Matko jaka u mnie pogoda od rana znów lało i 8 stopni zimnisko jak w marcu.
Ale to wiadomo ja mam urlop to jak może być pogoda
Nie pamiętam już kiedy tak poleniuchowałam.
Na obiadek mięso na płocie+ kasza+suróweczka
Gosiu ja wiem,że może być obciążona dziedzicznie oby nie,niby dziś już jest dużo lepiej ale katar ją męczy.
Nie mam jej w domu to napisać konkretnie nie mogę
Moja córka po raz pierwszy pojechała bez mamy,tylko z dziadkami a jak to z dziadkami
Powiem wam,że tęsknię
U nas Gosiu mam mądrą panią doktor,nie zapisuje leków bez potrzeby,bardzo ostrożnie z antybiotykami sobie poczyna.
No teraz jej nazapisywała ale wiadomo na wyjazd i to zagranicę nie puszczę dziecka z witaminą C.
Mam nadzieję że ten nowy wasz lekarz przestanie Majkę faszerować czym nie trzeba
A z tymi wycieczkami to u was faktycznie dziwnie,u nas załatwia nauczyciel i kto chce to jedzie i tyle.
Halinko no to miło spędziłaś wczoraj dzień,Ci Twoi znajomi nie wynajmują czasem tych domków???
Agnieszko dobrze,że nie pojechali do tego zoo bo w taką pogodę to zero frajdy,pytałam o dino park bo tam jest on na terenie zoo.
No i most wiszący nad rzeczką przed którym staliśmy pól godziny bo ja się bałam przejść,kurcze ten mój lęk wysokości,nawet mąz mi fotke na nim zrobił
Jak tam ząb i głowa,przestało Cię boleć
Chyba zrobię placek z truskawkami i galaretką a dziś może upiekę kruche ciastka coś mam wenę,oby nie minęła
Lobelko Roksanka wyrośnie,pewnie niedługo pójdzie do przedszkola,to trochę odpocznies i się zdystansujesz
Matko a po co tobie Chodakowska,Ty laska jesteś
My z Mazikiem w zeszłym roku miałyśmy z nią przygodę ale jakoś nie zadziałała na nas
Na mnie jeszcze Julii chrzestna wyzywała że obciążam za dużo stawy no i się rozeszło po kościach
Kris ale piękny av
Hada bidulko masz jakiś przewidywany koniec tej harówki
No a przyjazd mamy to sama radocha

