Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka laseczki :)
Dla Tamirki terapią miało być pisanie a dla mnie jest teraz czytanie Twoich postów ]:-) ]:-) ]:-)
Normalnie działasz jak narkotyk i boję się że Kasia zmieni naprawdę dilera.... bo do tej pory była uzależniona od naszych wspólnych sms a teraz mam obawy...
A mąż je ostatnio powiedział, że ma zmienić dilera :cry:

Halinko, no 2 lata to kawał czasu, to powinny być góra 2 miesiące a nie lata.
Ale masz dobrego zięcia, widzisz jak dba o teściową i zastępczego laptopa przyniósł? Nic, tylko go na rękach nosić. No ale Ty taka dobra teściowa to musi się chłopak starać :)

Gosiu, oj, zdrówka dla Majki. Fanie, że ona dużo czyta, potem w szkole będzie pisać dobre wypracowania, słownictwo będzie bogate i z ortografią też będzie miała mniejsze problemy.

Kasiu, ja jestem normalnie rozczarowana tym naszym trenerem. I to bardzo.... on twierdzi że obie drużyny traktuje jednakowo ale niestety mowa ciała i mina nie kłamie...

A mój mąż wczoraj z kolegą zabijali dla nas świnię to już żadnego mięsa nie było a kurczaki nam już bokiem wychodziły.
I dziś była robota z rozbieraniem jej, mieleniem mielonego, topieniem smalcu, pakowaniem mięsa...
Oni dziś mieli na obiad gulasz z płuc (bleeee :slini_sie: ) a my z Marcelem kotlet schabowy z frytkami ]:-) ]:-) ]:-) Ale pyszności....
Nawet nie wiem ile wyszła ta świnia bo dał ją nam kolega, który brał od nas drzewo i zamiast kasy dał świnię. Ale teraz one są bardzo tanie, coś ponad 4zł za kilo. A weź idź do sklepu i kup mięso za 500zł. W życiu ponad 100kg się nie kupi.
Golonki, żeberka, schaby, boczki, kości na zupy, mielone, karkówka i szynki do wędzenia.... i jeszcze smalec.
A jutro teściowa będzie gotować tzw zylc czyli po kaszubsku mięso w galarecie i chyba przyjdzie znajoma zrobić pasztetową.
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Oj, zjadłbym takiego zylcu, może teściową namówię żeby zrobiła:-) Swojska "świeżynka", to jest to! Na szczęście z mięchem i wędlinami nie mam kłopotu, bo Misiek pracuje w hurtowni tegoż, więc tylko mówię co ma przynieść i ile. No i mam tę niebiańską pewność, że dzisiejszy schab wczoraj jeszcze na czterech kopytkach biegał:-)
Oooo..właśnie Misiek zganił mnie czule, dlaczegóż to dziesięcioma palcami do Was nie piszę skoro tak zawzięcie ćwiczę palcowanie. Te chłopy, to dziwne jakieś, doprawdy! Jakże mam pisać dziesięcioma, kiedy myśli za ogony łapać muszę i w klawisze wcisnąć z jako takim sensem, a jeszcze nie wszystkie litery mam obcykane?!
Culagula pisze: ... Kasia zmieni naprawdę dilera.... bo do tej pory była uzależniona od naszych wspólnych sms a teraz mam obawy...
Oj, a to się porobiło! zaś narozrabiałam, ale "jej Bohu" niechcący.. :(
obiecuję, że postaram się powściągnąć swe pisalnicze gadulstwo, co by niesnasek żadnych nie było.. ;-)
chochlik70 pisze: Pytałas o kursy no więc zaczęłam od BHP,później o farbach,lakierach,tynkach,pigmentach i tym podobnych duperelach,a teraz fakturowanie ,kasy fiskalne i takietam kwiatki.
O! to super! w razie W będę wiedziała u kogo rady zasięgnąć.. :) trzymam kciuki za szybki koniec kursowych zmagań.. :) Ostatnio słyszałam jakieś szepty szemrane, że po Nowym Roku też czekają mnie jakieś szkolenia, oby tylko nie z EFS-owe... :evil:
Halinko! ZUS ma taki program prewencji rentowej, w ramach którego wysyła ludzi do sanatorium całkowicie bezpłatnie i bez kilkuletniego czekania. Byłam na takim czymś w Stegnie i teraz chyba znowu pojadę. Warunkiem jest posiadanie świadczenia rentowego i bycie w wieku "produkcyjnym". Gdybyś była zainteresowana, to służę szczegółami :)
A póki, co...dobrego dnia po spokojnej nocy!:-)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Huknięte dzień dobry… :)
No, to się porobiło..:-)
Do takiego szczęścia trzeba mieć wyjątkowego pecha! :D
Wstaję sobie rano po śnie głębokim acz byle jakim i pomyślałam, że umarłam!
Nic mnie nie bolało!!!!!
Absolutnie nic!
Ani głowa, ani nogi, ani nawet kręgosłup w swoich poszczególnych kawałkach.
Normalnie "nówka nie śmigana po generalce, prawie nie bita".
Dłuższą chwilę siedziałam na łóżku nie mogąc uwierzyć, że takie szczęście nieoczekiwane dopadło mnie znienacka. Ostrożnie i z niedowierzaniem poruszyłam członkami czekając tylko, z której strony mnie łupnie ....
...nie łupnęło, więc radosna jak prosiątko w deszcz zerwałam się na równe nogi żeby w podskokach udać się do łazienki, w celach powszechnie wiadomych. No, i na chceniu się skończyło!!
Nogi moje ( szlag im na odciski), nie doceniły radosnej chwili i nie stanęły na wysokości zadania, jedna zahaczyła o drugą, a ta druga o dywanik... i jak się nie "wyglebię"! Jak nie gruchnę o panele! aż echo po całym miasteczku poszło, a i głowy nie dam czy ziemia się nie zatrzęsła ( jakieś 2 do 3 stopni w skali Richtera) i tyle było tego mojego bezbolesnego szczęścia.
Wygrzebałam zęby spod szafy, nogę spod komody i jakoś poskładałam wszystko „cuzamen do kupy” .
Taka solidnie sponiewierana idę do pracy i aż boje się pomyśleć, co jeszcze dzień przyniesie….

Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty. David Burns

Solidnie szczęśliwego poniedziałku! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka :)
Oj Tamirko, najpierw obiecujesz że mi Kasi nie odbierzesz i tego jej nałogu a potem nam piszesz o zębach spod szafy? Ale sie znów uśmiałam ]:-) ]:-) ]:-) Ty jesteś po prostu nieziemska ]:-) ]:-) ]:-)
A ja dziś wstałam w środku nocy i najsmaczniejszego spania czyli punkt 7 i po wyszykowaniu siebie i Marcela do szkoły poszłam do sąsiadki a z nią pojechałam do Lęborka, zaliczyłam rynek i kupiłam spodnie ]:-)
Rynek co prawda od 9 ale już za 20 się sklepiki otwierały, poszłam do takiego, gdzie kiedyś kupowałam dżinsy, pan dopiero wystawiał wieszaki na dwór, jeszcze nawet przymierzalnia nie była dostępna bo zastawiona stojakami ale poczekałam i już szłam mierzyć spodnie.
I najlepsze jest to, że pan się pyta czy stan wysoki, czy jasne czy ciemne i wyjął jedne spodnie a ja spojrzałam na nie i mówię, te ładne ale rozmiar większy pan mi da.
O dał mi większe, ja poszłam przymierzyć i.... utopiłam się!!! Pan podał mi inny krój taki pośredni i też za duże.... I w końcu kupiłam te, które o jako pierwsze mi proponował.
Sam powiedział, że ma się to oko ]:-)
A ja, jak patrzę na te spodnie to nie wierzę że w nie wchodzę, no ale one są z lajkrą to się rozciągają.
Tylko się boję, że jak pan powiedział one się jeszcze rozejdą i wtedy będę musiała paska szukać...
No a że byłam pierwszą klientką to pan mi upuścił 2zł :)

Potem zauważyłam szaliki męskie za 10zł to kupiłam Marcelowi bo miał taki szalik malutki...

Aaaa... i jeszcze dziś pierwszy raz tej zimy spadł śnieg.... wstaję, patrzę i oczom nie wierzę....
Taaakie wielkie płaty leciały z nieba, na ziemi już biało...
Rano było 0 stopni ale potem ociepliło się do 3 i wszyściutko stopniało...
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam. :D Od rana by lam na wyjeździe , czyli we Wrocławiu zawieźliśmy nasze wnioski do sanatorium , szybko nam tam poszło więc po drodze zaliczyliśmy LIDL bo u nas takiego sklepu nie ma więc buszowałam między regałami , znowu masę kasy straciłam , oj mam słabość do różnych pokus , no mi się wydawało że nic takiego do koszyka nie włożyłam ale przy kasie dopiero otrzeźwiałam , :(

Kasiu , ja zapomniałam o tych plastrach sportowych , więc zaraz mego fana poproszę o oblepienie mojego barku , karku , ręki , dzięki za przypomnienie , już w moim wieku to i pamięć nie taka :( U nas co roku w rynku zawsze były uroczystości związane z zaświeceniem choinki, był mikołaj ze słodyczami dla maluchów , kuglarze , różne występy ,ale w tym roku było na smutno bo zmienił się burmistrz i dopiero dzisiaj było jego zaprzysiężenie .

Tamirko, och!!!!! jesteś niezastąpiona w swoich opisach :) , tak gruchnęłam śmiechem jak to opisałaś :D ,chociaż twój upadek dla ciebie nie należał do przyjemności ,więc ci współczuje, i jak tam się teraz czujesz po tym upadku , żyjesz w całości ??? Ja z prewencji rentowej ZUS -u nie mogę skorzystać bo ja stoję już do odstrzału , wiek już nieprodukcyjny :( , pani przyjmując wniosek, uprzejmie nas poinformowała że do miesiąca dostaniemy wiadomość o zaakceptowaniu naszych wniosków i cierpliwie będziemy czekać latka może dwa , może i trzy :( Uprzejmie podziękowaliśmy , wycofaliśmy się z pokoju , a teraz tylko zostało nam zaglądać do skrzynki pocztowej i oczekiwać wieści ;-)

Agnieszko , czyli zakupy udane , masz już spodnie , z lajkrą są super , ja tylko takie kupuję , one w trakcie noszenia się ciut rozciągają ale to minimalnie , :)

Hada nam zaginęła , kiedyś co dzień zaglądała a teraz to co????? :(
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Добрый вечер, дамы:-)
Aga! spodnie z laykrą nie rozciągną się za bardzo. Praktycznego noszenia!
A co do Kasi, to wymyśliłam połowiczny kompromis, przed każdą historyjką będę zamieszczać: Kasiu! Nie czytaj! :D, a co dalej, to już wola boska i skrzypce:-)
Halinko! a wiesz, że możesz na stronie NFZ-tu sprawdzać, na którym miejscu jesteś w kolejce oczekujących ? terminu to nie przyśpieszy ale sprawdzić można w jakim tempie lista się skraca:-)

Dzisiaj dowiedziałam się, że Szefowa ubrała mnie i Młodego w kolejną "misję" i jutro mamy spotkanie, od którego podobno bardzo dużo zależy. W skrócie - w ramach zadań własnych współpracujemy ostro z różnymi organizacjami pozarządowymi na rzecz osób niepełnosprawnych i chodzi o to, żeby z takiej organizacji wycyckac jak najwięcej. W związku z tym jutro mamy być cali zwarci i gotowi, żeby stawić czoła.....dokładnie nie wiem czemu to czoło mam stawiać, bo jeszcze do papierów nie zajrzałam, ale noc długa przede mną..:-)
Poza tym Młody oszalał przy poniedziałku! Czy ja Wam pisałam już o Młodym?? :? jeżeli nie, to przy najbliższej okazji nadrobię.
KASIU! NIE CZYTAJ! :D ;-) :D
No, więc wchodzę ci ja do pracy, a na moim biureczku kawa upojnie pachnąca stoi, obok serek homo beztłuszczowy i bukiecik stokrotek tamże. Ki diabeł?? Zanim zdążyłam dobrze się wystraszyć, że ten upadek na rozumek jednak mi zaszkodził Młody cały w lansadach wyrazami zaczął rzucać. Wdzięczności i uznania ma się rozumieć. Jaka to ja jestem boska, cudowna i w ogóle. To „w ogóle” od razu do mnie przemówiło i nie czekając końca tyrady Młodego w trymiga do lustra poleciałam sprawdzić gdzież tą boskość i cudowność mam umiejscowioną, bo nie na gębie przecież!! Nie powiem, co zobaczyłam, bo nie będę publicznie wyrażać się słowem rynsztokowym. W każdym razie przyczyną nagłego małpiego rozumu Młodego była ni mniej ni więcej tylko kuracja „świętym napojem Indian”. Młody ostatnio chodził kichający i prychający wirusowe świństwa drogą kropelkową wytrwale rozsiewając, a w piątek to już totalna masakra była! Jakoś niekoniecznie miałam ochotę na zasmarkany katar, więc zastosowałam drobną manipulacje i proszę! Przeziębienie mu przeszło jak ręką machnął, a zwiększone libido weszło w strefy do tego przeznaczone:-) I teraz Casanova przy Młodym za małego Pikusia robić może, więc Młody z radości chodzi i śpiewa, że żaden pół automat mu nie grozi. Dla mniej wtajemniczonych wyjaśniam, co to jest pół automat w wydaniu męskim: trzeba go podnieść, ale sam opada. A to był koronny argument żeby przekonać Młodego do wypicia tego indiańskiego zajzajeru…
Kochany – judziłam – to nie tylko na kaszel pomaga, to lepsze nawet od viagry. HA! Co znaczy siła sugestii. Młody najwidoczniej miał stosunkowo udaną noc i teraz kochał mnie będzie wytrwale oraz wdzięcznie do końca tygodnia. A niech kocha byle z daleka:-) i niech „indiańska moc” będzie z nim oraz z żoną jego. Houk!!
Natomiast pan Kier dostał wścieku do białości wściekłego na widok mojego wniosku urlopowego z datą 24.12.br. Wydarł się na mnie jakby mu za to płacili. Wysłuchałam spokojnie chociaż w środku ogniste tajfuny szalały i tsunami napęczniałe furią było bardzo blisko.
- Ooo, czyżbym wolną Wigilią nadepnęła na twoje biedne, maleńkie, pokaleczone ego? - odpowiedziałam na jego wrzaski głosem wyjętym z lodówki i godnie poszłam sobie precz. Pomijam drobny fakt, że przez ostatnie lata w każdą Wigilię, Sylwestra, Wielkie Piątki itd. dyżurowałam bez mrugnięcia okiem, to jednak do cholery, krzyk nie jest chyba najlepszą formą komunikacji międzyludzkiej?! Podobno mam unikać stresów..tiaaa...
Tak mnie wkurzył, że od razu wypisałam wniosek na 2 i 5 stycznia i pan Kier może mnie pocałować w d...! Chociaż nie! na przyjemności trzeba sobie zasłużyć :D
Ciekawe, co też jutro przyniesie, bo tu raptem poniedziałek minął, a ja już czuję jakbym cały tydzień na „odwyrtkę” przeżyła….
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Ha ha ha, Tamirko i myślisz że Kasia tego nie przeczyta? Tym bardziej będzie czytać :)
Ale co tam, Kasia serducho ma jak z Helu do Zakopanego więc starczy dla nas obu a i dla Halinki też jest miejsce :)
My to się bez słów rozumiemy, zdarzało nam się, bez uprzedniego uzgodnienia, mieć to samo na obiad :)
Ostatnio pisałam je że mam kopytka a ona do mnie: zgadnij co ja mam? No wiadomo: kopytka :)
Kasia a co masz jutro? a mielone...
Tamirko, super masz z tym mięsem, nawet lepiej niż my, bo masz pewność że świeże a nie masz tej całej roboty

Teściowie jutro rano wyruszają do Gdyni więc postanowiłam umyć szafki w kuchni, z zewnątrz. Ale żeby nie było że ona nie zauważy to poproszę teścia o kasę na jakiś płyn typu Pronto, niech on wie że szafki myję, a on już ją o tym poinformuje.
A jak mi się zechce to może i w środku pomyję też. I kredens w salonie.

Teściowa jakoś chyba 7 stycznia idzie na operację żylaków, nie wiem czy długo będzie w szpitalu czy zrobią i do domu...
Potem pewnie będzie ją boleć więc ja będę obiady gotować :girlactive i ją obsługiwać :angrywife
Ale co mnie dziwi, że ona u lekarza była całkiem niedawno, jakoś wrzesień czy październik i już w styczniu operacja? I to na NFZ...

Ciekawe Halinko ile będziesz czekać... Oby jak najszybciej.
Zakupy już na Święta porobiłaś? No oczywiście mówię o takich co można szybciej....
Mąż z kolegą chcą kupić świeże pstrągi i dać do wędzenia. Ponoć jest facet co wędzi i bierze za to po prostu rybę zamiast kasy. Ach, będę zajadać :)
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Wtorek w białej sukience przysiadł na parapecie i kiwa głową strojną w śniegową koronę : chodź, chodź…,
Już pora furtkę dnia na nowe sprawy otworzyć!
Zapowiada się dzionek-szalonek, więc na wszelki wypadek poproszę o kciuki… :)

Bycie optymistą może nie rozwiąże wszystkich Twoich problemów,
ale wkurzy wystarczającą liczbę ludzi, by było warte zachodu.
(Herm Albright)

Optymistycznie pięknego dnia życzę! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Pogoda u nas była piękna, było mroźno ale słonecznie, więc mąż jak tylko trochę się ociepliło zabrał się za mycie okien , :) jutro będzie reszta mycia , chyba że pogoda plany nam pokrzyżuje . Mój laptop siadł na całego , koszt naprawy wyniósł by 700 zł , :( więc mąż zdecydował że aniołek do mnie przyjdzie i pakuneczek pod choinkę postawi , :D wobec czego zrezygnowałam z naprawy , będzie nowy :D

Tamirko , jak tam dzień minął w pracy , ??? to ty kiedy idziesz na ten urlop?? czy od 24 do 3 stycznia ?? Oj niewesoło masz z tym kierownikiem :( zachłannie czytam i jestem już na 120 stronie , porządki poszły w kąt , obiad był opóźniony , czytam jednym tchem i dzisiaj ,żeby nie mój mały wnusio to bym miała już wszystko przeczytane :) wspaniałych masz przyjaciół , :) a kto to ten młody ???? Ja wiem że później na stronie NFZ będzie możliwość sprawdzenia mojej kolejki ,ale dopiero jak dostanę od nich potwierdzenie .

Agnieszko , pomyte szafki ?? bo i u mnie czekają , możesz przyjechać też i do mnie :D termin teściowa dostała szybki , :o chyba prywatnie ??? Ja wczoraj nie robiła zakupów świątecznych , ot takie codzienne , dla Uli kupiła taką puszystą dekoracyjną poduchę , dla maluszków szabloniki do rysowania , stempelki do robienia szlaczków , no i trochę smakołyków :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry wieczór!
Nawet nie miałam czasu przyjrzeć się dokładnie pogodzie, ale słońca trochę było. Dla równowagi w domu nie było prądu i w związku z tym ulubiony małż zaprosił mnie na obiad do najlepszej knajpy w miasteczku:-) Przy okazji przeleciałam tranzytem przez pocztę i centnar świątecznych życzeń poleciał w świat.
No, właśnie Agnieszko! jak tam potyczki z szafkami? :) W sprawie żylaków teściowej myślę, że taki termin, to żadne "ajwaje". Szpitale mają duże limity na tego typu "małe" zabiegi (nie są kosztowne z punktu widzenia NFZ), a pacjent góra po dwóch dniach dostaje wypis i good bay. Mnie na drugi dzień po częściowej mastektomii wykopali do domu, podobnie było po nieudanej rekanalizacji tętniaka. W poniedziałek przyjęcie i zabieg, a w środę rano won!
Halinko! urlopu wszystkiego mam raptem 2 dni, w Wigilię (zaplanowany) i 5 stycznia ( na złość panu Kier.. :P ), a i tak zaległego urlopu mam jeszcze dwa tygodnie..W temacie fotela zrobiłam taki "myk", że napisałam oficjalne pismo do dyrekcji z prośbą o zakup takowego, z odpowiednim ma się rozumieć umotywowaniem. Dowcip polega na tym, że teraz Szefowa musi mi dać odpowiedź na piśmie i jeżeli będzie odmowna, to kupie sobie za własne pieniądze, ale przykleję bardzo widoczną nalepkę "własność prywatna". Przy najbliższej kontroli zrobi się dym, ale mam to gdzieś! Wiem, wiem! wredna sucz jestem, ale to mnie boli, że wyć czasami się chce i trochę głupio wygląda jak pani urzędniczce łzy z bólu na papiery lecą, bo przecież nie naćpam się tramalem w pracy!..
No, nic! pożyjemy zobaczymy, teraz piłeczka jest po stronie Szefowej.. :)
Spotkanie z prezesami było..hmmm..pouczające, hi,hi
Kiedyś bardzo popularny był kawał o tym, jak wysłano małpę i policjanta w kosmos. Małpa miała za zadanie prowadzić pojazd kosmiczny, policjant miał karmić małpę i niczego nie dotykać. Takie mniej więcej instrukcje dostał Młody przed spotkaniem z prezesami. Wytłumaczyłam Młodemu na stronie, że o wiele chodzi o rozmowy z panami podpisanymi„prezes”, to jestem jakby doświadczeńsza oraz niestety jestem kobietą, co pewne znaczenie mieć może, aczkolwiek nie musi, więc Młody ma siedzieć cicho i bezwonnie, uśmiechając się miło gębusią na gładko wygoloną. Oddychać mu wolno. Czasu mało, a sprawy mocno pilnie i metoda „profesora Cycka” zastosowania tutaj mieć nie może, więc trzeba innych sposobów się chwycić. Urody sobie nie dodam, lat nie odejmę ale z tego co zostało coś można wykombinować. Wyciągnęłam największy dekolt z szafy, do którego jakby od niechcenia przyczepiony był sweterek, a pod niego nasadziłam biustonosz z turbo doładowaniem, który nawet z piersi typu „jaja sadzone” potrafi zrobić 95 DD. Mam taki, ale rzadko go naszam, ponieważ grozi to karą grzywny za zakłócanie porządku publicznego czy tam innego ruchu drogowego.
Panów prezesów przybyło dwóch. Jeden w garniturze, drugi z teczką. Jeden młody i sztywny niczym pal Azji, drugi starszy z jak najbardziej widocznym syndromem 3 x Z czyli Zapał -Zwis- Zawał, ale z ognistymi kurwikami w oczach. Ten młodszy, to wypisz wymaluj klon Młodego i w dodatku Prezes Główny, starszy tylko vice ale na pierwszy rzut oka widać, że nie palcem robiony. Oba odpicowane niczym szczury na otwarcie kanału i oba pachnące jak męska połowa drogerii Rossman. Jak już mi rączki do łokci wycałowali i wstępne pląsy powitalne zostały odpracowane, ja nie pytawszy o nic podałam Prezesowi Młodszemu wodę niegazowaną z limonką, a starszemu herbatkę zieloną bez cukru, czym zadziwiłam obu na maksa i natychmiast wyzwana zostałam od czarodziejek i jasnowidzek uroczych. Chłopy to jednak ciężko myślą. Wystarczył przecież jeden telefon do ichniej sekretarki żeby prezesów z zaskoczenia napojami wziąć. No, dekoltem może trochę też...
Od pierwszego kopa wiadomo było, że to vice jest od rozmawiania, a Prezes Młodszy za dekorację robi, całkiem jak nasz Młody. I siedziały takie sztywne pale dwa, a my z vice wśród wzajemnych rewerencji dopinaliśmy sprawy szybko, konkretnie i miło. Poszło jak Corega Tabs z siłą wodospadu! A jak już weszliśmy w fazę towarzyskiego bleblania o niczym vice wyskoczył z tekstem:
- ja to z panią mógłbym wszystko....
Ho, ho! Prezes zaczyna się chwalić - pomyślałam odruchowo
- och! Panie prezesie ale ze mną po pierwszym razie nawet reanimacja nie skutkuje - też się pochwaliłam, a co?!
Młodzi panowie dwaj zesztywnieli jeszcze bardziej i zastygli niczym żona Lotta, a vice ryknął śmiechem serdecznym z samego środka przepony i stwierdził, że skoro jestem baba z jajami, to on się zgadza na ostatnie 2 punkty umowy też i w związku z tym idziemy sprawę przepalić, bo nam się należy.Po czym osobiście napisałam odpowiednie pisma, vice kazał Młodemu Prezesowi podpisać w ciemno i po herbacie. Na koniec odbyło się tradycyjne „klapa, rąsia, buźka, goździk” i pomachaliśmy sobie chusteczkami na do widzenia.
Ledwo za prezesami drzwi się zamknęły, a Młody jak na mnie nie wsiądzie! Jak nie zacznie gęby drzeć, że tak nie można, że to nie godne, że nie licuje..!! Między oburzonymi wrzaskami dosłyszałam, że żarty z prezesem są nie na miejscu ( a to niby dlaczego?! Prezes nie człowiek?!) , że sponiewierałam godność urzędniczą ( to chyba w kierunku dekoltu) i coś tam jeszcze mu nie licowało. A pocałuj ty mnie w to nie licowane!!
Młody fukał i sarkał dopóki nie zadzwoniła Szefowa z pytaniem jakim cudem załatwiliśmy wszystko od pierwszego kopa i w dodatku w jeden dzień??
Ano cudem nielicowania proszę Szefowej:-)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Ano tak obie zgodnie pytacie o szafki to informuję że szafki pomyte :)
Ale tylko na zewnątrz bo w środku to niech teściowa sobie sama myje. I tak miałam roboty po same pachy bo wiadomo w kuchni to nie tylko kurz ale tłusty kurz.
Na górze szafek poukładane gazety i dzięki Bogu tylko je wymieniłam i zamoczyłam w miskę z płynem wszystkie łabędzie, kaczki i inne cuda które tam stały. Matko, jakie to oblepione.... Ale raczej wątpię aby teściowa cokolwiek myła oprócz okien bo ona porządków świątecznych takich generalnych nie uznaje. Ona lata i myje, sprząta, poleruje jak goście mają przyjechać a zwłaszcza córeczka. No ale to tak nawiasem mówiąc....
Wymyłam szafki, kurcze, kto wymyślił szafki kuchenne z takimi cudaśnymi środkami na drzwiczkach. Czy to nie mogła być zwykła płyta? To chyba na złość paniom domu, aby nie było tak łatwo do mycia.
Te górne to jeszcze pół biedy ale te dolne? A najbrudniejsza była zmywarka (bo zabudowana). I jak ona ma zmywać skoro jej obudowa taka brudna? Tego tak nie było widać, dopiero jak usiadłam na podłodze do mycia to się przeraziłam.
Oczywiście teściowa i tak nie zauważy.... zresztą rok temu sama mi powiedziała: ja idę coś tam a ty wymień te gazety z góry i przetrzyj szafki a ja na to, że już to mam zrobione....
No i jak pomyłam to musiałam podjechać na pocztę (i przy okazji wysłałam wypowiedzenie do Cyfrowego Polsatu), w chemicznym kupiłam farbę do włosów i mleczko nabłyszczające do drzewa.
I znów te szafki mleczkiem a to trzeba było jeszcze polerować żeby smug nie było... masakra
Jak już byłam w rozbiegu to wstawiłam ziemniaki na obiad i kotlety wrzuciłam na patelnię i poszłam do salonu z tym mleczkiem. Wyczyściłam kredens, krzesła i boki kanapy, wszystkie drzwi sztuk..... eeeee. jak dobrze liczę to 7....
Wtedy Marcel wrócił to mu dałam szmatkę i mleczko i naszą komodę miał wypolerować a ja wziełam miotłę i przeleciałam się po mieszkaniu a potem z mopem. I padłam.
No ale potem wrócił mąż to jemu obiad zagrzałam i znów zmywania było.
Ciekawa jestem czy teściowa w ogóle coś zauważy, ale raczej wątpię bo ja różnicy nie widzę. Musiałaby z perspektywy podłogi patrzeć na szafki i spojrzeć teraz. Albo musiałaby wrócić jeszcze gdy wszystko się świeciło a teraz już się nie świeci...

I tak sobie myślę, czy jutro nie ugotować grzybów i kapusty i nie zrobić pierogów na Wigilię. W sumie mam jeszcze dwie porcje zamrożone ale wolałabym je zostawić a teraz zrobić chociaż z 2 kilo mąki.

Halinko, jakiego Ty masz cudownego męża ]:-) Matko jedyna, który by żonie kupił laptopa pod choinkę???
Kochana, Kasia już też pisała że mam przyjechać do niej szafki myć.... a co tam, Wy chociaż docenicie moją pracę. A jak będę u Kasi to już do Ciebie niedaleko. Ale w zamian zasponsorujcie mi podróż bo na gapę nie dam rady chyba przyjechać... chyba że stopem ale nie wiem czy wtedy dojadę do Świąt.

Tamirko, może Młody był zazdrosny że Tobie udało się oczarować panów prezesów a on nie miał w tym żadnego swojego wkładu?
No następna co ma super męża...Jeden daje super prezenty a drugi zabiera żonę do restauracji :)

Matko, jak w tej szkole teraz lecą z programem....
Najpierw mieli pisemne dodawanie i odejmowanie, zaraz mnożenie przez mnożnik jednocyfrowy a po dwóch dniach przez mnożnik dwucyfrowy, jeszcze w międzyczasie pan im powiedział jak mnożyć gdy na końcu liczby jest 0 a jutro już zaczynają dzielenie pisemne.... Jak kogoś by nie było w szkole z tydzień to ma mnóstwo zaległości.... całe mnóstwo....
Z angielskiego co lekcja nowe słówka i na nastepnej lekcji kartkówka i dalej nowe słówka lub zwroty... i weź teraz nie pomóż dziecku w lekcjach. Ja mu już w 3 klasie kazałam robić samemu a tylko czego nie umie to przyjść do mnie. A teraz ja i tak częściej mu pomagam niż myślałam że będę. Za to jego kolega z klasy nigdy nie ma nic zadane, nigdy nic nie musi się uczyć... To ten Zosi brat więc jego mama często pyta się mnie co oni muszą się nauczyć... Ten ma lajtowe podejście do nauki.... a bo po co się uczyć? Dla siebie się uczę?
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Halinko! czy ja dobrze doczytałam, że mąż nabędzie dla ciebie nowego laptopa?
Łooł...Anioł, nie mąż! :)
Agusiu! to się narobiłaś bidulo po wręby! :kiss2
Młody dekoltu przeżyć nie mógł, bo taki " niesłużbowy" :D A wkład miał, bo merytorycznie to on dokumenty przygotował, tylko z "gadanym" u niego niekoniecznie:-)
Ciekawe jak tam Kasia szkoleniowo zatyrana?
I Maluszek Gosi? Mam nadzieję, że lepiej..

P.S.
Przed chwilą poprosiłam Misia o zrobienie herbaty,a on jak zwykle zerwał się ochoczo. Zajęta pisaniem kątem ucha słyszę jakieś podejrzane szmery w kuchni. Zaglądam, a tam całe wielkie pudło świeżo zakupionej herbatki jaśminowej rozwalone i 100 torebek wala się po stole i podłodze. Pytam nieśmiało:
- Kochanie, co robisz?
Misio odwraca się gwałtownie i z bardzo poważną miną mówi:
- wybieram ci najlepszą!
Wymiękłam.. :D
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Słoneczne dzień dobry.. :)
Zapewne słońce dopiero na drugi bok się przewraca, ale środa już tupie nogami i egoistycznie domaga się swego.
Pazernica wredna!
Ale trafił swój na swego i jeszcze zobaczymy, kto kogo..! ;-)

Można ze mną wygrać, ale nie można mnie pokonać. (U.Zybura)

Brawurowej środy życzę! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :D . Zaglądam na forum ,żeby z samego rana złapać dobry humor , :D Za oknem mroźno , drzewa są bielutkie , a od rana znowu zawitał do nas Adaś , bez uprzedzenia , muszę znowu Ulę postawić w pion ,bo ledwo wyczłapałam się z łoża i umyłam a tutaj dzwonek w domofonie , i usłyszałam głos zięcia , więc już wiedziałam że mamy dyżur , pod pachą przytargał gry , i od drzwi zawołał.. babcia układamy domino :D :D a ja tutaj miałam szykować śniadanie , mąż brał prysznic więc rada nie rada musiałam zabrać się za układankę , teraz mąż krąży wokół mnie z odkurzaczem i razem odkurzają mieszkanie , a ja za chwilkę będę szykowała obiadek ,

Agnieszko , szafki masz pomyte więc pora jechać do mnie , podróż ci zapłacę , tylko że u mnie to dużo do zrobienia , bo to mam cztery pokoje , kuchnia ,łazienka , ubikacja to tygodnia by zabrakło , :)
Mój mąż z ochotą zgodził się na taki prezent pod choinkę bo broni swojego komputera , ma strach że będę go od czasu do czasu spędzała z fotela , ten laptop który mam na podmianę , to do końca nie jest sprawny,bo co chwilkę ucieka zasięg internetu ,takie dozowanie ,i nie wiadomo co mu jest , zięć zabiegany więc tym się nie zajmie , teraz szuka dla mnie nowego a i ma pełne ręce roboty, bo swoją prace musi tez zrobić , więc siedzę cicho i cieszę się tym co mam , :)

Tamrko , uśmiałam się jak zwykle przy twoich postach , z tym fotelem to dobra myśl ci wpadła , super będzie wyglądał ten napis, własność prywatna :D w razie kontroli to będzie się z czego szefowej tłumaczyć , a może kup fotelik , rachunek zrobić ksero i go wręczyć za potwierdzeniem i żądać zwrot kosztów .Syndrom 3xZ bardzo mi się spodobał a już nie wspomnę o biustonoszu tego turbo , co to za nowość zdobyłaś , podziel się z nami , oj chciałam by ciebie zobaczyć w takim wydaniu , :D :D Więc nie dziwię się że prezesi podpisali szybko umowę, bo ty swoim wyglądem na nich zadziałałaś ,panowie potracili głowy :D Kurcze nie mogę spokojnie pisać bo maluszek co chwilkę coś chce , idę zrobić budyń , popołudniu będę miała dopiero spokój . :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka :)
Halinko, ja miałam przyjechać szafki w kuchni umyć a Ty mnie chcesz zagonić do szorowania całego mieszkania? :girlactive
Oj, powiem Ci, że ta Twoja córka z zięciem brzydko dziś zrobili przywożąc Adasia bez uprzedzenia. No rozumiem, że moglo w ostatniej chwili coś wypaść ale oni myślą że Wy żadnych planów nie macie? No chociaż zadzwonić przed wyjściem z domu nie można było? Brzydko, oj brzydko...macie się nim zająć czy się Wam to podoba czy nie. Wiadomo, że nie odmówicie ale sam fakt, gdyby zadzwonili nawet 5 minut wcześniej i uprzedzili to już inaczej by wyglądało.
Aj tego nowego laptopa to Ci zazdroszczę :)

Tamirko, padłam na twarz, normalnie padłam jak przeczytałam odpowiedź Twojego męża o tym szukaniu najlepszej torebki herbaty.
Ano faktycznie dziś środa, a mówilaś że dla Ciebie środy to takie, trochę pechowe... Ciekawe jaka dzisiaj będzie. A może szefowa zrobi Ci niespodziankę i zgodzi się na fotel?

A ja właśnie sobie włoski dziś zafarbowałam,przed chwilą farbę spłukałam i jeszcze siedzę z turbanem na glowie więc nie wiem co tam wyszło. Ale kupiłam ten sam kolor co ostatnio więc wiem że będzie ladny tylko z początku ciemny więc zrobiłam już teraz żeby na Święta trochę się wypłukał.
I powiem Wam, dziś rano teściowa patrzy na okna i pyta się mnie czy na zewnątrz też mylam?
Ja nie wiedząc o co chodzi, spytałam, że co proszę? A ona, że tata mówił ze myłaś okna, a ja na to, że szafki myłam a nie okna.
Matko, ona nie widzi różnicy między umytymi oknami a brudnymi to ja oczekuję że zauważy szafki pomyte???????
No to jej wyliczyłam co mam pomyte, żeby czasem drugi raz tego nie myła. To powiedziała: Dobrze.
Mało tego.... dostała od córki już pod choinkę (ktorej jeszcze nie ma) taki dzbanek ale termos, ładny taki srebrny, niby niemiecki. I powiedziała że na razie gonie będzie używała więc go schowa. No znów padłam. Ona tak robi ze wszystkimi prezentami. Jak ten młynek do pieprzu dostała to kilka lat leżał w garderobie zanim go w końcu ja wyjęłam. Co ona ma tam pochowane to nawet nie wie.
Ja swoje rzeczy mam pochowane też, ale to inna sprawa bo trzymam je na swój dom, a nie, że teraz będziemy używać a jak pójdę na swoje to nie będę miała nic bo tu już się zniszczy.
Kiedyś od drugiej synowej dostała dwa noze,każdy zapakowany osobno to narzeka że ostrych noży nie ma ale tamtego nie otworzy. Jeden był taki poręczny, mniejszy to ja krojąc sałatkę sama go otworzyłam i tak jest używany. A ten drugi duży leży w szufladzie i podejrzewam, że ona nawet nie wie że on tam jest.
No i właśnie dlatego nie ma sensu robić jej prezentów bo po co... po to aby zajmowały półki w garderobie?
A jeszcze na koniec moich wywodów wkleję Wam zdjecie, które zrobiłam dziś rano bo był taki piękny widok że musiałam go uwiecznić...
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

No i już jestem wolna , :) zadzwoniłam teraz do Uli i okazało się że Adaś miał być w domu z tatusiem ,ale ten zaraz po wyjściu Uli do szkoły dostał telefon o pilny przyjazd do pracy ,więc rada nie rada musiał go do nas przywieź no i mają szczęście ;-) Teraz zaraz zapowiedział że jutro też u nas będzie bo mu się roboty nawarstwiło , Moja sąsiadka będzie miała smutne święta , wczoraj rano zmarła jej mama , mieszkała parę bloków dalej , mieszkała sama , sąsiadka co dzień do niej kilka razy biegała, bo chorowała , :( Oj starość jest okropna :(

Agnieszko ja ciebie zapraszałam do mycia szafek, bo wszędzie one są :) :) więc i pucowania jest :) Tego mojego laptopka zięć wystawi na allegro jako uszkodzonego ,ktoś kupi na części ;-) Te prezenty które twoja teściowa trzyma to może dla was na nowe mieszkanie , :D więc układaj i pielęgnuj , będzie jak znalazł :) :) Widok za oknem przepiękny , :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Guten Abend meine Damen:-)
Wichura Aleksandra dopiero zapowiedziała wizytę, a u nas już wieje, że głowę urywa.. :shock: Rano moje ciśnienie swobodnie latało na wysokości komina, a potem znudziło mu się i bez uprzedzenia gruchnęło na glebę. I tak sobie pełza niemrawo po podłodze, a ja razem z nim. Ciekawe, co ta Oleśka jeszcze wymyśli...
W pracy była chwila, że trochę odleciałam, na szczęście akurat dzisiaj orzekała doktor Basia i było komu ratować. Ta, to dopiero jest aparatka... :D Młody o mało zawału nie dostał, jak mu się słaniać po klawiaturze zaczęłam, paniki nasiał rozrzutnie, a dr Basia najpierw spokojnie kilka razy strzeliła mnie "z liścia", a zaraz potem (równie spokojnie) wyciągnęła pół litra.Nie! Tym razem nie był to płyn ratujący życie, jeno zasadniczy element nalewki cynamonowej, którą dr Basi mam zrobić na święta. :P Alkoholowo sponiewieramy się inną razą.. ;-)
Okazało się, że moje podanie w temacie fotela miało magiczną moc sprawczą i nagle znalazły się pieniądze nie na jeden fotel, ale nawet na trzy! Ot, ciekawostka przyrodnicza taka.. :) Podobno już są zamówione i lada dzień po niedzieli przyjadą...
Poza tym, że w robocie roboty wyżej kokard i oba z Młodym zasuwamy, jak z propellerem, to jeszcze dzisiaj był dzień "agresywnego klienta". Zostałam zwyzywana od kur...tyzan biurowych, szmat, małp zezowatych, a Młody został złamasem kutanym. Słusznie nie lubię środy!!!!!
Agnieszko! jakbym o swojej teściowej czytała! Dokładnie! Nowego szlafroka nie założy, bo się zniszczy, sztućce które dostała na urodziny schowane, bo szkoda, a oni dalej jadą na aluminiowych i powyginanych. A garnki?!! Rozpacz! Nowe głęboko w szafie schowane, a teściowa gotuje na cerowanych. I tak ze wszystkim..ech..
U mnie też raniutko niebo na kilka chwil zapłonęło czerwienią, ale nie miałam aparatu przy sobie. Pięknie było!
Halinko! podziwiam Twoją wyrozumiałość.. :kwiatek Cholernie nie lubię być w ten sposób zaskakiwana, po to do diabła Bell zapoczątkował erę telefonizacji żeby z jego wynalazku korzystać!
A Misiek znowu przyczaił się ze stoperem pod łazienką! Nijak nie może ten mój Kaszeba pojąć jak to jest, że kąpię się w takim tempie i co jakiś czas pomiary kąpielowe mi robi i w coraz większy zachwyt popada.. :D Dzisiaj było 4,47. Kiepsko. O całą minute i czterdzieści siedem sekund czas przekroczony. Sierżant wścieku by dostał i karne mycie wychodków miałabym jak w banku.. :D Ech.. to były czasy... :)
Słyszycie te popiskiwania?
Takie skomlące piiii...piiiii?
To mój ciśnieniomierz płacze z tęsknoty... ;-)
Lecę pocieszyć zarazę!
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Halinko, oszczędź mi wszystkie szafki, proszę....
Jeszcze mam łazienkę do mycia, wszystkie kafelki i fugi, w przyszłym tygodniu okna i pierogi a jeszcze w przyszły piątek na męża urodziny ci nasi znajomi z Gdyni się zapowiedzieli więc trzeba jakąś sałatkę zrobić i ciasto. Szkoda że to piątek to wszystko bez mięsa musi być.
Oj smutno będzie Twojej sąsiadce.... ja miałam smutne Święta 7 lat temu kiedy to moja babcia zmarła.
I wiecie, że to już teraz w grudniu będzie 7 lat jak z mamą nie rozmawiamy?
Tylko nie piszcie że mam wykonać pierwszy krok bo wykonałam ich już dość....

Tamirko, ja dziś na dwór wcale nie wychodziłam, tylko rano żeby dosypać ziarenek do karmnika i jeszcze Aleksandry nie czułam, w okna też mi nic nie wieje, nie słyszę żeby wiało a przecież ja trochę bardziej na północ jestem niż Ty... Może nas bokiem ominęła :) Ale w Gdyni ponoć też wiało... dziwne...
A czy ja czasem nie pisałam dziś rano o Twoim fotelu? Wykrakałam czy co?
I myślałam że przez to będziesz miała udaną środę a Ty co odstawiasz? Mdlejesz? No nie dziwię się Młodemu że spanikował, dobrze że dr Basia trzeźwo myślała i dała z liścia... A cóż to się stało z tym Twoim ciśnieniem że taką karuzelę sobie urządziło.... oj nieładnie z jego strony....
No słuchaj, u Ciebie też czerwono się zrobiło na niebie bo my to samo niebo mamy :) Czyli niebo kaszubskie :)

A ja Wam opowiem jak to znalazłam karmnik na strychu i dokarmiam sikorki. Postawiłam go na tarasie na murku ale jak słusznie teść zauważył, gdyby mocniej zawiało to by wiatr go zwiał więc go postawiłam na grillu, tym naszym murowanym.
Sikorki mądre ptaszki szybko znalazły nowe miejsce jadłodajni ale i nasz kotek zauważył że jedzonko mu fruwa. I wiecie co zrobił? Skubaniec wskoczył do grilla!!!! Na to palenisko, gdzie się węgiel wykłada. No miejsce na polowanie idealne tylko że karmnik zwalił. Wygonić go nie mogłam bo ciągle się kręcił koło grilla. Jak go kijem pogoniłam tak uciekł.
A ja wyjęłam ruszt z grilla, na miejsce węgla wstawiłam karmnik i ruszt postawiłam pionowo, tak, że zakrywa cały karmnik. Ptaszki wchodzą bokiem albo górą a kot już się nie zmieści...
Dziś rano skubany sierściuch znów się kręcił koło grilla ale jeszcze nie miałam posypanych ziarenek więc i sikorek nie było. Przegoniłam kota i z okna pilnowałam czy znów się nie pojawi.
A wiecie ile tych sikorek jest? całe mnóstwo :) Aż cieszy taki widok.
A kot niech poluje na myszy, no ale to trudniej przecież, więc lepiej iść na łatwiznę i jak ma łatwy dostęp do ptaszków to po co mu myszy... A ja nie po to je karmię żeby kot miał co jeść.

No i chyba w końcu znalazłam złoty środek na mycie zębów mojego dziecka. Zawsze musiałam go gonić, przypominać sto razy a i tak cięzko było. I przedwczoraj mu oznajmiłam, że jak jednego dnia nie umyje zębów to następnego dnia ma zakaz plejki, komputera i tableta. No i wczoraj słowem mu nie przypomniałam o zębach, on oczywiście nie umył a dziś kwiczał że się nudzi, ach co to były za tortury że na tablecie nie mógł zagrać. I wiecie co? Dziś sam pobiegł do łazienki myć zęby ]:-)
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry w ćwiartek:-)
Czwartek ćmi boleśnie w okolicach dekla, poranek niechętnie wdziewa swoje szaty, a w TV podają, że Oleśka nadchodzi niosąc jakieś fronty i kradnąc ciśnienie. Nic, to! damy radę, bo jak nie my, to kto? :)
Zwieram zwieracze i lecę "pomiziać" się z czwartkiem, a przy okazji z panem Kier. Czuję w kościach, że będzie ostro, bo dzisiaj posiedzenie Rady Powiatu i przerzut dodatkowych środków, więc na wszelki wypadek powtarzam sobie:

Dbajmy o wysoki poziom naszych najniższych instynktów. (Antoni Regulski)

Kreatywnie witalnego dnia! :kwiatek

P.S. Gulusiu! Mam nadzieję, że w pracy znajdę chwilkę żeby na spokojnie jeszcze raz Ciebie poczytać, bo jedno zdanie aż mnie zatchnęło...
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Małgosiu, aż się wystraszyłam... które to zdanie tak Cię "zatchnęło"? Aż musiałam jeszcze raz przeczytać co napisałam...
Aaaa, już wiem.... o mojej mamie?
Ano tak się stało że już 7 lat będzie jak nie mamy kontaktu i w sumie z jej winy, ja się obraziłam a ona się obraziła że ja się obraziłam. Jak próbowałam się godzić to ona nie chciała... Moje dziecko właściwie babci nie zna bo miał wtedy 2 latka. A jak ostatnio 1,5 roku temu pojechaliśmy zaprosić ją na komunię Marcela to nawet nam drzwi nie otworzyła a wiem że była w domu. Z okna nas widziała (i ja ją również) i nas nie wpuściła. Ile ja się przez nią naryczałam to moje. Teraz to olewam. Jak nie chce to jej strata. Kiedyś u brata w Boże Narodzenie siedziałyśmy przy jednym stole i słowem się do siebie nie odezwałyśmy.I nawet wtedy wnukowi pod choinkę nic nie kupiła. To bratowej mama mu dała a własna babcia nic. Brat miał wesele dokładnie w 4 urodziny Marcela to ona też nawet życzeń mu nie złożyła.... nie mówiąc o prezencie, przecież to małe dziecko było.
Boli mnie to cholernie, mnie nie chce znać to ok ale co to dziecko jest jej winne? Teraz tylko wnuczka i wnuczek od mojego brata się liczą...

Ta Aleksandra nadchodzi i nadchodzi a jakoś szczególnie jej nie widać. I bardzo dobrze bo rok temu był jej brat Ksawery to nawiał tyle śniegu że wyjść z domu ciężko było a i prądu nie było, masakra. Mam nadzieję że Oleńka będzie łaskawsza.

Kurcze, co my mamy teraz za trójkę wybraną w klasie u Marcela to szok....
gdybym ja się nie zorganizowała to dzieci by nie dostały paczek na Gwiazdkę.
Rok temu losowali siebie nawzajem i kazdy robił każdemu paczkę za 15zł. Ale wiadomo, jeden dostał lepszy prezent, drugi gorszy a trzeci same słodycze i dzieci były niezadowolone. I teraz rozmawiałam z mamą Zosi że np w VI klasie rodzice zrobili składkę i jedna mama kupuje wszystkim jednakowe prezenty.
No to ja zadzwoniłam do jednej koleżanki z trójki, ona jak najbardziej za tym aby zrobić jednakowe ale ma remont w domu i jest uziemiona.
A druga miała problem że oni paczki mają dostać, że potem na Wigilię znów trzeba coś do jedzenia przynieść. I że zawsze znajdzie się jakaś mama która nie da, albo dziecku się prezent nie spodoba. I tak np jej kubki czy misie wylądowały na śmietniku.
Aż się we mnie zagotowało. To już jest jej sprawa że wyrzuca dzieci prezenty, przecież nie będę się pytała co Kamilka chciałaby dostać i pod Kamilkę robiła paczek dla całej klasy.
Tak samo było w 3 klasie jak pani miała urodziny, cała klasa złożyła się na storczyka, mama Kamilce nie dała kasy tylko sama kupiła czekoladę. Na dzień chłopaka mama Kamilce nie dała na zbiórkę tylko sama kupiła lizaki. I potem dziwne że klasa nie lubi Kamilki? Bo Kamilka odstaje, a przez kogo? przez mamusię.
No ale nie zważając na nią dziś byłam w szkole i rozdałam dzieciom kartki aby na jutro przyniosły 15zł na paczki, jutro pójdę i zbiorę kasę.
I mam już zamówione magiczne skarbonki, nie wiem czy mogę tu wkleić linka ale sobie wygoglajcie "Magiczna skarbonka", taki sześcian z kulką w środku. Do tego zostaje mi 8zł na słodycze więc kupię jakieś batony, wafelki i cukierki na wagę i będą paczki.
Marcel tą skarbonką jest zachwycony bo jak wrzucisz pieniążek to go nie widać w środku, wygląda jakby była pusta tylko z tą kulą w środku. Już mam zamówione, dostawa kurierem za pobraniem więc nawet jakby jutro dojechał to kasę będę już miała.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :) .Mamy już czwartek prawie za sobą , święta się zbliżają szybkim krokiem a ja nie czuje tego klimatu przedświątecznego , prawie się nic nie dzieje , dzisiaj okna zostały umyte , firany jedne już wiszą a drugie czekają na wyprasowanie , no i powieszenie , Pogoda nawet dzisiaj była względna , Oleńki u nas nawet nie widać i to bardzo dobrze ,u nas parę lat temu przeszła okropna wichura , drzewa w trzech parkach zostały tak połamane że tylko kikuty pozostawały , pogrom wielki , :( więc człowiek już się bardzo boi tych wielkich wichur :(

Tamirko , jak minął ci dzisiejszy dzień , co to wczoraj się działo ??, czy to ciśnienie dało ci się we znaki??? zmartwiłaś mnie ,wcale się się nie dziwię że twój mąż ze stoperem pod łazienką stał , co to za nalewka cynamonowa ?? podziel się przepisem :D

Agnieszko fajny ten prezent skarbonkę wymyśliłaś , daj linka :D po ile są te skarbonki ??? bo ja znowu dumam co mam pod choinkę maluchom kupić :( U Natalki w klasie były paczki po 25 zł , było losowanie , i to synowa mówiła że ciężko było cokolwiek tak dopasować do tej kwoty , a ty tutaj bardzo dobre rozwiązanie znalazłaś , :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Halinko już wkleiłam na PW link bo tu reklam nie wolno robić.
Te skarbonki kupiłam w hurtowni za 5,99 i kupiłam je dzisiaj ok 11-12, za pobraniem więc nie czekali na moją wpłatę tylko od razu pakowali i już paczka jest wysłana. Jutro na pewno będzie u mnie. Rano muszę iść do szkoły zebrać pieniądze żebym dla kuriera miała.
Jak już zobaczysz jak wyglądają to i na allegro możesz wpisać Magiczna skarbonka i poznasz je, jeśli wolisz kupić z allegro, tam są ciut droższe ale najdroższe były po chyba coś koło 8zł to i tak nie majątek a rzecz fajna.
Byłam dziś u Zosi i z jej mamą weszłyśmy na neta i jej pokazałam to sama była zachwycona ]:-)
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Buone signore notte..:-)

Jakiś ten dzień wyjątkowo smętny i żałośliwy. Tylko siąść oraz wyć i szlochać…
NO TO SOBIE POPŁACZĘ.................................................................................................................... Podobno łzy oczyszczają duszę, a mojej to pranie z gotowaniem by się przydało..... krochmalenia też nie wykluczam. Popłakałam sobie krótko acz intensywnie, właściwie teoretycznie bez konkretnego powodu. Może depresyjka jakaś malutka nieśmiało mnie dopada, może klimaks cholerny przypomniał sobie, że dawno nie dokuczył, a może grypa po piętach mi depcze. A bardzo możliwe, że wszystko do kupy razem z pogodą włącznie? Nos niczym pomidor czerwony, oczy opuchnięte aż miło i zmarszczki wszystkie na światło dzienne wylazły, ale od dawna własny wygląd mam głęboko w odwłoku, więc zwisa mi to globalnie. I tak, co w lustro spojrzę to wydaje mi się, że teściowa przyjechała.
Kaszeb mój kochany na depresyjkę zaserwował "grzańca", na klimaks masażyk bardzo klasyczny, a na początkującą grypę zupę-krem szpinakową z dużą ilością czosnku oraz nacieranie kamforą. Wobec powyższego "pachnę" nad wyraz oryginalnie. Istne szaleństwo po prostu!! Orgia zapachowa rzadko spotykana i raczej trudna do zniesienia.. Roztocza, a także inne stworki wszelakie żyjące w tym domu już dogorywają w konwulsjach przy każdym moim oddechu. Jeden dobry chuch i pełna dezynfekcja całej kamienicy od parteru po dach.
Po południu Misiek przytargał do domu swoje najnowsze zauroczenie, w sensie wiatrówkę (ruską oczywiście!) i teraz smaruje ją miłośnie tawotem oraz jakimś specjalnym smarem i tym sposobem jeszcze jeden komponent zapachowy nam doszedł, więc jak to wszystko nie wybuchnie, to będzie istny cud!
Dobrze, że ten mój Kaszeb ciągle me ledum, i że ciągle jestem rychtyk jego lebu białka, bo inaczej zapłakałabym się na mokrą plamę....
I po cholerę było wspominać?...
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Tamirko tulę mocno :kiss1 :kiss1 :kiss1
Ciekawe czy dziewczynki zrozumieją te rychtyk lebu białka :)
bo tego me ledum to ja sama nie rozumiem.
Kaszubski ogólnie rozumiem bo teściowie mówią ale ja nie mówię,nie umiem i nie chce. No oprócz JO :)
Ach, taka depresja czasem przychodzi, wypatroszy psychikę i odchodzi. Ale masz rację, płacz oczyszcza więc czasem dobrze sobie popłakać.
A z tymi zapachami to mogłybyśmy sobie podać ręce bo dziś mąż przywiózł od kolegi własnoręcznie wędzone śledzie i pastę z nich.
Zjadłam z ciekawości kawałek chleba z tą pastą i matko jedyna co za smak miałam w ustach... Dobrze że mąż jechał do pracy na noc bo chyba spałabym w salonie.
Ale Małgosiu jutro już piątek, piąteczek, piątunio więc będzie dobrze :kiss2
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry o poranku:-)
Opalam miotłę i lecę przytulić papierzyska do niewyspanego "memłona", a przy okazji spróbuję uładzić kilka innych spraw. Młodego dzisiaj nie ma i chyba muszę się sklonować...
Na wszelki wypadek zabieram ze sobą ciśnieniomierz, bo to moje ciśnienie od środy takie fikołki fika, że tylko kopnąć je w d... i w piwnicy zakopać:-)

Nieważne jak dobrze wykonasz robotę, twój szef i tak będzie chciał byś ją poprawił. (prawo Murphiego)

Halinko! obiecuję, że popołudniu napiszę o turbo, nalewce i Młodym:-) Kusk tego będzie.. ;-)
Gulusiu! Kochana jesteś!:kiss2
stęskniłam się za Kasią! dacie wiarę?! :)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości