Przy kawie ...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Jamelia no właśnie... wiesz ja nie rozumiem kupowania dzieciom, którym stopa rośnie jeszcze, butów firmowych. I nie mówię tu o Tobie, ylko ogólnie. Rodzice kupują dzieciakom, a potem jak jakieś dziecko nie ma firmówek(bo np. rodzina trochę biedniejsza i nie ma kasy, żeby kupić buty za 200-300z zł) to się wyśmiewają, szykanują... dla mnie to jest chore. NO ale już dawno się to przyjęło i tak wszyscy kupują. Sama napisałaś, że kupisz, żeby nie odstawał od innych. Straszne czasy nadeszły ;/
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Carina »

Napisz, napisz :)
a i wspomnij o Hyde parku.Bo tam nadal te tematy wisza.Mimo ze sa niewidoczne to i tak sa tam zbedne skora sa tutaj.:)

Co do firmowek to jak widze w przedszkolu dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci ktore w takich paraduja to mnie scina.Litosci. Ludzie to naprawde maja fsium bzium w glowach ze od malego juz dzieci tak ucza.A potem to juz wiadomy podzial jest.porazka.
bo ubieranie od stop do glowy w firmowe ciuchy takiego malucha to juz pokazywanie zeby kazdy widzial, ze ow dziecko jest "lepsze"...i ono tak faktycznie uwaza.A to jest najgorsze.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Carina ale w ten sposób rodzice się chwalą, że mają kase... A są też dzieci, które patrzą i zazdroszczą i im przykro, że oni takich nie mogą mieć, no bo przecież one wyznaczają kto jest fajny, a kto nie....

Powiedzcie mi czemu jest tak trudno schudnąć? :(
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

Jestem tego samego zdania, tworza się tylko niepotrzebne grupki lepszy bo firmowy, gorszy bo z ryneczku i najgorszy bo lumpexu... ale odczułam na własnej skórze jak dzieciaki podchodza w szkole do tych gorzej ubranych i wole zaoszczedzić swojemu dziecku przykrości. a wydać na te buty.. rodzice i tak bedą ubierać swoje dzieciaki w co im sie podoba, i moje poglądy w tym temacie nic nie zmienią. Jak to się mowi jak trafisz miedzy wrony...kracz jak one...
moje dziecko ma dzis stresujący dzień, poprawia sie z matematyki, karty rowerowej i pisze test z polskiego... Bidulek :(
Mam nadzieję ze wszystko dobrze pójdzie
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Kris
Samiec
Posty: 2457
Rejestracja: śr sty 23, 2013 8:39 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Kris »

Hej wszystkim

Ja tylko wpadłem sie przywitać. Nie mam dnia do pisania i humor od wczoraj zje....y

Pozdrawiam i miłego dnia
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

a co się stalo Kris?
Dzieki, tobie tez miłego dzionka ;)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
L...

Re: Przy kawie ...

Post autor: L... »

Hej:)

co do tematu ja niektore firmowki kupuje bo nie raz lepiej jest dolozyc i pochodzic w czyms fajnym dluzej a mam marki ktore wiem ze np buty nie beda na sezon.

ale nie mam jakiegos parcia na to zeby 'miec' markowe rzeczy koniecznie jakos :)
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Carina »

Jamka napisz jak mu poszlo.:)

Kris <tuli> :)
Nie daj sie temu zlemu nastrojowi.Walnij mu focha z lewej z prawej i prostej.Niech wie ze ma z tb nie zadzierac.
Jak cos to pisz.:)

Lady to masz jak ja.Wazne by byly w moim stylu a nie super wiodacej marki.
Co tam u Ciebie?
Eh i nie widze komu mialam jeszcze odpisac :p

Madi ;* widze Cie ;D
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

Hej :*
Ja też na moment wpadam tylko, wieczorkiem postaram się wpaść na dłużej, ale teraz to i czasu brakuje i weny też..
Poza tym tak mnię katar męczy, że ledwo oddycham..no i to gardło.. ehh
A takie ciepełko..

Car, może uda się nam wpaść na siebie w końcu :**
Też Cię widzę :P

Guśka powodzenia u lekarza :*

Jam, masz rację, dyskryminować dzieci bo nie noszą markowych rzeczy- przegięcie.. u nas w szkole ostatnio się tak właśnie podziało, że jeden chłopaczek dogadywał drugiemu, wyzywał i ośmieszał, bo nie miał nic markowego, to tamten drugi nie wytrzymał i mu takie lanie sprawił, że mało do szpitala nie pojechali.. a matka tego pobitego to nauczycielka więc sobie gnojek pozwalał.. teraz ten co pobił ma za sobą obstawę kolegów, którzy potwierdzili, że był szykanowany i jest afera na całą wioskę ..

LadyJ co tak mało zaglądasz??

Adidasowa ładne buciki, aczkolwiek ja nie noszę adidasków więc chyba bym się nie zdecydowała, ewentualnie na białe..

Kris:* Co sie stało?

Bac, czemu już modem nie jesteś??

HAd:* to tyle, że jak Mama wróci to choć obowiązki domowe częściowo przejmie i już się nie będziesz musiała martwić ..
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Jestem :)

Nic się nie poprawiło, dostałam skierowanie do szpitala na hsg, ale to gdzieś tak dopiero za trzy tyg.

Jamelka nic się nie wydarzyło tylko po prostu ja się za bardzo przejmuję , martwię się, nie wiem jak się przy nim zachować bo on na tym wózku i to nie wiadomo czy pomóc czy nie, nie chcę go też urazić . Jak na niego patrzę to aż żal chłopak 190 cm wzrostu i 55 kg waży..Tylko dlatego nie chcę więcej się z nim widzieć.
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Culagula »

Hej,
tak przelotem zauważyłam że piszecie o firmówkach to ja powiem o swoim przykładzie że kupuję młodemu jedynie buty firmowe ale te sportowe, na treningi.
Bo jak chodzi na boisko tu przed domem to buty załatwione miał moment. A że trenuje piłkę nożną to rok temu miał kupione halówki pumy i wytrzymały cały rok, aż stały się za małe. Teraz mu kupiliśmy adidasa bo to jednak skóra i szyte więc wytrzymają dłużej.
Ciuchy to czasem firmówki ale jak są jakieś tanie. Bo czasem na rynku są droższe niż w tych sieciówkach.
Tylko że u nich w szkole nie ma czegoś takiego żeby inne dzieci się śmiały że ktoś biedniejszy i nie ma firmowych ubrań.
To mała wiejska szkoła,ok 80 uczniów, każdy się zna i zupełnie co innego niż w tych miejskich.
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Jamelia no masz rację, to wszystko jest beznajdziejne dla mnie... Ale to nawet na zebraniach/wywiadówkach widać kto za kogo się uważa.
Bo nie jedna mama - damulka wyżej sra, za przeproszeniem, niż dupe mam. Nie cierpię takich ludzi...
A jak tam stresujący dzień? Poradził sobie? :)

Kris a Tobie co? :o słoń na ucho nadepnął? :)

LadyJ no tak, ja własnie pisałam, że jedne buty mam kilka lat i wciąż wyglądają jak nowe, a niejedno przetrwały :D
nawet zimę, hehe

Madlen witaj! ale akurat te buciki mają być do treningów :) zamierzam zacząć ostro ćwiczyć, mam partnerkę do tego i już niedługo
zaczynam misje: schudnąć!:D

Guśka ja też bym nie wiedziała jak się zachować... np chcesz być miła i coś podać, a on odbierze to w ten sposób, że uważasz go
za niedorajdę i że już nic nie potrafi sobie zrobić sam... ech cięzka sytuacja, ciężka.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
L...

Re: Przy kawie ...

Post autor: L... »

Carina, Madlen mało zaglądam bo wróciłam dopiero z urlopu z PL :roll: a że to forum na telefonie w aplikacji nie działa to mi zawsze jakoś nie jest po drodze, bo ja głównie to z telefonu korzystam :oops:

U mnie deszczowo, po staremu, zaczynam pomału rozglądać za pracą i tak jakoś to leci. :knitting
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

Adasiowa czyli jednak znalazłaś już kompankę? To super:) teraz już nie będziesz mogła narzekać na brak motywacji, a efektami się oczywiście pochwalisz :P

LadyJ a Ty już po przeprowadzce tak? Bo już nie pamiętam...

Jam no i jak tam Młodemu poszło?
Ja ostatnio właśnie o przeprowadzkę pytałam :) a jak obecnie się Wam układa??

Cula u mnie też nie ma wielu uczniów a mimo to się zdarzyło..
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Adidasowa właśnie dlatego mi ciężko :) Była sytuacja że robił herbatę, a ma jedną rekę troszkę nie sprawną i nie mógł sięgnąć po łyżeczki i ja mówię do niego że mógł powiedzieć to bym podała, a on do mnie że przecież sobie poradzi i tak się troszkę speszyłam tym...

Madi zdrowiej mi tu szybko :kiss2
Awatar użytkownika
Kris
Samiec
Posty: 2457
Rejestracja: śr sty 23, 2013 8:39 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Kris »

Bry

Jakby to powiedzieć...
Miałem wczoraj ostre spięcie z ojcem. Jeszcze tak ostro nigdy nie było. Mam już wszystkiego dość i jak najszybciej się wyprowadzić :(
Sorki ale nie napisze o co poszło.
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

Staram się, jak nie przejdzie do środy to pojadę po jakiś antybiotyk..

Guśka no bo to taka niezręczna sytuacja.. Ty chcesz dobrze a On odbiera to całkiem inaczej
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Kris Będzie dobrze :kiss2 chyba każdy z nas przez to przechodził...

Ale dziś byłam u niego po swoją tackę i płyty mu woziłam i zaczął śpiewać i wtedy właśnie wszystko wróciło... Jeszcze dopatrzył że mam płytę z wesela i mówi że chce zobaczyć jak wyglądałam bo zawsze marzyłam żeby pójść w białej sukni do ślubu, bo z nim nie było by takiej możliwości... Ale byłam w szoku że on to wszystko pamięta :)
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

Cholera nie wyświetlił mi się Twój post Kris..
Wiesz jak to w kłótni, każdy coś powie, pod wpływem emocji czasem się palnie naprawdę coś głupiego, ale z czasem wszystko się uspokaja i znów wraca do normy...
Głowa do góry :kiss2
Może uda Ci sie szybko wyprowadzić i będziesz już w ogólnie miał totalnie wszystko z głowy.. Nic się nie martw i życzę poprawy humoru :*** nie smutaj się :kiss2

Guśka i co zostawiłaś Mu te płyty??
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

To znaczy płyty to mu zostawiałam z muzyką bo nagrywałam mu a z wesela obejrzał kawałek bo stwierdził że chciał zobaczyć jak wyglądałam bo nawet jakbym z nim była to nigdy by mnie w takiej sukni nie zobaczył.
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Carina »

To sie nie dziwie, ze rzadko jestes Lady :)
Ja sama glownie z tel prze opere wchodze i tez czasami ciezko bo wcale nie wchodzi.
Urlopik sie udal rozumiem ;)
Powodzenia z job. :)

Gusienka, to tak troche rzeczywiscie dziwnie wyszlo.No ale pewnie nie wzial tego do siebie :)
Hmm jak to inni potrafia pamietac wszystko a najblizsi juz niekoniecznie :_Ciekawe czemu tak jest...

Co do wizyty to dobrze ze nie dopatrzyli sie niczego nowego.Bo ja za kazdym razem jak ide to mi dodaja.:/

Krisiątko ;* Czasami takie "wyladowanie" jest potrzebne.Ale wiadomo ze nigdy mile to nie jest.
Jestem z tb i wierze ze bd dobrze. :)
A mieszkanie z bliskimi ma tez to do siebie ze lubia byc zwarcia...

Cula ;* dawno cie nie widzialam ;)
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Madi no znalazłam, ale nie wiem czy nie zacznę dopiero pod koneic czerwca, więc na lato nie będę szczuplutka :(
Jak ja bym chciała zrzucić te 8 kg... A jak będą efekty to naturalnie, że się pochwalę :D

Guśka no to jest właśnie krępujące, nie wiadomo co zrobić. Pomóc czy nie pomóc, żeby nie było odebrane inaczej niż się chciało...
A jemu musiało naprawdę bardzo na Tobie zależeć i czytając co piszesz mam wrażenie, że nadal mu zależy.

Kris musisz ochłonąć. Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i będzie dobrze.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Hej :)

Adi może i zależy ale ja mu powiedziałam że nie ma na co liczyć i wiesz stara się nie mówić tego na głos przy mnie ale też to odczuwam. Najlepiej jak powiedział do mnie skarbie to w jednym momencie wszystko wróciło do mnie, te wszystkie wspomnienia... Chociaż ja wiem że on do wszystkich tak mówi, taki ma styl bycia ale jak się na codzień nie słyszy takich słów to aż miło mi się zrobiło ;)
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

No domyślam się, na pewno miło. Ja też jakbym usłyszała od bliskiego jakiegoś faceta (oprócz A.) "skarbie" to też by mi było bardzo miło :) a właściwie to miał jakiś wypadek samochodowy, że wylądował na wózku? i kiedy byliście razem to był już na wózku czy to się stało później? Przepraszam, że pytam, może już pisałaś, jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj :)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Oficjalna wersja to jest taka że skoczył do wody, a nie oficjalna spadł z dachu. Byliśmy razem jak to się stało i on po prostu nie wytrzymał całej tej sytuacji i nalegał żebym go zostawiła bo że będzie dla mnie ciężarem itp. I w sumie każde spotkanie wyglądało tak że tylko w kólko wałkowaliśmy ten temat, później zapadł w śpiączkę i jeszcze dostał zapalenia płuc i nie było wiadomo czy z tego wyjdzie. Jak już się wybudził to pierwsze co zrobił to powiedział mi że nie chce ze mną być i tak to się właśnie u nas skończyło... Może dlatego też jest mi ciężko bo to on mnie odrzucił.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości