Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Wczoraj oprócz rozpakowywania, prania, porządkowania etc. zdążyłam zrobić dżem z moreli, które przywiozłam spod Poznania (5zł/kg), a tu niespodziewani goście do nas zawitali. Znajomi będąc przejazdem wpadli na kawę i pogaduchy, które przeciągnęły się do późna i teraz ziewam straszliwie.
Kasiu! jestem niepocieszona, że minęłyśmy się w czasie! Fajnie byłoby się spotkać, a nawet mini zlot sobie zrobić, bo przecież Aga do Gdyni też ma "żabi skok". Mam nadzieję, że co się odwlecze, to nie uciecze i niedługo znowu będzie okazja na "babski sabat" z polskim morzem w tle... :)
Gratuluję nowej pracy!! Czy to ta, o której napomykałaś wcześniej?
Gusiu! Meble super i w moich klimatach! Bardzo się cieszę, że masz już swoją kuchnię, w której nikt nie będzie Ci "mieszał w garach"!
Aga! jak Twój ząbek po wstępnym leczeniu? I mnie nie ominęła stomatologiczna przygoda na wyjeździe, ale o tym później...
Co do Malborka, to tam faktycznie do zwiedzania jest tylko Zamek, ale praktycznie cały dzień jest na to potrzebny. Bilety są dość drogie, knajpy wokół Zamku też do tanich nie należą, ale są punkty gastronomiczne typu grill, rożen i tam ceny nawet przystępne. Spędziliśmy na Zamku prawie cały dzień i lekko licząc ok. 200 zł poszłoooooo..... :P
Halinko! widzę, że i Ty w wakacyjnych rozjazdach jesteś! Dużo nie brakowało żebyśmy wpadli do was na kawę... ;-) Niestety Wysoki Sąd skutecznie namieszał nam w planach... :)
Saszka! Co tam u Ciebie??
A jak tam nasze "ciężaróweczki"??
O Adasiu doczytałam, a co u mojej Gabrysi???

Lecę powalczyć z wtorkiem, postaram się zajrzeć wieczorkiem... :)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Tamirko, no dentysta na wyjeździe....to musiało być grubo....
ja biorę antybiotyk i po bólu nie ma już śladów. Teraz w czwartek mam wizytę.
Co do Malborka to tak właśnie myślałam że ze 100 zł na osobę trzeba liczyć, to u nas już 300.
Morele powiadasz.... uwielbiam.... dżemu chyba nie jadłam, no, może najwyżej kiedyś kupny ale nie przypominam sobie, chyba prędzej brzoskwiniowy. Ale uwielbiam morele jako świeże owoce.
Mąż przywiózł wczoraj ok 3 kg wiśni, chciałam je wypestkować, zalać lukrem i mieć potem do ciasta. Wyszły mi 4 słoiki, z czego dwa mi się nie zamknęły, zamieniłam nakrętki, znów gotowałam i jeden się zamknął a drugi nie. Przelałam do innego słoika, znów wstawiłam do gotowania a tu się gaz skończył. Akurat usmazyłam na masełku wczorajsze ziemniaczki, chciałam podgrzać sos i lipa. Zjedliśmy z Marcelem same ziemniaki, dobrze, że Marcel takie uwielbia i nawet wolał bez sosu.
I teraz nie ma komu jechać po butlę. Tu we wiosce mają, ale one jakoś krótko trzymają, najlepsze są te ze stacji paliwowej. Ja nie pojadę bo potem muszę jeszcze jechać z Marcelem na trening a mam paliwa tylko na jeden wyjazd. Teść nie pojedzie bo on już zjadł wcześniej obiad więc go już nic nie interesuje. No szkoda, że wcześniej ten gaz się nie skończył, zanim on dostał obiad, to by zaraz jechał.
Może jak mąż będzie wracał i zadzwoni, że mam już wstawić ziemniaki to mu powiem że gazu nie ma i kupi....
Nie wiem tylko co z tym jednym słoikiem wiśni... szkoda, że nie wlożyłam do 3 słoików tylko rozłożyłam na 4.
Tylko się narobiłam (bo ręcznie pestkowałam, nie mam drylownicy) i co teraz z tym sloikiem.
Gdyby wytrzymały w lodówce 2 tygodnie to na Marcela urodziny bym zrobiła Fale Dunaju z nimi, ale kurcze wiem czy wytrzymają?
Awatar użytkownika
Kinga88
Super Gaduła
Posty: 1209
Rejestracja: wt wrz 02, 2014 10:28 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Kinga88 »

Cześć kilka tygodni temu pisałam po sąsiedzku przy kawie .. tak czytam Calagula Twój past... bardzo musiałaś się napracować przy tych wiśniach ... jeśli mogę Ci doradzić to ja wiśnie mrożę są dobre też takie do ciasta.. a jak nie to przetrzymaj słoik w lodówce, pewnie wkrótce będziesz mieć gaz to udo uda Ci się go zagotować
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Tamirka, tesknilam :))))
U mnie ok. Leniwie, corcia daje do wiawatu mocno.
Co do Malborka byłam, pieknie tam. Flombork tez ladny:)

Malinka dziekuje za przepis:)
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Kinga, wiesz, że ten słoik stał w tej gorącej wodzie (bez gotowania) i się zamknął? Ha ha, aż nie wierzyłam :)
Ja kiedyś też mroziłam ale z pestkami i wtedy do ciasta nie bardzo bo trzeba uważać na pestki. Czasem się zrobiło z nich kompot ale przeważnie to ja sobie wyjmowałam trochę i zjadałam takie na pół zamrożone.... wtedy gdy chciało mi się owocu a nic nie było.

Kurcze, Aga, to ja mam tak blisko (no, w porównaniu np z Tobą to rzut beretem) do Malborka i tam nie byłam :(
We Fromborku byłam w podstawówce ale nic nie pamiętam....
W Krakowie byłam, w Przemyślu byłam a w Malborku nie....
Mi się podobał zamek Książ, w okolicach Świebodzic, moja ciocia ma mieszkanie, z okna którego widać górę z zamkiem.... cudny widok..... jakoś tak chyba do VII klasy szłam jak w wakacje tam byłam u cioci.... i z kuzynką szłyśmy na skróty pod górę lasem....
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Wróciłam z Wrocławia , rano wyjechaliśmy do stomatologa,mąż miał dzisiaj zamówioną wizytę , później byliśmy zaproszeni na grilla do kuzynki i wreszcie jestem w domu :) Rano u nas było słonecznie a po godzinie 12 rozpadało się ,lało niemiłosiernie i dalej to taka była przeplatanka raz słońce a raz deszcz :( Jutro rano ja idę do internisty z moimi nogami , bo dzisiaj jest dobrze a dlaczego przez trzy dni miałam takie opuchnięte???? to dla mnie zagadka ;
Małgosiu , szkoda że do nas nie wstąpiliście :( a byliście tak blisko :( dżem z moreli jest cudowny w smaku , u nas morele drogie bo po 7 zł :( może jeszcze będą tańsze ,teraz szykuję się maliny , bo zrobię sok do słoiczków :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

cześć Dziewuszki!
Wtorek przeleciał, jak z propellerem i dopiero teraz zwolnił odrobinę. Istny worek ze znajomymi rozwiązał się nieoczekiwanie. Kolejni goście "przejazdem" wpadli do nas na minutkę i tak zleciało do tych pór wieczornych.
Pogoda szaleje burzowo i oczywiście nawałnica z piorunami musiała nas złapać akurat jak wracaliśmy od lekarza. Cóż było robić? zatrzymaliśmy się po drodze, bo strach było jechać, patrzę a tu Outlet milusi fajnymi ofertami kusi.. :) I tym sposobem jestem bogatsza o nowe spodnie, bluzkę w zarąbiste grochy i popielate wdzianko na każdą okazję.. :)
Aga! no, miałam trochę niezamierzonej "radochy" z dyskomfortem w okolicach paszczęki górnej i moja przyjaciółka podstępem zaciągnęła mnie do swojej dentystki, która tak wzięła mnie w obroty, że na samo wspomnienie "cuś" mi sie robi i ciary po plecach latają! :o Przy okazji dowiedziałam się, że mam leukoplakię i jutro lecę po skierowanie na wymaz, bo to podobno pilne, w sensie, że u mnie zaawansowane...
Tez przymierzam się do wiśni, ale zrobię chyba tylko trochę konfitur i może nalewkę...I chce upolować czarne jagody, bo dżemik od Ciebie śni nam się po nocach! :D
Halinko! Mieliśmy w planach wypad do Ciebie, ale dzień wcześniej Wysoki Sąd podstępnie sponiewierał alkoholowo mojego małża i nici z wyjazdu. Kac-gigant trzymał Misia półtora dnia i mowy nie było żeby nawet zbliżył się do samochodu.A potem moje stomatologiczne atrakcje do spółki z deską klozetową weszły nam w paradę i dlatego tym razem nie miałaś desantu z Kaszub... ;-)
Kurcze! muszę się zebrać i porządnie opisać nasz wyjazd, bo trochę się działo...
Saszka! też tęskniłam.. :kiss2
Książki wyczytane? podesłać coś nowego?
I buziak dla Emi! :)
Łooo matko! znowu pada! Mam nadzieję, że kolejna burza przejdzie bokiem...
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Mam nadzieję, że te ciemne chmury nad lasem nie wróżą opadów i pójdą sobie precz!
Dzisiaj mam bieganą środę i wolałabym nie pomykać między kroplami deszczu... ;-)
Wczorajsza impreza u sąsiadów zakończyła się nielichą awanturą w środku nocy i wezwaniem policji, znowu dzielnicowy będzie miał, co robić... :P
Też byłam młoda i balowałam ogniście, ale butelek przez okno raczej nie wyrzucałam i nie latałam na golasa po klatce schodowej..


Mądre rady starości najczęściej są efektem głupich praktyk młodości.

(Władysław Grzeszczyk)

Spokojnej środy! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Tamirko, no niezłą nockę miałaś.
A do kiedy masz urlop?
U nas tylko postraszyło burzą, było kilka grzmotów ale chyba je od Ciebie było słychać. W Gdyni niby też przeszła wielka burza i ulewa, no i poszło w Twoje strony.... mnie ominęło.
Dżemik z jagód w tym roku też zrobiony ale w dużo mniejszej ilości niż rok temu, ja na jagody nie chodzę a teściowa była 3 dni z koleżanką i gdyby nie to, że ta kolezanka szła na operację kolana, to by dalej chodziły.
A kurcze wczoraj byłam u tej mojej znajomej od siłowni i się przypadkiem dowiedziałam, że teściowa na wiosce takie rzeczy o mnie gada, że ta znajoma nie chciała mi nawet mówić co.... Powiedziała tylko, że ona Agnieszkę zna i nie wierzy w ani jedno słowo co ona opowiada. No nieźle.....
Jezu, żebyśmy jak najszybciej szli na swoje to zobaczy jak miała dobrze, jak syf zostawiony przed wyjazdem a błysk po powrocie i obiadek gotowy.
Choć z tym obiadkiem to też różnie.... Przedwczoraj ich nie było to ja gotowałam obiad i był gulasz, na drugi dzień jeszcze został to myślicie że wczoraj zjadła? Nie, sobie i tesciowi jajko sadzone usmażyla, nie będzie jadła mojego gulaszu.... nie, to nie, łaski bez, więcej dla nas.
Nie chcę nawet kurna na nią patrzeć...
dziś poszła na grzyby, dom wysprzątałam ale kto to zauważy? Bo przecież nie ona. Tylko pójdzie na wioskę i będzie gadać jaka to ja zła jestem. A potem te baby widzą mnie na ulicy i sobie myślą: o idzie ta wredna synowa reni. Bo która z nich wie, że to kompletne bzdury? Tylko ta co mnie zna i wie że to nieprawda.....

Halinko, daj znać co lekarz powiedział, od czego ta opuchlizna.... może od upału?
Miłego dnia
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka
Melduję,że wróciłam ale poczytać was nie mam czasu buziaki.
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Kinga88
Super Gaduła
Posty: 1209
Rejestracja: wt wrz 02, 2014 10:28 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Kinga88 »

Calagula - o widzisz i masz problem z głowy z wiśniami ..fajnie.. ja jak mrożę to wydrylowane i daję np do muffinek ...
Współczuję teściowej ... nie przejmuj się nią
Awatar użytkownika
MałyTygrysek
Fajna Kobietka
Posty: 229
Rejestracja: czw gru 05, 2013 1:32 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: MałyTygrysek »

Cześć Kochane :)
Wiem, wiem dawno mnie nie było ;) miałam gości 2 tygodnie, potem trochę pracy wokół domu, bo malowaliśmy zewnętrzne ściany i tak lecą sobie dni, bardzo szybko. Już jestem w 29 tygodniu.. jak to zleciało, 3 miesiące i malutka będzie z nami :) brzuszek urósł ( Aga widziała na fb) ale jeszcze tak za bardzo nie przeszkadza, upały dały mi ostro do wiwatu, i niestety złapałam zapalenie oskrzeli a wszystko przez jazdę samochodem w te upały, klima zrobiła swoje i niestety musiałam wziąć antybiotyk :( Mam nadzieję, że moja kruszynka na tym nie ucierpiała, konsultowałam to i z ginekologiem i z internistą i oboje stwierdzili, że ten antybiotyk spokojnie można brać więc co mi pozostało jak tylko im zaufać. Powoli kompletujemy już wyprawkę.
8 i 15 sierpnia mamy dwa wesela na które się wybieramy, póki mi samopoczucie pozwala to chcę iść się rozerwać :) oprócz tego mamy jeszcze jedno wesele 15 sierpnia, potem 22 sierpnia i 12 września no ale te już odpuścimy bo nas zniszczą finansowo ;)


Podczytywałam Was z wolnych chwilach :) udało mi się wyłapać, że Avis ma nową kuchnię - super, w końcu się doczekałaś :) meble bardzo ładne kuchnia przestronna więc tylko pogratulować :)

Aga, nie przejmuj się teściową moja mi ostatnimi czasy bardzo podnosi ciśnienie coraz częstszym narzekaniem, że jej synusia nie ma nigdy u niej w domu..a przypomnę tylko ze co drugi dzień siedzi tam po 8 godzin bo tam ma swój warsztat więc go widzi, rozmawia, pije z nim kawę i je obiadki podczas gdy to ja siedzę sama. Przysięgam, że jak jeszcze raz to usłyszę to powiem co o tym sądzę o tyle mnie będzie widziała. Mam ją przepraszać, że ośmieliłam się wyjść za niego za mąż czy jak? Ponad to wyobraź sobie, że nigdy od 7 miesięcy nie zapytała jak tam jej wnuczka, czy zdrowo się rozwija, czy rośnie.. nic, nic, nic, jej nie obchodzi. Próbowałam się z nią dogadać ale to szkoda nerwów. i tak będę ta zła co jej najmłodszego synka zabrała. Mówię Wam, że teraz w ciąży jestem tak nerwowa i podatna na takie gadanie, że szok.

Kasiu, jak będziesz miała chwilę to koniecznie opisz jak się udał urlop :)

Tamirko moja, z Gabrynią wszystko dobrze, waży już 1200 gram i czuję po ruchach, że jest coraz większa. Wszyscy na nią w domu bardzo czekamy, z radością robię dla niej zakupy a jednocześnie coraz bardziej zaczynam bać się rozwiązania.. Muszę to jednak przeżyć innego wyjścia nie ma :) Mam nadzieję, że Tobie udał się urlopik, odpoczęłaś, naładowałaś baterie i teraz masz co wspominać ze swoim Misiem :) koniecznie nam opisz swoje przygody ze stomatologiem i inne, bo wiesz jak wszystkie na to czekamy :)

Malinko i Ty zaliczyłaś podróż, super :) a jak Twoje nogi? mam nadzieję, ze już lepiej i że to tylko chwilowa, niegroźna przypadłość.

Eliza, napisz co u Ciebie, ty już pewnie odliczasz tygodnie do rozwiązania bo już niewiele ich zostało :) Jak Twoje samopoczucie?

Pozdrawiam Was gorąco! do usłyszenia :)
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Monisiu, jak cudnie że do nas zajrzałaś :) Jakbym wiedziała to tu czekałaby na Ciebie niespodzianka :)
Bo nasza Monisia ma dziś URODZINKI :)
Tak więc kochana jeszcze raz na forum składam Ci najserdeczniejsze życzenia, wszystkiego co najlepsze, zdrówka, dużo uśmiechu oraz łagodnego i bezbólowego rozwiązania a przede wszystkim aby się spełniło wszystko to, o czym marzysz i co byś chciała :)

No teściową też masz niezłą, ja nie wiem co te synowe robią teściowym że jest na świecie tak a nie inaczej. Czy mamusie są tak przywiązane do swoich synusiów że potem nie mogą ścierpieć że ich synusiowie się ożenili z inną kobietą?
Jakim prawem Twoja marudzi, że nie ma synusia u niej w domu??? On ma być w swoim obecnym domu a nie u mamusi!!!! Nie po to się żenił żeby u mamusi siedzieć.
Teraz u Ciebie hormony szaleją to naprawdę powiedz jej co Ci leży na sercu bo potem jak się Julcia urodzi to tym bardziej będziesz potrzebowała męża w domu....

Tamirko, co do sabatu to niestety bardzo małe szanse....
Awatar użytkownika
MałyTygrysek
Fajna Kobietka
Posty: 229
Rejestracja: czw gru 05, 2013 1:32 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: MałyTygrysek »

Dzięki Aguś jeszcze raz :) właśnie czekam na męża ( zgadnij skąd wraca- od mamusi czyli stamtąd gdzie go nigdy nie ma :P) i posiedzimy sobie dziś oboje przy soczku :D a imprezkę urodzinową robię w piątek razem z siostrą, bo też ma dziś urodziny w końcu bliźniaczka :D i tak akurat wszystkim piątek najbardziej odpowiadał :) Ćwierć wieku minęło jak jeden dzień :)
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam , :) Tyle napisałam i mi uciekło :( Od rana wędruję , rano lekarz od którego wyszłam ze skierowaniem na różne badania , oraz skierowanie do poradni naczyniowej , a po obiedzie pojechaliśmy do naszej Natalki , wczoraj spadła z konika :( ale na szczęście nic się nie stało , zawieźliśmy jej spodnie do jazdy a teraz jeszcze musimy kupić jej specjalne buty :) a to są moje butki do biegania http://allegro.pl/baleriny-mel-by-melis ... 49149.html

Małgosiu , no być tak blisko i do nas nie wstąpić to grzech , sąsiadów nie zazdroszczę , ale mieliście chyba wesoło , striptiz za darmo :) a co tam u lekarza ????

Agnieszko , no ta twoja teściowa to chyba wszelkie rekordy bije , i to dlaczego to robi ???Powiedz jej że jesteś sławna we wsi , może się czegoś domyśli że słuchy do ciebie dochodzą :evil:

Monisiu , wreszcie mamy od ciebie wieści , :) wszystkiego najlepszego ,dużo zdrowia , szczęśliwego donoszenia i pomyślnego rozwiązania , :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kiss2 ale wam się tych wesel nagromadziło , a i wydatki są znaczne z tym balowaniem , obyś tylko się dobrze czuła , :) dobrze że szczęśliwie córcia rośnie , jeszcze trochę i zaczną się już poważne obowiązki :)

Kasiu czekamy na więcej wiadomości od ciebie :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry!
Czwartek pochmurny i mokry zapowiada się pracowicie, a podobno ciągle jeszcze mam urlop.. ;-)
Wczoraj walczyliśmy z porzeczkami, które kupiłam za symboliczne 5 zł i nalewka już nastawiona:-)
Mój ulubiony dr G. wypisał mi furę skierowań i teraz muszę jakoś to poukładać logistycznie oraz z sensem i pozałatwiać, co się da przed kolejną operacją. Taaa.... wesołe jest życie staruszka.. ;-)

Monia! Wszystkiego najpiękniejszego!!! Zdrowia, zdrowia, zdrowia, a resztę się kupi!
Cieszę się, że Gabrynia rośnie i rozrabia, i tak trzymaj! A porodem nie przejmuj się na zapas. Będzie dobrze i ani sie obejrzysz, a Gabusia będzie patrzeć na ten świat swoimi wielkim oczkami.. :)
Widzę, że Twoja teściowa z gatunku tych "sympatycznych inaczej", które najlepiej ignorować choć łatwe to, niestety nie jest... U mnie z kolei teść jest mistrzem w podnoszeniu ciśnienia.. :P
Aga! życzę Ci żebyś jak najszybciej poszła na "swoje", a teściowej parchów na języku!
Co do sabatu, to mam niezłomną nadzieję, że kiedyś uda nam się takowy zorganizować! :)
Halinko! a oprócz skierowań lekarz coś powiedział na temat Twoich nóg?? Butki wyglądają na wygodne i kolor taki radosny!

Niezależnie od masek, jakie przybieramy, w każdym z nas bije ludzkie serce.
(Dean Ray Koontz)

Lecę powalczyć z czwartkiem... :D
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
hurri
Kobietka Expert
Posty: 2290
Rejestracja: ndz sie 25, 2013 10:24 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: hurri »

Witam, witam!

Halinko - pytałaś o wakacje - no jak widać nie mam czasu zajrzeć do Was, więc pełna gębą korzystamy ;)
A to jakis wyjazd ;)
A to działka, a to spacery, place zabaw, rowery ...
Ciagle w ruchu.

Choć kolanko odmówiło posłuszeństwa ostatnio i wczoraj juz na rowerek niestety nie poszłam :(
Ale mam już jakieś tablety na odbudowę tkanki chrzęstnej i może będzie lepiej ;)


Poczytałam Was, bardzo mi Was brakuje. Obiecuje zaglądać w miarę możliwości ;)


Całuski!!!!
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Cześć :)

Wpadłam się przywitać i podziękować za pochwały w sprawie kuchni :) Dziękuję bardzo i jest mi miło :)
Dziś już będę gotować pierwszy obiadek :) Chociaż teściowa już mi ciśnienie podniosła, bo wczoraj cały dzień byłam na wiśniach i nie robiła obiadu, a jak ja dziś w domu i już mam zaplanowany obiad dla siebie, u siebie to ona o 9 rano barszczu białego nagotowała już na obiad i nas wołała... Ale ja swoje i tak zrobię, a na barszcz się nie wybieram. Powiedzcie, czy to nie jest złośliwość?

Później Was poczytam i poodpisuję :)

Miłego dnia kochane :kwiatek
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Na malborskim bruku czyli klątwa Komtura

Długo wyczekiwany urlop stał się w końcu faktem i zgodnie z planem w sobotni poranek ruszyliśmy w drogę. Długa, to ona nie była, bo raptem niecałe 90 km, ale upał od świtu dawał się we znaki i klimatyzacja w samochodzie miała co robić. Oj, miała! Malbork przywitał nas mało sympatycznymi grzmotami i dla równowagi przesympatyczną panią Marzenką, w pensjonacie której mieliśmy zaklepany nocleg. Po chłodnym prysznicu i krótkim odpoczynku ruszyliśmy zdobywać krzyżacki Zamek, jak na prawdziwych turystów przystało. Zaopatrzeni w parasol, płynne wsparcie kaloryczne i sporą dozę ciekawości obraliśmy kierunek „nach Osten”, bo tak nam z mapy i nawigacji wypadało. Już na „dzień dobry” okazało się, że z zaparkowaniem samochodu będzie niezła polka z przytupami ponieważ nie tylko my mieliśmy w planach spacery po krzyżackich krużgankach, ale kilka tysięcy innych, żądnych historycznych wrażeń turystów też. Parkingów wokół Zamku do wyboru, do koloru, ale wszystkie prywatne i oczywiście płatne. Bardzo dużo płatne! Zwiedzanie, nawet niezbyt szczegółowe, to i tak lekko licząc kilka godzin, a każde 60 minut parkingowej rozkoszy wyceniono na 5 piw w okazyjnych cenach z Biedronki. Można było też wykupić promocyjny pakiecik - 5 godzin za jedyne 40 dychy. Na szczęście przypomniałam sobie, że jestem osobą niepełnosprawną i co mi szkodziło zapytać czy ulg dla takich nie mają? ;-) Widocznie mój wygląd idealnie współgrał z legitymacją, bo dostaliśmy ekstra zniżkę i postój naszej Toyotki nie wygryzł nam dziury w kieszeni.
Ponieważ do Zamku podjechaliśmy od „zadka strony” musieliśmy przelecieć „na okółko” bez mała całą twierdzę żeby nabyć drogą kupna bilety wstępu do krzyżackich komnat. A w kasach tłumy! Wielojęzyczny tłum ( z przewagą skośnookich) kłębił się i falował w potężnych kolejkach, dzieci biegały z wrzaskiem godnym co najmniej bitwy pod Grunwaldem, a upał wytrwale trwał niewzruszony, strasząc burzą i wściekłym gorącem oraz nerwowymi pokrzykiwaniami dyplomowanych przewodników. Po opłaceniu stosownego haraczu ( 2 bilety za jedyne 70 dych, w tym jeden ulgowy) zdecydowaliśmy się na audio przewodnika, ponieważ ani mnie, ani Misiowi ganianie po Zamku w zorganizowanym stadzie nie bardzo się uśmiechało. Lubimy swobodę nawet w krzyżackich klimatach. Zamek sam w sobie wart był obejrzenia, zwłaszcza od środka, bo miły chłodek komturowskich komnat znacząco zwiększał chęć zapoznania się z jego dziejami. Wędrowaliśmy tak sobie nieśpiesznie po salach i dziedzińcach i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie dzieci wychowywane bezstresowo, które dając wyraz swojemu niezadowoleniu z przymusowej lekcji historii, swoim krzykiem skutecznie zagłuszały nawet audio przewodnika ustawionego na maksa. Zastanawialiśmy się z Misiem jaki jest sens ciągania w takim upale 1,5 rocznych czy 2, 3- letnich brzdąców na wycieczkę, jakby nie było dość męczącą nawet dla osób dorosłych? I co takie dzieciaczki mogą z tego zapamiętać? Chyba tylko historyczną traumę podszytą rodzicielsko- krzyżacką sromotą. Po prawie czterech godzinach poczułam, że nogi wychodzą mi uszami i zaczynają żyć własnym, dość bolesnym życiem. Wybierając się na Zamek założyłam oczywiście odpowiednie obuwie tylko nie przewidziałam, że będę spacerować wyłącznie po nierównym bruku, kocich łbach i żwirze. Sportowe balerinki na cienkiej podeszwie w tym przypadku absolutnie nie zdały egzaminu! Co z tego, że wygodne i lekkie skoro już po godzinie dotkliwie odczuwałam każdy kamień i kamuszek wżynający się boleśnie w moje biedne, obolałe stopy?! Na takie wycieczki zdecydowanie polecam obuwie traperskie ewentualnie młodzieżowe glany wysokosznurowane z usztywnioną kostką. Chociaż z drugiej strony panie w szpilkach balansujące na kocich łbach były niewątpliwie dodatkową atrakcją, zwłaszcza te w zwiewnych i po..wiewnych sukienkach. :D Przegląd damskich desusów – gratis!
Wokół Zamku oczywiście mnóstwo straganów ze WSZYSTKIM! Pamiątkarski badziew w dowolnym wydaniu obliczony na wyciągnięcie kasy z turystów. No, bo jakże nie kupić sobie i dziecku pamiątki z Malborka? Sama nabyłam magnes na lodówkę do swojej kolekcji, bo Krzyżak w pełnym uzbrojeniu jeszcze na niej nie wisiał. :) Poza tym mała gastronomia kusiła zapachami z grilla, rożna i patelni, ale tym razem poszliśmy na całość i obiad zjedliśmy w zamkowej knajpie za całkiem przyzwoite pieniądze. Odkryliśmy też źródełko kwasu chlebowego (prawdziwego!) i na wszelki wypadek kupiliśmy kilka butelek na zapas. Pod wieczór nasyceni do wypęku historycznymi wrażeniami ruszyliśmy „w Malbork” żeby nacieszyć oczy czymś innym niż Zamek wraz z przyległościami. I okazało się, że tak naprawdę poza krzyżacką twierdzą nie bardzo jest co oglądać w tym Malborku. Pospacerowaliśmy po ul. Kościuszki, która oczywiście wyłożona była nierównym trotuarem z ostrymi krawędziami i jeszcze bardziej dołożył mi do pieca, w sensie nóg, które piekły żywym ogniem skutkiem czego ostatni etap malborskiego spaceru odbyłam na palcach niczym rasowa, aczkolwiek mocno zdezelowana baletnica carskiego teatru. W pensjonacie pani Marzenki stacjonowali też Ruscy, którzy jak powszechnie wiadomo są bardzo otwarci i chętnie bratają się z innymi nacjami, zwłaszcza „po spożyciu”. Misio nieopatrznie wdał się w rozmowę z jednym z nich i gdy okazało się, że całkiem nieźle „говорит по-русски” natychmiast zyskał przyjaciela, który nijak nie chciał zrozumieć, że jesteśmy zmęczeni i padamy na twarz, i nie w głowie nam alkoholowe ekscesy! Ale mów do słupa, słup jak…uparty Rosjanin! W ramach dobrosąsiedzkich stosunków polała się zmrożona Stolicznaja i na szczęście wystarczyły dwa toasty „za wolność naszą i waszą” żeby towarzysze ze Wschodu odpuścili nam dalszy ciąg bratania między narodami. Za to ja do północy bratałam się z miską zimnej wody, która okazała się być jedynym lekarstwem na zdarte do imentu stopy. Wszak musiałam postawić te stopy na nogi, bo Gniezno już majaczyło na horyzoncie... :)
Cdn.
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) U nas jest słonecznie ale nie za ciepło ,wiaterek wieje ,dzisiaj mam siedzenie w domu , podzwoniłam po przychodniach żeby się zarejestrować na NFZ do poradni naczyniowej i co???? termin po nowym roku styczeń lub luty :( jutro badania mam z krwi .Przymierzam się do gotowania obiadu , :cooking ale jakoś mi się nie chce . :( w planach schabowy , fasolka , ziemniaczki :)

Małgosiu , cudownie opisałaś jeden dzień waszego urlopu , czekamy na dalszy ciąg , podziwiam ciebie że pokonałaś tyle drogi , ale pomimo tyle cierpień są wspomnienia :) ja swoje butki mam wygodne , wesołe :) i pachnące :D :D nawet się nie spodziewałam że w Warszawie tyle w nich przejdę :) Porzeczki tanio kupiłaś u nas są po 7 zł za kg ;-)

Gosiu , wypoczywaj , współczuje ci bólu tego kolana bo sama tego doświadczam , a co za tabletki masz ????

Agatko , może teściowa boi się waszego rozdzielenia z gotowaniem , może zrób obiad powitalny dla was i poinformuj o rozdzielności :) Wiśnie u was po ile ????

O bym zapomniała , bo miałam ugotować zupę wiśniową dla mojego Kacperka :papa:
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Halinko może i się boi, ale ja nie po to robiłam tą kuchnię, żeby stała na ozdobę.. Wiśnie u nas na skupie po 1,35 zł, a tak do kupienia to nie wiem po ile, nie orientuję się :) Kurcze te terminy w tych przychodniach to są masakryczne...

Tamirko uwielbiam Cię za te Twoje opowiadania :)

Wiecie co? Samo robiłam te placki i teściowa samo przyszła i nic się nie odezwała. Zrobiłam i my z S. już zjedliśmy, a tu wchodzi teściowej wnuczek, bo dzieciaki są u nas na wakacjach i mówi do S. "wujek, babcia Cię woła na barszczyk". Czaicie? No normalnie ja nie wiem... Już mnie tak denerwuje, że chyba jej coś powiem.
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka babiszonki
U mnie pogodnie czyli cos ok 25 tak jak lubię nie znoszę pod 40 bo ledwo dycham a do roboty iść trzeba.
No Tamirko opis cudowny,powiem Ci,że jak się chce coś zobaczyć to trzeba mieć niezłą kieszeń bo wejściówki drogie jak diabli a tak jak się jedzie z dwójką trójką dzieci to się robią niezłe pieniądze.
Parkingi też drożyzna no ale cóż ja osobiście lubię zwiedzać zwłaszcza stare kościoły skanseny itp
Teraz zaliczyłam Gdańsk cudny jest.
Rozpuściłam się w tym roku już drugi raz wybrzeże ale pewnie mi to wystarczy na 2-3 lata.
U rodzinki jak u rodzinki miło sympatycznie i fura jedzenia.
Pośmialiśmy się bo mój K ma tam kuzyna z lekka w lata popadł bo ma 46 a panny żadnej nie widac,więc wiecie dziewczyny jakby któraś reflektowała na faceta z duuuuużżżżą kasą,niezłą furą,mieszkaniem albo i dwoma,domkiem na jeziorem to was wyswatam :)
Wada jak dla mnie duża i poważna mamisynek!!!!!!!
Monisiu spóźnione ale szczere życzenia urodzinowe naj naj naj
Fajnie,że Gabi dokazuje
Halinko butki cudne a nioga się w nich nie poci???
termin do lekarza zabójczy
Zana niech mąz powie mamusi że jada u żony ;)
Ale Ci fajnie z tą kuchnią
Aga ta Twoja teściówka ;)
Jaki sabat5 dziewczynki????
buziole
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
O proszę ile do poczytania....
Poczytałam co napisałyście ale opis Tamirki zostawię sobie jak odpiszę.

Halinko, no Ty to się nabiegasz po tych lekarzach..... nie zazdroszczę....
Agatko, no zobacz jak teściowa wystraszona. Przecież ona nigdy nie gotowała (albo prawie nigdy) a tu nagle ugotowała i Was zapraszała.... A potem może by gadała, że macie swoją kuchnię a i tak jadacie u niej.... Miałaś rację że nie poszłaś. A Twój mąż niech powie, że już jadł obiad u żony a dwóch nie będzie jadał. Jezu, jak te teściowe potrafią podnieść ciśnienie... co jedna to lepsza.

Kasia, tak czytam o tym kuzynie..... i na końcu jak napisałaś że mamisynek to już mi się odechciało z nim swatać.... jednego mam w domu.... Z tą tylko różnicą, że bez kasy, bez mieszkania i super fury...
No, Gdańsk piękny tylko pogoda za bardzo Was nie rozpieszczała... W tym tygodniu ma być o niebo lepiej.

Gosiu, wakacje macie cudne, ciągle jakiś wyjazd.... a nie jak my ciągle w domu. Okropne te wakacje, żeby chociaż pogoda była żeby nad jezioro można było pojechać. Dziś w przychodni babki rozmawiały, że sierpień ma być upalny, ano zobaczymy....

Ja dziś byłam u dentysty, mialam na 11.30 ale jeszcze musiałam zdjecie zrobić więc wyjechalam wcześniej. O 10 już byłam na miejscu i wiecie, że akurat zdążyłam w samą porę do dentysty?
Ale mi robiła w tym zębie..... ach, nie cierpię leczenia kanałowego. I włożyła mi takie ohydne lekarstwo, że cały czas czuję ten smak i aż jedzenie nie smakuje.... fuj.... ohyda....
Wróciłam do domu i sąsiadka przysłała sms że mam przyjść, zjadłam, poszłam a ona pyta czy mam dużo czasu.... No sobie myślę co ona kombinuje.
A ona była wczoraj na jagodach i chciała, żebym zrobiła z nią pierogi :)
No to ok, dawaj, robimy :)
Jagody się skończyły to mówię wyjmij woreczek truskawek i tą resztę zrobimy z truskawkami.
Zjadłyśmy kilka z jagodami, kilka dostałam na wynos dla Marcela.
A Zosia.... ona 9 sierpnia kończy 2 latka i normalnie papuga z niej. Wszystko powtarza.... dosłownie wszystko. Nie zawsze wyraźnie ale każde słowo. Ale idzie się z nią już dogadać. A ja raz jestem "pani" a raz "ciocia", jak tam jej się akurat chce ;)

To tyle co u mnie, teraz "lecę" czytać opis Tamirki :)
O kurka, teraz czuję niedosyt.... chcę ciąg dalszy!!!
envelop
Extra Kobietka
Posty: 389
Rejestracja: śr maja 20, 2015 6:32 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: envelop »

Dzień dobry po dłuższej nieobecności ;)
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Obrazek
Obrazek
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Przesylam pozdrowionka . :)

Agus mam nadzieje ze szybko na swoim bedziesz:*


chochilk fajnie masz, tez bym wybyla nad morze od 4 lat nie bylam


Tamirka ja z Malborka pamietam tylko jak ogladalismy Bitwe pod Grundwaldem :)
zamek troche, zdjec nie mam nawet. Bylam tam majac 14 lat;) wiec dawno temu, na koloni bylismy na Mazurach w Miłakowie o ile dobrze pamietam
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości