Zanna, ale macie to już zrobione, 3 tygodnie minie...
i będziecie dalej działać..
a skoro już ruszone, to będzie z górki
Car... :* myślałam, że Ty w pracy... to dlatego tak późno
tyiaaa... tylko ja bym w domu wolała posiedzieć i się ponudzić, bo mam masę do zrobienia.. .;/
X ma dziś zacząć gładz kłaść... przeschła by dwa dni, i w czwartek by można by było przetrzeć ściany....
Wtedy jutro miał by czas na skończenie stelarza do szyby na zewnątrz...
ja bym wróciła w czwartek i bym ogarnęła pokój..
w piątek mam wolnę to bym skończyła sprzatać i by się meble skręciło..
a tak to muszę jeszcze mase rzeczy poprzeglądać i porządki w papierach zrobić...
część bym już poszykowała do przeniesienia...
Hej kochane.. kurcze, znowu mi sie coś dzieje.. zastanawiam sie, czy nie zrobic sobie jakiś badań, bo znowu ciągle wc, brzuch mnie boli...
nie wiem co mi jest, w ciągu miesiąca już trzeci raz tak mam... a jem normalnie wszystko jak zawsze... echh.
uciekam:( miłego dnia wszystkim..
♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ Vice Miss Babskich Spraw 2013
no bede musiala isc do lekarza po skierowanie i pojde na badania..
gdybym miala byc na diecie, to by ze mnie teraz skóra i kości tylko zostały, ja już i tak mam niedowagę, a co dopiero z dietką.
Dobra nie przeszkadzam Wam, ja juz uciekam... milego :*
♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ Vice Miss Babskich Spraw 2013
To znaczy jak sie pierwszy rok sadzi porzeczke to sie scina prawie do samego konca, zostawia sie 3 paczki od dolu, zeby bylo z czego wyrosnac i powinno odbic na wiosne, tylko oczywiscie jeszcze sie rozkrzaczy.
Ja tam wole czerwona albo ta zolta.Za czarna nie przepadam.choc niby zdrowsza ;p Ale jak na soki to i tak mieszamy
A na wiosne chcialabym agrest wsadzic.ten taki z meszkiem ;}jest pycha
Ja pitole.Wczoraj patrzylam za stroikiem do taty i mi rece opadly.Jakie oni ceny maja.no co to ma byc? a do tego znicze kwiaty...
zastanawiam sie czy sama jak zrobie to lepiej na tym nie wyjde.Porazka
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
właśnie.. trzeba by było podskoczyć... może na weekend się wybierzemy na spokojnie....
hmmm... my pewnie i tak kupimy coś gotowego..
u nas nie ma czasu na robienie
Ja tez specjalnie nie mam czasu na to.ale jakbym zgarnela sis i mame to moze by to jakos poszlo.
A jakby nie brac to juz trzeba o tym myslec.taki ostatni dzwonek.,
Ty masz w bejrucie groby? czy tez jezdzicie?
Ja mam kawalek do zjezdzenia...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Ja tez nie.Zaraz wpadam w taki przygnebiajacy stan.;(
ech
w ogole nie lubie tego swieta.Aczkolwiek to wlasnie wtedy zjezdza sie cala rodzina...choc raz do roku.
Kiedys jeszcze tak lubili wpasc na swieta bozego narodzenia .Niestety finanse a wlasciwie ich brak to zmienily.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."