moze masz po prostu źle dobrane buty ??
Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Cat, ale ja nie mam operacji
no właśnie obejdzie sie bez...
moze masz po prostu źle dobrane buty ??
moze masz po prostu źle dobrane buty ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
no jeszcze lepiej że bez operacji się obejdzie powinnaś się cieszyć 
no właśnie pasują na mnie idealnie dałam za nie 150 zł chyba na allegro nike
no właśnie pasują na mnie idealnie dałam za nie 150 zł chyba na allegro nike
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Re: Przy kawie ...
Może masz uczulenie na nike 
Re: Przy kawie ...
nie mam pojęcia ;p ale noszę skarpetki przecież;p
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Re: Przy kawie ...
Cat maturka za rok bo mam szkołe 4lata
wiec niestety musze sie meczyć..
Kay mamy mamy, ale co czw sie wychodzi na lyzwy a ja nie cwicze na wf, wiec na lyzwach tez nie jezdze.. a to 2h, wiec nie lubie tam siedziec i czekac jak na zbawienie boskie...
Kay mamy mamy, ale co czw sie wychodzi na lyzwy a ja nie cwicze na wf, wiec na lyzwach tez nie jezdze.. a to 2h, wiec nie lubie tam siedziec i czekac jak na zbawienie boskie...
Re: Przy kawie ...
Nigdy nie lubiłam ćwiczyć na wf, miałam dosyć gimnastyki robienia 4 km do przystanku rowerem w jedną stronę 
Re: Przy kawie ...
Cat, a może tez masz jakieś prolemy zpostawą, kregosłupm lub coś...
Vanilka, a latem co robicie ?? zamiast łyżw ??
Vanilka, a latem co robicie ?? zamiast łyżw ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
biegamy na dworze..
Ja lubie biegac ale nie moge, mam chore serce i niedocisnienie niestety..
hmm moze mnie ktos pocieszy i da jakas rade ?
Bo moj ojciec jest chory, ma malego torbiela w mozgu, ma zanik mozdzku itp..
Mozg ma obecnie jak 76letni mezczyzna(a ma 48lat)..
No i juz zapomina wielu rzeczy, jest nerwowy, bo ponoc przez ten zanik mozdzku rozwija sie choroba alzheimera, wiec dlatego zapomina juz wielu rzeczy gdzie cos polozyl itp. Nerwowosc tez dzieje sie przez to..
No i moj tata chodzi na badania i byl w tamtym tygodniu.. schowal gdzies, albo i zabral do pracy, nie chce ich nikomu pokazac.. a wczoraj o malo nie zemdlal, nikt nie wie co sie dzieje, a widze w komputerze ze zaczal pisac juz testament...
nie wiem co robic, kazdego dnia moze sie okazac ze go juz z Nami nie ma... Pomimo tego ze taki byl, jakos nie moge sobie tego wyobrazic...
nie wiem co robic..
Ja lubie biegac ale nie moge, mam chore serce i niedocisnienie niestety..
hmm moze mnie ktos pocieszy i da jakas rade ?
Bo moj ojciec jest chory, ma malego torbiela w mozgu, ma zanik mozdzku itp..
Mozg ma obecnie jak 76letni mezczyzna(a ma 48lat)..
No i juz zapomina wielu rzeczy, jest nerwowy, bo ponoc przez ten zanik mozdzku rozwija sie choroba alzheimera, wiec dlatego zapomina juz wielu rzeczy gdzie cos polozyl itp. Nerwowosc tez dzieje sie przez to..
No i moj tata chodzi na badania i byl w tamtym tygodniu.. schowal gdzies, albo i zabral do pracy, nie chce ich nikomu pokazac.. a wczoraj o malo nie zemdlal, nikt nie wie co sie dzieje, a widze w komputerze ze zaczal pisac juz testament...
nie wiem co robic, kazdego dnia moze sie okazac ze go juz z Nami nie ma... Pomimo tego ze taki byl, jakos nie moge sobie tego wyobrazic...
nie wiem co robic..
Re: Przy kawie ...
O kurka.<Tuli Dominike>
Moze potrzebuje chwil na pogodzenie z wynikami.Teraz wazne zebyscie go wspierali bo to jest najwazniejsze zeby wiedzial ze jestescie z nim.
Moze potrzebuje chwil na pogodzenie z wynikami.Teraz wazne zebyscie go wspierali bo to jest najwazniejsze zeby wiedzial ze jestescie z nim.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
Ale on wgl nam nawet o torbielu nie powiedzial sami sie dowiedzielismy w poprzednim roku bo byl taki nieswoj no i zaczelam szukac czegos w domu i znalazlam badania.. teraz wszystko pochowal i nic juz znalezc nie mozna, a nie wiadomo co z nim..
Wspierac sie nie da, on sie zamyka w sobie, siedzi sam i lepiej go nie dotykac bo jak wybuchnie to w zlosci moze zrobic wszystko.
Pojechal do pracy teraz na 1 dzien, unika wszystkiego ..
wczoraj to byla tragedia nawet podczas kapieli nie zamknal sie w lazience bo myslal ze moze mu sie cos stac w wannie...
nie wytrzymam..
Wspierac sie nie da, on sie zamyka w sobie, siedzi sam i lepiej go nie dotykac bo jak wybuchnie to w zlosci moze zrobic wszystko.
Pojechal do pracy teraz na 1 dzien, unika wszystkiego ..
wczoraj to byla tragedia nawet podczas kapieli nie zamknal sie w lazience bo myslal ze moze mu sie cos stac w wannie...
nie wytrzymam..
Re: Przy kawie ...
To bardzo przykre co piszesz,jest to choroba nieuleczalna,ciężko to napisać ale musisz się przyzwyczaić z tą myślą,ja też nie mogę sobie wyobrazić braku któregoś z moich rodziców,moja mama jest chora na serce tez czasami widzę że się złe czuję tylko nie chce nikogo martwic lecz nikt głupi nie jest przeszła już dwie operację.W tej sytuacji ciężko jest Mi się wypowiadać na ten temat aby Cię nie urazić.
Re: Przy kawie ...
Dasz rade Vanillka.Musisz.
Podejrzewam ze robi to wszystko by was tym nie obciazac.Niestety to tak nie dziala ale osoby mylnie sie tego trzymaja, ze tak chronia bliskich.
A probowaliscie z nim o tym porozmawiac? ze juz wiecie i sie martwicie?Wiesz tak naprawde szczerze?
Podejrzewam ze robi to wszystko by was tym nie obciazac.Niestety to tak nie dziala ale osoby mylnie sie tego trzymaja, ze tak chronia bliskich.
A probowaliscie z nim o tym porozmawiac? ze juz wiecie i sie martwicie?Wiesz tak naprawde szczerze?
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
tak probowalismy i na marne, jedyne co powiedzial to to ze niedlugo umrze, ze bedziemy mieli spokoj... tragedia..
moj tata tez ma cos z sercem juz ma zawyzone cisnienie.. jemu jest doslownie wszystko, wszystko sie go czepia i nie wiadomo co mu jest ech..
moj tata tez ma cos z sercem juz ma zawyzone cisnienie.. jemu jest doslownie wszystko, wszystko sie go czepia i nie wiadomo co mu jest ech..
Re: Przy kawie ...
Vani, to przykre, ale pewnie on nie chce Was dodatkowo martwić..
a wiem że tylko się dodatkowo martwicie...
pewnie on sam się z tym nie może pogodzić...
bo jet facetem i powinien Wam zapewnić wszystko...
Vanilko... i tu ciężko będzię Cię pocieszyć...
wiem coś o tym....
a wiem że tylko się dodatkowo martwicie...
pewnie on sam się z tym nie może pogodzić...
bo jet facetem i powinien Wam zapewnić wszystko...
Vanilko... i tu ciężko będzię Cię pocieszyć...
wiem coś o tym....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Vani... po śmierci ojca nauczyłam się jednego zdania, które swego czasu było dla mnie mantrą....
"czas nie leczy ran, pozwala przyzwyczaić się do bólu...."
macie przynajmniej czas na oswojenie sie z jego chorobą i z tym co się może stać....
mi i mojej rodzinie nie było to dane....
moja rada... próbójcie z nim spędzać jak najwięcej czasu...
cieszcie sie sobą i tym co macie... póki jeszcze jest...
wiem że to brutalne..... ale.... róbcie co możecie by jak najlepiej wykorystać ten czas...
bo jeżeli faktycznie wyniki sa fatalne, a choroba zaawansowana... to wszystko moze sie stać...
"czas nie leczy ran, pozwala przyzwyczaić się do bólu...."
macie przynajmniej czas na oswojenie sie z jego chorobą i z tym co się może stać....
mi i mojej rodzinie nie było to dane....
moja rada... próbójcie z nim spędzać jak najwięcej czasu...
cieszcie sie sobą i tym co macie... póki jeszcze jest...
wiem że to brutalne..... ale.... róbcie co możecie by jak najlepiej wykorystać ten czas...
bo jeżeli faktycznie wyniki sa fatalne, a choroba zaawansowana... to wszystko moze sie stać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Dokladnie, tak jak pisze Kay.Niezaleznie czego bysmy nie napisaly to i tak nie zlagodzi to tego co czujesz... a czas musicie wykorzystac na przebywanie z nim.
Ja ci powiem, ze zawsze chciala zeby moj tata byl wczesniej chory.Bysmy wiedzieli o tym, starali sie jakos leczyc pomoc.
Niestety los chcial inaczej i zmarl bez zadnych objawow.Mialad 16 lat jak dostal zawalu i wylewu.A pare godzin wczesniej zawozil mnie do szkoly mowiac, ze lepszego taty i bardziej kochajacego miec nie bede
i mimo ze to bylo w zartach bo zartowalismy to okazalo sie ze to byly ostatnie jego slowa jakie slyszalam.Bo jak wrocilam to juz nie zyl...
Eh ;(
Ja ci powiem, ze zawsze chciala zeby moj tata byl wczesniej chory.Bysmy wiedzieli o tym, starali sie jakos leczyc pomoc.
Niestety los chcial inaczej i zmarl bez zadnych objawow.Mialad 16 lat jak dostal zawalu i wylewu.A pare godzin wczesniej zawozil mnie do szkoly mowiac, ze lepszego taty i bardziej kochajacego miec nie bede
Eh ;(
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
Hej dziewczyny? Byłyście może w Ustce ? polecicie jakiś tani nocleg .... jestem załamana szukam drugi dzień i znalazłam tylko 2 noclegi w rozsądnej cenie....
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
J. Carroll
Re: Przy kawie ...
Carina to straszne... ale wazne ze chociaz z takimi slowami, bo czasem zdarza sie tak, ze ostatnimi slowami sa slowa klotni.. a potem ten ktos odchodzi a my mamy wyrzuty sumienia..
Kay, to jest racja, czas nie leczy ran, jedynie pozwala przyzwyczaic sie do bolu... święta racja..
Postaramy sie spedzac z nim jak najwiecej czasu ... Choc mam nadzieje ze nic sie nie wydarzy, nie chce go juz na te chwile "uśmiercać" ...
Dzięki wszystkim za slowa otuchy.
Miaamy moja znajoma w Ustce mieszka, mila kobieta i jak tam jezdzimy zawsze u niej nocujemy.. no ale nie bylabys sama tylko z nia i z mężem w 3pokojowym domu.. wiec chyba ci nie bardzo odpowiada..
Kay, to jest racja, czas nie leczy ran, jedynie pozwala przyzwyczaic sie do bolu... święta racja..
Postaramy sie spedzac z nim jak najwiecej czasu ... Choc mam nadzieje ze nic sie nie wydarzy, nie chce go juz na te chwile "uśmiercać" ...
Dzięki wszystkim za slowa otuchy.
Miaamy moja znajoma w Ustce mieszka, mila kobieta i jak tam jezdzimy zawsze u niej nocujemy.. no ale nie bylabys sama tylko z nia i z mężem w 3pokojowym domu.. wiec chyba ci nie bardzo odpowiada..
Re: Przy kawie ...
Vanilka, głowa do góry i staraj się cieszyć z tego co jeszcze masz 
Miaamy, niestety nie... dawno temu w Ustce byłam, za dzieciaka
Miaamy, niestety nie... dawno temu w Ustce byłam, za dzieciaka
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Jak bd chciala to pogadac Vanillka to pisz :*
I masz racje nie ma nic gorszego jak klotnia w takich sytuacjach.
Miaamy niestety nie.
I masz racje nie ma nic gorszego jak klotnia w takich sytuacjach.
Miaamy niestety nie.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
W koncu od tego sa znajomi.
by choc tak pomagac jak inaczej nie moga.
Nio ja mykam na to sniadanie
bo juz dobre pol h sie zbieram ;p
Nio ja mykam na to sniadanie
bo juz dobre pol h sie zbieram ;p
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
o matko ... nikt nic ... w morde jeża ...
jak się wkurze to pojedziemy do Zakopanego tam mamy sprawdzone i tanie spanie
ale ja chce nad morze 
ale wy tu ciężkie tematy poruszyłyście .... ja na szczęście nie straciłam jeszcze nikogo dla mnie ważnego ... w mojej rodzinie wszyscy młodzi a obie babcie i dziadek zmarli zanim ja się urodziłam ... zmarło już dwuch moich znajomych ... chłopak który był w równoległej klasie w podstawówce mieliśmy wtedy po 12 lat .. cała szkoła była na pogrzebie ciężko było
i niecały rok temu zginęła koleżanka w wypadku ehh ....
ale wy tu ciężkie tematy poruszyłyście .... ja na szczęście nie straciłam jeszcze nikogo dla mnie ważnego ... w mojej rodzinie wszyscy młodzi a obie babcie i dziadek zmarli zanim ja się urodziłam ... zmarło już dwuch moich znajomych ... chłopak który był w równoległej klasie w podstawówce mieliśmy wtedy po 12 lat .. cała szkoła była na pogrzebie ciężko było
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
J. Carroll
-
G****
Re: Przy kawie ...
Vanilka ale to że ma w takim stanie mózg i że będzie miał alzheimera to nie znaczy że jest umierający, wiem bo miałam do czynienia z tą chorobą i pewnie będę miała. Ludzie w tym stanie po prostu tracą świadomość, nie wiedzą co się z nimi dzieje, często robią okropne rzeczy nie wiedząc że coś takiego robią. Wymagają opieki jak dziecko a nawet więcej. Mojego S. dziadek miał to samo co Twój tata i dożył wieku 85 lat... Ciężko było i jemu i jego rodzinie ale da się z tym żyć.
Nie martw się kochana na zapas
To nie musi być od razu najgorsze.
Nie martw się kochana na zapas
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
