Witam

Aga, ojej, nie wiedziałam, że masz takie kontakty ze swoją rodziną

przykro mi. Mam nadzieję, ze niebawem się to zmieni, ludzie przemyślą niektóre sprawy i dochodzą do wniosku, że nie warto się gniewać i nie odzywać. W imię czego? Życzę Ci z całego serca jak najszybciej poprawy stosunków z mama i bratem.
A te 6 tyg. to liczyłam właśnie od pierwszego dnia ostatniego cyklu, czyli te 2 tyg dodałam
Avis, zazdroszczę Ci takiego podejścia do
dzieci, ja nie za bardzo wiem jak się z nimi bawić... W sumie nigdy nie miałam styczności z dziećmi, bo siostra bliźniaczka, więcej rodzeństwa nie mamy, nikim się nie opiekowałam, no i w obecnej sytuacji jestem trochę w panice, bo nic na temat dzieci nie wiem, nic.. a być może mi się ta wiedza przyda na jesieni

pocieszam się tylko tym, ze zawsze łatwo przyswajałam nowe umiejętności więc może jakoś pójdzie. A w co się z nimi bawiłaś ?

no i super, że się rozerwałaś na imprezce
Magda.O no myślę, że można gratulować

dziś ok. 16 zadzwonię do lekarza i prawdopodobnie umówię się na sobotę, więc wtedy Wam napisze dokładniej
No powiem Wam, że na razie czuję się osłabiona, spałam wczoraj w dzień chwilę bo mi się tak ziewało. Martwię się tylko tymi nudnościami żeby mi nie dokuczały w
pracy, bo toaleta na drugim końcu pasażu to przecież nie będę biegać jak głupia w tą i z powrotem
Mąż oszalał już planuje chrzciny

i cały czas pyta jak tam jego syn

czyli widzę, ze wolałby syna. A ja dopóki nie pójdę do lekarza to nie chce się jeszcze tak cieszyć bo wiadomo, że testy mają też ten 0,1% błędu, a i różnie może być, przecież są ciąże pozamaciczne itp. Martwię się trochę, nie wiem jak do soboty wytrzymam...
Halinko, Kasiu, Sasza i reszta Pań - miłego dnia :*
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.