Agnieszko porzeczki to tylko trochę lubię bo tam jest dużo pesteczek ale smak fajny , bardzo zdrowe są te czarne , super na dżem i sok ,Agnieszko fakt że może kiedyś ten twój dyplom zaprocentuje , nigdy nic nie wiadomo czasy się zmieniają ,a czy ty gdzieś ponownie składałaś CV ????
Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
O kurcze było tło różowe zrobiło się białe i to przed chwilką ,
również zmiana szerokości , jak również przy rejestracji zmiany , nawet mi się bardziej podoba
Agnieszko porzeczki to tylko trochę lubię bo tam jest dużo pesteczek ale smak fajny , bardzo zdrowe są te czarne , super na dżem i sok ,Agnieszko fakt że może kiedyś ten twój dyplom zaprocentuje , nigdy nic nie wiadomo czasy się zmieniają ,a czy ty gdzieś ponownie składałaś CV ????
Agnieszko porzeczki to tylko trochę lubię bo tam jest dużo pesteczek ale smak fajny , bardzo zdrowe są te czarne , super na dżem i sok ,Agnieszko fakt że może kiedyś ten twój dyplom zaprocentuje , nigdy nic nie wiadomo czasy się zmieniają ,a czy ty gdzieś ponownie składałaś CV ????
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
U mnie pogoda też taka jak lubię,no i o 18 mecz hurrra Niemcy grają z Portugalią,mam nadzieje,że będzie na co popatrzeć.
Nie mogłam w nocy spać o 4 jeszcze się kulałam po łóżku,a rano mało przytomna wstałam.
Też uwielbiam czereśnie pyszne są ale drogie,ja większość owoców lubię no może po za jagodami(tylko zupę)samych nie za bardzo
U nas jak proboszcz odprawia to w kościele trzyma dzieciaki z 1,5 godziny drugie tyle w szkole i tak jest na zakoczenie i rozpoczęcie roku obłęd
Jak dla mnie takie rozpoczęcia w kościele powinny być max 30 minut
U nas zaczęłi robić boisko tzn pewnie będzie takie full wypasione a nie asfalt,pożyjemy zobaczymy
Głowa mi pęka
Aga Ty masz świetny i myślę,że chodliwy zawód,tylko brak Ci doświadczenia,nie ma u was staży w UP?????
Halinka ma rację składaj CV gdzie się da
papier cierpliwy wszystko zniesie
Dziś do 17 jestem w pracy masakra jak wytrzymam
Chciałam jeszcze u dzieciaków okno umyć
Halinko bo teraz to jest takie dziadostwo,że trzeba komplet kupić a nie np samą uszczelkę wrrr a jak się ma coś z AGD np 6 letnie to już stare mówią
Podobają mi się te zmiany
Aga ale masz dziś swiąt
krótko z mężem chodziłaś 
U mnie pogoda też taka jak lubię,no i o 18 mecz hurrra Niemcy grają z Portugalią,mam nadzieje,że będzie na co popatrzeć.
Nie mogłam w nocy spać o 4 jeszcze się kulałam po łóżku,a rano mało przytomna wstałam.
Też uwielbiam czereśnie pyszne są ale drogie,ja większość owoców lubię no może po za jagodami(tylko zupę)samych nie za bardzo
U nas jak proboszcz odprawia to w kościele trzyma dzieciaki z 1,5 godziny drugie tyle w szkole i tak jest na zakoczenie i rozpoczęcie roku obłęd
Jak dla mnie takie rozpoczęcia w kościele powinny być max 30 minut
U nas zaczęłi robić boisko tzn pewnie będzie takie full wypasione a nie asfalt,pożyjemy zobaczymy
Głowa mi pęka
Aga Ty masz świetny i myślę,że chodliwy zawód,tylko brak Ci doświadczenia,nie ma u was staży w UP?????
Halinka ma rację składaj CV gdzie się da
Dziś do 17 jestem w pracy masakra jak wytrzymam
Chciałam jeszcze u dzieciaków okno umyć
Halinko bo teraz to jest takie dziadostwo,że trzeba komplet kupić a nie np samą uszczelkę wrrr a jak się ma coś z AGD np 6 letnie to już stare mówią
Podobają mi się te zmiany
Aga ale masz dziś swiąt
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kasiu , dla mnie to robienie takich kompletów to wyciąganie pieniędzy z kieszeni , w jednym sklepie miała takie pudło z rozkompletowanych części ale nic nie można było dopasować , no cóż trzeba się było pogodzić może w Castoramie by były ale dojazd do Wrocławia to tez by kosztowało i na to samo by wyszło .Czereśnie to dopiero się zaczynają więc myślę że cena spadnie
Też się zastanawiam nad czasem mszy w kościołach , wiadomo że dzieci tyle w skupieniu nie wysiedzą .Ja nawet nie wiem jakie to studia Agnieszka robiła
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hej dziewczyny co słychać ?
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Aniu gratulacje
))))
halinko jasne,że to służy wyciąganiu kasy z kieszeni niczemu innemu
halinko jasne,że to służy wyciąganiu kasy z kieszeni niczemu innemu
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Dziękichochlik70 pisze:Aniu gratulacje))))
halinko jasne,że to służy wyciąganiu kasy z kieszeni niczemu innemu
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ano powiem Wam że szukam w necie pracy w Lęborku i jak znalazłam w miarę fajną bo fakturzystkę to chcą niepełnosprawnych. A poza tym to absolutnie NIC co mogłabym robić!!!! No masakra jakaś. Ani nawet sprzedawców do sklepu.
Ja nie wiem co się tam dzieje...
Halinko, ja licencjat robiłam z zarządzania finansami a mgr niestety z finansów nie było więc z zarządzania przedsiębiorstwem ale za to w prestiżowej szkole bo znanej w całej Polsce Akademii Morskiej (kiedyś Wyższa Szkoła Morska) i ja byłam chyba drugim czy trzecim rocznikiem który ukończył już Akademię. No więc dyplom robi wrażenie
No ale co z tego, skoro tak jak mówi Kasia nie mam doświadczenia.
Bo jako studentka pracowałam w Hestii, w dziale ewidencji polis, potem po studiach już za pół roku byłam w ciąży a potem to nie miałam z kim dziecka zostawić bo przez 2 lata mieszkałam właściwie sama, teściowie już tu na wsi a mąż tylko na weekendy przyjeżdżał bo budował tutaj nasz dom. A po 2 latach przeprowadziliśmy się tu na wieś to wiadomo jakie tu perspektywy pracy. Po znajomości pracowałam na tej żwirowni na zastępstwo przez 3 miesiace a potem po kolejnych chyba 8 wzięli mnie z powrotem bo była taka potrzeba a ja już obeznana. No ale też ponad rok i już nie byłam potrzebna bo koleżanka wróciła z wychowawczego. No i doświadczenie mam takie jakby żadne...
I moje cv nie brzmi imponująco...
Kasia, ja mam dziś świąt dużo? Ja nie.... tylko moi bliscy
Z mężem chodziłam 2 lata i 4 miesiace.... i choćbym chodziła i 5 to i tak bym go nie poznała dobrze dopóki bym z nim nie zamieszkała...
A dziś była szwagierka ze szwagrem i dwoma synami.... Jeden to chrześniak mojego męża i on planuje kupić pierścionek zaręczynowy... No nieźle, zaraz się zaczną wesela tych młodych... on ma 22 lata, ona 23...
Bratanica męża ma za rok wesele, sala zamówiona, orkiestra też a on jeszcze się jej nie oświadczył..... jakoś po chińsku to robią... Wszyscy się śmieją że ona jeszcze pierścionka nie ma a wesele już zamówione. I aż mi się wierzyć nie chce że ona za rok będzie miała już 25 lat... przecież nie tak dawno składała papiery do mojego liceum...
Ach, jak ten czas leci... moje dziecko też już takie duże... już kończy że tak powiem młodszą część podstawówki... Bo teraz 4 klasa to już poważna nauka a potem do 6 szybko zleci...
Aj, lepiej idę spać...
dobranoc
Ja nie wiem co się tam dzieje...
Halinko, ja licencjat robiłam z zarządzania finansami a mgr niestety z finansów nie było więc z zarządzania przedsiębiorstwem ale za to w prestiżowej szkole bo znanej w całej Polsce Akademii Morskiej (kiedyś Wyższa Szkoła Morska) i ja byłam chyba drugim czy trzecim rocznikiem który ukończył już Akademię. No więc dyplom robi wrażenie
No ale co z tego, skoro tak jak mówi Kasia nie mam doświadczenia.
Bo jako studentka pracowałam w Hestii, w dziale ewidencji polis, potem po studiach już za pół roku byłam w ciąży a potem to nie miałam z kim dziecka zostawić bo przez 2 lata mieszkałam właściwie sama, teściowie już tu na wsi a mąż tylko na weekendy przyjeżdżał bo budował tutaj nasz dom. A po 2 latach przeprowadziliśmy się tu na wieś to wiadomo jakie tu perspektywy pracy. Po znajomości pracowałam na tej żwirowni na zastępstwo przez 3 miesiace a potem po kolejnych chyba 8 wzięli mnie z powrotem bo była taka potrzeba a ja już obeznana. No ale też ponad rok i już nie byłam potrzebna bo koleżanka wróciła z wychowawczego. No i doświadczenie mam takie jakby żadne...
I moje cv nie brzmi imponująco...
Kasia, ja mam dziś świąt dużo? Ja nie.... tylko moi bliscy
Z mężem chodziłam 2 lata i 4 miesiace.... i choćbym chodziła i 5 to i tak bym go nie poznała dobrze dopóki bym z nim nie zamieszkała...
A dziś była szwagierka ze szwagrem i dwoma synami.... Jeden to chrześniak mojego męża i on planuje kupić pierścionek zaręczynowy... No nieźle, zaraz się zaczną wesela tych młodych... on ma 22 lata, ona 23...
Bratanica męża ma za rok wesele, sala zamówiona, orkiestra też a on jeszcze się jej nie oświadczył..... jakoś po chińsku to robią... Wszyscy się śmieją że ona jeszcze pierścionka nie ma a wesele już zamówione. I aż mi się wierzyć nie chce że ona za rok będzie miała już 25 lat... przecież nie tak dawno składała papiery do mojego liceum...
Ach, jak ten czas leci... moje dziecko też już takie duże... już kończy że tak powiem młodszą część podstawówki... Bo teraz 4 klasa to już poważna nauka a potem do 6 szybko zleci...
Aj, lepiej idę spać...
dobranoc
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka.....
a co to, nikogo wczoraj po mnie nie było? Ani dziś rano?
A ja od rana piorę i prasuję....
A bo mojej przyjaciółki koleżanka ostatnio daje mi ciuchy po swoim synu i wczoraj dostałam wielki wór cały w ciuchach, zaraz wstawiłam pralkę, dziś następną a jeszcze w worku zostały rzeczy takie za duże i z długim rękawem więc na jesień będą.
Dziś to wczorajsze pranie wyprasowałam, dzisiejsze jeszcze wisi... to dziś wyszło 17 bluzek i 7 par spodenek a to tylko z jednej pralki... No teraz Marcel będzie codziennie chodził w innej bluzce
rozłożyłam mu na dwie kupki, jedne na podwórko a drugie, ładniejsze na wyjście.
A jutro mnie nie będzie bo mąż jedzie do wujka pomóc mu w polu (fajnie, przy okazji zarobi) a my z Marcelem pojedziemy do tej mojej przyjaciółki
E tam, teraz to już lekcje są jakie są to zrobię mu wolne, szybciej długi weekend będzie miał
A córka tej mojej kumpeli też szybko ze szkoły wróci bo mają lekcje skrócone więc będą się bawić
Między nimi są 2 lata różnicy ale tak super się dogadują.... Zresztą znają się od urodzenia.... a bliżsi niż rodzina
Pogoda dziś ładna ale coś zaczęło się chmurzyć....takie niewinne chmurki no ale słoneczko zakryły.
a co to, nikogo wczoraj po mnie nie było? Ani dziś rano?
A ja od rana piorę i prasuję....
A bo mojej przyjaciółki koleżanka ostatnio daje mi ciuchy po swoim synu i wczoraj dostałam wielki wór cały w ciuchach, zaraz wstawiłam pralkę, dziś następną a jeszcze w worku zostały rzeczy takie za duże i z długim rękawem więc na jesień będą.
Dziś to wczorajsze pranie wyprasowałam, dzisiejsze jeszcze wisi... to dziś wyszło 17 bluzek i 7 par spodenek a to tylko z jednej pralki... No teraz Marcel będzie codziennie chodził w innej bluzce
rozłożyłam mu na dwie kupki, jedne na podwórko a drugie, ładniejsze na wyjście.
A jutro mnie nie będzie bo mąż jedzie do wujka pomóc mu w polu (fajnie, przy okazji zarobi) a my z Marcelem pojedziemy do tej mojej przyjaciółki
E tam, teraz to już lekcje są jakie są to zrobię mu wolne, szybciej długi weekend będzie miał
A córka tej mojej kumpeli też szybko ze szkoły wróci bo mają lekcje skrócone więc będą się bawić
Pogoda dziś ładna ale coś zaczęło się chmurzyć....takie niewinne chmurki no ale słoneczko zakryły.
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
hejka
U mnie pogoda taka jak lubie 23 stopnie mega jest.
W pracy szał,non stop cos,przyjęcie towaru,mieszalnik do farb się zepsuł,przyjechali fachowcy świetni,tak się usmiałam,że aż popłakałam.
Później stos faktur do zrobienia ufff,teraz spokój
Ja wczoraj wieczorem wyprałam 4 automaty ciuchów i wiszą na suszarce,mam nadzieję,że nie będzie padać i zdążę sprzątnąć.
Czyli wieczorkiem też prasowanko
Aga fajnie dostać taką mega pake ciuchów jak jeszcze fajne to nic tylko sie cieszyć,kasa w kieszeni a Marcel ma z czym chodzić
Niech się cieszą,że tak bratanica wychodzi za mąż(pal licho z pierścionkiem)bo sama wiesz ,że teraz multum ludzi zyje bez ślubu.
Nie wiem jak u was ale u nas mało kto bierze ślub.
No no wesele chrześniaka się wam szykuje fiu fiu wydatek mega
Z pracą jest ciężko,ale szukaj wysyłaj a może się coś trafi,znasz moje zdanie,niezależność droższa pieniędzy
Mówisz,że szkoła morska znana w całej Polsce???no moze może u mnie jakoś Jagieloski jest postrzegany jako prestiżowy
co nie umniejsza nic a nic twojemu dyplomowi i kierunkowi,bo kierunek z dużymi możliwościami.
Pytałaś o staż w UP????moja sąsiadka teraz dostała w szkole(ma jakieś ok 40)wiadomo nisko płatny no ale zawsze zdobywa się doświadczenie
U nas w podstawówce nadal oceny nie wystawione i jeszcze dziś pisali testy
U mnie pogoda taka jak lubie 23 stopnie mega jest.
W pracy szał,non stop cos,przyjęcie towaru,mieszalnik do farb się zepsuł,przyjechali fachowcy świetni,tak się usmiałam,że aż popłakałam.
Później stos faktur do zrobienia ufff,teraz spokój
Ja wczoraj wieczorem wyprałam 4 automaty ciuchów i wiszą na suszarce,mam nadzieję,że nie będzie padać i zdążę sprzątnąć.
Czyli wieczorkiem też prasowanko
Aga fajnie dostać taką mega pake ciuchów jak jeszcze fajne to nic tylko sie cieszyć,kasa w kieszeni a Marcel ma z czym chodzić
Niech się cieszą,że tak bratanica wychodzi za mąż(pal licho z pierścionkiem)bo sama wiesz ,że teraz multum ludzi zyje bez ślubu.
Nie wiem jak u was ale u nas mało kto bierze ślub.
No no wesele chrześniaka się wam szykuje fiu fiu wydatek mega
Z pracą jest ciężko,ale szukaj wysyłaj a może się coś trafi,znasz moje zdanie,niezależność droższa pieniędzy
Mówisz,że szkoła morska znana w całej Polsce???no moze może u mnie jakoś Jagieloski jest postrzegany jako prestiżowy
co nie umniejsza nic a nic twojemu dyplomowi i kierunkowi,bo kierunek z dużymi możliwościami.
Pytałaś o staż w UP????moja sąsiadka teraz dostała w szkole(ma jakieś ok 40)wiadomo nisko płatny no ale zawsze zdobywa się doświadczenie
U nas w podstawówce nadal oceny nie wystawione i jeszcze dziś pisali testy
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
. Wreszcie mam czas , od rana mieliśmy Adasia więc trzeba było nim się zająć , zrobiliśmy z nim zakupy , później na cmentarz powrót i gotowanie obiadku , więc czas szybko leciał
JA również zrobiłam pranie i teraz mąż wywiesił na balkonie i pięknie będzie schło na słoneczku ,
Robię przegląd w szafie , kurcze tyle rzeczy dawno nie noszonych których żal mi wywalić, bo niekiedy wracam do nich , więc poprzesuwałam w jedno miejsce i czekam na odnowienie noszenia

Agnieszko , no to jeżeli ta uczelnia jest taka znana więc zaznaczaj w CV może i na to zwrócą uwagę , no nie ciekawe te czasy , ale pukaj wszędzie może wreszcie coś się znajdzie , czas szybko leci i do emerytury składki są potrzebne . Fajnie tak dostać rzeczy od kogoś , u nas tez jest taka moda że jak są dobre ubranka to się przekazuje dalej zawsze to trochę grosza zostaje w kieszeni . Miły ci się szykuje weekend
Kasiu , i u nas też jest taka fajna pogoda bo nie prazy słońce i można sobie pobyć na dworze , ja trochę z Adasiem posiedziałam na placu zabaw , posiedziałam na ławeczce z przyjemnością , a to dlaczego tak się uśmiałaś z tych specjalistów ??? a co do ślubów to faktycznie teraz młodzi żyją na tz. kocią łapę bo to korzystniej dla nich bo jeżeli są dzieci to korzystają z wielu przywilejów .
Agnieszko , no to jeżeli ta uczelnia jest taka znana więc zaznaczaj w CV może i na to zwrócą uwagę , no nie ciekawe te czasy , ale pukaj wszędzie może wreszcie coś się znajdzie , czas szybko leci i do emerytury składki są potrzebne . Fajnie tak dostać rzeczy od kogoś , u nas tez jest taka moda że jak są dobre ubranka to się przekazuje dalej zawsze to trochę grosza zostaje w kieszeni . Miły ci się szykuje weekend
Kasiu , i u nas też jest taka fajna pogoda bo nie prazy słońce i można sobie pobyć na dworze , ja trochę z Adasiem posiedziałam na placu zabaw , posiedziałam na ławeczce z przyjemnością , a to dlaczego tak się uśmiałaś z tych specjalistów ??? a co do ślubów to faktycznie teraz młodzi żyją na tz. kocią łapę bo to korzystniej dla nich bo jeżeli są dzieci to korzystają z wielu przywilejów .
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kasia no nie mów że Wyższa Szkoła Morska nie jest znana tam u Ciebie
Tu w Gdyni i w Szczecinie jest i kształci ludzi, którzy potem pływają na statkach... no nie tylko ale głównie. Bo w innej szkole się nie nauczą takich rzeczy.
Moja kuzynka kiedyś kiedyś wyszła za Syryjczyka, który specjalnie do Polski przyjechał żeby w tej szkole studiować a teraz jest kapitanem żeglugi wielkiej.
No ale ważne że w rejonach gdzie ja szukam pracy jest znana
Ja już mam ciuchy poprasowane, w sumie 28 bluzek a spodenki to niestety wszystkie w pasie za duże bo ten chłopak jest dosć gruby a nie ma sznurków żeby ścisnąć.
Po niedzieli usiądę i zobaczę czy można gumkę trochę podciąć, bo czasem gumka jest przyszyta razem ze spodniami a wtedy to lipa.
Dziś przyczaiłam się na to, aż Marcel z klasą i wychowawczynią wyjdą na dwór na wf i poszłam zanieść zaległe usprawiedliwienie i od razu powiedziałam pani że Marcela jutro też nie będzie.
I tak przegadałyśmy prawie całą lekcję i tym samym dowiedziałam się że można kupować podręczniki od obecnej 4 klasy bo będą te same, tylko od techniki może być inny ale reszta ta sama. No i szkopuł w tym, że obecna 4 klasa liczy 9 dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci a nasza 16 więc kto pierwszy sobie załatwi książki to dostanie tańsze a reszta będzie musiała kupić nowe.
Przypomniałam sobie że córka babki, od której kupujemy mleko i masło właśnie kończy 4 klasę a akurat dziś było mleko do odebrania więc pojechałam z teściową i zamówiłam książki. I ta babka mówiła że dzieci już między sobą (z tych starszych klas) kupują książki a akurat jej córki się jeszcze nikt nie pytał. No więc zamówiłam, żeby już nikomu ich nie odsprzedawała. A miała kupione nowe i dba o książki więc będą jak nowe
A z powrotem zobaczyłyśmy naszą znajomą (w Kasi wieku więc koleżanka zarówno moja jak i teściowej). Ona niedawno wróciła z pracy z Niemiec i od tamtej pory jeszcze do nas nie zajrzała więc my stanęłyśmy i poszłyśmy do niej.
Ona kobieta, która ma chyba ADHD, nie usiedzi chwili bezczynnie, tam opiekowała się babcią, gotowała jej itd. I mówi z nudów sprzątała... Synowa tej babci to Polka to mówi że takiej opiekunki jeszcze nie mieli... taka obrotna.
Trochę zarobiła ale za tydzień ich syn ma wesele i głównie dlatego tam jechała.
No, Kasia ona w Twoim wieku a najmłodsze dziecko (22) właśnie się żeni... Te najmłodsze to były bliźniaki, wcześniej jeszcze córka -23 i najstarszy syn ma chyba 24 to ten właśnie się nie ożenił, ale mieszka z dziewczyną i córeczką na kocią łapę. Ale coś tam było że miał być ślub i w końcu nie wiem co się stało że nie było.
U nas w rodzinie to chyba raczej nie ma takich co żyją na kocią łapę... Musiałabym naprawdę dobrze pomyśleć.... ale nikt mi nie przychodzi do głowy.
Ostatni chrześniak teścia teraz w sierpniu się żeni, teściowie idą, no bo muszą, ale my nie jesteśmy proszeni. To kuzyn od teścia brata ale oni jakoś trzymają się z daleka od całej rodziny. Cud, że u nas na weselu byli...
Właściwie tak kuzynostwo od trzech braci ma największy kontakt, a od pozostałych dwóch to rzadko. Zresztą z tej dwójki to jeden już nie żyje (męża chrzestny) a drugi się rozwiódł.
No i teść mówi że najchętniej poszedłby tylko do kościoła... żeby nie był chrzestnym to by tak zrobił. No, ten chrześniak to nawet nie pofatygował się osobiście z zaproszeniem... ja rozumiem żeby mieszkali gdzieś daleko... ale żeby z Gdyni do chrzestnego z zaproszeniem nie przyjechać? to nie jest ładnie.
Ale Was zanudzam.....
Ja korzystam póki co z wolności
właśnie zsiadłam z rowerka bo przyznam się 3 dni przerwy miałam, no nie chciało mi się jak nic...
Ale już wiem czemu...
Bo tak u mnie jest, że moja temperatura ciała nie jest 36,6 jak normalnie tylko trochę niższa, wczoraj 36,28.
I w sobotę Marcel jakiś taki miemrawy był, miał katar, kaszel to mówię zmierz sobie temp. I zmierzył to miał normalnie 36,6 a za to ja ponad 37.. nie wiem skąd. Bolała mnie głowa i tyle.
W niedzielę pomyślałam że sobie zmierzę i określę jaką mam normalnie temperaturę a tu znów ponad 37. A normalnie się czułam, nic a nic mi nie było... Wczoraj już 36,28 i pojawił mi się katar, kicham....
No i patrzcie jak organizm się broni, my nawet nie wiemy kiedy ani jak.... Jakbym nie mierzyła temp to bym nawet nie wiedziała że coś tam się dzieje, że organizm walczy z czymś.
No a na 18-tkę nie chcieliśmy iść i dziś to mówiłam teściowi, a on mówi że mamy iść bo oni też zawsze chodzą jak są proszeni (to znaczy ci co nas zaprosili) i głupio byłoby teraz do nich nie iść. Teść powiedział że kasę na prezent nam da więc mamy się tym nie przejmować. No to pójdziemy... A co tam, teraz to już chyba ostatnia impreza w tym roku... mam nadzieję... w przyszłym za to będą takie najbardziej wydatkowe bo w najbliższej rodzinie.... łącznie z teściów 45-leciem śłubu i naszym 10-leciem...
Nie zanudziłam Was moim monologiem?
Tu w Gdyni i w Szczecinie jest i kształci ludzi, którzy potem pływają na statkach... no nie tylko ale głównie. Bo w innej szkole się nie nauczą takich rzeczy.
Moja kuzynka kiedyś kiedyś wyszła za Syryjczyka, który specjalnie do Polski przyjechał żeby w tej szkole studiować a teraz jest kapitanem żeglugi wielkiej.
No ale ważne że w rejonach gdzie ja szukam pracy jest znana
Ja już mam ciuchy poprasowane, w sumie 28 bluzek a spodenki to niestety wszystkie w pasie za duże bo ten chłopak jest dosć gruby a nie ma sznurków żeby ścisnąć.
Po niedzieli usiądę i zobaczę czy można gumkę trochę podciąć, bo czasem gumka jest przyszyta razem ze spodniami a wtedy to lipa.
Dziś przyczaiłam się na to, aż Marcel z klasą i wychowawczynią wyjdą na dwór na wf i poszłam zanieść zaległe usprawiedliwienie i od razu powiedziałam pani że Marcela jutro też nie będzie.
I tak przegadałyśmy prawie całą lekcję i tym samym dowiedziałam się że można kupować podręczniki od obecnej 4 klasy bo będą te same, tylko od techniki może być inny ale reszta ta sama. No i szkopuł w tym, że obecna 4 klasa liczy 9 dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci a nasza 16 więc kto pierwszy sobie załatwi książki to dostanie tańsze a reszta będzie musiała kupić nowe.
Przypomniałam sobie że córka babki, od której kupujemy mleko i masło właśnie kończy 4 klasę a akurat dziś było mleko do odebrania więc pojechałam z teściową i zamówiłam książki. I ta babka mówiła że dzieci już między sobą (z tych starszych klas) kupują książki a akurat jej córki się jeszcze nikt nie pytał. No więc zamówiłam, żeby już nikomu ich nie odsprzedawała. A miała kupione nowe i dba o książki więc będą jak nowe
A z powrotem zobaczyłyśmy naszą znajomą (w Kasi wieku więc koleżanka zarówno moja jak i teściowej). Ona niedawno wróciła z pracy z Niemiec i od tamtej pory jeszcze do nas nie zajrzała więc my stanęłyśmy i poszłyśmy do niej.
Ona kobieta, która ma chyba ADHD, nie usiedzi chwili bezczynnie, tam opiekowała się babcią, gotowała jej itd. I mówi z nudów sprzątała... Synowa tej babci to Polka to mówi że takiej opiekunki jeszcze nie mieli... taka obrotna.
Trochę zarobiła ale za tydzień ich syn ma wesele i głównie dlatego tam jechała.
No, Kasia ona w Twoim wieku a najmłodsze dziecko (22) właśnie się żeni... Te najmłodsze to były bliźniaki, wcześniej jeszcze córka -23 i najstarszy syn ma chyba 24 to ten właśnie się nie ożenił, ale mieszka z dziewczyną i córeczką na kocią łapę. Ale coś tam było że miał być ślub i w końcu nie wiem co się stało że nie było.
U nas w rodzinie to chyba raczej nie ma takich co żyją na kocią łapę... Musiałabym naprawdę dobrze pomyśleć.... ale nikt mi nie przychodzi do głowy.
Ostatni chrześniak teścia teraz w sierpniu się żeni, teściowie idą, no bo muszą, ale my nie jesteśmy proszeni. To kuzyn od teścia brata ale oni jakoś trzymają się z daleka od całej rodziny. Cud, że u nas na weselu byli...
Właściwie tak kuzynostwo od trzech braci ma największy kontakt, a od pozostałych dwóch to rzadko. Zresztą z tej dwójki to jeden już nie żyje (męża chrzestny) a drugi się rozwiódł.
No i teść mówi że najchętniej poszedłby tylko do kościoła... żeby nie był chrzestnym to by tak zrobił. No, ten chrześniak to nawet nie pofatygował się osobiście z zaproszeniem... ja rozumiem żeby mieszkali gdzieś daleko... ale żeby z Gdyni do chrzestnego z zaproszeniem nie przyjechać? to nie jest ładnie.
Ale Was zanudzam.....
Ja korzystam póki co z wolności
Ale już wiem czemu...
Bo tak u mnie jest, że moja temperatura ciała nie jest 36,6 jak normalnie tylko trochę niższa, wczoraj 36,28.
I w sobotę Marcel jakiś taki miemrawy był, miał katar, kaszel to mówię zmierz sobie temp. I zmierzył to miał normalnie 36,6 a za to ja ponad 37.. nie wiem skąd. Bolała mnie głowa i tyle.
W niedzielę pomyślałam że sobie zmierzę i określę jaką mam normalnie temperaturę a tu znów ponad 37. A normalnie się czułam, nic a nic mi nie było... Wczoraj już 36,28 i pojawił mi się katar, kicham....
No i patrzcie jak organizm się broni, my nawet nie wiemy kiedy ani jak.... Jakbym nie mierzyła temp to bym nawet nie wiedziała że coś tam się dzieje, że organizm walczy z czymś.
No a na 18-tkę nie chcieliśmy iść i dziś to mówiłam teściowi, a on mówi że mamy iść bo oni też zawsze chodzą jak są proszeni (to znaczy ci co nas zaprosili) i głupio byłoby teraz do nich nie iść. Teść powiedział że kasę na prezent nam da więc mamy się tym nie przejmować. No to pójdziemy... A co tam, teraz to już chyba ostatnia impreza w tym roku... mam nadzieję... w przyszłym za to będą takie najbardziej wydatkowe bo w najbliższej rodzinie.... łącznie z teściów 45-leciem śłubu i naszym 10-leciem...
Nie zanudziłam Was moim monologiem?
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ja już po kolacji , teraz pije gorąca herbatkę , jakaś wiecznie chodzę głodna ,dzisiaj zapadła decyzja że w piątek wyjeżdżamy do Bielska a na czwartek zostaliśmy zaproszenie na imieniny i urodziny do mojej kuzynki , musiała przyspieszyć libacje bo jej córka z rodzinką wyjeżdżają na wakacje , więc jutro muszę sobie zafundować fryzjera , nie za bardzo mi to pasuje bo nie wiem czy moja fryzura do piątku wytrzyma , ale mam już trochę za długie włosięta więc czas iść i zrobić sobie porządek na głowie .
Kupiłam sobie dwie pary butów ze skóry na koturnie , są bardzo mięciutkie , miałam trochę kłopotów bo zamiast mi przysłać 36 to jedne przysłali 35 z zaklejoną numeracją , ale w sumie to dobrze bo już się mi rozchodziły i w ramach przeprosin dosłali mi taki spray do rozciągnięcia 
Agnieszko wcale nas nie zanudzasz , fajnie się twoje posty czyta ,
ale ty prędka , już masz wszystko poprasowane ??? o na książkach masz tez oszczędności , bo nowe komplety są drogie , nasza Natalka tez będzie miała od znajomej odkupione ,to już będzie 5 klasa , koniec roku i nasz czekają wydatki bo też wspomagamy naszych uczniów , teraz to ich jest troje a za rok przybędzie dwoje .
Agnieszko wcale nas nie zanudzasz , fajnie się twoje posty czyta ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Halinko, to Ty też będziesz na gościnie w piątek
Tak jak ja 
Tylko że ja na 18-tce
Kasia sama zostanie... bo i tak my już we trzy tu zostałyśmy.
Wczoraj rozmawiałam z Lobelką, nie ma za ciekawie ale to niech sama opowiada
Halinko, tak jak nie przepadam za prasowaniem tak dziś rozbiłam to na raty bo pranie z wieczora szybciej wyschło to od razu wyprasowałam a następne później. Bo i tak duża "kupa" była do prasowania a jakby dwie na raz to bym chyba wcale tego nie prasowała.
A widzisz, z butami jednak dobrze że Ci przysłali mniejsze bo jakby te 36 się rozeszły to by Ci zlatywały z nogi. Bo skórka to zawsze się jeszcze rozejdzie. Ja i tak Cię podziwiam że kupujesz buty przez internet.... a Kasia staniki.... ja muszę przymierzyć.
A zwłaszcza buty bo dużo jest takich co mają twarde pięty i mnie zaraz szorują.
No książki są niemiłosiernie drogie... I jak w klasach 1-3 trzeba było kupić cały komplet nowych (bo dostawałam dofinansowanie) tak teraz już można odkupić od starszej klasy i dzięki Bogu...
Ja już wykąpana, mąż nie będzie prędzej jak o 22, tylko kurcze szliśmy z Marcelem się kąpać, ja szłam pierwsza to ciepłej wody już ledwo ledwo było więc się opłukałam, wodę zakręciłam, migiem się umyłam, spłukałam i tyle. Zaraz Marcel tak samo a ja głowę potem myłam letnią. A mąż po polu będzie chciał się wykąpać a tu wody nie ma. A my niestety żeby mieć ciepłą wodę to musimy palić w piecu. I nie piszcie mi żebyśmy sobie coś innego zakładali bo to nie mój dom i nie ja decyduję. Ja w swoim na pewno nie będę chciała palić w piecu cały rok tylko po to aby mieć ciepłą wodę.
Teściowa jak po 17 pojechała do krawcowej po teścia spodnie tak jej do tej pory nie ma.... a musi jechać przez las to kto wie.... A tylko ona z nas tu obecnych umie rozpalić w tym piecu. Ja tam najwyżej umiem dołożyć żeby nie wygasło ale coś tam trzeba powłączać, coś ponaciskać więc ja się go nie ruszam...
A skoro oni dziś tak późno wracają to pewnie jutro tak samo więc calutki dzień mnie nie będzie
Haha, a moja przyjaciółka się pytała co byśmy chcieli jutro na obiad
Widzicie jak o nas dba? A ja na to, że gdyby to nie był problem ani zbyt dużo zachodu to Marcel mi marudził o pizzy, takiej samorobnej oczywiście to ona że super, bo dawno nie mieli a dzieci lubią
I się nie zdziwię jak jeszcze dziś specjalnie piekła ciasto do kawy 
Tylko że ja na 18-tce
Wczoraj rozmawiałam z Lobelką, nie ma za ciekawie ale to niech sama opowiada
Halinko, tak jak nie przepadam za prasowaniem tak dziś rozbiłam to na raty bo pranie z wieczora szybciej wyschło to od razu wyprasowałam a następne później. Bo i tak duża "kupa" była do prasowania a jakby dwie na raz to bym chyba wcale tego nie prasowała.
A widzisz, z butami jednak dobrze że Ci przysłali mniejsze bo jakby te 36 się rozeszły to by Ci zlatywały z nogi. Bo skórka to zawsze się jeszcze rozejdzie. Ja i tak Cię podziwiam że kupujesz buty przez internet.... a Kasia staniki.... ja muszę przymierzyć.
A zwłaszcza buty bo dużo jest takich co mają twarde pięty i mnie zaraz szorują.
No książki są niemiłosiernie drogie... I jak w klasach 1-3 trzeba było kupić cały komplet nowych (bo dostawałam dofinansowanie) tak teraz już można odkupić od starszej klasy i dzięki Bogu...
Ja już wykąpana, mąż nie będzie prędzej jak o 22, tylko kurcze szliśmy z Marcelem się kąpać, ja szłam pierwsza to ciepłej wody już ledwo ledwo było więc się opłukałam, wodę zakręciłam, migiem się umyłam, spłukałam i tyle. Zaraz Marcel tak samo a ja głowę potem myłam letnią. A mąż po polu będzie chciał się wykąpać a tu wody nie ma. A my niestety żeby mieć ciepłą wodę to musimy palić w piecu. I nie piszcie mi żebyśmy sobie coś innego zakładali bo to nie mój dom i nie ja decyduję. Ja w swoim na pewno nie będę chciała palić w piecu cały rok tylko po to aby mieć ciepłą wodę.
Teściowa jak po 17 pojechała do krawcowej po teścia spodnie tak jej do tej pory nie ma.... a musi jechać przez las to kto wie.... A tylko ona z nas tu obecnych umie rozpalić w tym piecu. Ja tam najwyżej umiem dołożyć żeby nie wygasło ale coś tam trzeba powłączać, coś ponaciskać więc ja się go nie ruszam...
A skoro oni dziś tak późno wracają to pewnie jutro tak samo więc calutki dzień mnie nie będzie
Haha, a moja przyjaciółka się pytała co byśmy chcieli jutro na obiad
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Agnieszko , kurcze to macie niefajnie z tym grzaniem wody i co teraz będzie ??? mąż przyjedzie i w zimnej wodzie mu przyjdzie sie myc bo tyle zagrzać na gazie to chyba w jakimś wielkim garze , ja też bym nie umiała podpalić ,a Marta dlaczego nie zagląda ?? zawsze chociaż na chwilkę wieczorem do nas zaglądała a już jej nie było długo u nas
Prasowania tez nie znoszę , na tamtym forum mieliśmy koleżankę która uwielbiała prasowanie , taka perfekcyjna pani
mnie zaraz kręgosłup boli i nogi bo na siedząco to nie umiem , buty to sandały na koturnie czyli bez pięt i bez czubków , a zdarzyło mi się już dwa razy kupić złe jedne właśnie posłałam Marcie a w drugich chodzę ale tylko na krótkie spacery , na moje nogi ciężko kupić bo mam mały rozmiar . 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Bry dzien, wpadam na chwilę,dać znać że żyję, nie mogę się już wolnego doczekać..
4 dni odpoczynku, rowerów, spacerów i badbinktona ;D
4 dni odpoczynku, rowerów, spacerów i badbinktona ;D
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Jestem na chwilkę, tylko na sekundkę
Halinko, teściowa wróciła to napaliła w piecu i moment woda była, a mąż wrócił dopiero ok 23 to Marcel już spał a ja prawie też... Wykąpał się i też poszedł spać.
Wodę zagrzać na gazie to i tak by nic nie dało bo my wanny nie mamy, tylko prysznic a w misce to wiesz jakie jest mycie, zwłaszcza po sianie, gdzie wszystko drapie i swedzi.
No dobra, uciekam
papa
Jestem na chwilkę, tylko na sekundkę
Halinko, teściowa wróciła to napaliła w piecu i moment woda była, a mąż wrócił dopiero ok 23 to Marcel już spał a ja prawie też... Wykąpał się i też poszedł spać.
Wodę zagrzać na gazie to i tak by nic nie dało bo my wanny nie mamy, tylko prysznic a w misce to wiesz jakie jest mycie, zwłaszcza po sianie, gdzie wszystko drapie i swedzi.
No dobra, uciekam
papa
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
. Wróciłam od fryzjera , i teraz fryzura musi mi wystarczyć aż do piątku
Pogoda dopisuje , jest słonecznie ale nie za upalnie , zaraz biorę się za gotowanie obiadu , zachciało mi się kalafiora więc do ziemniaczków będzie
Po obiedzie ruszam za kwiatami ciekawa jestem czy jutro kwiaciarnie będą otwarte bo bym już zakupiła dla teściowej a tak to nie wiem czy wytrwają do piątku bo to różnie bywa , od zięcia dostałam kwiaty na dzień matki i do dzisiaj jeszcze stały a niekiedy na drugi dzień licho bierze , kiedyś kupowałam róże te królewskie , były piękne , czerwoniutkie i do następnego dnia nie dotrwały ,
Jutro Boże Ciało więc może być nieczynne .
Hada ,coś mało ciebie jest na forum ,
Jak zdróweczko ???
Agnieszko a ty gdzie tak pędzisz ??? czyżbyś już wyruszała w dal ????
Kasiu , chyba ciebie prasowanko nie pochłonęło , jak was czytam to zaraz mam wyrzuty sumienia że ja nie garnę się do pracy domowej , bo ja prasuję tylko to co potrzebuję bo i tak w szafach się mi pogniecie i później na nowo trzeba doprasować , ja nie jestem perfekcyjna pani domu
kiedyś prasowałam na bieżąco i doszłam do wniosku że szkoda czasu i energii na później ponowne prasowanie więc składam , czy wieszam i porządek od razu mam a że nie wyprasowane to już inna sprawa , lubię wygodę

Hada ,coś mało ciebie jest na forum ,
Agnieszko a ty gdzie tak pędzisz ??? czyżbyś już wyruszała w dal ????
Kasiu , chyba ciebie prasowanko nie pochłonęło , jak was czytam to zaraz mam wyrzuty sumienia że ja nie garnę się do pracy domowej , bo ja prasuję tylko to co potrzebuję bo i tak w szafach się mi pogniecie i później na nowo trzeba doprasować , ja nie jestem perfekcyjna pani domu
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Malinko, to byś się pochwaliła nową fryzurką 
Podobno najdłużej się trzymają żółte tulipany
Co do mnie.. praca, mam niezły mętlik, w domu już mało czasu na forum
a zdrówko nie narzekam
Podobno najdłużej się trzymają żółte tulipany
Co do mnie.. praca, mam niezły mętlik, w domu już mało czasu na forum
a zdrówko nie narzekam
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
[quote="Culagula"]Kasia no nie mów że Wyższa Szkoła Morska nie jest znana tam u Ciebie
Tu w Gdyni i w Szczecinie jest i kształci ludzi, którzy potem pływają na statkach... no nie tylko ale głównie. Bo w innej szkole się nie nauczą takich rzeczy.
Sorki ale nie
Wiem,że jest,wiem,że ogólnie mówiąc kształci marynarzy i tyle
A z powrotem zobaczyłyśmy naszą znajomą (w Kasi wieku więc koleżanka zarówno moja jak i teściowej).
..
Uwielbiam takie twoje długasne posty,swietnie się je czyta a ni nudzi więc nie pitol mi tu głupot
Pogoda świetna
Dałam sie wkręcić w pomoc na dzień Rodzicielski mam kompletny brak asertywności
No widzisz Aga a ja ci moge zaraz wymienić kto u mnie w rodzine zyje bez śłubu i to lata
Mojej mamy chrześniaczka (jakieś 15-20lat) mojej mamy siostrzenice wszystkie 3,mojej mamy bratanek,itp itd mogłabym tak długo
Myślę że to nie tylko chodzi o przywileje dla samotnych rodziców ,które prawdę mówiąc są nikłe jakos ludzie nie chcą się wiązać,brać za kogoś odpowiedzialności a tak żegnam i luz blus
No powiem Ci,że u nas tez jest taki zwyczaj,że chrzestnych prosi się osobiście no wiadomo na drugi koniec Polski nikt nie pojedzie ale wtedy się dzwoni a nie zlewka totalna pod tytułem przyjdźcie i dajcie kasę.
Chociaż tak dla ciekawości powiem Ci,że mój szwagier swojej chrzestnej nie zaprosił wcale
Halinko i Tobie się wyjazd szykuje no cóż wygląda na to,że sama zostanę
Bawcie się dobrze i odpoczywajcie
No książki to spory wydatek,dla Marcina komplet używanych to ok 500-600zł a gdzie reszta???szkoda nerwów,ciekawe co w tym roku wymyślą dla pierwszej klasy bo stale coś ględzą a konkretów brak
Jeszcze Julii tornister normalnie nic tylko kraść
A wiecie że miała mała francówka iść sypać kwiaty,nazbierałam się jak durna a ten małpiszon mówi dziś że nie ona nie pójdzie
U mnie też trzeba napalić w piecu żeby mieć ciepłą wodę no ale ja tam lubie niezależnośc i się nauczyłam co i jak 10 minut i mam gorącą.
Zresztą kiedyś jak nie mieliśmy tego pieca co teraz tzn w nim się nie rozpala zimą tylko dosypuje to ja dzień w dzień paliłam .
No to czekamy na Lobelkę,zmartwiła mnie ta wiadomość
Hada odczuwam Twój brak tutaj
Miłego dnia
Bo ja teraz mało jestem wieczorami,bo wiecie mecze mecze

Tu w Gdyni i w Szczecinie jest i kształci ludzi, którzy potem pływają na statkach... no nie tylko ale głównie. Bo w innej szkole się nie nauczą takich rzeczy.
Sorki ale nie
Wiem,że jest,wiem,że ogólnie mówiąc kształci marynarzy i tyle
A z powrotem zobaczyłyśmy naszą znajomą (w Kasi wieku więc koleżanka zarówno moja jak i teściowej).
..
Uwielbiam takie twoje długasne posty,swietnie się je czyta a ni nudzi więc nie pitol mi tu głupot
Pogoda świetna
Dałam sie wkręcić w pomoc na dzień Rodzicielski mam kompletny brak asertywności
No widzisz Aga a ja ci moge zaraz wymienić kto u mnie w rodzine zyje bez śłubu i to lata
Mojej mamy chrześniaczka (jakieś 15-20lat) mojej mamy siostrzenice wszystkie 3,mojej mamy bratanek,itp itd mogłabym tak długo
Myślę że to nie tylko chodzi o przywileje dla samotnych rodziców ,które prawdę mówiąc są nikłe jakos ludzie nie chcą się wiązać,brać za kogoś odpowiedzialności a tak żegnam i luz blus
No powiem Ci,że u nas tez jest taki zwyczaj,że chrzestnych prosi się osobiście no wiadomo na drugi koniec Polski nikt nie pojedzie ale wtedy się dzwoni a nie zlewka totalna pod tytułem przyjdźcie i dajcie kasę.
Chociaż tak dla ciekawości powiem Ci,że mój szwagier swojej chrzestnej nie zaprosił wcale
Halinko i Tobie się wyjazd szykuje no cóż wygląda na to,że sama zostanę
Bawcie się dobrze i odpoczywajcie
No książki to spory wydatek,dla Marcina komplet używanych to ok 500-600zł a gdzie reszta???szkoda nerwów,ciekawe co w tym roku wymyślą dla pierwszej klasy bo stale coś ględzą a konkretów brak
Jeszcze Julii tornister normalnie nic tylko kraść
A wiecie że miała mała francówka iść sypać kwiaty,nazbierałam się jak durna a ten małpiszon mówi dziś że nie ona nie pójdzie
U mnie też trzeba napalić w piecu żeby mieć ciepłą wodę no ale ja tam lubie niezależnośc i się nauczyłam co i jak 10 minut i mam gorącą.
Zresztą kiedyś jak nie mieliśmy tego pieca co teraz tzn w nim się nie rozpala zimą tylko dosypuje to ja dzień w dzień paliłam .
No to czekamy na Lobelkę,zmartwiła mnie ta wiadomość
Hada odczuwam Twój brak tutaj
Miłego dnia
Bo ja teraz mało jestem wieczorami,bo wiecie mecze mecze
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Wróciłam z zakupów owocowych , pojechałam zamówić kwiaty a ponieważ jutro mają czynne więc zaniechałam zakupu ich ale obok w kiosku warzywnym kupiłam piękne truskawki za koszyczek 10 zł , piękne ,słodkie dopiero co przywiezione a że mamy u siebie Natalkę do wieczora więc się na cały koszyczek skusiłam i wcale nie żałuję bo cudne , zaraz jej opłukałam a i część zmiksowałam bo tak sobie dziecko życzyło a ja sobie zrobiłam koktajl z wiejskiego mleczka , opiłam się jak bąk nic tylko leżeć i wzdychać

Kasiu , nic nie wskórasz z sypaniem kwiatków , nasza Natalka tez nie była chętna a ja jak byłam mała to co roku chodziłam i to z wielką radością , w tym roku nasz Adaś ma iść z dzwoneczkiem z białej albie a jak to będzie to się jutro okaże , dzwonek już jest a albę miała dzisiaj Ula odebrać od krawcowej , może jeszcze do jutra Julcia się namyśli i pójdzie mała dama
pięknie dziewczynki wyglądają
Lobelka tez mnie zmartwiła , bo nic nam nie pisze
A ty jesteś taki kibic piłki ???? Ja wyjeżdżam w piątek rano a wrócę w sobotę wieczorkiem , tyle będziesz samotna a może ktoś tutaj zaglądnie podczas naszej nieobecności .
Hada , no pochwalić się fryzurka nie mam jak , kiepska jestem w wklejaniu zdjęć , a poza tym nie chce straszyć bo to już nie wiek do pokazywania się na forum ,

Kasiu , nic nie wskórasz z sypaniem kwiatków , nasza Natalka tez nie była chętna a ja jak byłam mała to co roku chodziłam i to z wielką radością , w tym roku nasz Adaś ma iść z dzwoneczkiem z białej albie a jak to będzie to się jutro okaże , dzwonek już jest a albę miała dzisiaj Ula odebrać od krawcowej , może jeszcze do jutra Julcia się namyśli i pójdzie mała dama
Hada , no pochwalić się fryzurka nie mam jak , kiepska jestem w wklejaniu zdjęć , a poza tym nie chce straszyć bo to już nie wiek do pokazywania się na forum ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Chochlik :*
Niestety, podreczniki juz za moich czasow byly drogie.. porazka...
No ja mam cieplo wode jak napale to wtedy albo grzejniki i woda, albo sama woda..
Albo jak do pradu wlacze...
Malinko, truskawki teraz pyszne, a zdjecie zawsze mozesz mi na @ wyslac..
Ja sie na piatek umowilam, ciekawe co z tego wyjdzie..
Ja pewnie zagladac bede i porzadki robic, bo pewnie spamu sie nazbiera
Niestety, podreczniki juz za moich czasow byly drogie.. porazka...
No ja mam cieplo wode jak napale to wtedy albo grzejniki i woda, albo sama woda..
Albo jak do pradu wlacze...
Malinko, truskawki teraz pyszne, a zdjecie zawsze mozesz mi na @ wyslac..
Ja sie na piatek umowilam, ciekawe co z tego wyjdzie..
Ja pewnie zagladac bede i porzadki robic, bo pewnie spamu sie nazbiera
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Przepraszam, doczytałam te 10 stron wstecz, ale piszecie takie długie posty, że nie sposób spamiętać kto co pisał i komu co chciałabym napisać ...
moja pamięć jest dobra, ale krótka.
Pokazuję się, że żyję, jakoś nie po drodze mi na forum, ogólnie mało mnie na necie, nie licząc fb bo ten w telefonie mam ....
U nas po staremu,
jak już wiecie zmieniłam przychodnię jest o niebo lepiej, od razu mamy skierowania do rożnych specjalistów, Mała do alergologa i laryngologa, ja do diabetologa.
Kurde, cukrzycę mi zdiagnozowali jakiś czas temu, a nie byłam nigdy u diabetologa,
miałam tylko leki brać, ale cukru nie mierzyłam codziennie, nikt mnie nie poprowadził jak trzeba w sprawie diety, leków, no porażka.
Niestety wizytę mam dopiero 11 sierpnia, ale do tego czasu mam zrobic badania, krzywą cukrową także, potem leki brać i przed wizytą kolejne badania zrobić, żeby zobaczyć jak ten mój cukier.
Jeszcze powinnam iść do lekarza od kobiecych spraw ... Ale to juz niestety prywatnie, bo na NFZ to .... porażka
MAja chyba alergikiem jest, leki co je ma pomagają,
co prawda kaszle mi jeszcze czasem w nocy, i zastanawiam się, czy kołdry i poduchy nie wymienić, może ona na co uczulona jest, bo w dzień jest okej, a tylko w łożko wejdzie i kaszel się pojawia.
No ale zobaczymy po alergologu ...
Przepraszam, że tak Was zaniedbuje, pogońcie mnie od czasu do czasu na fb
BUZIAK!!!!
pees. Ale mam fajny nowy wygląd forum !!!![]:-) ]:-)](./images/smilies/elvis.gif)
moja pamięć jest dobra, ale krótka.
Pokazuję się, że żyję, jakoś nie po drodze mi na forum, ogólnie mało mnie na necie, nie licząc fb bo ten w telefonie mam ....
U nas po staremu,
jak już wiecie zmieniłam przychodnię jest o niebo lepiej, od razu mamy skierowania do rożnych specjalistów, Mała do alergologa i laryngologa, ja do diabetologa.
Kurde, cukrzycę mi zdiagnozowali jakiś czas temu, a nie byłam nigdy u diabetologa,
miałam tylko leki brać, ale cukru nie mierzyłam codziennie, nikt mnie nie poprowadził jak trzeba w sprawie diety, leków, no porażka.
Niestety wizytę mam dopiero 11 sierpnia, ale do tego czasu mam zrobic badania, krzywą cukrową także, potem leki brać i przed wizytą kolejne badania zrobić, żeby zobaczyć jak ten mój cukier.
Jeszcze powinnam iść do lekarza od kobiecych spraw ... Ale to juz niestety prywatnie, bo na NFZ to .... porażka
MAja chyba alergikiem jest, leki co je ma pomagają,
co prawda kaszle mi jeszcze czasem w nocy, i zastanawiam się, czy kołdry i poduchy nie wymienić, może ona na co uczulona jest, bo w dzień jest okej, a tylko w łożko wejdzie i kaszel się pojawia.
No ale zobaczymy po alergologu ...
Przepraszam, że tak Was zaniedbuje, pogońcie mnie od czasu do czasu na fb
BUZIAK!!!!
pees. Ale mam fajny nowy wygląd forum !!!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Bac, ale ważne że się pokazałas...No patrz jak moze pomóc zmiana lekarza.. i ile od razu plusów...
A bierzesz coś na tą cukrzycę ??
Co dziś u Was Dziewczyny ??
Jakie plany ??
A bierzesz coś na tą cukrzycę ??
Co dziś u Was Dziewczyny ??
Jakie plany ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hadassa - tak mam leki, ale widzisz ... nowy lekarz był zdziwiony, że leki brałam a nie kontrolowałam cukru ...
Miałam sporą przerwę w lekach,
teraz mi wypisał receptę, w pon. pójdę na badania,
potem zacznę leki brać.
Miałam sporą przerwę w lekach,
teraz mi wypisał receptę, w pon. pójdę na badania,
potem zacznę leki brać.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
pilnuj tego... bo skutki bywają nieprzyjemne..
ale fakt dziwne że nie kontrolowałaś cukru, przeciez to podstawa przy cukrzycy
ale fakt dziwne że nie kontrolowałaś cukru, przeciez to podstawa przy cukrzycy
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości