Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Kris, no niby zaczeli coś robić i niby zaczął grzać, konserwatora budynku wołali..
a grzejnik już nam kupili, ale nie wydala na takie pomieszczenie....
ja mam nadzieje że się tu rozgrzeje a ja się nie rozchoruję...
a grzejnik już nam kupili, ale nie wydala na takie pomieszczenie....
ja mam nadzieje że się tu rozgrzeje a ja się nie rozchoruję...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Hej Zannka.
Kay o ile pamietam to juz tak macie od x czasu.Kris dobrze prawi.Musicie sie postawic bo nic sie nie zmieni.
Ahm.Madi myslalam ze masz prawko.Cos mi sie pokickalo.
Jeeeny ale ten czas zapiepsza ;o
Powinnam powtarzac material z Psychopatologii.Ale cos weny nie mam.

Rozkojarzona jakas jestem.
Kay o ile pamietam to juz tak macie od x czasu.Kris dobrze prawi.Musicie sie postawic bo nic sie nie zmieni.
Ahm.Madi myslalam ze masz prawko.Cos mi sie pokickalo.
Jeeeny ale ten czas zapiepsza ;o
Powinnam powtarzac material z Psychopatologii.Ale cos weny nie mam.
Rozkojarzona jakas jestem.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
No ale jak nie wydala to powinni pomyśleć o jakimś dodatkowym jeszcze albo przerobić żeby była porządnie zrobione... Bez przesady, żeby w takich warunkach pracować... Później problemy z L4 bo się długo choruje albo za często...
Zanna toż to przecież wygoda
jaja będziecie mieć blisko 
Car, no muszę poczekać jeszcze
Masz z tą nauką... Bo Ci się zachciało to teraz masz
Dzień taki dziś... Mnie też coś głowa pobolewa i łamie mnie spanie...
Zanna toż to przecież wygoda
Car, no muszę poczekać jeszcze
Masz z tą nauką... Bo Ci się zachciało to teraz masz
Dzień taki dziś... Mnie też coś głowa pobolewa i łamie mnie spanie...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Madi to nie działa na takiej zasadzie, to są pewnie kurczaki na ubój a my jedynie co z tego mamy to smród, obornik pod domem porozwalany jak wiozą i zagrożenie jakąś chorobą bo jak im coś zdycha to wywalają to pod kurnik i kruki, bociany wszystko to może roznieść jakieś dziadostwo...
Re: Przy kawie ...
Ano czasami sie zastanawiam po co mi to wszystko...na szczescie to tylko chwilowe zwatpienia. 
Pogoda.Wlasnie to pewnie przez nia jestem taka 'ociezala' do nauki.Bo spanie mnie lamie od rana
A jak tam Twoja chorobka Kris? pogoniles ja...
bo nie wiem czy juz odpowiedziales Kay.;p
Pogoda.Wlasnie to pewnie przez nia jestem taka 'ociezala' do nauki.Bo spanie mnie lamie od rana
A jak tam Twoja chorobka Kris? pogoniles ja...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
No już grzejnik grzeje.... na szczęście...
no zawsze jest chłodnije, ale dziś już była tragedia.... ;/ ech...
ja mam nadzieje że L4 uniknę....
Zanna, a macie jakies szanse by wstrzymać tą budowę ??
przyszedł mój miis
i jest przeuroczy 
no zawsze jest chłodnije, ale dziś już była tragedia.... ;/ ech...
ja mam nadzieje że L4 uniknę....
Zanna, a macie jakies szanse by wstrzymać tą budowę ??
przyszedł mój miis
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Zanna zdaje sobie sprawę z tego co się tam będzie działo.. ten smród i bajzel...
Car, to wszystko przez brak słońca, jakby wyszło to od razu by człowiek weselszy chodził...
Car, to wszystko przez brak słońca, jakby wyszło to od razu by człowiek weselszy chodził...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Kay jak ktoś nas poprze to może się coś uda bo tak to być nie może...
Re: Przy kawie ...
Witajcie ponownie
A no widzicie dziewczyny tak jakoś brakuje mi czasu. Zrobiłem z bratem dwa niezależne komputery w jednym, z dwoma monitorami, dwoma myszkami, dwoma klawiaturami i tak sobie pykamy w multiplayery
A i dalej się bawię z tym zasilaczem, muszę wytrawić płytki chlorkiem żelaza, i nawet na to mi nie starcza zbytnio czasu
Madi piszę tak późną porą bo przychodzę z pracy tak późno i nie zbyt potrafię zasnąć to słucham swoich rockowych, metalowych, gotyckich brzmień(polecam Apocalyptica- Bitterswet) i przy okazji napiszę do was króciukto żeby się pokazać że żyję, że jeszcze mnie deprecha nie zjadła
Kay ja tam jakoś nie narzekam na brak kaloryferów, raczej bardziej na brak klimatyzacji, bo wczoraj to pracowałem bez koszulki co taki gorąc (ok 27st)
Zanna jak nie chces ciasta to ja chętnie go wezmę
A no widzicie dziewczyny tak jakoś brakuje mi czasu. Zrobiłem z bratem dwa niezależne komputery w jednym, z dwoma monitorami, dwoma myszkami, dwoma klawiaturami i tak sobie pykamy w multiplayery
A i dalej się bawię z tym zasilaczem, muszę wytrawić płytki chlorkiem żelaza, i nawet na to mi nie starcza zbytnio czasu
Madi piszę tak późną porą bo przychodzę z pracy tak późno i nie zbyt potrafię zasnąć to słucham swoich rockowych, metalowych, gotyckich brzmień(polecam Apocalyptica- Bitterswet) i przy okazji napiszę do was króciukto żeby się pokazać że żyję, że jeszcze mnie deprecha nie zjadła
Kay ja tam jakoś nie narzekam na brak kaloryferów, raczej bardziej na brak klimatyzacji, bo wczoraj to pracowałem bez koszulki co taki gorąc (ok 27st)
Zanna jak nie chces ciasta to ja chętnie go wezmę
Adrian

Re: Przy kawie ...
Zanna.. no to oby się znalazł ktoś do poparcia... ;/
hej Adix :* ech.. ja bym się z Tobą chętnie zamieniła...
bo tak to wracam do domu i od razu pod kołdrę, i goraca herbata...
ale i tak ciężko się rozgrzać...
Pomysłowo Adix
i fajnie...
hej Adix :* ech.. ja bym się z Tobą chętnie zamieniła...
bo tak to wracam do domu i od razu pod kołdrę, i goraca herbata...
ale i tak ciężko się rozgrzać...
Pomysłowo Adix
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Witaj Adix.Uwielbiam apocalyptice a szczegolnie ten kawalek z guano apes -path 
Ale ogolnie ich instrumentalne wstawki sa boskie.
A ty zamiast pykac z bratem w gry to dawaj go tu do nas i troche pogadulajcie.
Ale ogolnie ich instrumentalne wstawki sa boskie.
A ty zamiast pykac z bratem w gry to dawaj go tu do nas i troche pogadulajcie.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
Hej Adrian 
No tak też myślałam, że może po pracy...
O kurka ale wymyślacie
aż normalnie łapię kompleksy, że z każdego taka utalentowana bestia tylko nie ja... ;P
Car dobrze mówi, nie jakieś giereczki tylko tu do nas wbijaj
A co do temp. ja mam tyle na codzien w domu
Haha
No tak też myślałam, że może po pracy...
O kurka ale wymyślacie
Car dobrze mówi, nie jakieś giereczki tylko tu do nas wbijaj
A co do temp. ja mam tyle na codzien w domu
Re: Przy kawie ...
Apocliptyka jest genialna
ale na dojazdy do pracy się nie nadaje 
heheheh
MAdi, też masz pewnie jakiś talent ale nie odkryty
heheheh
MAdi, też masz pewnie jakiś talent ale nie odkryty
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
zanna zróbcie z tym coś bo ptasie odchody są naprawde ostre, a jak przyjdzie rosa to dopiero się ten smród niesie
Kay ty chyba nie wiesz co mówisz
Naprawdę chciała byś żeby pot spływał Ci po plecach? Ja bym wolał już siedzieć w zimnicy
A jak tak Ci zimno to chętnie oddam Ci spoją kufaję
Przez dwa lata miałem ją założoną z dwa razy 
A z komputerem no pomysł fajny a problemów było przy tym co niemiara, bo pod windowsa faktycznie nie idzie rozdzielić kursora na dwa oddzielne a umożliwił mi to program SoftXpand duo pro który jest w wersji testowej na 20 dni ale znowy karta graficzna ma problem z dwoma monitorami, ale wyczyściłem ją i zwiększyłem jej taktowanie i teraz śmiga z dwoma grami jednocześnie
Car zaraz zobaczę ten kawłek, ale to ogólnie uwielbiam skrzypce w takich rokowych kawałkach
Madi też nie jestem jakoś zbytnio utalentowany z informatyki miałem chyba dostateczny a z elektrotechniki dopalacza, a interesuję się tym i całą wiedzę czerpię z internetu.
27st. to niby nie jest tak dużo ale na warunki dołowe to już jest dużo. Tam jest bardzo ciężkie powietrze tzn ciężko się oddycha, jest duża wilgotność, tlenu jest max 19 proc. i inne ciśnienie (niby wyższe ale to i tak nie poprawia samopoczucia). Ach nie da się tego wszystkiego opisać w jednym poście
Kurde i znowu się rozpisuję o górnictwie.
Kay ty chyba nie wiesz co mówisz
A z komputerem no pomysł fajny a problemów było przy tym co niemiara, bo pod windowsa faktycznie nie idzie rozdzielić kursora na dwa oddzielne a umożliwił mi to program SoftXpand duo pro który jest w wersji testowej na 20 dni ale znowy karta graficzna ma problem z dwoma monitorami, ale wyczyściłem ją i zwiększyłem jej taktowanie i teraz śmiga z dwoma grami jednocześnie
Car zaraz zobaczę ten kawłek, ale to ogólnie uwielbiam skrzypce w takich rokowych kawałkach
Madi też nie jestem jakoś zbytnio utalentowany z informatyki miałem chyba dostateczny a z elektrotechniki dopalacza, a interesuję się tym i całą wiedzę czerpię z internetu.
27st. to niby nie jest tak dużo ale na warunki dołowe to już jest dużo. Tam jest bardzo ciężkie powietrze tzn ciężko się oddycha, jest duża wilgotność, tlenu jest max 19 proc. i inne ciśnienie (niby wyższe ale to i tak nie poprawia samopoczucia). Ach nie da się tego wszystkiego opisać w jednym poście
Adrian

-
G****
Re: Przy kawie ...
Adix sami nic nie zrobimy a nie wiem czy Ci co dalej mieszkają od tych kurników podpiszą podanie bo w sumie im to nie przeszkadza ale trzeba coś dzialać...
Re: Przy kawie ...
Adix... akurat wolę pracę fizyczną niż taką za biurkiem 
bo się najzwyczajniej nudzę
poza tym mam wrażenie że chwilami siedzę bezczynnie...
Co do rozdzielenia kompa, pomysł fajny
choć ja i tak bym chyba wolała dwa osobne
ale na pewno wyzwanie...
to ja lubisz skrzypce, to posłuchaj Jelonka
Zanna, ale spróbowac warto
bo się najzwyczajniej nudzę
poza tym mam wrażenie że chwilami siedzę bezczynnie...
Co do rozdzielenia kompa, pomysł fajny
choć ja i tak bym chyba wolała dwa osobne
ale na pewno wyzwanie...
to ja lubisz skrzypce, to posłuchaj Jelonka
Zanna, ale spróbowac warto
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Hejka wszystkim
Kay to ja Ci powiem jak wynajmowałam lokal na kwiaciarnię. Budynek tylko z jednego pustaka i bez żadnego ocieplenia. I tak latem gdy na dworze upały w słońcu po 40 stopni, ja cały dzień drzwi otwarte a w środku 18 stopni. Aż mi zimno było i wychodziłam na dwór ogrzać się. Ale jak ktoś z dworu wchodził do mnie to jakbym miała klimę, nie chcieli wychodzić. No, latem szło wytrzymać ale jak przyszła jesień a potem zima to dopiero byla masakra. Rano jak przychodzilam - w środku 0 stopni. Aż robiłam zdjęcia termometrowi żeby mieć dowód. Zanim napaliłam w piecu, zanim się nagrzało to była godzina 11 i termometr doszedł najwyżej do 12 stopni. Wiesz jak ja chodziłam ubrana? grube leginsy, grube frotowe skarpety, kozaki, bluzek to czasem 3 swetry i siedziałam i marzłam. A jeszcze na podłogę położyłam sobie jakąś płytę żeby nie mieć nóg na tych zimnych kaflach. Całymi dniami siedziałam przytulona do kaloryfera.
No i w końcu tak się rozchorowalam że 3 tygodnie byłam na zwolnieniu. Nie pamiętam kiedy byłam tak chora, nie mogłam przez telefon się dogadać z pielęgniarką żeby mnie zarejestrowała bo nie mogłam w ogóle głosu z siebie wydobyć.
I dlatego też (między innymi) zamknęłam w listopadzie kwiaciarnię bo następnej zimy tam bym nie wytrzymała.
Kay to ja Ci powiem jak wynajmowałam lokal na kwiaciarnię. Budynek tylko z jednego pustaka i bez żadnego ocieplenia. I tak latem gdy na dworze upały w słońcu po 40 stopni, ja cały dzień drzwi otwarte a w środku 18 stopni. Aż mi zimno było i wychodziłam na dwór ogrzać się. Ale jak ktoś z dworu wchodził do mnie to jakbym miała klimę, nie chcieli wychodzić. No, latem szło wytrzymać ale jak przyszła jesień a potem zima to dopiero byla masakra. Rano jak przychodzilam - w środku 0 stopni. Aż robiłam zdjęcia termometrowi żeby mieć dowód. Zanim napaliłam w piecu, zanim się nagrzało to była godzina 11 i termometr doszedł najwyżej do 12 stopni. Wiesz jak ja chodziłam ubrana? grube leginsy, grube frotowe skarpety, kozaki, bluzek to czasem 3 swetry i siedziałam i marzłam. A jeszcze na podłogę położyłam sobie jakąś płytę żeby nie mieć nóg na tych zimnych kaflach. Całymi dniami siedziałam przytulona do kaloryfera.
No i w końcu tak się rozchorowalam że 3 tygodnie byłam na zwolnieniu. Nie pamiętam kiedy byłam tak chora, nie mogłam przez telefon się dogadać z pielęgniarką żeby mnie zarejestrowała bo nie mogłam w ogóle głosu z siebie wydobyć.
I dlatego też (między innymi) zamknęłam w listopadzie kwiaciarnię bo następnej zimy tam bym nie wytrzymała.
Re: Przy kawie ...
No czytałam co nieco o Twojej kwiaciarni...
tu jedyny minus jest taki, że muszę siedzieć na tyłku i odbierać telefony....
tu jedyny minus jest taki, że muszę siedzieć na tyłku i odbierać telefony....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Ja nawet jesienią marzłam, nie chciałam palić w piecu bo tylko kopcił i pełno dymu wszędzie było a na dworze było na tyle ciepło że się ubrałam grubo i jakoś przetrwałam. A raz wpadłam na pomysł żeby zagrzać wodę w czajniku i wziąć sobie czajnik na kolana. A wtedy wymyśliłam że wezmę z domu termofor i wtedy już było cieplutko. A że całe dnie czytałam książki to wygodniej na siedząco 
Re: Przy kawie ...
Hej Cula...
Dobrze ze ja mam cieplutko
Adix Hope tez jest pieknym ich utworem.
... ogle&gl=PLDobrze ze ja mam cieplutko
Adix Hope tez jest pieknym ich utworem.
tu masz z guano apes
Jak lubisz skrzypce to polecam Lindsey Stirling.Ja ostatnio nasluchac sie jej nie moge.A te kawalki to non stop moge sluchac.
Crystallize
Transcendence
A Jelonek faktycznie tez potrafi ciarki wywolac.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."