Wczoraj oprócz rozpakowywania, prania, porządkowania etc. zdążyłam zrobić dżem z moreli, które przywiozłam spod Poznania (5zł/kg), a tu niespodziewani goście do nas zawitali. Znajomi będąc przejazdem wpadli na kawę i pogaduchy, które przeciągnęły się do późna i teraz ziewam straszliwie.
Kasiu! jestem niepocieszona, że minęłyśmy się w czasie! Fajnie byłoby się spotkać, a nawet mini zlot sobie zrobić, bo przecież Aga do Gdyni też ma "żabi skok". Mam nadzieję, że co się odwlecze, to nie uciecze i niedługo znowu będzie okazja na "babski sabat" z polskim morzem w tle...
Gratuluję nowej pracy!! Czy to ta, o której napomykałaś wcześniej?
Gusiu! Meble super i w moich klimatach! Bardzo się cieszę, że masz już swoją kuchnię, w której nikt nie będzie Ci "mieszał w garach"!
Aga! jak Twój ząbek po wstępnym leczeniu? I mnie nie ominęła stomatologiczna przygoda na wyjeździe, ale o tym później...
Co do Malborka, to tam faktycznie do zwiedzania jest tylko Zamek, ale praktycznie cały dzień jest na to potrzebny. Bilety są dość drogie, knajpy wokół Zamku też do tanich nie należą, ale są punkty gastronomiczne typu grill, rożen i tam ceny nawet przystępne. Spędziliśmy na Zamku prawie cały dzień i lekko licząc ok. 200 zł poszłoooooo.....
Halinko! widzę, że i Ty w wakacyjnych rozjazdach jesteś! Dużo nie brakowało żebyśmy wpadli do was na kawę...
Saszka! Co tam u Ciebie??
A jak tam nasze "ciężaróweczki"??
O Adasiu doczytałam, a co u mojej Gabrysi???
Lecę powalczyć z wtorkiem, postaram się zajrzeć wieczorkiem...




