, która w moich kiszkach głośne marsze wygrywała okropnie fałszując. Zanim jednak zdążyłam wypić herbatę i zjeść kanapkę przyleciał młody doktor i oznajmił stanowczo, że robić mnie będą jednak dzisiaj i jeść mi absolutnie nie wolno! Żesz nać urwana! Spory kawałek bułki z szyneczką stanął mi w poprzek gardzieli, a w żołądku zabulgotało nerwowo i bardzo żałośnie. Kroplówkę później przyleciała siostra oddziałowa z radosną nowiną, że alarm odnośnie mojej osoby z jakiś tam powodów został odwołany i zaraz dostanę normalny obiad, a nie posiłek w płynie kapiący miarowo z plastikowej butli. Jeszcze jej słowa pełzały po ścianach, a już na plecy oddziałowej wpadł lekarz dyżurny i odwołał odwołanie oddziałowej, a zakaz spożywania czegokolwiek twardo utrzymał w mocy. Stopień mojego wkur….zenia znacząco wzrósł o kilka punktów procentowych.
- Czy mogli by państwo ustalić jednoznaczne pryncypia, co do mojej osoby – powiedziałam cicho ale sycząco, a jad gęstą strugą skapywał z każdego mojego słowa - O wyniku demokratycznych wyborów życzę sobie być uprzejmie poinformowana, a kolejnej zmiany nie przyjmuję do wiadomości. Z podwórkowych zabaw pod tytułem „ciuciubabka” dawno już wyrosłam! – warknęłam nieskładnie oraz mało gramatycznie i wyszłam trzaskając drzwiami. Nie powiem...huknęło ostro... :P
No, ale i wkurzyłam się odrobinkę, bo ileż można w kulki sobie pogrywać… będzie, nie będzie, będzie, nie będzie, i co to niby ma być..?! Medyczny „entliczek, pętliczek na kogo wypadnie, na tego bęc”..?! „Stych nerf” poszłam w plener nie pytając nikogo o zgodę, a nogi same zaniosły mnie do kiosku z gazetami i nie tylko. A tam pierwsze, co wpadło mi w oko i rękę, to książka Katarzyny Bondy „ Polskie morderczynie”. Nomen omen, książka jak najbardziej na czasie, bo jak nigdy wcześniej bliska byłam popełnienia czynu zagrożonego paragrafem 148 polskiego Kodeksu Karnego. Spacer na łonie przyszpitalnego parku i soczysta zieleń młodych listków dobrze robi na system nerwowy i po niedługim czasie znacznie spokojniejsza wróciłam na oddział, gdzie czekała na mnie kolejna niespodzianka. A otóż dowiedziałam się, że pacyfikacja mojego tętniaka odbędzie się jednak dzisiaj i albo będzie to kolejna embolizacja, albo dołożenie stoili, albo założenie stendu. Czyli cholerny entliczek-pętliczek, a na co popadnie okaże się dopiero na stole operacyjnym. Na wszelki wypadek musiałam podpisać wszelkie możliwe kwity i przyjąć do wiadomości, że na dwoje babka wróżyła, ale mam się nie martwić, bo zawsze są dwa uda. Albo się uda, albo znajomi robią ekstra ściepę na wieniec… ;-)

cdn...
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

jeszcze, jeszcze, jeszcze....
tamirka, nie przestawaj...
nie, no.... odpocznij i pisz dalej bo mam niedosyt

Właśnie się dowiedziałam że teście jutro jadą do gdyni (teściowa sobie sztuczną szczękę robi więc tak tam non stop jeżdżą).... niedlugo będzie straszyć, jak będę brała szklankę do kawy to będę musiała dobrze sprawdzić czy coś tam się nie czai...
No ale będę miała spokój i sobie posprzątam, ale "zapomnę" odkurzacz schować, a co, żeby nie gadała że nie było sprzątane...
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Kasiu , własnie kończą mi się umowy i na komórkę i na stacjonarny więc musiałam zdecydować się na jakieś małe abonamenty , więc stacjonarny mam bo muszę ze względu na neostradę ,bo i tak jak bym musiała płacić za łącze , do tej pory miałam najwyższy abonament i umowa była na dwa lata , ale to podpisywałam jak jeszcze z teściową można było porozmawiać i to mi zdawało sprawę a teraz to już nie mam do kogo dzwonić więc zmniejszyłam do minimum a dzisiaj znowu po południu przedłużyłam umowę na komórkę w PLAY , i abonament mam za 33,82 zł w tym rozmowy za 204,24 zł do wszystkich operatorów , czyli bardzo korzystnie :) No głosować idę , a że będę na wyjeździe to takie zaświadczenie jest potrzebne , dostałam od razu na dwa głosowania ale myślę że będzie tylko jedno :)

Agnieszko ale masz zacięcie do tych ćwiczeń , uśmiałam się z twojego opisu o teściowej , no to jest dobra aparatka , czyli jutro cieszysz się swobodą , a odkurzacz zostaw pod drzwiami żeb go zauważyła ,

Małgosiu , piszesz cudownie , z wielkim zapałem to czytam,te twoje opisy , więc czekam na dalszy ciąg twojej opowieści o wyczynach z tobą w tym szpitalu , współczuję ci tego wielokrotnego kłucia , to jaką ty masz ta grupę krwi ??/
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Aniaaaaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 557
Rejestracja: ndz cze 23, 2013 3:14 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Aniaaaaa »

Dobry wieczór kochane :) co słychać ? Jak wam minął dzień ?
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Halinko! grupe krwi mam dość ciekawą oraz rzadko spotykaną.. ;-)
i żeby nie było, że zmyślam, oto dowód:-)

Obrazek

Klinicznych klimatów ciąg dalszy...

Popołudnie choć słoneczne dość szybko ustąpiło miejsca szarej godzinie i zmierzch przysiadł na parapecie, co było sygnałem do translokacji na salę operacyjną. Zanim księżyc na dobre rozpanoszył się na niebie znalazłam się w medycznym sciente fiction. Nawet nie będę próbowała opisać tego promu kosmicznego, który dla ludzi tam pracujących jest zwykłą salą operacyjną. Noooo.. jeżeli ona zwykła, to ja jestem Maria Callas i gram na ukulele! Na dzień dobry podeszło do mnie młodziutkie dziewczątko, śliczne jak z reklamy pasty do zębów i poinformowało mnie, że jest lekarzem, który na początek wykona mi angiografię. Prima aprilis czy co?! Żarty jakieś? Od kiedy, to kończy się gimnazjum równolegle z medycyną, bo na więcej niż 20 lat, to ta dziewuszka nie wyglądała! A może, to nowa metoda na ogłupienie pacjenta zamiast trywialnej premedykacji??
Stupor trzymał mnie wytrwale do momentu poszukiwań tętnicy udowej prawej. Lekarska małolata szukała i gniotła, gniotła i szukała, i ni cholery znaleźć nie mogła. Widocznie moja tętnica nie lubi być dźgana skalpelem i postanowiła zabawić się z młodą doktor w chowanego. Czort wie, jak długo by to trwało gdyby z odsieczą nie przybył facet postury dorodnego buhaja aczkolwiek przystojny. W dwie minuty tętnice znalazł i pani doktor w rąsie malutkie przekazał. Angiografię robi się „na żywca” bez żadnego znieczulenia, bo z niewiadomych dla mnie powodów wskazany jest kontakt słowny i wzrokowy z denatem, tfu! pacjentem. Przez tętnicę udową wprowadza się rurę na prowadnicy z kamerą na czubku i sprawdza co dzieje się w środku delikwenta. W każdym razie zabolało tylko przy wprowadzaniu tego czegoś, a potem to już denat nic nie czuje tylko może oglądać siebie od wewnątrz na monitorze wielkim jak stodoła. Jak chce, bo przymusu nie ma. Ja nie chciałam. I bez takich widoków miewam koszmarne sny. Sama sobą dodatkowo straszyć się nie zamierzam. W oczekiwaniu na wynik musiałam poleżeć na korytarzu drobne 40 minut z rurą w pachwinie i kroplówką wielkości wiadra do pojenia krów. Leżałam tak sobie bezproduktywnie i z nudów liczyłam plamy na suficie od czasu do czasu podkręcając kroplówę żeby szybciej zleciała. Sesja fotograficzna tętniaka wykazała niezbicie, że opcja założenia stendu wygrała w przedbiegach i w związku z tym trzeba mnie uśpić i to jak najszybciej. Dyżurny anestezjolog po wstępnych rewerencjach przystąpił do wykonywania zawodu wyuczonego ale szło mu nie sporo, bo pacjentka (czyli ja) nijak zasnąć nie chciała. Tak to jest, jak się pacjenta nie słucha! Ilość narkozy oblicza się i podaje w zależności od płci oraz masy ciała chorego. Rzadko, bo rzadko ale zdarzają się wyjątkowe egzemplarze i ja do nich należę. W przypadku mojej osoby narkoza winna być podana jak facetowi z wagą ponad 100 kg, każde deko mniej sprawi, że owszem! nawalona będę koncertowo ale na pewno nie zasnę. No i pan anestezjolog miał problem...
- a dlaczego pani nie śpi? – spytał mocno zdziwiony
- a czytał pan mojej papiery? – odpowiedziałam pytaniem na pytanie
- Aaaaa.. to pani! – ucieszył się jakby mu kto w kieszeń na smarkał i odetchnął z ulgą.
Zaserwował mi odpowiednią dawkę usypiacza i pan Profesor razem z uroczą asystentką zrobili co trzeba, a potem zostałam skutecznie wybudzona , co anestezjologa ucieszyło nad wyraz, bo kontakt z otoczeniem złapałam od pierwszego kopa. Bardzo szybko okazało się, że to wcale nie koniec i na razie poleżę sobie pod czymś, co z wyglądu przypominało mały spodek kosmiczny i dziwnie szumiało. A potem znowu dostałam ekstra szprycę i odleciałam w słodki niebyt anestetyków nowej generacji. Po prawie trzech godzinach lewitowania w narkotycznych oparach pojawił się długo oczekiwany klaps z napisem „koniec”. Jeszcze tylko wsadzono mi z dużą siłą kołek w pachwinę i szczelnie zabandażowano. Poczułam się prawie jak egipska mumia. Z góry Nefretete, z dołu Tutenhamon i tylko piramidy z wielbłądami brakowało. Ściśnięto mnie tak mocno, że czułam jak za przeproszeniem zadek w poprzek mi pęka , a noga usycha na zawsze. Jako wybrakowany, starożytny zewłok mumiowy miałam przeleżeć martwym bykiem 16 godzin mając do towarzystwa jedynie ów drewniany kołek i aparaturę z dużą ilością kabli i monitorów. W innym przypadku byłoby to nawet ciekawe doświadczenie, a tak musiałam grzecznie czekać pół doby żeby kołek swoją robotę rzetelnie odwalił i do powikłań nie dopuścił. Kołek okazał się być kołkiem bardzo pracowitym chociaż boleśnie upierdliwym, ale jakoś udało nam się wspólnie doczekać poranka, chociaż noc na sali pooperacyjnej w sporo atrakcji obfitowała ....

reszta jutro... :)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Tygrys »

Tamirko To ty wyjątkowy "egzemplarz" jesteś :).
A wstawili Ci te stendy i co dalej? On nie będzie się rósł czy jak?
Aga - zostaw odkurzacz, tak żeby się potknęła ;P. A nie możesz jej dać "delikatnie" do zrozumienia, że wiesz co ona gada na Ciebie?

Moja marudna teściowa wybiera się na dwa tygodnie do Polanicy od 1 maja. O ile pojedzie, bo z tymi jej wyjazdami to różnie. Zarezerwuje, zapłaci, a potem się denerwuje, przeżywa, zastanawia się czy będzie się dobrze czuć... i zaraz się źle czuje i nie jadą jak planowali tylko później albo i wcale.
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Słoneczko zaspało i ciągle szczelnie okrywa się kołderką z chmur...
Może później da się namówić na spacer po niebie, chociaż moje nogi przepowiadają deszcz... ;-)
Plan na dzisiaj mam dość napięty, ale mam nadzieję zrealizować go bodaj w połowie.. :)
A jak nie, to też świat się nie zawali..


Ludzie zwykle mają dwa powody, dla których coś robią:
jeden prawdziwy i jeden, który dobrze brzmi.

(P.J. Morgan)

Dobrego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Tamirko, no grupę krwi to masz chyba z kosmosu ;)
Eliza widzę zna się na tych medycznych sprawach bo ja nazwę "stendy" pierwsze słyszę a ona to nawet wie o co chodzi :)
Kurcze, żeby jedną operację opisywać 3 dni to trzeba mieć naprawdę niewyobrażalny talent. I to jeszcze tak opisywać że za każdym razem my żalujemy że przerywasz to już w ogóle. No żadna z nas by tak nie umiała. Napisałaby może w 5 zdaniach i tyle. I na pewno nie tak ciekawie :)
Kurcze, ja aż mam strach się z Tobą spotkać bo nie umiem tak barwnie mówić.... chyba że tylko Ty będziesz opowiadać a ja będę z zachwytem słuchać :)

Eliza, ja właśnie chciałabym dać teściowej do zrozumienia że wiem o tym.... ale kurcze jak? żeby usłyszała jak ja mówię: "no przecież ja królowa jestem".... tak niby przypadkiem to usłyszała choć ja bym mówiła celowo ;) ale jak, do kogo..... ale myślę że jej i tak by się nie zrobiło głupio....

Pogoda jak już Tamirka mówiła, słoneczko skryło się za chmurami, choć wczoraj przed ósmą było 9 stopni i słońce a dziś też 9 ale bez słońca.

Miłego dnia dziewczynki :)
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Aga! nigdy nie ukrywałam, że jestem "normalna inaczej", zwłaszcza gdy chodzi o sfery medyczne, a moja grupa krwi jest tylko jednym z licznych na to dowodów... ;-)
Co do pisania... kiedyś mądry lekarz psychiatra zalecił mi opisywanie własnych przeżyć i emocji jako formę terapii i trafił w dziesiątkę:-) Uczucia i emocje ubrane w słowa nabierają innego wymiaru i łatwiej się z nimi uporać. Opisując Wam swoje szpitalne pierepały wyrzucam z siebie cały stres i strach związany z operacją, szpitalem itd.
Poza tym Ty też ciekawie opisujesz swoje przygody, nie tylko z teściową.. :) lubię Cię czytać i tylko czekam, kiedy skończy się Twoja święta cierpliwość do tej kobiety.. :) A odkurzacz na samym progu bym postawiła żeby broń Boże go nie przeoczyła.. :P

Klinicznych klimatów następny odcinek...
Sala pooperacyjna szumnie zwana OIOM-em czyli Oddziałem Intensywnej Opieki Medycznej pachniała nowością i wyglądała całkiem jak z zachodniego prospektu, ale cała reszta, to już istny Meksyk.
Leżałam gapiąc się w sufit z nogą wyprostowaną na baczność, jarzeniówki waliły po oczach, radio po uszach muzyką reggae, a do tego wszystkiego aparatura ratująca życie błyskała, popiskiwała i od czasu do czasu wyła przejmująco. Pielęgniareczki, dwie sztuki luzem i jeden męski pielęgniarek z upodobaniem walili drewniakami w podłogę, bo biegali w te i wewte, jak to na OIOM-ie przy stanach ciężkich bywa. Hałas, jak w rumuńskiej rodzinie albo na Dworcu Centralnym w trakcie przebudowy!! Innym chorym zwisało to globalnie, bo w nieprzytomność udali się niechcianą, ale ja z godziny na godzinę coraz większy mord miałam w oczach!
Ani pospać, bo co zapadłam w nerwową drzemkę, to zaraz włączał się rękaw ciśnieniowy i głośno obwieszczał światu, że moje ciśnienie jest w dalszym ciągu jakby słabo obecne, ani pogadać, bo personel zarobiony, współspacze mało kontaktowi, a na telefon założony szlaban absolutny, i ani się ruszyć, bo zakazano! Do bani z takim na ramię broń!! W dodatku przynależna do mnie aparatura najwyraźniej mnie nie polubiła i dawała temu wyraz włączając, jak nie alarm, to inny sygnał dźwiękowy mocno dający po uszach. W pewnym momencie rozkrzyczała się tak rozpaczliwie, że przyleciał zaspany lekarz i zgłosił ciężką pretensję:
- to nie możliwe żeby pani prawie wcale ciśnienia nie miała! – z niedowierzaniem patrzył na pulsujący monitor – i była przytomna…
- niemożliwe, to jest dostać sraczki z głodu – odpowiedziałam uprzejmie – czyżbym przeoczyła swoje zejście śmiertelne, a z panem rozmawiam siłą rozpędu?
- no, ale coś tu jest nie tak.. – gapił się na moje parametry, jak nie przymierzając żaba na piorun i myślał intensywnie. W końcu wpadł na genialny pomysł i kazał dokładnie sprawdzić wszystkie kabelki i inne elementy medycznego sprzętu, który choć nowy pewne usterki wykazywał niezbicie.
Przeleżałam tak martwym bykiem kilkanaście godzin z nogą wyprostowaną niczym świeca gromniczna i kołkiem do towarzystwa. Zadek zdrętwiał mi kompletnie, kołek wrósł w biodro na zawsze, a co kręgosłup miał do powiedzenia, to już wolę zmilczeć, bo żadna cenzura takiego wyklinania nie przepuści. Wrogowi nie życzę!!
Człowiek to jednak dziwne urządzenie skoro potrafi różne takie rzeczy wytrzymać nikogo po drodze nie zabijając.... Poza tym nie mogłam pozbyć się wrażenia, że śliczny Pan Profesor niezły „szmonces” na mojej osobie uskutecznił ponieważ żadnego gmerania w czerepie nie odczuwałam. Gdzież te stendy do cholery skoro niczego nie czuję?! Chyba powinnam coś czuć? Takie dodatkowe wyposażenie rozumku powinno być raczej odczuwalne, wszak czyż nie?!
A kiedy w końcu pozwolono mi wstać okazało się, że chociaż bardzo chcę, to wcale nie mogę... Jedna noga wiotka niczym troczek u kaleson, druga sztywna, jak pal Azji i w żaden sposób nie są ze sobą kompatybilne. Zero współpracy ! Co się namęczyłam, to moje i ludzkie słowo tego nie opisze, ale w końcu namówiłam własne kończyny do początkowo szczątkowej aktywności, która z każdą godziną rosła i umożliwiała mi samodzielne poruszanie się w dowolnym kierunku. O ile pijackie chassé połączone z kaczym pas de bourree można nazwać chodzeniem…
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :D . U nas nadal ciepło i słonecznie :) oby tak dalej było , :) mam plany duże a czy coś z tego wyjdzie to nie wiem , bo leń jest silniejszy :( dzisiaj po południu piekę bagietki , wyszperałam nowy przepis , więc go wypróbuję , muszę podwinąć spodnie od dresów , bo teraz rozmiarówki są tylko na wysokie osoby , kiedyś było według wzrostu a teraz to wszystko robią sztampowo :(

Małgosiu , chylę głowę przed tobą , jesteś wielka , silna psychicznie , bo ja chyba bym już siedziała w kącie i użalała się nad sobą , :( jesteś cudowna osobą , super że mogłam ciebie poznać i będę brała od ciebie przykład ,nawet opisałaś nam to z humorem ,miałaś przeboje okropne , no brak mi już słów , z przerażeniem to czytałam , dałam nawet to przeczytać mojemu mężowi i chyba nie masz mi to za złe , ale niech zobaczy jakie to ludzie mają przeboje , ile idzie przetrwać w życiu i się nie poddawać ,jesteś wielkim wzorem dla nas wszystkich , :kiss2 :kiss2 No grupę krwi masz chyba unikatową , tak się zastanawiam czy wiele osób taka ma , bo w razie jak byś musiała dostać krew to czy ona by była dostępna ??/ kurcze nie znam się na tym :(

Elizo , twoja teściowa wyjeżdża w tym samym terminie co ja , czy też na rehabilitację ??? będziesz miała okazje ja tam odwiedzić a zarazem zwiedzić Polanicę

Agnieszko , księżniczko ,upajasz się już swobodą??? Masz rację Małgosia cudownie pisze , aż sama mam obawy jak by w realu z nią rozmawiać chociaż przez telefon tego człowiek nie odczuwa , bardzo fajnie i swobodnie się z nią rozmawia (Małgosiu , widzisz obmawiamy ciebie :kiss2 )
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Halinko, ja królowa a nie księżniczka :)
Odkurzacz stoi "zapomniany" w salonie ale na samo wejście do domu postawiłam "zapomnianego" mopa z wiadrem, że dopiero co podłogę umyłam :)
I obiad z dwóch dań bo i zupa i racuchy drożdżowe a jeszcze w piekarniku ciasto siedziało.

A jeszcze sąsiadka dzwoniła czy bym przyszła jej pomóc kroić do lecza to zaraz pójdę. I nie wiem czy sobie dziś siłowni nie daruję bo od samego rana robiłam i jestem już zmęczona.
Niby tylko zupa, placki i ciasto no ale ile trzeba się przy tym nachodzić (a to do piwnicy po jajka, a to po włoszczyznę, a to ziemniaki przynieść, do sklepu po drożdże polecieć) a ile zmywania, bo tu mleko podgrzać, a tu roztopić masełko,a tu rozczyn a tam ciasto wyrobić, tu oddzielić białka od żółtek, tu budyń do ciasta ugotować a tam masę serową zrobić i cała kupa zmywania w międzyczasie.... Przed 12 ciasto wstawiłam do piekarnika, racuchy rosły a ja się wzięłam za odkurzanie i mycie podłogi, wtedy akurat Marcel wrócił to racuchy smazyłam.... i tak w kółko.
Teraz idę do Zosi kroić leczo, może potem dostanę w słoiczku :)
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Tygrys »

Aga to Ci dzień pracowicie zleciał. Powiedz jej może przy okazji jakoś tak delikatnie i wprost, że "królowa" posprzątała.
Halinko moja teściowa tam jedzie na wczasy. Na rehabilitację to chodzi tylko do jednej we Wrocławiu, bo inni lub w sanatorium to nie bo mówi, że jej zabiegi szkodzą. A tu na miejscu to wie co może.
A Polanica to jakoś nie bardzo mi się podoba, byłam tam chyba za trzy lata temu. Ale jak będzie trzeba jechać to się pojedzie, bo tez nie wiem czy ją teściu będzie zawoził czy mój maż będzie musiał jechać z nią lub po nią.
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Witam słonecznie.
kurna napisałam się jak głupia i znikło.
Tamirko pisz pisz pisz,czytam Cię jak najlepszą książkę,chociaż Twoje przejścia ani miłe ani przyjemne nie są.
Halinka ma rację powinnyśmy brać przykład z Twojej pogody ducha.
Mam pytanie skąð u Ciebie taka grupa krwi????wrodzone????czy spowodowane zabiegami medycznymi????
Halinko teraz wszystko sztampowo,ciuchy,buty,kiedyś były połówki,tegość buta była a teraz są ale mało i drogie.
Aga królowo :D może to było o kolezance a nie o Tobie
Jaki placek robiłas
Jak masz mało sprzątanie zapraszam do mnie
Młody ma dziś zakończenie roku.
Mała w maju jedzie do Wrocławia do zoo,manufaktury słodyczy i MC Donalda
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Dzień zbliża się ku końcowi , mało co zrobiłam bo tylko podwinęłam rękawy w polarze ,ugotowałam obiad ,była rybka dorsz pieczony ,surówka z kapusty kiszonej , ziemniaczki a zupa to był żurek z jajeczkiem , :) jedno pranie zrobiłam, zmywarkę zapełniłam i się zmywa a teraz już zarobiłam ciasto na bagietki , za pół godziny będę piekła , czekam na Monisię , przyjdzie po termometr bo Natusia zbiła a ja mam podwójnie, więc jeden jej dam , obeszła apteki i nigdzie rtęciowych już nie ma bo zostały wycofane a one są najdokładniejsze , od razu mi przymierzy spodnie dresowe i będę podwijać , oglądnęłam film o Paganinim Uczeń diabła , piękny , to było dla relaksu . :)

Agnieszko , jak tam minął ci dzień , ??? zauważono twoje starania ??? przyślij mi trochę tego ciasta , :D Racuchy z jabłkami u mnie były w środę , lubię je :) tylko to smażenie mnie wkurza bo to trzeba stać i pilnować :(

Kasiu , fajna ta wycieczka Julci , manufaktura smaku to super sprawa , tam nawet można nauczyć się jak robić ekologiczne cukierki , te teraźniejsze ubiory tez mnie wkurzają , teraz nic się nie opłaca a przedtem to było bardziej ekonomicznie , bo jak ja teraz muszę niekiedy aż po 30 cm obcinać i wywalać bo za długie, to policzyć ile można materiału zaoszczędzić , wielkie marnotrawstwo :( Kiedy ta matura u Marcinka ???

Elizo , w Polanicy to ja byłam wieki temu , i mi się podobało , a teraz to na pewno unowocześniono ,te pijalne wód były fajne , poza tym to parki były piękne , :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Kasiu kochanie nie mam za mało sprzątania.
O 12 umyłam podłogę a teraz wygląda jak przed myciem. Nie wiem co ona tam robiła. Gdybym tego wiadra i mopa nie postawiła przy wejściu to by powiedziała że królowa nic nie robiła.
Nie, to nie było o koleżance bo ona sprzątała jak już koleżanka poszła a nie jak jeszcze była.
Ciasto robiłam tak zwane Hali, kruchy spód, na to budyń czekoladowy a na to warstwa serowa i polewa. Marcela ulubione :)

Tamirko, powiem Ci, że Kasia tak Cię pokochała, że płacze że to ja się z Tobą spotkam a nie ona. A ja się z nią znam 4 lata i ze mną spotkać się nie chce. Do Ciebie by leciała chociażby na miotle ;)

Jutro teście jadą na 60-tkę do kuzyna, ale jakoś dziwnie bo na godzinę 16, może to tylko obiad i ciasto, bez tańców... Bo taka wczesna godzina?
Ale pojadą szybciej bo jeszcze wstąpią do szpitala.
Mąż tam był dzisiaj to przecież ten Henio to taki że nic nie wie. Tylko wie że do poniedziałku zostaje na pewno i że mu ciśnienie strasznie skacze. Ale co z brzuchem to nie wie. Może jutro teść się dowie bo jest upoważniony do informacji.

No a ja poszłam do sąsiadki pomóc kroić leczo, to oczywiście był pretekst abym przyszła na kawę bo obrałam i pokroiłam pieczarki i kiełbasę i to wszystko. Potem wzięłam jej starszą córkę i chłopaków, zawiozłam ich na trening a my poszłyśmy na siłownię.
Szczerze mówiąc nie chciało mi się i gdyby Julka nie chciała iść to ja bym też nie szła.
Najlepiej z rana, po południu człowiek zmęczony to się ćwiczyć nie chce. Po pół godzinie już mi się nie chciało ale szłam dalej..
I dziś normalnie wszystko mnie boli po tym przyrządzie. Wchodziłam na niego w sumie 4 razy i serię po 100 robiłam a to zajęło mi ok 5 minut, taka jedna seria. A kurcze wszystkie mięśnie "chodzą" na tym. To jak piszą imituje jazdę na nartach, coś takiego jak Justyna Kowalczyk, nie jazdę tylko takie chodzenie plus ręce.
Jak ja na tym będę ćwiczyć cały miesiąc to różowa sukienka z komunii będzie mi za luźna ;) ;) ;)

Eliza, siedziałam teraz z teściem przy stole, teściowej nie było i ja coś tam mówię: królowa coś tam..... a on co za królowa? A ja no że teściowa o mnie mówi królowa.....
I tak dopytywał że mu powiedziałam dokładnie co i jak. A on już jej to powtórzy i jeszcze ją ochrzani..... I dobrze, niech wie że ja wiem że mnie obgaduje.

Halinko, kurcze jak będziesz na "wczasach" to nie będziesz do nas pisać? Czy tam będzie jakiś dostęp do komputera? Tak długo będziemy bez Ciebie?
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Halinko! nie zawstydzaj mnie plisss... wcale nie jestem ani taka wspaniała, ani ze mnie żadne "bógwico", ot! tak mi w życiu przypadło, że różne choróbska żyć beze mnie nie mogą i wychodzi na to, że jestem kołem zamachowym rodzimego postępu medycznego... ;-) Na szczęście charakterek mam na tyle paskudny, że dość szybko wszelkie "doły" i "załamki" przechodzą w konstruktywną wściekłość podszytą odrobiną humoru i optymizmu, bez którego niewątpliwie już dawno zmieniłabym się w jęczącą kupę zasmarkanego nieszczęścia. I spora w tym zasługa Miśka, który potrafi rozśmieszyć mnie zawsze, wszędzie i każdej porze.. :)
Aga! wielkie chapeau bas! toś się narobiła dziewczyno! podejrzewam, że to nieobecność teściowej dodała Ci skrzydeł.. :D
Twoja determinacja i konsekwencja w temacie ćwiczeń - to dopiero jest wzór do naśladowania! Jak tylko stanę na cztery łapy, a konowały pozwolą, to pójdę w Twoje ślady.. :D
Kasiu! obecny skład mojej krwi, to wynik kilku transfuzji, które mi zafundowano przy okazji innych przypadłości i teraz w razie "W" może być drobny kłopot, bo taką grupę trzeba laboratoryjnie spreparować, niestety.
Kasiu, Katarzyno! A jaki to problem zrobić sobie Zlot Czarownic? Na przykład u mnie? W jakiś weekend?
DZIEWCZYNY! ODPALAJCIE MIOTŁY I PRZYBYWAJCIE!!! Tak chciałabym Was uściskać!
Tygrysie! jak tam dzisiaj Adaś?

Przez 3/4 dnia było pochmurno, a teraz pod wieczór zrobiła się prawdziwa wiosna!
Wyobraźcie sobie, że zadzwonił do mnie pan Kier, niby pytał o zdrowie ale tak na prawdę chciał żebym na chwilę wpadła do pracy, bo dziewczyna, która mnie zastępuje ma kłopot z jednym klientem....
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Tak myślałam Tamirko,że to transfuzje
Aga zazdrośnica z Ciebie jest :)))))
Sabat na miotłach kto wie jak będę blisko to nie omieszkam zawiadomić.
Tygrys u mnie tak samo robi ojciec,mają jechać do sanatorium termin się zbliża,jest nadzieja że ok czerwca pojadą.
No i zaczęło się wydziwianie,bo czy będzie pogoda????czy standard odpowiedni???? jak mu dają jakąś dziurę to nie jedzie.
No nie zdzierżyłam i mówię po co kolejkę zajmuje,ludziom tyłek zawraca????a jak ma hrabioskie wymagania to kasa w zęby i wymagania można mieć wrrrrrr
No i znów afera jest.
Aga sorki zrobiłas jak teściowa jedna pani drugiej pani powiedziała o tej trzeciej :)prosto w oczy jej mów a nie
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Kasia Ty wiesz co by było jakbym jej prosto w oczy powiedziała?
To by się skończyło nie tym że ona na mnie gada tylko wszystko byłoby moja wina, wszystkie żale by wyszły, awantura na calego i w ogóle szkoda zachodu.
A tak teść jej powie i jestem ciekawa jak ona potem będzie się do mnie zachowywać wiedząc że ja wiem...

Widzisz Tamirko, Kasia do Ciebie bardzo chętnie....
My się spotkamy same, we dwie, a jak Kasia chce z daleka ode mnie to trudno. Bo Kasia mnie lubi, jestem jej nałogiem ale tylko z daleka....
A zacięcie do siłowni to ja sama w sobie podziwiam bo tak bardzo jak dziś mi się nie chciało a ja poszłam i godzinę ćwiczyłam to dla mnie było mistrzostwo świata. I aż jestem dumna z siebie....
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Aga może i by była :)
Ale znasz mnie na tyle,że wiesz,że nie owijam w bawełne a kiedyś dawno temu mój ojciec przychodził do mnie i mówił bo K(mój Mąż) to i to powiedz mu.
A figa z makiem mówię masz coś chcesz coś sam idź i załatw podstawówka się skończyła.\,czas dorosnąć.
Dlatego mam mało przyjaciół ale takich od lat.
Z siłownią podziwiam,a co to za urządzenie takie ala irbitrek???
Bartoszewski zmarł kurcze szkoda,człowiek haryzmatyczny ,jaki rozum pozazdrościć
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość