Jakoś dzisiaj jest tutaj smutno , wiem że pogoda śliczna i chyba wszystkie korzystają ze spacerów ,w pięknym słońcu ,
Miałam wam opisać przygodę jaka spotkała mojego syna , a więc jak wracał ze świąt zaraz za Ostrowem zobaczył w lusterku że miga światłami ktoś ze skody Felicji, ale zlekceważył to i jechał dalej a oni go wyminęli i stanęli na pasie awaryjnym bo to była autostrada , dając sygnał żeby się zatrzymał , więc syn podjechał do nich ale nie wysiadał tylko otworzył szybę i się pyta co się dzieje, a ci mówią że wypadło mu coś metalowego , zastanowiło mojego dlaczego oni nie odjeżdżają się tylko patrzą się na niego , więc niewiele myśląc zamknął szybę i dał nura w długą , synowa leżała to ją nie widzieli , jak ich już zgubił to się zatrzymał na parkingu ,sprawdził i nic nie zobaczył żeby coś mogło mu się oderwać , on ma nowy samochód audi i wyszło na to że gdyby wysiadł i poszedł do tyłu samochodu to jeden z nich skoczył by za kierownicę i odjechał ich samochodem , takie robią teraz praktyki złodzieje samochodów ,



