No najgorzej właśnie jak ktoś się wtrąca, a wiem jakie potrafi to być wkurzające, bo my też do kościoła nie chodzimy, a teściowa non stop się drze i nie przegada jej że to nasza sprawa czy idziemy czy nie.. Także wyobrażam sobie jak to może wyglądać u Was

Takie wstawanie to też męczy bo człowiek niedospany a tu jeszcze w
pracy trzeba jakoś wytrzymać..
Późne to śniadanie coś
. Jakoś zleci,A u mnie dobrze, taka zamulona jestem, a muszę przy drzewie coś porobić, na jedno miejsce poznosić wszystko.. średnio mi się chce..
Tak X pojechał w niedziele w nocy, tak mi dziwnie bez Niego.. ale jeszcze 3 dni. Jakoś zleci, bo jutro się z koleżanką umówiłam i zanim wrócę, to będzie ciemno i już czwartek... piątek

Ogólnie dobrze, tylko ta głowa mnie bardzo często boli.. Czasem codziennie, a to takie uciążliwe..
A z teściową nie mam o czym gadać za bardzo, to raczej jej unikam.. ja swoje, ona swoje.. Kupiła krowe ostatnio i dziś ser robiła.. tak nasmrodziła, że no fuj, tak śmierdziało... Ale na razie spokój jest