daj znać potem co i jak
Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Aparatka... no X kaca miał w sobotę 
daj znać potem co i jak
daj znać potem co i jak
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
ok 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
Mrrau moje dziewczynki :*
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
weekend spokojny, a dzisiaj do pracy...
i znowu walka z wiatrakami. Nic specjalnego.
W sobotę byłem na małej imprezie i oprócz niesmaku z powodu mojej koleżanki (mężatki, jej mąż był na imprezie i siedział obok mnie) to wszystko ok.
W sobotę byłem na małej imprezie i oprócz niesmaku z powodu mojej koleżanki (mężatki, jej mąż był na imprezie i siedział obok mnie) to wszystko ok.
Re: Przy kawie ...
Hmmm brzmi ciekawie
a nasłuchałeś się o niej ?? czy napatrzyłeś na nią /?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
Najpierw mi dała stopy do masowania, później nie dało jej się zrzucić z moich kolan, następnie wiecznie za mną łaziła i chciała się całować i nie tylko całować.
Jej mąż na to nie reagował... a że mi się cholera podoba więc zastanawiam się czy tego nie wykorzystać. Mam słabośc do tej Pani inaczej tego nie nazwę.
Jej mąż na to nie reagował... a że mi się cholera podoba więc zastanawiam się czy tego nie wykorzystać. Mam słabośc do tej Pani inaczej tego nie nazwę.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
nie oglądaj się za mężatkami bo to niedobrze wrozy
Re: Przy kawie ...
Hej Red 
O to widzę że wesoło miałeś, ale czemu ten mąż nie reagował... dziwne
\
Kay dzwonili że lekarz ma dyżur dziś i nie dojedzie, przepisała mnie na jutro do innego lekarza...
O to widzę że wesoło miałeś, ale czemu ten mąż nie reagował... dziwne
Kay dzwonili że lekarz ma dyżur dziś i nie dojedzie, przepisała mnie na jutro do innego lekarza...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
Mąż nie reaguje ponieważ tu cytat: Asia lubi się przytulac jak jest nawalona. Fakt trzeźwa to ona nie była.
Poza tym od dłuższego czasu się zastanawiam czy oni przypadkiem nie swingują. pasowało by mi to do ich zachowania.
Poza tym od dłuższego czasu się zastanawiam czy oni przypadkiem nie swingują. pasowało by mi to do ich zachowania.
Re: Przy kawie ...
Red, niezła laska....
może chciała wzudzić w zazdrość w mężu i tylko się Tobą posłużyła .....
Jam, szkoda.. no ale jeszcze dzień wytrzymasz...
może chciała wzudzić w zazdrość w mężu i tylko się Tobą posłużyła .....
Jam, szkoda.. no ale jeszcze dzień wytrzymasz...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
no kolejny dzień niepewności będziesz miała jamelka
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
No to jej się to absolutnie nie udało. Poza tym to nie jest jest pierwszy taki numer. A nie powiem że szarpał bym jak reksio szynke... strasznie mi się podoba i cięzko mi się bronić przed jej hmm jak by to nazwać... sam nie wiem.
Re: Przy kawie ...
Oj Red, albo zaufanie maja do siebie na wzajem duże dlatego brak reakcji. A swoja droga to ty chyba nie jestes pierwszy do którego się kleiła po pijaku (wnioskuje ze słów męża ) 
Wkurza mnie to bo do każdego innego lekarza się dostaje bez takich problemów a do gin zawsze to samo... Miała bym juz z głowy, tym bardziej że połówek zdaje sie zerwał ze mną wczoraj i prosił bym jeszcze tylko test zrobiła by wszystko nami było na czysto...
Wkurza mnie to bo do każdego innego lekarza się dostaje bez takich problemów a do gin zawsze to samo... Miała bym juz z głowy, tym bardziej że połówek zdaje sie zerwał ze mną wczoraj i prosił bym jeszcze tylko test zrobiła by wszystko nami było na czysto...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
wiem że pyta sie na każdej imprezie czy będę. Jak juz jestem to się od niej odlepic nie moge. W sumie to tez nie wiem czy chcę. Kuchnia z moja moralnością jest krucho. Tak wiem że jak mnie nie ma lepi się do innych.
Re: Przy kawie ...
Red, no ale jak by się wymieniali partnerami, to by Ci o tym powiedział, albo jakoś dał znać..
tak mi się wydaje..
Jam, ale jak to zerwaliście ??
tak mi się wydaje..
Jam, ale jak to zerwaliście ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
no wspominałam że wczoraj piwkowałam... on zadzwonił i poinformował że mamusia zajmie się jego opłatami, choć uzgadnialiśmy że ja to zrobię. Więc alko + wkur...nie=biała gorączka .Zrobiłam mu jazdę nie z tej ziemi,kazałam odczepić się wreszcie od szanownej mamusi bo mam dość, zastanowić się nad sobą i zacząć zachowywać jak facet a nie dziecko uzależnione od mamusi... Natomiast on stwierdził że mi się w głowie przewraca bo jest za dobry dla mnie, a im on bardziej dobry tym ja się gorzej zachowuję i że ma dość bo przegięłam. Nie będzie wiecej słuchał moich paranoi oraz że mam zrobić test i mu napisać wynik.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
Jam: na mój gust - i całe szczęscie. Po jaką cholerę Ci synalek mamusi?? Chciałaś sie związać z nim a nie z jego matką a on Ci zafundował trójkącik z mamunia w roli głównej.
NIe ten to inny... (ja!! ja!! wybierz mnie!!).
NIe ten to inny... (ja!! ja!! wybierz mnie!!).
Re: Przy kawie ...
Zadzwoniłam teraz do niego powiedzieć że test jutro zrobię bo nie będę w aptece dziś "dobrze, trzeba było napisać.coś jeszcze?" mówie nie, narazie. Jeszcze ja powinnam sie płaszczyć na to wychodzi. Red wiem, ale mi tak dziwnie z tego powodu związek zakończyć ...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
widac na komu mu bardziej zależy. Mamusia, mamunia, mamcia. Moja wrodzona wredota by się go zapytała czy nadal ssie jej cyca. Kuchnia jak mnie tacy faceci doprowadzają do szału.
Mamusia to mamusia tam to, kurwa no co za... świat się kończy. Kobiety stają się facetami, faceci kobietami... matko i córko.
Mamusia to mamusia tam to, kurwa no co za... świat się kończy. Kobiety stają się facetami, faceci kobietami... matko i córko.
Re: Przy kawie ...
Hejka,
Jamelka, może on ochłonie i wcale to nie będzie znaczyło że z Tobą zerwał? No chyba że wolisz aby tak było, nie wiem, nie znam sytuacji.
A dziecko to masz rozumiem z nim tak? I tak mieszkacie osobno? No w sumie jak piszesz facet ma 35 lat i mieszka z mamusią a z dziewczyną ma dziecko to niefajnie o nim świadczy... No chyba że Ty nie chciałaś, to wtedy co innego.
Sama mam takiego synalka tatusia a nie mamusi i też mieszkamy z teściami ale to inna bajka bo jednak mieszkamy razem i jak zaszłam w ciążę to jednak stanął na wysokości zadania i się pobraliśmy. Tylko teraz myślę czy to był dobry pomysł.... no ale to już po fakcie...
Red, no kurcze, laska niezła... aż trudno ją rozszyfrować... i męża też... A jeszcze niedobrze że Ci się podoba bo kiedyś faktycznie możecie się nie pohamować...
Jamelka, może on ochłonie i wcale to nie będzie znaczyło że z Tobą zerwał? No chyba że wolisz aby tak było, nie wiem, nie znam sytuacji.
A dziecko to masz rozumiem z nim tak? I tak mieszkacie osobno? No w sumie jak piszesz facet ma 35 lat i mieszka z mamusią a z dziewczyną ma dziecko to niefajnie o nim świadczy... No chyba że Ty nie chciałaś, to wtedy co innego.
Sama mam takiego synalka tatusia a nie mamusi i też mieszkamy z teściami ale to inna bajka bo jednak mieszkamy razem i jak zaszłam w ciążę to jednak stanął na wysokości zadania i się pobraliśmy. Tylko teraz myślę czy to był dobry pomysł.... no ale to już po fakcie...
Red, no kurcze, laska niezła... aż trudno ją rozszyfrować... i męża też... A jeszcze niedobrze że Ci się podoba bo kiedyś faktycznie możecie się nie pohamować...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Przy kawie ...
Cal: pohamowac to jest mało powiedziane... nas ciągnie do siebie jak radziecka armię w 44 w stronę berlina. Nasza subtelność jest porównywalna z czołgiem t-34 na manewrach. Idziemy strasznie po bandzie... Za każdym razem jest to samo i za każdym razem staram sie do tego nie dopuścić. efekt żaden, Zawsze wpadamy sobie w ramiona... na trzeźwo również. A to się przytuli a to pocałuje. A że to baaaaaaardzo dobrzy znajomi (w sazadzie przyjaciele) i często się widujemy to odpada odcięcie się od nich.
NAwet próbowałem z nimi o tym rozmawiać co zostało skwitowane: przecież Ci to nie przeszkadza, nam również (M to powiedział) więc o co Ci chodzi. No i... jakoś tak
NAwet próbowałem z nimi o tym rozmawiać co zostało skwitowane: przecież Ci to nie przeszkadza, nam również (M to powiedział) więc o co Ci chodzi. No i... jakoś tak
Re: Przy kawie ...
Napisałam esa czy dobrze zrozumiałam wczoraj że ze mna zerwał. Napisał że on nie zrywał ale widzi że ja tego chyba chce więc on się dostosuje i będzie ze mna rozmawiał jak wróci bo teraz rzuca palenie i nie będzie się denerwował. Red ja mam mu czsem ochotę powiedzieć że jak nie mam ochoty na sex a on się dziwi to że to dlatego że ta jego maminsynkowa tendencja sprawia że przestaje być dla mnie męski. Powstrzymuje się ale kiedys i to wygarnę. I masz rację, świat się kończy, jeszcze trochę i synkowie z mamusiami bedą się żenić...
Cula nie mam z nim dziecka, ale to nie zmienia faktu.skoro twierdzi że ze mna chce być "na poważnie" to powinien ze mna życie prowadzić a nie z mamusią.Tylko on tego nie pojmuje
Cula nie mam z nim dziecka, ale to nie zmienia faktu.skoro twierdzi że ze mna chce być "na poważnie" to powinien ze mna życie prowadzić a nie z mamusią.Tylko on tego nie pojmuje
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Przy kawie ...
Jamelia, no nawet jeśli nie masz z nim dziecka a on przecież o dziecku wie i chciał z Tobą być to już dawno powinien wziąć sprawy w swoje ręce i coś postanowić abyście zamieszkali razem... A ile jesteście razem?
Widzisz, nie znam Twojej sytuacji więc mogę palnąć coś bez sensu, wtedy wybacz
Red, no opis dosłowny
Aż się uśmiałam z tego czołgu. Top weź się spytaj tego jej męża czy jak się prześpisz z jego żoną to też nie będzie miał nic przeciwko? Może niepotrzebnie się hamujesz... może to jakieś bardzo nowoczesne małżeństwo.... takie nietypowe...
Widzisz, nie znam Twojej sytuacji więc mogę palnąć coś bez sensu, wtedy wybacz
Red, no opis dosłowny
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość