Hejka,
No, jak my wyruszymy do Gdyni to jakbyśmy przepadli....
Zostaliśmy na noc u znajomych a dziś pojechaliśmy na gieldę samochodową. Kiedyś tam było dużo budek z ciuchami itp a teraz lipa... te co były to nic fajnego. Kupiłam sobie dwa staniki, jeden taki pomarańczowy, niby róż bardziej pod pomarańcz, a drugi taki jasny, słoneczny żółty

No kolorki śliczne.
Za to wczoraj w Sinsayu kupiłam jedną bluzkę a w drugim sklepie Came coś tam dwie

A jeszcze dostałam kasę od babci i dziś w Daichmanie kupiłam sandały

Młody dostał spodenki jedne sportowe a drugie takie bardziej gdzieś na wyjazd.
W sumie jechaliśmy bo mąż chciał sobie kupić spodnie a obkupił nas, sobie nic bo mu się nie chciało.
Halinko i Tamirko, jak Wam dałam te kliwie to potem siostrę dałam jeszcze znajomej i dziś dostałam od niej zdjęcie jak kwitnie!!!!!
Obserwujcie te swoje bo może też zakwitną
Aga, no super że Emi już dobrze, ach żeby jak najmniej chorowała.....
Już masz porzeczki? Kurcze na południu wszystko jest szybciej..... u mnie zielone..... a ja tak uwielbiam porzeczki.... czerwone zwłaszcza.
Gosia, ach, zazdroszczę Ci tych wypraw rowerowych. Ja rower pożyczyłam, dwa razy byliśmy z Marcelem a samej mi się nie chce......
Marynia, tak, spotkałyśmy się z Tamirką i Malinką bo Malinka - Halinka była nad morzem i tak się zgadało że u Tamiry się spotkałyśmy
