Przy kawie ...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Jednak nie pokaze wam paznokci bo pomagalam dla S. brata ciotecznego sprzatac przed weselem i mi sie zmyly....
Re: Przy kawie ...
To pomaluj jeszcze raz 
ja bym musiała w końcu moje pierdoły wykorzystaćktóre ostatnio zamówiła, i choć spróbować
ja bym musiała w końcu moje pierdoły wykorzystaćktóre ostatnio zamówiła, i choć spróbować
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Black... ale skoro już nie jesteście razem, to co Cię to ineteresuje,....
może on tak specjalnie.....
Blue... nie znasz dnia ani godziny... może w tym roku się uda
może on tak specjalnie.....
Blue... nie znasz dnia ani godziny... może w tym roku się uda
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
KURWA MAĆ, NIENAWIDZĘ FACETÓW - OFICJALNIE, ZJEBY I DEBILE!! DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ!
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Na Marsa ich wysłać. No może "normalnych - niektórych" zostawić.
Re: Przy kawie ...
Nie ma normalnych
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Wróóóóciłaaaam ! 
Nadrobiłam posty... uh
Macie racje, leczyłam kaca.. w dodatku na tym kacu z rana wpadłam na kubki z herbatą, porozlewałam po dywanach, podłogach i ścianach i kubki sie porozbijały...
Impreza była zajebista nie ma co mówić...
Teraz jem śniadanko... 29 obchodziłam z moim facetem 19msc
Dzisiaj mieliśmy iśc do kina ale nic nie ma ciekawego... a jak już jest to zbyt późno..
Dzisiaj jakaś popijawka i grill z jego paczką. w koncu ich poznam.. tylko szkoda ze pogoda nie taka :/
Adidasowa co sie stalo? Co on znowu zrobił ..
Nadrobiłam posty... uh
Macie racje, leczyłam kaca.. w dodatku na tym kacu z rana wpadłam na kubki z herbatą, porozlewałam po dywanach, podłogach i ścianach i kubki sie porozbijały...
Impreza była zajebista nie ma co mówić...
Teraz jem śniadanko... 29 obchodziłam z moim facetem 19msc
Dzisiaj mieliśmy iśc do kina ale nic nie ma ciekawego... a jak już jest to zbyt późno..
Dzisiaj jakaś popijawka i grill z jego paczką. w koncu ich poznam.. tylko szkoda ze pogoda nie taka :/
Adidasowa co sie stalo? Co on znowu zrobił ..
Re: Przy kawie ...
Witajcie:) ja tak tylko na chwilę..
Black współczuję Ci nerwów które musisz stracić.. nie rozumiem po co takie dziecinne zachowanie.. jakby podchody robił i sprawdzał czy nadal coś czujesz do niego i czy rusza Cię właśnie to głupie zachowanie.. nie wiem co bym na Twoim miejscu zrobiła, naprawdę.. Podziwiam, że dajesz sobie radę. Trzymaj się Kochana
Adasiowa co to się u Ciebie znów porobilo?? Domyślam się że pewnie Twój połówek znów coś zmajstrował...
OOO Vanilia:* to ładnie narozrabiałaś:P fajnie ze się impreza udała:)
Black współczuję Ci nerwów które musisz stracić.. nie rozumiem po co takie dziecinne zachowanie.. jakby podchody robił i sprawdzał czy nadal coś czujesz do niego i czy rusza Cię właśnie to głupie zachowanie.. nie wiem co bym na Twoim miejscu zrobiła, naprawdę.. Podziwiam, że dajesz sobie radę. Trzymaj się Kochana
Adasiowa co to się u Ciebie znów porobilo?? Domyślam się że pewnie Twój połówek znów coś zmajstrował...
OOO Vanilia:* to ładnie narozrabiałaś:P fajnie ze się impreza udała:)
Re: Przy kawie ...
No fajnie, fajnie, hehe 
wgl słuchajcie wkurwiłam się.. przyszła mi moja torba ktora mialam wziac do szkoly.. chcialam miec ogromna, bo wiecie nosze dosyc duzo ksiazek, zeszytow i innych rzeczy do szkoly.. i nigdy mi sie nie miesci.. no to zamowilam torbe.. mierzylam wszystko... wydawala sie ogromna.. kuźwa, przyszła.. ładna, fakt... ale kurna taka malutka, ze tam sie dwa zeszyty nie zmieszcza, dosłownie! zwykła torebeczka, NIE TORBA.
szkoła już w pon, ciekawa jestem baaardzo skąd teraz wytrzasnę torbę....
wgl słuchajcie wkurwiłam się.. przyszła mi moja torba ktora mialam wziac do szkoly.. chcialam miec ogromna, bo wiecie nosze dosyc duzo ksiazek, zeszytow i innych rzeczy do szkoly.. i nigdy mi sie nie miesci.. no to zamowilam torbe.. mierzylam wszystko... wydawala sie ogromna.. kuźwa, przyszła.. ładna, fakt... ale kurna taka malutka, ze tam sie dwa zeszyty nie zmieszcza, dosłownie! zwykła torebeczka, NIE TORBA.
szkoła już w pon, ciekawa jestem baaardzo skąd teraz wytrzasnę torbę....
Re: Przy kawie ...
Zaraz wam napiszę, to już ludzkie pojęcie przechodzi...
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Dzwoni do mnie przed 13 wczoraj czy nie chciałabym pojechać z nim, jego siostrą i jej chłopakiem do Poznania, bo jakiś samochód mają oglądać, no ok, to się zgodziłam. A. kończył pracę o 14, więc spodziewałam się go 14:30 u mnie. Ale on przyjechał grubo po 15stej, myślałam, że napisze, że jest w drodze czy coś. A on mi w pewnym momencie dzwoni: "\za 10 minut bede badz gotowa". No spoko, w 10 minut weź się ogarnij o.o psa musiałam wziąć i jego rzeczy, jedzenie, picie, miskę, smycz, szelki, krople do oczu i uszu... i jeszcze ja sie umyc, uczesac, umalować, ubrać.... super w 10 minut. No i mi zeszło 25, on wszedł i wielki problem do mnie, bo mówił, że bedzie, miałam dużo czasu żeby się ogarnąć, przecież wiedziałam, że przyjedzie... Wielki foch, bo zawsze musi na mnie czekać. Dobra pojechaliśmy... w drodze sie jeszcze sprzeczaliśmy, bo ciągle mnie denerwował... jeszcze mam okres, więc wszystko podwójnie, a nawet potrójnie, mnie drażni. A on z chłopakiem jego siostry kupili sobie po piwku, wypili i szajba do łba już uderzała. Potem jeszcze kupili pół litra i we dwóch wypili. Ciągle mnie szczypał po policzkach, rękę mi chciał w spodnie wkładać, po brzuchu mnie szczypał, po udach, no ILE KURWA RAZY MOŻNA MÓWIĆ ŻEBY PRZESTAŁ? Do tego klnął niemiłosiernie, co drugie slowo kurwa, kurwa, kurwa. Tez mówię 100 razy NIE KLNIJ. A gdzie tam, gadaj z dupa to Cie osra. Dosłownie. No to się wkurwiłam, przeklnął 60 razy w ciągu 5 godzin... W końcu nie wytrzymałam walnęłam mu plaska bo już mnie na maxa wkurwił. A on mnie złapał za szyje i moją głową o siedzenie... Dre sie na niego 'ty jesteś debile idiotą zjebem", a on 'nie bij mnie bo to mnie boli' a ja do niego 'a mnie to kurwa nie boli jak szczypiesz, gryziesz, kurwa ja to z gumy jestem przecież!", za chwilęznów coś to ja mu znów jeb plaska w ryj. To mnie złapał za rękę i tak mi ją wykręcił do tyłu, że myślałam, że zaraz mi ją złamie, tak cholernie mocno to zrobil, że aż się poryczałam. A on do mnie "no rycz kurwa jak zawsze". Potem jeszcze raz się szarpaliśmy i wtrącił się chłopak siostry A. i zaczął nas uspokajać, a A. do niego z łapami i z ryjem, zaczęli się szarpać w samochodzie, w pewnym momencie A. wziął podniósł noge i butem tamtemu w twarz... Ja aż uciekłam z samochodu, wziełam Kapsla na ręce i wyszłam, żeby nie dostać od któregoś przypadkiem. W końcu tamten wyrzucił go z samochodu (bo to jego jechaliśmy) i A. zaczął się błąkać pod Radomiem. (A dodam, że nie pojechaliśmy w końcu do Poznania bo tamten zapomniał dokumentów). Później pisał smsy, że sie zaraz położy na jezdni itp. Nie chciał powiedzieć gdzie jest, chciałysmy z jego siostra po niego jechać, bo wiadomo nocą w mieście jak jest. Nie chcial powiedzieć, po godzinie powiedział gdzie, pojechałyśmy i jej chłopak też, zaczęli się oni kłócić, ten też wysiadł z samochodu, nie chciał wsiąść, kazał nam spierdalać, swoją dziewczynę nazwał dziwką. "Dziwko spierdalaj do braciszka zjeba, wypierdalaaaaaaj!" cyrk był. Zabrałyśmy A., nie odzywałam się do niego nic całą drogę do domu (60km). Poszliśmy spac u niego, ale nic, nie przytulałam się, nie dotknęłam. Rano się budzę, a on do mnie "zawieź Cie do domu?" a ja "jak chcesz" on już nic. Za 5 minut on: "jak się już wylezysz to powiedz to Cie odwioze" no to jak mnie nerwy złapały, mówię do niego "no to jak Ci kurwa przeszkadzam to podnoś dupe i zawoź mnie do domu, nie mam zamiaru zajmować Ci miejsca skoro mi nie wolno!" wstał mieliśmy jechać, rozwinęła się kłótnia między rodzicami jego a nim, zaczęli się kłócić, jego mama mówiła, że ma dzisiaj iść do psychologa, a on, że się wyprowadzi. Odwiózł mnie i mowi do mnie zebym mu laptopa przyniosla. A ja "to wejdz do domu i sobie go wez, co ja kurwa służąca Twoja?", wszedł wziął wyszedł. Napisał mi smsa, żebym sie sprowadziła jakiegos kutaska do domu i z nim siedziała. Nie mam zamiaru z nim gadać, kretyn!!!!!!
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
A głowa z tego wszystkiego, to od wczoraj tak mnie boli, że zaraz pęknie, zw pranie robię
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
OSZ KURWA JA PIERDOLE :O !!!!!!!!!
ej sory, ale jak to czytałam to aż miałam rękę na ustach.. CO ZA PATOLOGIA
co to ma być do ciężkiej cholery?!
To jest jakiś psychol... wybacz, ale bez kitu... on mi przypomina troche chlopaka mojej bylej przyjaciolki, tej co ci mowilam.. tez jej o malo co reki nie zlamal, sie poplakala a on tak samo zareagowal jak twoj.. i powiem Ci ze jest coraz gorzej z nimi... i on ją będzie lać równo w domu jezeli ona w koncu nie zerwie... i poza tym on uwaza, ze kobieta jest tylko od sprzatania, gotowania, i do seksu ... naprawde, nawet mi tak powiedzial... tragedia jakaś..
Kochanie... tak nie powinno byc, jest coraz gorzej... ja bym sie naprawde od niego uwolniła, to nie jest związek tylko jakiś toksyczny patol... wy sie kiedys pozabijacie, jeszcze Kapslowi zrobi krzywde... myslisz ze po przeprowadzce sie zmieni? owszem, ale raczej na gorsze... bedzie wiedzial ze ma cie na wlasnosc, zobaczysz zabierze ci tel zamknie w domu i bedziesz tam miala jakis koszmar... ja nie wiem co to ma byc, ale on ci naprawde moze zrobic krzywde... ja bym po takim czyms doslownie uciekla, wylaczyla tel i od razu zerwała... przeciez tak sie nie zachowuje ktos kto Cie kocha... błagam cie..
ej sory, ale jak to czytałam to aż miałam rękę na ustach.. CO ZA PATOLOGIA
co to ma być do ciężkiej cholery?!
To jest jakiś psychol... wybacz, ale bez kitu... on mi przypomina troche chlopaka mojej bylej przyjaciolki, tej co ci mowilam.. tez jej o malo co reki nie zlamal, sie poplakala a on tak samo zareagowal jak twoj.. i powiem Ci ze jest coraz gorzej z nimi... i on ją będzie lać równo w domu jezeli ona w koncu nie zerwie... i poza tym on uwaza, ze kobieta jest tylko od sprzatania, gotowania, i do seksu ... naprawde, nawet mi tak powiedzial... tragedia jakaś..
Kochanie... tak nie powinno byc, jest coraz gorzej... ja bym sie naprawde od niego uwolniła, to nie jest związek tylko jakiś toksyczny patol... wy sie kiedys pozabijacie, jeszcze Kapslowi zrobi krzywde... myslisz ze po przeprowadzce sie zmieni? owszem, ale raczej na gorsze... bedzie wiedzial ze ma cie na wlasnosc, zobaczysz zabierze ci tel zamknie w domu i bedziesz tam miala jakis koszmar... ja nie wiem co to ma byc, ale on ci naprawde moze zrobic krzywde... ja bym po takim czyms doslownie uciekla, wylaczyla tel i od razu zerwała... przeciez tak sie nie zachowuje ktos kto Cie kocha... błagam cie..
Re: Przy kawie ...
Mam tego wszystkiego dosyć... nie wiem co mam zrobić, jestem od wczoraj roztrzęsiona
chce to wszystko skończyć, chce mieć normalne życie 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Kochana to skończ.. wiem, ze latwo powiedziec, trudniej zrobić.. ale uwierz mi, gdy to zrobisz, i zbierzesz tą silę w sobie to poczujesz ulge.. moze nie odrazu.. ale np za 2tyg, lub dluzej... zobaczysz ze sie marnowałaś, i jak moglas byc z kims takim...
bedziesz miala wspomnienia, doswiadczenia.. ale zobacz im dluzej z nim jestes tym ebdzie ciezej.. jeszcze nie jestescie tak BARDZO dlugo, zeby nie moc tego zakonczyc.. niektorzy odchodza od siebie po klilku latach... cos sie konczy, cos sie zaczyna, taka jest prawda... ale dzieki takiemu czemus chociaz mozemy zobaczyc jak bardzo sie marnowaliśmy i ile msc zycia i ile nerwow zesmy stracili w tym czasie...
bedziesz miala wspomnienia, doswiadczenia.. ale zobacz im dluzej z nim jestes tym ebdzie ciezej.. jeszcze nie jestescie tak BARDZO dlugo, zeby nie moc tego zakonczyc.. niektorzy odchodza od siebie po klilku latach... cos sie konczy, cos sie zaczyna, taka jest prawda... ale dzieki takiemu czemus chociaz mozemy zobaczyc jak bardzo sie marnowaliśmy i ile msc zycia i ile nerwow zesmy stracili w tym czasie...
Re: Przy kawie ...
Płakać mi się chce, bo ja mimo wszystko go kocham:( nie mogę sobie ze sobą poradzić, plus depresja mnie z tego wszystkiego łapie, nie mam przyjaciół, nie mam nikogo 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Masz mnie. Masz rodzinę, masz Kapsla. Nie mów, że nie masz nikogo.
Kochasz go, ale się odkochasz. To jest toksyczny związek... on Cię nie traktuje jak kobietę.. kobiety się szanuje.. Nie możesz sobie pozwolić na coś takiego, żeby facet Cię wyzywał, podnosił rękę i Bóg jeden wie co jeszcze..
Jakby facet cie kochał, nigdy by cię nie wyzwał.. w nerwach, w razie koniecznosci, ale by cie przeprosil i by sie to wiecej nie powtorzylo.. a w twojej sytuacji zdarza sie to notorycznie.. i wedlug Ciebie on Cie kocha???
Prosze Cie, nie jest jeszcze za pozno.. bo np jak sie wprowadzicie... jak bedziecie chcieli wziac slub.. to niestety bedzie juz za pozno... rozwody, te sprawy.. wtedy sie od niego nie uwolnisz tak łatwo.. a teraz, nie jestescie zareczeni, nie mieszkacie tak naprawdę razem więc naprawde, masz szansę na prawdziwy cudowny związek za jakis czas, i aktualnie na wypoczynek... nie mozesz sie tyle denerwowac, przeciez to niszczy zdrowie...
Zwiazek powinien opierac sie na milosci, dobroci, wzajemnego szacunku a nie na biciu się, nerwach.. wyzwiskach ...
Ja tez kiedys kochalam pewnego chlopaka, tez mnie nie szanowal... bylo mi bardzo trudno zerwac.. dlatego zrobilam to przez gg... i dobrze zrobilam bo on i tak mial mnie w dupie i powiedzial na to zwykle "nara..."... i bylo mi ciezko... tez mialam depresje... ale dalam sobie rade, i dzieki temu mam teraz faceta, wspanialego faceta... nie jest zawsze kolorowo wiadomo, ale nie wyzywa mnie, nie bije, i jest naprawde wspaniale i nie zaluje ze zerwalam z tamtym chlopakiem... i dałam radę. TY TEŻ DASZ !
Kochasz go, ale się odkochasz. To jest toksyczny związek... on Cię nie traktuje jak kobietę.. kobiety się szanuje.. Nie możesz sobie pozwolić na coś takiego, żeby facet Cię wyzywał, podnosił rękę i Bóg jeden wie co jeszcze..
Jakby facet cie kochał, nigdy by cię nie wyzwał.. w nerwach, w razie koniecznosci, ale by cie przeprosil i by sie to wiecej nie powtorzylo.. a w twojej sytuacji zdarza sie to notorycznie.. i wedlug Ciebie on Cie kocha???
Prosze Cie, nie jest jeszcze za pozno.. bo np jak sie wprowadzicie... jak bedziecie chcieli wziac slub.. to niestety bedzie juz za pozno... rozwody, te sprawy.. wtedy sie od niego nie uwolnisz tak łatwo.. a teraz, nie jestescie zareczeni, nie mieszkacie tak naprawdę razem więc naprawde, masz szansę na prawdziwy cudowny związek za jakis czas, i aktualnie na wypoczynek... nie mozesz sie tyle denerwowac, przeciez to niszczy zdrowie...
Ja tez kiedys kochalam pewnego chlopaka, tez mnie nie szanowal... bylo mi bardzo trudno zerwac.. dlatego zrobilam to przez gg... i dobrze zrobilam bo on i tak mial mnie w dupie i powiedzial na to zwykle "nara..."... i bylo mi ciezko... tez mialam depresje... ale dalam sobie rade, i dzieki temu mam teraz faceta, wspanialego faceta... nie jest zawsze kolorowo wiadomo, ale nie wyzywa mnie, nie bije, i jest naprawde wspaniale i nie zaluje ze zerwalam z tamtym chlopakiem... i dałam radę. TY TEŻ DASZ !
Re: Przy kawie ...
Z Tobą na żywo nie mogę pogadać
nie spotkasz się ze mną za 10 minut żebym się mogła wypłakac w ramie
Kapsel to pies, nic nie rozumie, rodzice o połowie rzeczy, które się wydarzyły nie wiedzą...
Przepraszam, ale popłakałam się
Przepraszam, ale popłakałam się
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Zdaję sobie sprawę z tego, że ten związek nie ma sensu, ale nie potrafie go zakonczyc
to tak strasznie mnie boli wszystko, że mam ochotę ostatnio dość często na zrobienie sobie krzywdy
głupie, ale fakt...
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Przezywalam to samo.. ale poradzilam sobie a tez nie mialam z kim porozmawiac w dodatku rodzice wtedy chcieli sie rozwiesc...
wiem ze nie masz mnie na zywo, dlatego czekam az bedziesz we wro, i sie spotkamy i sie wygadasz... mimo wszystko zawsze to cos... a psy rozumieja wiecej niz ci sie wydaje i zawsze cie jakos pocieszy.
Dasz sobie rade, ale naprawde zastanow sie czy chcesz byc szczesliwa czy jednak chcesz wiecznie płakać.. to bezsensu
wiem ze nie masz mnie na zywo, dlatego czekam az bedziesz we wro, i sie spotkamy i sie wygadasz... mimo wszystko zawsze to cos... a psy rozumieja wiecej niz ci sie wydaje i zawsze cie jakos pocieszy.
Dasz sobie rade, ale naprawde zastanow sie czy chcesz byc szczesliwa czy jednak chcesz wiecznie płakać.. to bezsensu
Re: Przy kawie ...
i bedzie bardziej Cie bolalo za jakis czas jak sobie uswiadomisz ze naprawde ten zwiazek jest toksyczny a nie bedziesz mogla go juz zakonczyc(bo np slub, zareczyny.. bedzie coraz gorzej...)
a tak to cie zaboli, ale z czasem bedzie lepiej i w koncu bedziesz wolna i szczesliwa..
a tak to cie zaboli, ale z czasem bedzie lepiej i w koncu bedziesz wolna i szczesliwa..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
