Hejka
Witam was prawie wiosennie babiszonki,w związku z tym,ze wczoraj wieczorem się ciut lepiej poczułam to was poczytałam.
No i postaram się poodpisywać nie myląc się,jak się pomyle to z góry przepraszam.
Moniko cuit mnie nie było a tu takie wiadomości no no gratulacje dla was,spokojnych 9 miesiący i szczęśliwego rozwiązania.
Na mdłości to migdały albo herbatka imbirowa zapytaj w zielarskim coś polecą.
Zresztą poranne mdłosci są podobno oznaką zdrowej ciąży.
Ja z synem nie miałam mdłości tylko regularne wymioty 5,5 miesiąca,dzień i noc,- 8 kg,kroplówki czyli było hardcorowo.
Saszeńko nie wiem gdzie mieszkasz,ale może macie tak w domu kultury jakieś zajęcia dla maluchów,ciut bys odpoczęła,córka zyskała samodzielności no i poluzowałybyście pępowinę????
Ja jeżdżę mercedesem A klasa,mały zwinny,4 drzwiowy no i wysoko się siedzi

nie chcę innego modelu a jeździłam w swoim zyciu już różnymi.
mąż ma passata,kombi czyli jak ja mu spiewam każdy wieśniak z polskiej wsi jeździ passatem tdi

oj wścieka się wtedy niemiłosiernie.
Mam nadzieję że minęła ci jelitówka ??? okropne to jest jedyny plus to że kg ubywa
Gosiu Gosieńko chylę czoła za wasze spędzanie czasu na dworze i za ciepło rodzinne,które aż bije z Twoich postów.
jak wrażenia kinowe????ja wygrałam bilety na Greya no ale nie dałam rady iść.
Tamirko serce Ty moje,kocham Twojego męża(platonicznie ) ma się rozumieć,teksty i poczucie humoru świetne.
Chociaż jak mój ostatnio dzwonił do mnie ze sklepu co kupic,dodzwonił się za 3 razem i pyta czy tu Castel Gandolfo????słyszałam jak cały sklep rżał.
Martwi mnie ten Twój cyc,matko ile oni cię w bólu beda trzymać,ale,że to paskudztwo tak się Ciebie uczepiło.
Podziwiam za dystans i poczucie humoru.
Przeczytałam Saszeńkę-bardzo w moich klimatach,potem dla odmóżdżenia Kolekcjonera i Zło Konieczne
Czeka Sołżenicyn.
Halinko a dlaczego Ty się sąsiadkami przejmujesz???nie będe się wyrażać bo bym Ci młodzież zacytowała miej to w nosie.
UUUU wyjazd do Sarbinowa,macie rację korzystajcie dopóki macie siły i zdrowie.
Zawsze odpoczniecie porehabilitujecie się i spędzicie miło czas a latem powtórka
Pierożki????a z czym ja dziś miałam z truskawkami.
Agnieszko no wasza impreza zbliża się wielkimi krokami,będziesz gwiazdą.
Butkami z czaerwonej koronki bym nie pogardziła,tylko kwota jak dla mnie zaporowa.
No i zastanawiałabym się czy ktoś kto na siłę chce mi udowodnić że jest lepszy,może więcej itp nazywa się moim przyjacielem.
Ta moja kumpela fryzjerka moze dużo pod względem finansowym np
zakupy w Londynie i ja nigdy nie odczułam żeby ona ze mną rywalizowała,żeby kasą ciuchami cos udowadniała albo mnie to nie rusza albo ona ma tyle klasy i taktu pewnie jedno i drugie.
Trzymam kciuki za pracę Twoją moja i tak ogólnie
Zanka fajnie tak się spotkać????odprężysz się.
Oczywiście przesyłam moc pozytywnej energi w kwesti wyników mężowskich,będzie dobrze.
Mój szwagier miał złe a
dziecko mają jak ta lala,głowka do góry będzie ok.
Jakieś potworne grypsko mnie dopadło ledwo się talipałam.W poniedziałek umierałam,teściowa miała wziąść Julie do siebie no ale zapomniała
W sobotę leżałam,w niedzielę też no i od wczoraj to juz na
L 4 jestem,szefowa wróciła z wojaży mogę leniuchować.
Słaba jestem jak dziecko a jutro urodziny córki,mam nadzieję,że jakoś to popołudnie przeżyję dobrze,że nie w domu bo bym nie dała rady,posprzatać a co dopiero coś naszykować.