U mnie jak u Tamirki, popadało może z 5 minut a potem jak słońce wyszło to powietrze ciężkie się stało, że siekierę by szło powiesić.... a w Gdyni ponoć taka pompa przeszła, że nosa na dwór nie szło wytknąć. A Marcel jest na urodzinach i kumpela pisała, że akurat w tą ulewę dzieci bawiły się w podchody i to ich złapało.
Marcel pół biedy bo ma się w co przebrać ale reszta gości?
Jak patrzyłam na termometr to były 33 stopnie.
Halinko, zęba robię na NFZ ale tylko pierwsza wizyta była refundowana a za całość mam zapłacić 250zł, mogę w całości a mogę za każdą wizytą... Na pierwszej dałam jej 50, teraz 100 i jeszcze 100 mi zostało. A ta o której mówisz, jak za każdą wizytą bierze 120zł to mogłaby i 10 wizyt mieć.
Co do miejsca po kleszczu to właśnie mam czerwony ślad i go obserwuję czy się nie powiększa. Jest taka gulajka i dookoła czerwone ale gdyby ten kleszcz był zarażony to ten czerwony pierścień byłby większy.
Envelop, strasznie Ci współczuję tych upałów, matko, ale musi być Ci ciężko... i reszcie ciężaróweczkom też. Ale Wam się lato trafiło....
Gosiu, lepiej nie sprawdzaj temperatury w słońcu bo może skali zabraknąć
Kasia, a to praca w biurze czy jaka?
A ja z teściem zamieniłam dziś dwa słowa: dzien dobry i smacznego. I koniec. Więcej nic. Ani ja ani on....
Najgorsze, że jutro jedziemy z nimi na imprezę. Wolałabym swoim autem jechać. Ale bez sensu jechać w sumie 80km na dwa auta.... szkoda paliwa. A i ja wtedy mogę trochę %% wypić
Dziewczynki, ale jaja.....
Zadzwonił do nas przed chwilą chrzestny Marcela (ten, co u nich często nocujemy w Gdyni) i mówi, że jedziemy z nimi za tydzień na weekend do Jastarni!!!! Ma zarezerwowane pokoje i nie ma odwrotu, jedziemy i koniec kropka
Ale superaśnie
W piątek już wyjeżdżamy jak on wróci z pracy więc na 16 musimy być w Gdyni i do niedzieli jesteśmy w Jastarni
Akurat będziemy tam w sobotę w Marcela urodziny, będzie miał fajne urodziny
On jeszcze nie wie....
A na piątek pozapraszał gości, w sensie kolegów to ja teraz dzwonię i przekładam na czwartek wszystkich....



