Za powodzenia nie dziękuję żeby nie zapeszyć
Kasiu, ten likierek to już nie dla mnie bo ja aż tak słodkich nie lubię, chociaż ta przyprawa do piernika musi dawać super smak. Ale skąd ja wezmę brązowy rum.... dobra, wiem że można kupić, ale lepiej byś mi ciut podesłała już gotowego
Masakra z tymi chłopcami w bajkolandzie. Ja nie rozumiem jak ojciec mógl nie zwrócić uwagi??? Czy to jest to bezstresowe wychowanie?
I Kasiu pewnie u nich w domu Ty byłaś obgadana a dzieci aniołki....
Halinko, wiesz, moje plany sylwestrowe to zostają w mojej głowie, zresztą nie tylko sylwestrowe. Bo jak ten mój się uprze to tylko ogromne marudzenie czasem pozwoli.
Ale są szanse że pojedziemy i to jak wykrakała Kasia sami ze znajomymi.
Bo mąż złożył dokumety o pracę w Gdyni przy odśnieżaniu a oni też sprzątają ulice takimi autami-zamiatarkami. I teraz robił kwity żeby móc jeździć autem z przyczepą z piaskiem. I dzwonił facet że najlepiej gdyby dziś już przyszedł do pracy. Pewnie będą sprzątać po koncercie. Na pewno cały bulwar i plaża będą pełne ludzi, to znaczy młodych którzy będą pić bo na koncert nie wolno nawet szampana wnieść. No i ktoś musi potem posprzątać te butelki, puszki. Tak więc on może pójdzie do pracy a my ze znajomymi na koncert.
Ale jeszcze zobaczymy.
Dziś ciut przymroziło, rano było 0, trzeba będzie się grubo ubrać na koncert.
Ale zza rolet widzę że słoneczko świeci
Ja jeszcze z łóżka do Was piszę, muszę wstawać i głowę myć, szykować się na Sylwestrową Moc Przebojów (oby wypaliło)
Kasiu, po północy miej komórkę przy sobie to zadzwonię, nie wiem czy się usłyszymy ale zadzwonię
Przepraszam że zaraz pod postem wyślę następny post ale nie chcę życzen łączyć z normalnym postem....
Szampańskiej zabawy dziewczynki a Ty Kasiu baw się dobrze na prawdziwym balu... i nie połam obcasów

