Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Oj Kasiu , ty niedobra dla męża , w oczęta ci zagląda a ty twarda jak głaz ,
byłaś u poprawki to nie wolno ci się gniewać , szkoda czasu życie jest za krótkie , wypij meliskę
Mąż miał rację , synowa powinna zrobić za nią , i okna pomyć , żadnej łaski jej nie robi bo tam żyje . A mój brat dzisiaj wyszedł ze szpitala do domu po półtora miesięcznym pobycie w szpitalu , jeszcze nie jest dobrze , sączki ma nadal
ale jest pod opieką chirurga z Ostrowa , tragicznie to przebiega , mojej koleżanki mąż teraz miał też operację na przepuklinę i po trzech dniach był już w domu , a ten półtora miesiąca i żeby nie święta to by jeszcze w nim był , oj życie
Tej świeżej choinki zazdroszczę , zapach jest cudowny , no ale cóż , z chłopem się nie wygra ,
A ja co posprzątam to za chwilkę znowu rozgardiasz 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Oj trzyma mnie aż się sama dziwie,no i przez pacana bedę musiała raz jeszcze się poprawiać
No z chłopem Halinko nie wygrasz,jak nie chce to nie nie przegadasz.
Oj nacierpi się ten Twój brat,a ile nerwów.
Masz halinko racje łaski nie robi w koncu mieszka tam,ale jak ma coś zrobic to wielkie halo,szkoda słów,nie moje małpy nie mój biznes.
Ja wróciłam z małą z basenu i tez siedzę nic mi sie nie chce
No z chłopem Halinko nie wygrasz,jak nie chce to nie nie przegadasz.
Oj nacierpi się ten Twój brat,a ile nerwów.
Masz halinko racje łaski nie robi w koncu mieszka tam,ale jak ma coś zrobic to wielkie halo,szkoda słów,nie moje małpy nie mój biznes.
Ja wróciłam z małą z basenu i tez siedzę nic mi sie nie chce
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Widzisz , odkurzanie należy do męża więc on się broni jak może bo igły będą leciały , a później trzeba jeszcze ją wynieść na śmietnik więc i to też dla niego praca , więc już nic nie mówię , kupię sobie gałązki do wazonu i sobie będę wąchać , ja też teraz sobie siadłam a moja chłopina ubiera choinkę w światełka , jutro zrobię ciasto na amoniaczki ,w niedzielę będę piekła ,i schowam wysoko bo mi znowu wyjedzą
, bo inne rodzaje ciasteczek zrobiła Ula i nam da , w poniedziałek jadę do Trzebnicy na TK zatok , a później piekę sernik, keks we wtorek makowce i seromakowiec , jeszcze ryb nie mam ,a po ile są u was ????? 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry o poranku:-)
Ciągle pada...
a mój sobotni "niechciej" ani myśli ruszyć dupinę z kanapy:-) Spróbuję przekupić go koktajlem z avocado..
Halinko! W temacie choinki mam dokładnie tak samo! Misiek postawił veto i nie ma przebacz! Z koniem kopała się przecież nie będę..
Kasiu!
a noc dla dzióbków będzie za krótka..
Małż mój ulubiony wrócił wczoraj uchachany po same pachy i tylko lekko skaleczony kilkoma toastami, po czym oczywiście rozśmieszył mnie do usmarkania i czkawki włącznie opowiadaniem o przebiegu imprezy..
Tak mnie rozbawił, że do 2.00 zasnąć nie mogłam i teraz ziewam, jak stara krokodylica.
Śmiech jest to dobre samopoczucie całego ciała okazywane w jednym miejscu.
(Josh Billings)
Radośnie uśmiechniętego dnia życzę..
Ciągle pada...
a mój sobotni "niechciej" ani myśli ruszyć dupinę z kanapy:-) Spróbuję przekupić go koktajlem z avocado..
Halinko! W temacie choinki mam dokładnie tak samo! Misiek postawił veto i nie ma przebacz! Z koniem kopała się przecież nie będę..
Kasiu!
w słodki dzióbek wydzióbkuj dzióbkachochlik70 pisze:Ha chyba w dziób dostanie a nie dzióbka...
a noc dla dzióbków będzie za krótka..
Małż mój ulubiony wrócił wczoraj uchachany po same pachy i tylko lekko skaleczony kilkoma toastami, po czym oczywiście rozśmieszył mnie do usmarkania i czkawki włącznie opowiadaniem o przebiegu imprezy..
Śmiech jest to dobre samopoczucie całego ciała okazywane w jednym miejscu.
(Josh Billings)
Radośnie uśmiechniętego dnia życzę..

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
. Mam chwileczkę wolnego bo pije kawusię , Choinka jest w trakcie ubierania , towarzyszą dziadkowi wnuczęta więc szybko to pójdzie , każdy dyryguje jak umie więc ja się do tej pracy nie mieszam
U nas pogoda względna , trochę wieje ale nie pada , zapowiadają nawet że wyjdzie słoneczko więc cierpliwie na nie czekam .
Tamirko , więc wieczór radośnie ci minął , opisy twoje jak zwykle cudowne ,
Motto dzisiaj masz piękne i prawdziwe , bo to cała prawda , ja bardzo lubię ludzi pogodnych , radosnych , życie z uśmiechem jest wtedy lżejsze ,
Biorę się za jakąś pracę bo mnie sumienie zagryzie że ja siedzę a dookoła praca wre
Zaglądnę po południu . 
Tamirko , więc wieczór radośnie ci minął , opisy twoje jak zwykle cudowne ,
Biorę się za jakąś pracę bo mnie sumienie zagryzie że ja siedzę a dookoła praca wre
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
A ja się od rana smykam po kątach
Rano przyszła bratanica,bo w nocy przyjechali,więc mam wesoło.
Później marcin pojechał z babcią po prezent bo sam miał sobie wybrać,po drodze weszli przymierzyć garnitur,bo już jest uszyty ale jakieś poprawki były i do odbioru w poniedziałek.
Potem teściowa weszła na kawę,trochę pogadała i tak pomału czas leci a ja się obijam
Aga w Gdyni,znów baluje.
Tamirko masz o de mnie dzióbka za fraszke cudowna jest aż ją sobie w mój zeszyt wpisałam.
Halinko a wyniki bedą od razu tego TK
Rano przyszła bratanica,bo w nocy przyjechali,więc mam wesoło.
Później marcin pojechał z babcią po prezent bo sam miał sobie wybrać,po drodze weszli przymierzyć garnitur,bo już jest uszyty ale jakieś poprawki były i do odbioru w poniedziałek.
Potem teściowa weszła na kawę,trochę pogadała i tak pomału czas leci a ja się obijam
Aga w Gdyni,znów baluje.
Tamirko masz o de mnie dzióbka za fraszke cudowna jest aż ją sobie w mój zeszyt wpisałam.
Halinko a wyniki bedą od razu tego TK
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
No i czas na druga kawkę ,
więc zasiadłam sobie w fotelu i do was piszę , choinka już pięknie ubrana , mnie wypędzono do innego pokoju i nie mogłam wchodzić, dopiero jak już było gotowe ,to drzwi się otworzyły i zobaczyłam ich dzieło
później mąż odwiózł dzieci do domów a ja szybko przed nim , zdjęłam pościel i do pralki , już się pierze , czekam na reakcję lubego ,bo nawet nie wie co go czaka w sypialni , czyli ubieranie pościeli ,
trochę namarudzi i mu przejdzie
Ciasto na amoniaczki zrobione , jutro będę sobie na spokojnie piekła .
Kasiu , aż ci zazdroszczę tych odwiedzin , ja już tego mieć nie będę ,
czyli macie na święta gości ?? wesoło będzie , Julcia znowu będzie się radowała z kuzyneczką , wyniki z TK to chyba będą za dwa tygodnie , tak myślę
Kasiu pytałam się ciebie po ile są u was ryby karpie ??? daj mi znać .
Dałaś buziaka mężowi ??? nerwy ciebie popuściły ???
Kasiu , aż ci zazdroszczę tych odwiedzin , ja już tego mieć nie będę ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Pogoda zwariowała ze szczętem! Deszcz ze śniegiem, a płatki śniegowe wielkości patelni...
Całe przedpołudnie wędrowałam sobie nieśpiesznie po domu, a to starłam kurze, to uładziłam bałagan w książkach, "niechciej" na obiad ugotował gulasz i kaszę gryczaną. Jednym okiem spoglądałam w TV, drugim uchem słuchałam radia a w jednym i drugim akurat o zdrowym stylu życia nadawali dziarsko. Nie wiem czy zauważyłyście, ale ten temat wraca namiętnie jak bumerang zwłaszcza w okolicy świąt, sylwestra i wiosny..
Przypomniałam sobie, że kiedyś nawet o tym napisałam i celem porównania przeszłych zaleceń z teraźniejszością wygrzebałam tekst z otchłani laptopka.
I wiecie co? W temacie zdrowego życia nic się nie zmieniło..
Spece od racjonalnego żywienia twierdzą, że należy codziennie zjeść minimum jedno jabłko ze względu na żelazo i jednego banana ze względu na potas. I jedną pomarańczę, bo witamina C i pół melona, żeby poprawić trawienie, oraz filiżankę zielonej herbaty bez cukru celem oczyszczenia wątroby, jak również aby zapobiec cukrzycy.
Każdego dnia należy wypić najmniej dwa litry wody (tak, a potem je wysiusiać, na co schodzi dwukrotnie więcej czasu niż na wypicie). Każdego dnia należy pić Activię lub inny jogurt z kulturami, żeby mieć w sobie L. casei defensis w odpowiedniej ilości i choć nikt, tak na dobrą sprawę nie wie, co to za zaraza, to jeżeli codziennie nie zjesz jej tak circa półtora miliona, zaczynasz robić za pożywkę dla wszelkiej maści i autoramentu bakterii, grzybów, wirusów oraz innych patologii.
Systematycznie należy łykać jedną aspirynę, żeby zapobiegać zawałowi i spożywać lampkę czerwonego wina i lampkę koniaku w tym samym celu, plus jeszcze jedną lampkę białego na układ nerwowy. I jedno piwo, już nie pamiętam na co, zdaje się, że na wspomożenie nerek. Po wypiciu tego wszystkiego, jeżeli od razu nie dostaniesz wylewu tudzież zawału, to nie masz się co przejmować. Wszystko przed tobą! Codziennie trzeba jeść błonnik. Mnóstwo, mnóstwo błonnika, aż zdołasz się całościowo i próżniowo oczyścić, żeby zrobić dobrze jelitom i innym organom trawiennym. Należy spożywać od sześciu do ośmiu posiłków dziennie, małych i lekkich ma się rozumieć, ale pożywnych nie zapominając o dokładnym pogryzieniu sto razy każdego kęsa. Wstępne obliczenia wskazują, że już na samo jedzenie schodzi parę godzin. A po każdym posiłku należy umyć zęby, to znaczy po Activii i błonniku - zęby, po jabłku - zęby, po bananie - zęby... i tak dokąd starczy zębów.
Chcąc żyć zdrowo lepiej powiększyć łazienkę, wstawić do niej sprzęt audio, video, i co kto tam ma, ponieważ między błonnikiem, sedesem i zębami spędzi się tam wiele godzin.
Trzeba spać osiem godzin, a pracować kolejne osiem, plus pięć, jakie potrzebujemy na jedzenie, razem 21. Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego zostają ci trzy luźne godziny, a tyle według statystyki oglądamy telewizję w ciągu jednej doby. No, ale codziennie trzeba spacerować co najmniej pół godziny (dane z doświadczenia - lepiej po 15 minutach wracaj, bo inaczej z pół godziny zrobi się godzina i będziesz w niedoczasie!). Należy dbać o przyjaźnie, gdyż są jak rośliny i należy je starannie pielęgnować oraz wzajemną życzliwością podlewać. Codziennie. Ponadto należy być dobrze poinformowanym, więc trzeba słuchać radia, oglądać wiadomości, czytać co najmniej dwa dzienniki żeby wiedzieć co się w kraju i na świecie wyprawia, wszak dzieje się dużo! Nie zawadzi też od czasu do czasu przeczytać książkę . A! i trzeba często uprawiać sex, ale bez popadania w rutynę i na tej niwie należy być nowatorskim, kreatywnym oraz stale i na różne sposoby odnawiać uczucie pożądania. A to wymaga czasu, co dopiero jeśli ma to być sex tantryczny! I celem przypomnienia: po każdym posiłku myjemy zęby!
Na koniec, z moich obliczeń wychodzi, że doba ma około 30 godzin. Jedyne rozwiązanie, jakie przychodzi mi do głowy to robienie kilku rzeczy na raz, na przykład : bierzesz prysznic siusiając w zimnej wodzie i z otwartymi ustami, w ten sposób wypijasz te zalecane 2 litry wody .Wychodząc z łazienki ze szczoteczką do zębów w ustach uprawiasz sex (tantryczny, ma się rozumieć ) ze swoim partnerem/partnerką, który w międzyczasie ogląda telewizję, i opowiada ci, co się dzieje na ekranie, a w czasie, gdy szczotkujesz zęby masz jeszcze jedną wolną rękę, więc zadzwoń do przyjaciół! I do teściowej! I koniecznie wypij wino! Po telefonie do teściowej jak najbardziej wskazane!
Uff... Jeśli zostały Wam dwie wolne minuty, to odprężcie się relaksacyjnie żeby zebrać siły przed kolejnym pracowitym dniem. A teraz już was zostawiam, bo z jogurtem, połową melona, pierwszym litrem wody i drugim posiłkiem z błonnikiem, fotel zaczyna gryźć mnie w tyłek i muszę pilnie udać się w miejsce gdzie król piechotą chodzi. Acha! i oczywiście umyję zęby…. jeżeli się powtarzam, uprzejmie proszę o wybaczenie… to zapewnie Alzheimer…..którego mimo tylu środków zapobiegawczych nie uniknęłam....
Całe przedpołudnie wędrowałam sobie nieśpiesznie po domu, a to starłam kurze, to uładziłam bałagan w książkach, "niechciej" na obiad ugotował gulasz i kaszę gryczaną. Jednym okiem spoglądałam w TV, drugim uchem słuchałam radia a w jednym i drugim akurat o zdrowym stylu życia nadawali dziarsko. Nie wiem czy zauważyłyście, ale ten temat wraca namiętnie jak bumerang zwłaszcza w okolicy świąt, sylwestra i wiosny..
I wiecie co? W temacie zdrowego życia nic się nie zmieniło..
Spece od racjonalnego żywienia twierdzą, że należy codziennie zjeść minimum jedno jabłko ze względu na żelazo i jednego banana ze względu na potas. I jedną pomarańczę, bo witamina C i pół melona, żeby poprawić trawienie, oraz filiżankę zielonej herbaty bez cukru celem oczyszczenia wątroby, jak również aby zapobiec cukrzycy.
Każdego dnia należy wypić najmniej dwa litry wody (tak, a potem je wysiusiać, na co schodzi dwukrotnie więcej czasu niż na wypicie). Każdego dnia należy pić Activię lub inny jogurt z kulturami, żeby mieć w sobie L. casei defensis w odpowiedniej ilości i choć nikt, tak na dobrą sprawę nie wie, co to za zaraza, to jeżeli codziennie nie zjesz jej tak circa półtora miliona, zaczynasz robić za pożywkę dla wszelkiej maści i autoramentu bakterii, grzybów, wirusów oraz innych patologii.
Systematycznie należy łykać jedną aspirynę, żeby zapobiegać zawałowi i spożywać lampkę czerwonego wina i lampkę koniaku w tym samym celu, plus jeszcze jedną lampkę białego na układ nerwowy. I jedno piwo, już nie pamiętam na co, zdaje się, że na wspomożenie nerek. Po wypiciu tego wszystkiego, jeżeli od razu nie dostaniesz wylewu tudzież zawału, to nie masz się co przejmować. Wszystko przed tobą! Codziennie trzeba jeść błonnik. Mnóstwo, mnóstwo błonnika, aż zdołasz się całościowo i próżniowo oczyścić, żeby zrobić dobrze jelitom i innym organom trawiennym. Należy spożywać od sześciu do ośmiu posiłków dziennie, małych i lekkich ma się rozumieć, ale pożywnych nie zapominając o dokładnym pogryzieniu sto razy każdego kęsa. Wstępne obliczenia wskazują, że już na samo jedzenie schodzi parę godzin. A po każdym posiłku należy umyć zęby, to znaczy po Activii i błonniku - zęby, po jabłku - zęby, po bananie - zęby... i tak dokąd starczy zębów.
Chcąc żyć zdrowo lepiej powiększyć łazienkę, wstawić do niej sprzęt audio, video, i co kto tam ma, ponieważ między błonnikiem, sedesem i zębami spędzi się tam wiele godzin.
Trzeba spać osiem godzin, a pracować kolejne osiem, plus pięć, jakie potrzebujemy na jedzenie, razem 21. Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego zostają ci trzy luźne godziny, a tyle według statystyki oglądamy telewizję w ciągu jednej doby. No, ale codziennie trzeba spacerować co najmniej pół godziny (dane z doświadczenia - lepiej po 15 minutach wracaj, bo inaczej z pół godziny zrobi się godzina i będziesz w niedoczasie!). Należy dbać o przyjaźnie, gdyż są jak rośliny i należy je starannie pielęgnować oraz wzajemną życzliwością podlewać. Codziennie. Ponadto należy być dobrze poinformowanym, więc trzeba słuchać radia, oglądać wiadomości, czytać co najmniej dwa dzienniki żeby wiedzieć co się w kraju i na świecie wyprawia, wszak dzieje się dużo! Nie zawadzi też od czasu do czasu przeczytać książkę . A! i trzeba często uprawiać sex, ale bez popadania w rutynę i na tej niwie należy być nowatorskim, kreatywnym oraz stale i na różne sposoby odnawiać uczucie pożądania. A to wymaga czasu, co dopiero jeśli ma to być sex tantryczny! I celem przypomnienia: po każdym posiłku myjemy zęby!
Na koniec, z moich obliczeń wychodzi, że doba ma około 30 godzin. Jedyne rozwiązanie, jakie przychodzi mi do głowy to robienie kilku rzeczy na raz, na przykład : bierzesz prysznic siusiając w zimnej wodzie i z otwartymi ustami, w ten sposób wypijasz te zalecane 2 litry wody .Wychodząc z łazienki ze szczoteczką do zębów w ustach uprawiasz sex (tantryczny, ma się rozumieć ) ze swoim partnerem/partnerką, który w międzyczasie ogląda telewizję, i opowiada ci, co się dzieje na ekranie, a w czasie, gdy szczotkujesz zęby masz jeszcze jedną wolną rękę, więc zadzwoń do przyjaciół! I do teściowej! I koniecznie wypij wino! Po telefonie do teściowej jak najbardziej wskazane!
Uff... Jeśli zostały Wam dwie wolne minuty, to odprężcie się relaksacyjnie żeby zebrać siły przed kolejnym pracowitym dniem. A teraz już was zostawiam, bo z jogurtem, połową melona, pierwszym litrem wody i drugim posiłkiem z błonnikiem, fotel zaczyna gryźć mnie w tyłek i muszę pilnie udać się w miejsce gdzie król piechotą chodzi. Acha! i oczywiście umyję zęby…. jeżeli się powtarzam, uprzejmie proszę o wybaczenie… to zapewnie Alzheimer…..którego mimo tylu środków zapobiegawczych nie uniknęłam....

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
hahahhaha tak przedstawiłas dietę,ze się jej odechciewa i wychodzi na to,że wcale nie jest zdrowa.
A ja schudłam 3 kg
a moze waga się muli
Ja podobnie jak tamirka snułam sie po domu wycierając kurze zmieniając serwetki na świąteczne i myjąc podłogi.
Halinko dlaczego nie będziesz mieć odwiedzin???syna masz dojeżdżającego to masz szansę na wizytę.
Trochę mnie mój foch puścił,ale o buziaku niech zapomni chociaż biorąc pod uwagę wytyczne Tamirki trzeba by zastosować
Halinko ja kupowałam filety miruny,mama karpia ale spytam po ile płaciła,fakt mówiła mi ale zapomniałam.
A ja schudłam 3 kg
a moze waga się muli
Ja podobnie jak tamirka snułam sie po domu wycierając kurze zmieniając serwetki na świąteczne i myjąc podłogi.
Halinko dlaczego nie będziesz mieć odwiedzin???syna masz dojeżdżającego to masz szansę na wizytę.
Trochę mnie mój foch puścił,ale o buziaku niech zapomni chociaż biorąc pod uwagę wytyczne Tamirki trzeba by zastosować
Halinko ja kupowałam filety miruny,mama karpia ale spytam po ile płaciła,fakt mówiła mi ale zapomniałam.
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Tamirko , padam ze śmiechu
, jesteś nie do podrobienia ,
odchudzanie , u mnie poszło w kąt , tyle co ja diet już przeszłam i za każdym razem jak tylko sobie popuściłam to mi boki coraz większe urosły , teraz żyję sobie błogo , jem z radością, bo co mi już zostało , co ja zrobię że kocham jeść
tyle pokus wokół człowieczka a moja wola jest bardzo słaba , mąż mi mówi że kobieta ma być apetyczna
a zdrowe jedzenie, to co mogę to stosuję ,
Kasiu , ja pisałam o rodzicach, teściach , bo dzieci to wiadomo że są i będą obok nas . Byliśmy w kościele , ogrom ludzi , myślałam że odkurzę spowiedź ale nie było możliwości , kolejki ogromne ,
TY schudłaś a ja przytyłam ,
i jak to jest ?? im mniej jem tym waga mi wzrasta ,
ale już szprotką nie będę i muszę się z tym pogodzić
a teraz będą święta i tyle dobroci , a moja wola bardzo słaba , żal przejść obok i nie zjeść smakołyków , 
Kasiu , ja pisałam o rodzicach, teściach , bo dzieci to wiadomo że są i będą obok nas . Byliśmy w kościele , ogrom ludzi , myślałam że odkurzę spowiedź ale nie było możliwości , kolejki ogromne ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Dzień dobry w niedzielę:-)
Nie wiem, co to się porobiło ale w nocy praktycznie nie spałam i teraz czuję się jakby mnie ktoś przez maglownicę przepuścił..ech, ta pogoda! Wczoraj deszcz ze śniegiem, a dzisiaj słoneczko bez parasola spaceruje po niebie:-)
Halinko! i ja przerabiałam wszystkie chyba możliwe diety i nie powiem, co z tego wyszło, bo nie będę wyrażać się publicznie słowem mocno brukowym..
A wszyscy lekarze krzyczą: musi pani schudnąć, nadwaga jest za duża...Faktycznie, gruba jestem jak stodoła po żniwach, ale co ja mogę? Zagłodzić sie mam? I wymyśliłam własną dietę, na której schudłam już 4 kg, W ogólnym bilansie może to nie zbyt dużo, ale zawsze coś:-) Tym bardziej, że do odchudzania praktycznie nie mogę włączyć wysiłku fizycznego, poza spacerami ( jedyna dopuszczalna forma mojej aktywności). Gdyby nie kręgosłup, nadciśnienie i coś tam jeszcze w nosie miałabym odchudzanie! Tym bardziej, że Misiek uwielbia moje "uchwyty szczęścia"..
Lecę zdobywać niedzielny świat..
Świat należy do tych, co wcześnie wstają, aż do chwili, gdy wstanie reszta. Jules Renard
Smakowicie szczęśliwego dnia!
Nie wiem, co to się porobiło ale w nocy praktycznie nie spałam i teraz czuję się jakby mnie ktoś przez maglownicę przepuścił..ech, ta pogoda! Wczoraj deszcz ze śniegiem, a dzisiaj słoneczko bez parasola spaceruje po niebie:-)
Halinko! i ja przerabiałam wszystkie chyba możliwe diety i nie powiem, co z tego wyszło, bo nie będę wyrażać się publicznie słowem mocno brukowym..
Lecę zdobywać niedzielny świat..
Świat należy do tych, co wcześnie wstają, aż do chwili, gdy wstanie reszta. Jules Renard
Smakowicie szczęśliwego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hej hej hej!!!!!
Pamięta mnie tu kto jeszcze?????
Wiem, że należy mi się lanie
Zapuściłam forum i wszystko inne. Miałam problemy z dostępem do netu (jak wiecie, komputer stał w pokoju mojej mamuśki a z nią różnie bywa ), ale muszę się Wam pochwalić, że oto właśnie piszę do Was z własnego nowiutkiego i pachnącego laptopa
Trochę również zawirowań z tym było, bo trzeba było jakiegoś neta podłączyć a u nas na wiosce bezprzewodowy nie odbiera, no i w końcu mam router
Zresztą mniejsza z tym. Jestem i już się mnie nie pozbędziecie
Wybaczcie, że nie odpiszę każdej na wszystko, ale już nie jestem w stanie nadrobić, chociaż próbowałam....Będę pisać na bieżąco...
Pozdrawiam Was wszystkie Paaaaaa

Pamięta mnie tu kto jeszcze?????
Wiem, że należy mi się lanie
Zapuściłam forum i wszystko inne. Miałam problemy z dostępem do netu (jak wiecie, komputer stał w pokoju mojej mamuśki a z nią różnie bywa ), ale muszę się Wam pochwalić, że oto właśnie piszę do Was z własnego nowiutkiego i pachnącego laptopa Wybaczcie, że nie odpiszę każdej na wszystko, ale już nie jestem w stanie nadrobić, chociaż próbowałam....Będę pisać na bieżąco...
Pozdrawiam Was wszystkie Paaaaaa
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
. Za oknem u nas pięknie świeci słoneczko, chociaż wieje, ale nie pada
Popijam kawusię i oglądam jak zwykle w niedzielę o tej godzinie ; Kawę na ławę ;, później Lożę prasową ,no i zabiorę się za obiad i pieczenie ciasteczek bo ciasto czeka .Muszę się wam pochwalić , dostaliśmy z mężem odpowiedź z NFZ o zakwalifikowaniu nas do sanatorium , termin za 25 miesięcy !!!!!!!!!, mamy wejście przez internet do obserwowania, jak kolejka nasza się posuwa , dziwi mnie ,że ten wniosek który złożyliśmy ważny jest tylko 18 miesięcy ,a później będzie odesłany do lekarza kierującego o przedłużenie , to jest chore , głupie i jak to jest ???
Tamirko , to podaj mi tą twoją dietę , bo zwalić 4 kg to pięknie , ja też jak słyszę że podczas odchudzania trzeba ćwiczyć , to już nie dla mnie ,
Moja szwagierka , która bardzo dba o linię , to do przesady ćwiczy , biega , pływa , a jak coś więcej zje to zaraz wskakuje w dres i goni po mieście , wiecznie mi powtarza że mam ćwiczyć , to będę chudła i wtedy jakiś diablik we mnie wchodzi
i robię na przekór , a najgorzej jak do nas dzwoni i powtarza że wróciła z biegania bo trochę w bioderka jej weszło ,bo za dużo zjadła , więc ja jej na to; a ja sobie zajadam do kawusi ciasteczka i tyję na pociechę mężowi
Witaj nasza zgubo , myślałam że o nas zapomniałaś , super że masz już swój laptopek , mój poprzedni również padł i pod choinkę dostałam od męża również nowy , tamten mi krótko działał , padł z wyeksploatowania przez ze mnie ,
może ten dłużej mi posłuży , pisz nam jak tam Roksanka , jakie postępy u niej , no i jak twoje sprawy sercowe bo my tutaj ciekawe ,

Tamirko , to podaj mi tą twoją dietę , bo zwalić 4 kg to pięknie , ja też jak słyszę że podczas odchudzania trzeba ćwiczyć , to już nie dla mnie ,
Witaj nasza zgubo , myślałam że o nas zapomniałaś , super że masz już swój laptopek , mój poprzedni również padł i pod choinkę dostałam od męża również nowy , tamten mi krótko działał , padł z wyeksploatowania przez ze mnie ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Halinko, mam nadzieję, że mój laptop wytrzyma długo, bo dla mnie to nie mały wydatek.... E to z tym sanatorium niezły termin....NFZ w tym kraju mnie przeraża....
U nas tez słoneczko świeci, ale wiatr niesamowity, brrrr.....Zresztą w nas ostatnio ciągle wieje...Wychodzę na dwór jak bardzo muszę
Co do Roksanki, to różnie i różniasto....Z miesiąc temu zaczęła mi na powrót robić w majtki....Już nawet zaczęłam jej leki podawać na nerki, bo myślałam, że się naziębiła, ale nic nie dały. Chyba to wszystko z nerw było, bo atmosfera w domku znów nie za ciekawa, no ale od kilku dni jest spokój (odpukać).
Co o spraw sercowych, to jest ktoś, no ale co z tego wyjdzie, to się okaże....nauczyłam się nie angażować za bardzo
Widzę nową koleżankę, więc witam
U nas tez słoneczko świeci, ale wiatr niesamowity, brrrr.....Zresztą w nas ostatnio ciągle wieje...Wychodzę na dwór jak bardzo muszę
Co do Roksanki, to różnie i różniasto....Z miesiąc temu zaczęła mi na powrót robić w majtki....Już nawet zaczęłam jej leki podawać na nerki, bo myślałam, że się naziębiła, ale nic nie dały. Chyba to wszystko z nerw było, bo atmosfera w domku znów nie za ciekawa, no ale od kilku dni jest spokój (odpukać).
Co o spraw sercowych, to jest ktoś, no ale co z tego wyjdzie, to się okaże....nauczyłam się nie angażować za bardzo
Widzę nową koleżankę, więc witam
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Wpadam na chwilę powiedzieć że żyję.
ale ostatnio mam w życiu totalny chaos
ale wszystko idzie do przodu a przynajmniej taką mam nadzieję
Jestem i Was czytam :*
ale ostatnio mam w życiu totalny chaos
ale wszystko idzie do przodu a przynajmniej taką mam nadzieję
Jestem i Was czytam :*
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka niedzielnie.
U mnie słonecznie,po wieczorno-nocnych wiatrzyskach.
No i wieczorem wyłączyli mi prąd i niedawno włączyli.
Żeby jeszcze było fajniej jakieś chamidło wyrzuciło chyba z auta mi pod płot worek śmieci,takich kosmetycznych,lakiery kremy i inne cuda.
Jeszcze w nocy z mężem sprzątaliśmy.
Zrobiłam sobie od rana paury siedze i podziwiam,jak będę podłogi pastować musze założyć rękawiczki.
Halinko schudłam przez to latanie kursowe,nie jadłam kolacji bo jak mi się przypomniało,że mam zjeść to już było za późno i mi sie nie chciało robić.
Nie znosze takich ludzi jak twoja szwagierka,w sensie chude totot a jak się z taką osobą spotka to zaraz narzeka ile ma fałdek,jakie boki a tu siedzi taki okrąglutki ludzik jak ja i mu w ustach jedzenie rośnie ehhhhhh.
No NFZ to jakaś pomyłka,mojego męża wujostwo wykupiło sobie prywatny pakiet zdrowotny i są mega zadowoleni.
Jak ktoś ma możliwości finansowe to bardzo polecają .
No z tym odsyłaniem papierów to kpina i tak obrastamy w papierologię.
O Lobelko gratuluję noego laptopa i mam nadzieję ,że faktycznie będziesz częsciej
Buziaki dla Roksanki
Hada już myślałam,że się gniewasz,wpadaj częściej
Tamirko polecam pływanie i seks
U mnie słonecznie,po wieczorno-nocnych wiatrzyskach.
No i wieczorem wyłączyli mi prąd i niedawno włączyli.
Żeby jeszcze było fajniej jakieś chamidło wyrzuciło chyba z auta mi pod płot worek śmieci,takich kosmetycznych,lakiery kremy i inne cuda.
Jeszcze w nocy z mężem sprzątaliśmy.
Zrobiłam sobie od rana paury siedze i podziwiam,jak będę podłogi pastować musze założyć rękawiczki.
Halinko schudłam przez to latanie kursowe,nie jadłam kolacji bo jak mi się przypomniało,że mam zjeść to już było za późno i mi sie nie chciało robić.
Nie znosze takich ludzi jak twoja szwagierka,w sensie chude totot a jak się z taką osobą spotka to zaraz narzeka ile ma fałdek,jakie boki a tu siedzi taki okrąglutki ludzik jak ja i mu w ustach jedzenie rośnie ehhhhhh.
No NFZ to jakaś pomyłka,mojego męża wujostwo wykupiło sobie prywatny pakiet zdrowotny i są mega zadowoleni.
Jak ktoś ma możliwości finansowe to bardzo polecają .
No z tym odsyłaniem papierów to kpina i tak obrastamy w papierologię.
O Lobelko gratuluję noego laptopa i mam nadzieję ,że faktycznie będziesz częsciej
Buziaki dla Roksanki
Hada już myślałam,że się gniewasz,wpadaj częściej
Tamirko polecam pływanie i seks
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam, witam, wróciłam i już zaglądam do Was.
Czytam i czytam i już zapomniałam co komu miałam odpisać.
No nic, najwyżej będę edytować później.
Z tego co pamiętam to ktoś pytał o komputer,chyba Kasia i Tamira, ano mój laptop to Acer.
Jak już zasilacz ustawię że działa to nie ruszam go ani na milimetr żeby nie zgasło. Podkładka ładnie działa i chłodzi laptopka.
No widziałam na allegro, z przesyłką mniej więcej 50zł, ja w sumie potrzebuję tylko kabelek od tej ładowarki do laptopa, bo potem jest drugi co się do prądu wkłada.
Tamirko, no opis dnia jaki powinniśmy mieć to mistrzostwo świata
Ciśnienie boskie... nie wiem jak Ty jeszcze funkcjonujesz.
Kasiu, gratuluję zrzucenia tych 3kg, oj też od stycznia zabieram się za siebie bo mam 3 miesiące na zrzucenie kilku kg.
Co za chamstwo żeby komuś przed dom śmieci wyrzucić, noż nie rozumiem takich ludzi.
Halinko, fajnie masz,choinka ubrana, moja to chyba jeszcze gdzieś w lesie stoi. Ale mąż obiecał jutro przynieść.
Pościel też mam wypraną, te amoniaczki też muszę w końcu kiedyś zrobić.
Marta, no teraz jak masz swojego laptopa to nie wymigasz się od pisania do nas bo inaczej baty będą solidne.
A ja kicham dalej, wieczorami mi zimno, tylko wczoraj mnie grzało od środka co innego
I dziękuję za życzenia dla męża
Tamirka ma rację, że on ma najpiękniejszy prezent czyli mnie i to właśnie mnie on zawsze chce na prezent a nie jakieś rzeczy.
Dziewczyny,powiedzcie co to u Was są zrazy?
Bo my z Kasią się zgadałyśmy, że u niej i u mnie zrazy to zupełnie inne rzeczy, czyli mięsa... jestem ciekawa jak to u Was jest z tymi zrazami
Czytam i czytam i już zapomniałam co komu miałam odpisać.
No nic, najwyżej będę edytować później.
Z tego co pamiętam to ktoś pytał o komputer,chyba Kasia i Tamira, ano mój laptop to Acer.
Jak już zasilacz ustawię że działa to nie ruszam go ani na milimetr żeby nie zgasło. Podkładka ładnie działa i chłodzi laptopka.
No widziałam na allegro, z przesyłką mniej więcej 50zł, ja w sumie potrzebuję tylko kabelek od tej ładowarki do laptopa, bo potem jest drugi co się do prądu wkłada.
Tamirko, no opis dnia jaki powinniśmy mieć to mistrzostwo świata
Ciśnienie boskie... nie wiem jak Ty jeszcze funkcjonujesz.
Kasiu, gratuluję zrzucenia tych 3kg, oj też od stycznia zabieram się za siebie bo mam 3 miesiące na zrzucenie kilku kg.
Co za chamstwo żeby komuś przed dom śmieci wyrzucić, noż nie rozumiem takich ludzi.
Halinko, fajnie masz,choinka ubrana, moja to chyba jeszcze gdzieś w lesie stoi. Ale mąż obiecał jutro przynieść.
Pościel też mam wypraną, te amoniaczki też muszę w końcu kiedyś zrobić.
Marta, no teraz jak masz swojego laptopa to nie wymigasz się od pisania do nas bo inaczej baty będą solidne.
A ja kicham dalej, wieczorami mi zimno, tylko wczoraj mnie grzało od środka co innego
I dziękuję za życzenia dla męża
Tamirka ma rację, że on ma najpiękniejszy prezent czyli mnie i to właśnie mnie on zawsze chce na prezent a nie jakieś rzeczy.
Dziewczyny,powiedzcie co to u Was są zrazy?
Bo my z Kasią się zgadałyśmy, że u niej i u mnie zrazy to zupełnie inne rzeczy, czyli mięsa... jestem ciekawa jak to u Was jest z tymi zrazami
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ha ha ha ano tak zrazy.
Kurcze drogawy ten kabelek.
Kurcze drogawy ten kabelek.
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Zięć oddał mój laptop elektronikom do Wrocławia , Agnieszko , a ja znalazłam taki kabelek za 8,51 nie wiem czy taki ci chodzi , http://www.ceneo.pl/31954442?se=vYaNmOz ... Q#tab=spec,, nie wiem czy ci się wyświetli, . Movano , przewód do laptopa , zerknij . Pisałam wcześniej post ale go nie widzę , gdzieś się zawieruszył :(a zrazy u nas to takie zawijane , tak jak roladki ,
Moje amoniaczki już prawie upieczone , jeszcze zostały mi z dwie blaszki do upieczenia ,
Marta , Roksanka może zaczęła robić do majtek z nerwów , ze strachu , dzieci to mają , zaobserwuj ją . sprawy sercowe same się ułożą , ni ma co na siłę
Hada wreszcie i u nas coś nam napisałaś , jak twój kręgosłup ?????jak ta przepuklina ????
Kasiu , ja jestem prawie z każdej strony atakowana przez moja objętość ,
ale mi to nie przeszkadza ja nie uważam się za gruba , fakt jestem przy sobie i to mi odpowiada , a co moje szwagierki myślą to niech sobie zostawią ,
No co za kukułki latają koło twojego płotu ?? oj namierzyć i z podwójną siłą oddać , ty teraz jak masz zrobione pazurki to tylko możesz za stołem siedzieć , rodzina musi ciebie wyręczyć
My z mężem myślimy o wyjeździe do ośrodka wczasowo sanatoryjnego , prywatnie , tam w cenie opłat ma się trzy zabiegi , 
Marta , Roksanka może zaczęła robić do majtek z nerwów , ze strachu , dzieci to mają , zaobserwuj ją . sprawy sercowe same się ułożą , ni ma co na siłę
Hada wreszcie i u nas coś nam napisałaś , jak twój kręgosłup ?????jak ta przepuklina ????
Kasiu , ja jestem prawie z każdej strony atakowana przez moja objętość ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Widzisz to zrazy u ciebie jak u Agi,bo u mnie to są rolady,a zrazy to z mięsa mielonego,siekanego.
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kasiu co region to inaczej nazywamy ,zrazy to zawsze były zawijane , chociaż przeważnie mówimy roladki , a na mielone to zwyczajnie kotlety mielone
ale jak zwał tak zwał , to dla podniebienia dobre, smaczne

Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kurna chata, musiałam trzymać mój kabelek pod kątem wtedy ładował, a jak puściłam to nie ładował a jak mam pisać jedną ręką?
Ale sie wycwaniłam i podłożyłam kabel pod laptopa, między laptopa a podkładkę i jak na razie tak ładuje.
Halinko,dziękuję za linka, wejście co prawda pasuje ale ten mój kabel kończy się taką jakby skrzyneczką, do której podłącza się drugi kabel który z kolei idzie do prądu. A z tego co widać na tej stronie to ten przewód kończy się luźnymi kabelkami, które i tak mi nic nie dadzą bo musiałabym je dać komuś żeby je przymocował do tej skrzyneczki.
I dlatego on jest taki tani bo jej nie ma.
http://www.e-promar.pl/kategoria,38_110_62,acer.html
tu jest taki z tą skrzynką za 75zł...
No będę musiała jakoś się przemęczyć do wypłaty a potem zakupić za allegro.
Ale bardzo Ci dziękuję, że poświęciłaś swój cenny czas na poszukiwanie go dla mnie
Co do zrazów to u mnie też właśnie zawijane, najlepsze to wołowe, smaruje się musztardą, kładzie kawałek boczku, ogórka kiszonego i cebuli. Dlatego byłam w szoku jak Kasia mi napisała że zrazy to mielone
Właśnie niedawno się dowiedziałam przez fb że dziś jakieś 2 godziny temu zmarła mama moich znajomych...
Z chłopakiem chodziłam do podstawówki a z dziewczyną na studia i właśnie wtedy poznałam tą mamę, jak z jej córką się razem uczyłyśmy. Kurcze, aż mi się tak smutno zrobiło. A co oni za Święta będą mieli...
Nie wiem co jej się stało, zabrali ją dziś do szpitala a on na fb napisał że teraz tylko cud może ją uratować, no a potem że zmarła.
A Tamirka gdzie??????
Ale sie wycwaniłam i podłożyłam kabel pod laptopa, między laptopa a podkładkę i jak na razie tak ładuje.
Halinko,dziękuję za linka, wejście co prawda pasuje ale ten mój kabel kończy się taką jakby skrzyneczką, do której podłącza się drugi kabel który z kolei idzie do prądu. A z tego co widać na tej stronie to ten przewód kończy się luźnymi kabelkami, które i tak mi nic nie dadzą bo musiałabym je dać komuś żeby je przymocował do tej skrzyneczki.
I dlatego on jest taki tani bo jej nie ma.
http://www.e-promar.pl/kategoria,38_110_62,acer.html
tu jest taki z tą skrzynką za 75zł...
No będę musiała jakoś się przemęczyć do wypłaty a potem zakupić za allegro.
Ale bardzo Ci dziękuję, że poświęciłaś swój cenny czas na poszukiwanie go dla mnie
Co do zrazów to u mnie też właśnie zawijane, najlepsze to wołowe, smaruje się musztardą, kładzie kawałek boczku, ogórka kiszonego i cebuli. Dlatego byłam w szoku jak Kasia mi napisała że zrazy to mielone
Właśnie niedawno się dowiedziałam przez fb że dziś jakieś 2 godziny temu zmarła mama moich znajomych...
Z chłopakiem chodziłam do podstawówki a z dziewczyną na studia i właśnie wtedy poznałam tą mamę, jak z jej córką się razem uczyłyśmy. Kurcze, aż mi się tak smutno zrobiło. A co oni za Święta będą mieli...
Nie wiem co jej się stało, zabrali ją dziś do szpitala a on na fb napisał że teraz tylko cud może ją uratować, no a potem że zmarła.
A Tamirka gdzie??????
!
Właśnie wróciłam od lekarza, tak mnie obaliło, że nie dałam rady! No i mam zapalenie gardła, krtani i coś tam jeszcze! Zła jestem jak stado szerszeni..
Młody dzwonił, że jutro go nie będzie, więc tak czy siak do pracy iść muszę..Mam tylko nadzieję, że do rana gorączka mi spadnie, bo póki co rzucam mną jak Żydem po pustym sklepie!
Halinko! Moja dieta prosta jest jak konstrukcja cepa:-) odstawiłam pieczywo i jem tylko chrupkie razowe albo błonnikowe. Do południa pije soki i koktajle owocowe, a popołudniu warzywne. Obiad jem normalnie. Słodyczy prawie nie jadam, bo szczerze mówiąc ze wszystkich słodkości, to ja najchętniej śledzia..
Dwa, trzy razy w tygodniu robię sobie mus z avocado, raz w wersji na słodko, raz na ostro. Pycha! Nie dość, że pięknie spadł mi cholesterol, to jeszcze avocado odchudza..
I poprawka! od początku listopada schudłam 5 kg:-)
A szwagierki niech gonią się w Pireneje! Mój Kaszeb zawsze powtarza, że samymi gnatami, to nawet pies się nie pożywi, a kobieta musi mieć trochę ciałka żeby było się do czego przytulić:-) Współczuję serdecznie takim maniaczkom obsesyjnie dbającym o swoją figurę,co one mają z życia?! Żadnej radości, przyjemności tylko wyrzeczenia. Do bani takie na ramie broń!
Aaa... a o turnusie rehabilitacyjnym myślałaś Halinko?! Co prawda, to tylko 2 tygodnie, ale i ceny przystępniejsze. Jakby co służę informacją:-)
Gulusiu! Jutro popytam naszego informatyka czy nie ma takiego kabelka do Acera. Może znajdzie, bo Krzyś ma u siebie różne takie cuda-wianki, że ho,ho:-)
Kasiu! Następnym razem takiego "podrzutka śmieciowego" poczęstuj śrutem w d..! Mogę podesłać Ci wiatrówkę, bo tego towaru u mnie dużo. W każdym kącie jakaś stoi..
Mogę Ci nawet mojego ukochanego Makarova pożyczyć:-)
Lobelio! ciesze się bardzo, że mogę Cie poznać..
Poczytałam o zarazach:-) uprzejmie donoszę, że na prośbę Miśka (pomimo gorączki) zrobiłam dzisiaj zarazy, tym razem wieprzowe nadziewane pieczarkami i natką pietruszki. U nas zraz = zawijaniec = roladka, a na mielone Kaszuby mówią klopsy..
Halinko! Moja dieta prosta jest jak konstrukcja cepa:-) odstawiłam pieczywo i jem tylko chrupkie razowe albo błonnikowe. Do południa pije soki i koktajle owocowe, a popołudniu warzywne. Obiad jem normalnie. Słodyczy prawie nie jadam, bo szczerze mówiąc ze wszystkich słodkości, to ja najchętniej śledzia..
I poprawka! od początku listopada schudłam 5 kg:-)
A szwagierki niech gonią się w Pireneje! Mój Kaszeb zawsze powtarza, że samymi gnatami, to nawet pies się nie pożywi, a kobieta musi mieć trochę ciałka żeby było się do czego przytulić:-) Współczuję serdecznie takim maniaczkom obsesyjnie dbającym o swoją figurę,co one mają z życia?! Żadnej radości, przyjemności tylko wyrzeczenia. Do bani takie na ramie broń!
Aaa... a o turnusie rehabilitacyjnym myślałaś Halinko?! Co prawda, to tylko 2 tygodnie, ale i ceny przystępniejsze. Jakby co służę informacją:-)
HA! pływać bardzo lubię ale niestety u mnie nie ma basenu z podgrzewaną wodą, a w zimnej pływać nie mogę, bo zaraz polimialgia daje mi tak popalić, że klękajcie narody! Natomiast, co do seksu..hmmm to najlepsza kuracja odchudzająco-odmładzająca..chochlik70 pisze:...Tamirko polecam pływanie i seks
Gulusiu! Jutro popytam naszego informatyka czy nie ma takiego kabelka do Acera. Może znajdzie, bo Krzyś ma u siebie różne takie cuda-wianki, że ho,ho:-)
Kasiu! Następnym razem takiego "podrzutka śmieciowego" poczęstuj śrutem w d..! Mogę podesłać Ci wiatrówkę, bo tego towaru u mnie dużo. W każdym kącie jakaś stoi..
Lobelio! ciesze się bardzo, że mogę Cie poznać..
Poczytałam o zarazach:-) uprzejmie donoszę, że na prośbę Miśka (pomimo gorączki) zrobiłam dzisiaj zarazy, tym razem wieprzowe nadziewane pieczarkami i natką pietruszki. U nas zraz = zawijaniec = roladka, a na mielone Kaszuby mówią klopsy..

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
u mnei zrazy to tak jak roladki z kawałka mięsa 
Halinko, ogólnie póki co lepiej z kręgosłupem
nie doskwiera a do marca już blisko
Halinko, ogólnie póki co lepiej z kręgosłupem
nie doskwiera a do marca już blisko
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Dzień dobry:-)
Choróbsko odwaliło kawał solidnej roboty i kolejna noc w plecy! Kaszel tak mnie męczy, że żeber nie czuję, a właściwie czuje je w nadmiarze oraz nad wyraz boleśnie. I teraz nie wiem co robić? Iść do pracy, czy zostać w łóżku. Rozsądek podpowiada łóżko, sumienie kąsa w kierunku obowiązku, a gorączka radośnie skoczyła do 38,2...szlag by to!
W dodatku jak w końcu zasnęłam, to miałam taki sen, że obudziłam się z krzykiem i Miśka wystraszyłam..
Jak kaszel trochę odpuści, to go Wam opiszę, bo takie głupoty nawet we śnie trudno wymyślić:-)
Czasem życie jest jak jajo dla niedoświadczonej kury: po prostu trudne do zniesienia.
(Andrzej Niewinny Dobrowolski)
Zdrowego poniedziałku życzę!
Choróbsko odwaliło kawał solidnej roboty i kolejna noc w plecy! Kaszel tak mnie męczy, że żeber nie czuję, a właściwie czuje je w nadmiarze oraz nad wyraz boleśnie. I teraz nie wiem co robić? Iść do pracy, czy zostać w łóżku. Rozsądek podpowiada łóżko, sumienie kąsa w kierunku obowiązku, a gorączka radośnie skoczyła do 38,2...szlag by to!
W dodatku jak w końcu zasnęłam, to miałam taki sen, że obudziłam się z krzykiem i Miśka wystraszyłam..
Czasem życie jest jak jajo dla niedoświadczonej kury: po prostu trudne do zniesienia.
(Andrzej Niewinny Dobrowolski)
Zdrowego poniedziałku życzę!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
