Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam. :D Ja już po badaniach ,Pojechałam jak kazano na czczo i myślałam że szybko wrócę , a tutaj okazało się ,że prześwietlenia dopiero robią od 10 , więc cierpliwie czekaliśmy ,bo oczywiście mój luby musiał mnie zawieź :) . Siedzieliśmy o głodzie ,bo on też łączył się w bólu ze mną i też głodował :D więc w drodze powrotnej kupiłam świeże pieczywo i przed chwilką sobie zjedliśmy , teraz już pijemy kawusię , pogoda śliczna , nawet powietrze pachnie wiosną :D Planów za bardzo nie mam , co się mi napatoczy to będzie , dzisiaj nasz Adaś ma bal przebierańców , ma strój pirata , ciekawa jestem jakie będą wrażenia . :)

Agnieszko , oj przykro to co u was się dzieje , jak mógł twój mąż zlekceważyć płacenie rachunku za telefon , wiadomo że nic się nie przedawni tylko koszty wzrosną a zarazem pełno kłopotów . no i cała wina na ciebie spadła , współczuję ci bardzo , bo chłop dorosły jest i świadom konsekwencji :( Masz bardzo ciężko z humorami teściowej . :(
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka
U mnie słonecznie i cieplutko jak wiosną.
Rano wstałam wywaliłam wszystkich z domu a ja z racji,że dziś do pracy na 13,poszłam dalej spać wstałam obrałam ziemniaki i pojechałam na zakupy bo w lodówce tele echo.
Teraz siedzą sobie w pracy popijam czystka i skrobię do was.
Tamirko co powiedziała pani dr Basia na Twoje wyniki?????uśmiechy pomogły???
widzisz jaki ludzki ksiądz ci się trafił,nawet kryminały czyta ;-)
Jak to z zusu możesz jechać co roku????to jest płatne pytam bo jak juz pisałam moja teściowa ma grupę inwalidzką i mój tata też.
Sytuację pacjentów onkologicznych znam mam w rodzinie,to normalnie woła o pomstę do najwyższego.
Halinko nasz wikary młody ok 30+,ale ja nie znam drugiego tak śmierdzącego człowieka takim starym zatęchłym potem i sorki że to piszę niemytym kroczem ;-)
Też mnie to dziwi bo masz rację z reguły księża używają niezłych wód kolońskich
Aga wspłóczuję,ale za nic Twojego męża nie rozumiem
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Witajcie :)

Ja dziś mam troszkę zwariowany dzień, bo z rana poszłam do zwierzaków, przyszłam do domu i nawet nie miałam kiedy herbaty wypić bo musieliśmy jechać do mojej mamci po świnkę. Biliśmy razem na pół, żeby do świąt jakoś przetrwać. A jeszcze dziś i kolega hydraulik przyjechał, bo musiał nam kilka rzeczy zrobić i tak się to skumulowało. Wróciliśmy kolo południa, dałam chlopakom obiad, pozmywałam, posprzątałam i wzięłam się za czyszczenie akwarium i zmienienie wody i samo mi na godz wodę zakręcili i muszę poczekać, więc tak sobie siadłam. Jeszcze czeka mnie rozprawienie ze świnką, myślałam, że do wieczora ogarnę ale teściowa nawet się nie ruszy także nie wiem jak to pójdzie... Bo ja nie za bardzo się na tym znam.

Halinko moja teściowa to jest taka, że nie dość, że wybredna to jeszcze i nie pomoże, a nawet potrafi mieć pretensje, że jej na talerz nie nałożyłam i nie podstawiłam pod nos. Kiedyś zrobilam obiad i zawołałam, że już gotowy, wszyscy przyszli i sobie nałożyli, a ona nie i pytam sie jej czy mama będzie jadła, a ona, że troszkę zje i się nawet z łóżka nie ruszyła, musiałam ja nałożyć. Halinko a co za bluzeczki? Takie jakieś bardziej eleganckie czy takie do miasta itp. A kiedy wyniki badań? Ja jutro jadę na krew ale chyba jednak zrobię prywatnie.

Kasiu powiem Ci, że teraz już w większości kupujemy jedzenie dla siebie, bo udało mi się męża przekonać, że na nich wydajemy dwa razy więcej pieniędzy i teraz już raczej sami kupują. Takie rzeczy obiadowe to raczej są wspólne, jedynie każdy w swoim zakresie śniadania, kolacje. A co do pieszczenia to owszem masz rację, może i sama trochę ją nauczyłam bo starałam się, żeby było dobrze ale raczej to taki charakter, że daj palec a zeżre rekę. Jak piszesz o tym księdzu to aż śmiać mi się chce :) bo w sumie to osoba publiczna i powinien o siebie dbać.

Tamirko o to jeszcze będziesz miała przyjaciela księdza :) Nie martw się mojej teściowej nikt nie rozumie... Może demencja starcza już ją dopada... Tylko najgorzej, że ona się robi coraz gorsza.

Aga na temat Twojego męża to pozwól, że się lepiej nie będę wypowiadać bo mnie szlag trafia jak to czytam. Jak można być takim człowiekiem...To jego zasrany obowiązek utrzymać rodzinę, ogarnąć opłaty i wyżywienie skoro Ty nie pracujesz. Czasem mam wrażenie, że Twój mąż zachowuje się jak gówniarz... Co to za tekst? Bo on nie będzie płacił... Masakra. A co do teściowej to skoro ona tak robi, to gotuj tylko tyle co dla Was, jak nie chce to nie, bez łaski.

Miłego dnia a raczej można już powiedzieć wieczorku :)
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

No i dzień się prawie kończy , ;-) Moje nasionka już zaczęły puszczać kiełki :)

Kasiu , no zadziwiłaś mnie tym księdzem , może trzeba mu podsunąć jakiś kosmetyk ??? Jakoś nie spotkałam się z takim brudasem :( ja nie wiedziałam że chodzisz też i na popołudnie do pracy , to taki dzień jest stracony , bo wracasz późno i nic człowiekowi już się nie chce :(

Agatko , tak czytam o twojej teściowej i tak myślę że ty tak ją nauczyłaś , przecież nagotuj i ją powiadom że ugotowane i żeby sobie nałożyła i bym wyszła do obrządku , jak zrobisz tak parę razy to może zaskoczy w czy rzecz , i zacznie samodzielnie się obsługiwać a nie zachowywać się jak dama na tronie :( świnkę jej pod nos połóż i niech ci pomoże, bo ona na pewno się zna na rozbiórce mięsa . Zabiegana to ty jesteś bardzo , :( a sweterki , bluzeczki to kupiłam sobie takie już cieplejsze, bo ja zawsze chodziłam w kostiumach i na wieszakach mam takie wyjściowe , cienkie , http://www.bonprix.pl/style/sweter-1386 ... return=ref to jeden z nich .http://www.bonprix.pl/style/sweter-z-go ... return=ref
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Guten Abend meine Damen:-)
Czwartek pomimo potężnej ilości klientów i telefonów mogę uznać za całkiem udany, ponieważ i aczkolwiek pan Kier na 3/4 dnia służbowo "był wyjechany" i głowy duperelami mi nie zawracał. Zdążyłam nawet zrobić wstępne projekty broszurek informacyjnych i "czystkę" w turnusach rehabilitacyjnych:-)
Teraz po kolei:
Kasiu!
ZUS ma program prewencji rentowej, w ramach którego wysyła ludzi do sanatorium na trzy tygodnie i wszystko finansuje, łącznie z kosztami podróży. Trzeba tylko spełniać dwa warunki:
1. pobierać z ZUS-u świadczenie rentowe
2. być w wieku produkcyjnym
Zastanawiam się czy nie pojechać w tym roku...
Doktor Basię zbajtlowałam koncertowo i dała mi zezwolenie na pracę aż na dwa lata.. ]:-)
Najwidoczniej zapomniała, że w marcu czeka mnie kolejny zabieg, a ja na wszelki wypadek milczałam w tym temacie kamiennie.. :D
Ja tam wybredna nie jestem i z księdzem mogę się zaprzyjaźnić:-) Akurat czy ktoś nosi sutannę, czy inny strój służbowy jest dla mnie najmniej istotne. Ważne jakim jest człowiekiem, a czy on katabas czy kanalarz, to rzecz drugorzędna.
Z książkami kłopotu nie będzie, bo mój szwagier jest szafarzem i znają się z księżulem bardzo dobrze. A gdyby młody duchowny osobiście chciał kryminały oddać, to nie mam nic naprzeciw, chętnie z nim pogadam i jeszcze nalewką poczęstuję.. :D
Na temat higieny osobistej wolę się nie wypowiadać, wystarczy że codziennie zadaję sobie pytanie: dlaczego do cholery ludzie się nie myją???!!! Ale skoro nawet ksiądz brudem capi.... :?
No, cóż... jedni lubią czekoladę, drudzy jak im nogi śmierdzą.. :roll:
Aguś! Człowiek jest tak skonstruowany, że jak nabroi, narozrabia, palnie jakąś głupotę, to zawsze szuka winny w innych, a nie w sobie. A człowiek marki mężczyzna ma to opanowane do perfekcji!!! Pozwolisz, że wyrażę swoje ubolewanie z powodu szczeniackiego zachowania Twojego męża oraz podziw dla Twojej cierpliwości i opanowania! W takiej sytuacji mój Misiek latałby już jak ruski wentylator pod sufitem lubo też funkcjonowałby z urwanym łbem! :angrywife
Avis! Do niedawna wydawało mi się, że to ja jestem mistrzynią fochów i grymaszenia, ale przy Twojej (i Agi) teściowej wypadam okrutnie mizernie:-) następnym razem zapytaj teściową czy jej rączki do du... przyrosły i dlatego nie może sama jedzenia na talerz nałożyć? Swoją drogą muszę kiedyś wypróbować takie zachowanie na Miśku, ciekawa jestem jak długo wytrzyma? :P
Halinko! Kiedy odbierasz wyniki??
A jak tam Twój Pirat po balu?? :)
W bonprixie kupiłam kiedyś kilka rzeczy i żadna nie była na mnie dobra, więc odpuściłam sobie kupowanie ciuchów przez internet. Trudno! Kto się torbą urodził, ten walizką nie zostanie.. :D
Lecę naszykować drobną przekąskę, bo Misio ma dzisiaj szachowy wieczór i coś na ząb przyda się chłopakom:-)
A gdzież to Martę wywiało?!
I Gosię?!
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Halinko a jak mu podsunąć kosmetyk????jak jemu proboszcz podobno w oczy mówi.że ma się myć bo śmierdzi :o i co nie działa.
Miałam pytać o te Twoje bluzeczki,dobrze,że Zana spytała ładne,ale widzisz jak Ty jesteś zadowolona z bon prixu to ja się na ich towarach przejechałam i czasem coś mnie kusi ale boję się kupić :(
Ciekawe co z Tamirką,czyżby pan Kier ją tak przegonił,że nie ma sił do nas zajrzeć
Zana ale bym zjadła swojskiej kiełbaski hmmmm może pomyśle nad zakupem połowy.
Pracy masz sporo.
Halinka ma racje nie pieść się z kobitą,młoda jest zdrowa ręce ma niech koło siebie zrobi,ugotuj zawołaj i się zmyj i nie reaguj na jej fochy nie chce nie je
O minęłyśmy się z Tamirką ważne że jest,a ludzie masz rację się nie myją ale wierz mi wikarego nikt nie przebije
Próbuj na Misku próbuj możemy obstawiać ile da radę
No właśnie Halinko jak pirat i choroba minęła????
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

W bon prixe jak ja kupuję to też się boję , że może mi coś nie pasować , ale wtedy można odesłać , zawsze czytam opinie osób kupujących daną rzecz i tam pod spodem jest opis czy rozmiar większy wziąć czy taki jak nosisz , tutaj obmierzyłam się i zaryzykowałam ,no ale teraz to trafiłam w dobry rozmiar natomiast, w Tchibo zaryzykowałam dwa razy i pudło , musiałam odesłać bo fatalnie wyglądałam , figurę mam okropną ,bo biust duży , brzuch też , :( ale tutaj trafiony zakup :) Nasz mały pirat nie za bardzo che mówić jak tam było trzeba poczekać , tyle że Ula przysłała zdjęcie nam jak był ubrany , :)

Tamirko ,dzisiaj przymierzyłam się do koktajlów , i co ??? obrałam mango i go na surowo zjadłam bo mi tak zasmakował .Jutro zrobie powtórkę ale już zrobię sobie koktajlowo ,Po wyniki mam dopiero zadzwonić za 10 dni :)

Kasiu , właściwie to nie wiadomo co temu Adasiowi było , ma lekki katarek , jeszcze jutro i mają wolne ,bo zaczynają się ferie :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

No zaglądam wieczorkiem Gosi niet,Marty to samo o Adze założycielce nie wspomnę.
Idę czytać mąż mi gazet naprzywoził to sobie poczytam a co.
Miłej nocki dziewczyny
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

hejka, hejka... no w końcu dotarłam.
Tyle marudziłyście że mnie nie było to teraz macie powieść do czytania.....
Ach, ja to mam trzy światy i z mężem i z jego mamusią...
Dziś rano do mnie mówi: "co ja mam ci zrobione że się do mnie nie odzywasz?"
a ja jej na to, że nieodzywanie byłoby wtedy gdyby ona coś do mnie mówiła a ja bym nie odpowiadała, a skoro ona do mnie się nie odzywa to i ja nie mam nic do powiedzenia.
Na to ona, że ona jest starsza, że ja ją powinnam zrozumieć. I że nawet po SZPITALU ja do niej nie przyszłam i ile ona ma przez to przepłakane ]:-) ]:-) ]:-)
Zastanawiam się kiedy ona płakała.... między swoimi hihrami przez telefon? Bo tylko no stop dzwoni i gada z koleżankami.
A co dziś usłyszałam to oczy wielkie zrobiłam i stwierdziłam, że nigdy nic więcej jej nie powiem.
Bo ona jeszcze z Gdyni ma dwie koleżanki, zmienię imiona i powiedzmy Zofia i Ula.
I jak ona gada z jedną to obgadują drugą, a jak gada z drugą to obgadują tą pierwszą.
No i ponad rok temu syn tej Uli (a kiedyś kolega mojego męża) na domowej imprezie wdał się w bójkę i chwycił nóż i lekko skaleczył kolegę w ramię. No a że ta jego konkubina to tylko pies na kasę to tak zeznawali w sądzie że ten został zamknięty w więzieniu za usiłowanie zabójstwa. groziło mu nawet 12 lat.
No i teściowa Uli mówiła jak to ona płacze też za tym chłopakiem (no chłopak taki już duży bo 37 lat), jak się modli za niego i och i ach.
A za chwilę dzwoni do tej Zofii i gada na Ulę i jej syna, że oni go wyciągąć nie potrafią, a to robią źle a tamto. Znawczyni jedna.
No i teraz zmarła jakaś babka, nie wiem czy znajoma czy rodzina tej Uli i Ula miała zadzwonić do teściowej o której jest pogrzeb bo teściowa wszędzie musi swoje trzy grosze wtrącić i iść też. A może za płaczkę robi....
I rano dzwoni do Ulki i ją opieprza, że ta miała dzwonić o której pogrzeb, a Ula mówi że ten ich syn wyszedł, że dwie godziny temu go przywieźli (bo wyszedł tylko z tego względu że załatwili mu że niby niepoczytalny czy co i do wariatkowa go przywieźli). No i ta Ula z mężem podekscytowana że syn już tu jest (bo siedział w Poznaniu). No wiadomo,że jak syn po 1,5 roku wyszedł z więzenia to ona nie będzie się przejmowała jakimś telefonem do koleżanki o pogrzebie.
Teściowa się dowiedziała co i jak i zaraz zadzwoniła do tej drugiej i jak zaczęła na Ulkę gadać, że "ona taka podekscytowana bo synuś wyszedł, co za głupi ludzie..." Ale mówię Wam jakim tonem ona to mówiła, że ja oczy otworzyłam ze zdziwienia.
Ja wiedziałam że ona jest fałszywa ale żeby aż tak? Bo Ula zapomniała do niej zadzwonić.... Bo przecież teściowa jest pępkiem świata i jak to ktoś mógł o niej zapomnieć? Miał ważniejsze sprawy niż ona? Niemożliwe.....

A wczoraj tej mojej znajomej z Gdyni teściowa miała ten sam zabieg na żylaki i teściowa już wczoraj wydzwaniała do niej (bo to też koleżanki) i dziś o 6.40 tak głośno gadała, że mnie w drugim pokoju obudziła.
I myślałam że padnę ze śmiechu bo ona mówiła tej koleżance: "pozdrów te babki co są z tobą na sali" ]:-) ]:-) ]:-)
Kobieta na oczy ich nie widziała, a ni one jej a ta każe je pozdrawiać.
Potem znów dzwoniła do niej i dała dobrą radę: że tamta ma trochę leżeć i trochę chodzić,że nie wolno cały czas leżeć bo krążenie jest wtedy słabe!!!!
Ja dziś ze zdziwienia wyjść nie mogłam... ona calutki tydzień leżała a tamtej daje takie rady?
A ta moja znajoma mówiła mi,że jej teściowa może chodzić, tylko ma nie stać za długo. Tylko moja teściowa "musiała" leżeć. Mówiłam że to jedna wielka ściema.
Dziś na szczęście sama ugotowała obiad, jak zobaczyłam że gotuje rosół z kaczki to się domyśliłam że będzie czarnina więc nam zrobiłam naleśniki z kapustą. I zjadłam 4 ale to było calutkie moje dzisiejsze jedzenie plus jeden grejfrut. I nic,absolutnienic więcej. Te naleśniki miały dość kalorii na cały dzień.

I znów się dziś wkurzyłam bo Marcel dostał na Gwiazdkę plecak (od tej samej mojej znajomej), jeszcze dałam jej 50zł żeby dołożyła i kupiła porządny.... i co? I dziś przychodzi do domu, ja patrzę a nici pękły tu u góry od pleców taki jakby sufit, co do zamka jest.
Napisałam do niej czy ma paragon to będziemy reklamować a ona na to, że już wyrzuciła!!! No ja mówię, plecak za 80zł i tylko tydzień wytrzymał? Ja już od samego początku widziałam że on taki słaby jest ale myślałam że chociaż do końca roku szkolnego wytrzyma ale nie tydzień!!!!
Ale ja byłam wściekła... a jeszcze u niej była mowa, czy ona ma kupić sama, czy jednak ja jej dołożę 50zł i kupi porządny. No i kupiła taki, że po tygodniu użytkowania się rozpruł. A mówiłam, wybierz porządny i żeby odblaski miał. A on ani nie porządny ani nie ma odblasków. Wrrrrr
Tłumaczyła się tym, że kupiła taki w piłki aby Marcelowi się podobał.
I aż się boję bo ona na rocznicę chce nam kupić pościel.... pewnie to będzie też taka cienka szmatka na 3 prania.... może jakoś delikatnie jej powiem żeby jednak coś innego kupiła....

To tyle o mnie na dziś bo sięrozpisałam
Teraz to wyślę żeby mnie nie wylogowało bo już piszę długo i podejrzę co komu miałam odpisać.....

No i tak czułam że mnie wyloguje, dzięki Bogu że to przeczuwałam i skopiowałam tekst.... bo drugi raz tego bym nie pisała....

Halinko, z bonprixu to właśnie trzeba umieć kupować, ja kiedyś jak byłam młoda i zgrabna to nawet spodnie sobie kupiłam i dobrałam w dziesiątkę :) A ostatnio kiedyś chyba ze 4 lata temu zamówiłyśmy z koleżanką bluzki to wzięłyśmy rozmiarmniejsze i też były super.
Ale za to na allegro kupiłam sukienkę, też z bonprixu jak się potem okazało, to na mój rozmiar weszłabym w nią w 9 miesiącu bliźniaczej ciąży... taka była wielka. Na szczęście mogłam ją oddać.

Kasiu, Ty zdążyłaś wejść, napisać i wyjść a ja dalej tworzyłam moją powieść.
Nie,no przecież na tego księdza mocnych nie ma.... aż nie mam pomysłu co by z nim zrobić skoro nawet proboszcza nie słucha. On sam tego nie czuje??? Jak ja się spocę to czuję że śmierdzę.... ale też nie wiem co bym musiała robić aby tak śmierdzieć.....

Tamirko, no moja cierpliwość naprawdę jest wielka... aż sama się dziwię.
A na jaki zabieg Ty idziesz w marcu? No widzisz, dr Basia w porządku kobiecina :)

Avis, ja mojej teściowej nie nakładam na talerz, ani ona mi. Nałożę wszystkim ale jej nie. No bo nie wiem ile ona chce, czy dużo czy mało ]:-) A zresztą rączki ma :)
Dziś była jej koleżanka to ta koleżanka mi powiedziała, że teściowa jej mówiła, że Agnieszka ma obiad codziennie zrobiony....
A ja jej powiedziałam co zrobiła z moim obiadem jak postawiłam porcję teściowi.... po co mam im gotować skoro i tak tego nie jedzą? Tzn teść by jadł,on nie ma z tym żadnego "ale", tylko ona mu zabrała talerz sprzed nosa.
Ze świnią to mam na tyle dobrze, że to ja pomagam teściowej a nie ona mi. Ona "rozbiera" ją a potem tylko razem kroimy, mielimy, pakujemy i chowamy.

A jeszcze Wam napiszę, jak to w sobotę taka moja znajoma z wioski jechała z Sierakowic (Tamirka wie gdzie to) a to była ta wichura wtedy i nagle ona patrzy a konar leci w jej stronę!!! W przypływie chwili zjechała na lewy pas żeby uniknąć zderzenia ale konar wbił się prosto w auto, przez przednią szybę!!! I akurat na miejsce pasażera. Gdyby ktoś jechał z nią to już by nie żył. Jej się nic nie stało,no oprócz szoku.
I jeszcze żeby tego było mało to blokowała lewy pas ruchu to wiecie że ludzie na nią trąbili? Debile jedni!!! Dwóch chłopaków się zatrzymało pomóc, zaraz straż przyjechała i policja. A drugi konar zwisał z drzewa, szkoda że na jednego z tych trąbiących nie spadł. Auto rozbite ale ważne że jej nic się nie stało... dzieki Bogu że jechała sama...
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Piątek, piąteczek, piątunio! :happy
Co prawda plan dnia napięty niczym gumka w starych gaciach, ale za kilka godzin rozpoczyna się weekend i będzie można poluzować lejce.. :)

Nigdy nie odkładaj do jutra przyjemności, którą możesz mieć dzisiaj.

(Aldous Huxley)

Piątkowych pogodności życzę! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Myślałam że coś poczytam, a tu tylko Tamirka wpadła na chwilkę się przywitać.
Marta jak zwykle podczytuje bo ją wczoraj widziałam.
Ja wczoraj oglądałam film do 0.30 więc dziś tylko przebudzenie o 7.10 żeby wysłać młodego do szkoły i dalej w kimono. Teście pojechali na zdjęcie szwów więc miałam w domu ciszę i spałam do 9.30.
No i korzystając w okazji że jestem sama w domu szybciutko odkurzyłam, wymyłam podłogi i teraz siedzę z kawusią.
Zjadłam na śniadanko 2 jajka na twardo i zaraz zjem grejfruta.
Obiadem się dziś nie przejmuję bo oni mają czarninę a my jeszcze te naleśniki więc tylko podgrzać i obiad gotowy.
Pogoda piękna, muszę sprawdzić ile stopni jest i chociaż nie ma słoneczka to takie fajne powietrze jest więc zaraz pościele na dwór wyrzuciłam.

Dziś mamy zebranie z trenerem Marcela bo był pomysł aby oni wyjechali gdzieś na kilka dni na taki obóz. No wiadomo że to są koszta więc ktoś tam wymyślił, że obóz będzie ale w szkole gdzie trenują. Warunki tam są, bo z innych miejscowości przyjeżdżają tam na obozy więc normalne łóżka są i pościele.
No i dziś mamy zebranie w tej sprawie, pewnie trzeba będzie jakoś dni dopasować i koszta się dowiemy no i z tego co wiem to trener będzie chciał na noc jakąś mamę do pomocy.
Mnie niech od razu wykluczy, ja się na to nie piszę. Nie po tym ostatnim zajściu co z nim miałam. I choć teraz grzecznie się ukłonił i z uśmiechem powiedział Cześć to ja mam już uraz.
A zresztą rodziców jest 19 więc niech się wykażą inni też.
Akurat dla naszych chłopaków, w sensie z naszej wioski to większa frajda bo reszta chodzi do tamtej szkoły i teraz ferie znów w niej spędzić to może mniej fajne.... a może nie.... w końcu będą robić to co lubią przez cały dzień :)
To będzie pierwszy taki samodzielny "wyjazd" Marcela. Do tej pory jeździł do jakiejś cioci więc no podobnie jak w domu. A niech się już uczy samodzielności, takiej trochę innej jak w domu. Wieczorem się dowiem co i jak.

Miłego dnia dziewczynki :)
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Piękna pogoda , słonecznie , ciepło , więc zebrałam się i pojechałam na targ po zieloną natkę pietruszki i jabłuszka . Mąż mnie podwiózł ,bo jechał odebrać Uli prawo jazdy więc mogłam sobie spokojnie pochodzić . :) Zakupów dużych nie zrobiłam, bo nosić w rękach nie miałam zamiaru , teraz dopiero piję kawkę ,spacer maraton zaliczony . :) siedzę i sapię :(

Małgosiu , miłego dnia w pracy z kierownikiem . :D :D

Agnieszko , jak ja lubię czerninę a lata jej nie jadłam bo nie ma możliwości kupna krwi kaczej , no nie masz wesoło w domu , a z tym plecakiem to coś mi się obiło o uszy że paragonu nie musisz mieć , idziesz z tym plecakiem i sprzedawca wie że taki miał , próbuj , bo bardzo krótko on wytrzymał :( Ale twoja znajoma miała wielkie szczęście , ja zawsze się bałam jeździć podczas wichury , bo to różnie bywa . :( Te ferie Marcela to będą w innej miejscowości ???to nawet dobra myśl trenera , bo koszty będą mniejsze .Już kiedyś pisałam jak tam z toją pracą bo w styczniu pisałaś że coś ma być :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Avis
Gadatliwa Kobietka
Posty: 667
Rejestracja: śr lis 12, 2014 1:34 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Avis »

Dzień doberek :)

Dziś pojechałam na to pobranie krwi i poszłam jednak prywatnie zrobić i od razu sobie PRL zrobiłam, bo się wybieram do tego gina. Po badaniu pojechałam na zakupy i nie wiem czy to przez to pobieranie czy co... Przechodziłam w sklepie koło mleka i tak mi zapachniało, że kupiłam i normalnie pół litra na raz wypiłam, co ja mleka bardzo nie piję :)
Ze świnką rozprawiłam się wczoraj, dziś zostało mi tylko pochować, bo teść mi zrobi mielone, także czekam żeby popakować i też już będzie z głowy.

A wiecie co? Mąż gdzieś wyhaczył jakiś bal, imprezę nie wiem jak to nazwać w Walentynki i zaprosił mnie ;) Nie wiem co się dzieje, nie poznaję go :D

A jeszcze Wam powiem :) dziś jak jechałam na te badania jechałam przez wioskę i z naprzeciwka jechał taki duży samochód z mleczarni i to samo było na zakręcie i jechał tak szybko, że się nie wyrobił na zakręcie i jechał prosto na mnie... Ja instynktownie odbiłam kierownicą na pobocze i tyle szczęścia, że się zmieściłam między dwa słupki takie drogowe... Może dużej straty by nie było bo to nie duży ten słupek ale ja nie wiem czy ludzie w ogóle wyobraźni nie mają... Jedzie dużym samochodem, to przecież siła duża, a jeszcze i prędkość robi swoje to czasem może się to nie ciekawie skończyć...

Aga spróbuj z tym plecakiem, może coś się uda bo kurcze po takim czasie, żeby się rozpadł... Współczuję tej Twojej znajomej, nawet nie chcę myśleć co ona musiała czuć. Co do obiadu, raczej staram się też nakładać tylko nam ale czasem i jej nałożę ale ona mi nie. Kiedyś była sytuacja, że siedzieliśmy wszyscy razem i teściowa pyta się teścia czy chce kawę, mojego męża się zapytała a mnie jakby tam nie było... No i już poszła do kuchni, zrobiła i mój S. pyta się jej czemu mi nie zrobiła, a ona z tekstem, że wody zabrakło...

Halinko to mówisz teraz odpoczynek :) Czyli masz 2 w 1 załatwione bo i zakupy i spacerek. Sweterki bardzo fajne, zwłaszcza ten zdobiony z przodu bo golfów to ja niestety nie lubię bo mnie od razu w szyję drapią :D

Tamirko może nie będzie tak źle w pracy ale można się pocieszyć, że weekend i troszkę wolnego i można odpocząć od pracy. Też bym czasem tak chciała mieć taki cały dzień wolnego... Ale niestety, niedziela czy święto i tak trzeba iść i zrobić. Ale w sumie wiedziałam na co się piszę :)

Miłego dnia :)
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Ale się pogoda zrobiła :) Nawet słoneczko wyszło i jest 8 stopni. Normalnie jak w marcu.

Avis, u mnie z kawą to podobnie, teściowa też mi nie zrobi bo ponoć nie wie jaką ja piję i ile się jej sypie itd. Ale że wody zabrakło Twojej to aż oczy otworzyłam... przecież nawet nie spytała czy chcesz więc to było zamierzone.

Halinko, ten obóz to we wiosce obok, 4 km od nas, tam gdzie wożę ich na treningi. I większa część drużyny chodzi do tej szkoły, tylko tu kilka osób jest z naszej wioski.
No to Ula już ma prawko w ręce :) Teraz może już jeździć :) Ciekawa jestem jaka będzie jej pierwsza jazda już jako prawdziwy kierowca, czy najpierw pojedzie z kimś, czy od razu się odważy jechać sama.... Oj ja długo jeździłam jeszcze tylko z tym moim, wtedy jeszcze nie mężem.
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka
U mnie wiosna jakieś 13 stopni i cały czas było słoneczko teraz zaszło.
Matko jak wyszło słońce widać jakie okna brudne.
W nocy za to wiało,poszłam spac o 3/30 bo się zaczytałam a rano ledwo się zwlekłam przed siódmą z łózka
Dziś muszę ogarnąc dom bo jutro chyba znajomi przyjadą.
Nie wiem Zana jak to jest ale u mnie też jakieś słuchy chodzą o imprezie na 14 lutego.
Dlatego pewnie się znajomi zjawią żeby mnie oporną urabiać ;-)
Bo ja na razie jestem kategorycznie na nie.
Ty może zamiast badań zrób test ;-)
a teściową masz chyba lepszą od Agi,normalnie kobieta siebie przechodzi.
Ludzie czasem jeżdżą jak wariaci,ile to razy widziałam jak wyprzedzają na 3 masakra
Aga ta Twoja znajoma to horrror przeżyła,matko jakie wrażenia.
Fajny pomysł z tym obozem,dzieciaki się nagrają,nagadaja,ważne,że nie w domu.
A trener niech innych udzielających sobie poszuka,jak sama piszesz to 19 osób chodzi na treningi x 2 to38 rodziców ma do wyboru.
Mi się golfy bardzo podobają ale nie noszę bo mnie duszą,tak też mam z krótkimi łańcuszkami itp
Halinko mi się własnie skończyła mrożona pietruszka
Oj zazdroszczęUli tych pierwszych emocji,ja uwielbiam jeździć autem sama !!!!!!!!żeby mi nikt z boku nie marudził i tak mam od poczatku.
Tamirko dzięki za info no niestety moi rodzice dawno są po za wiekiem produkcyjnym.
Aga normalnie można się wkurzyc tydzień noszenia plecaka i się pruje :angrywife :angrywife
ale teraz robią taki szajs,wrrrrr nie rozumiem tylko jak znajoma mogła nie zachowac paragonu,przecież to oczywiste.
Nie wiem czy bez paragonu przyjmą reklamację próbuj,ale w końcu taki plecak może byc w parysklepach-no nie wiem
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

U mnie obiad spóźniony , oglądałam transmisję z pogrzebu J. Oleksego więc czekam na ziemniaczki bo jeszcze chwilkę muszą się pogotować , zrobiłam surówkę z kiszonej kapustki , część będę gotowała , rybka dorsz i oczywiście ziemniaczki :) Ja kiedyś golfów nie znosiłam , teraz nadeszła zmiana , bo bardzo marznę w szyję , szalik wiecznie muszę naciągać , więc pod płaszcz będzie dobrze .To już mój drugi golfik :)

Agatko , ja natomiast uwielbiam mleko , więc dużo kupuję , może ci brakować wapnia i tak ciebie pociągnęło do mleczka ,a dlaczego robiłaś wyniki prywatnie >>to duży koszt , :( no to miałaś wspaniały refleks , takich kierowców na drogach pełno , samochód służbowy to się wyżywają nie zwracając na innych , oni panami dróg , przykra sprawa z tą teściową , robić kawę a ciebie pominąć , a dla niej wody starczyło ??? na drugi raz tez tak zrób , może wtedy zrozumie jak to jest . :(

Agnieszko , nie wiem jak to moja Ula będzie jeździć czy sama czy z obstawą , zobaczymy :) wolałam by żeby asekuracja jednak na początku była zawsze to bezpieczniej :)

Kasiu a ty w te okna nie patrz bo można umyć a za chwilkę wiatr powieje , deszcz popada i znowu polka od nowa , byś musiała wiecznie ze szmatą jeździć , nie na tym życie polega , Pietruszkę kupiłam ale na sok , bo mrożonej mam jeszcze dużo , będę robiła koktajle z różności , :) bo ja taka zwariowana kobieta , :)
Na Walentynki trzeba iść , kiedy będziecie się bawić ???? to teraz jest ten czas , wyszaleć się dobrze , myśmy z mężem bardzo dużo chodzili i dzisiaj mamy wspomnienia , żałujemy że towarzystwo się powykruszało no i oczywiście już nie te siły , bo jak mój mówi że mi by wystarczyło na kijach zagrać to ja już jestem gotowa :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Plecak już zeszylam bo inaczej szedlby dzis z reklamowka do szkoly. Kupiony byl w gdyni na rynku gdzie niby polskie plecaki tylko przy szyciu znalazłam metke Made in China wiec pytam jaki on polski? Tylko cena polska.
A ta kolezanka mowi ze mu kupi na urodziny na to ja stanowczo zeby lepiej dala kase a ja mu sama kupie. Juz mam link od naszej Kasi do dobrych plecakow.
Kasiu no widzisz, dobrze Halinka mowi, na okna nie patrz bo caly czas musialabys ze szmata latac.
Ja kiedys zima tylko w golfach chodzilam a teraz wyjatkowo ciepla zima wiec golfy leza w garderobie.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

I kończy się nam już piątek , a ja sobie siedzę popijam już zimną kawkę , porozmawiałam sobie przez telefon z moim bratem , i się martwię ,bo coś mu się pajedzi po tej operacji ,rana już się zarosła ale ten dren nadal ma i nadal z niego się sączy :( był dzisiaj u lekarza i wzięli mu wymaz czy czasami to nie gronkowiec :( Oj muszę się zebrać i jechać go odwiedzić .
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Buona sera signore!
Piątek zadbał żebym ciśnienie miała na wysokości stratosfery i wkur...zenie na maksa! Myślałam, że "stych nerf" głowę rozsadzi mi na kawałki, jak przyszłam z pracy to nałykałam się prochów i padłam niemrawo w kąciku. Dopiero teraz wstałam, ale w głowie ciągle huczą kamienne wodospady.
malinka 61 pisze: Małgosiu , miłego dnia w pracy z kierownikiem . :D :D
Nie był miły, niestety. Już pan Kier się o to postarał.. :> W poniedziałek około godz. 13.00 dałam mu pismo do akceptacji, taka tam standardowa odpowiedź na kilka zdań, że czekamy na zatwierdzenie planu finansowego i wnioski będą rozpatrywane w późniejszym terminie. Musimy takie pisma wysyłać do klientów, bo obowiązuje nas KPA i nie ma zmiłuj jeżeli chodzi o dotrzymanie terminu. We wtorek poprosiłam Młodego żeby przypomniał panu Kier o tym piśmie i nic. W środę i czwartek to samo - cisza. Dzisiaj przylatuje do mnie z samego rana, świdruje tymi wrednymi oczkami i głupio pyta czy napisałam już te pisma. Odpowiedziałam, że nie, bo od poniedziałku czekam na jego akceptację i jakoś nie mogę się jej doczekać. A to raptem osiem zdań do zatwierdzenia było, a nie trzy tomy Marksa i Engelsa cyrylicą pisane. No, i rozpętało się piekło.. :P Sapał, fukał, nogami tupał, a i tak gó... zyskał. Oczywiście treść pisma zatwierdził natychmiast, ale ja pisałam je tak wolno, że wolniej już się nie dało.. :) Rączka nagle mnie rozbolała, a co? Nie może?! ;-)
Gdyby w poniedziałek zrobił, co do niego należało miałabym robotę rozłożoną sukcesywnie na cały tydzień, a tak niech mnie w dzydzel pocałuje z głośnym pomlaskiem! Nie będę z jęzorem na brodzie w jeden dzień odwalała całej roboty, bo panu Kier nie chciało się kilku zdań przeczytać i parafki postawić! Kilka godzin myślał, myślał jak tu mi się odgryźć i wymyślił, że będę prowadziła zajęcia w nowej świetlicy terapeutycznej. Skunks tchórzliwy przekazał mi tę wiadomość przez Młodego tuż przed końcem pracy, no to znowu zdziwi się nieboraczek w poniedziałek jak moją odpowiedź usłyszy... :)
Culagula pisze: A na jaki zabieg Ty idziesz w marcu?
Tętniaka znowu będą mi operować, w Poznaniu...
Culagula pisze: A jeszcze Wam napiszę, jak to w sobotę taka moja znajoma z wioski jechała z Sierakowic (Tamirka wie gdzie to) a to była ta wichura wtedy i nagle ona patrzy a konar leci w jej stronę!!! W przypływie chwili zjechała na lewy pas żeby uniknąć zderzenia ale konar wbił się prosto w auto, przez przednią szybę!!! I akurat na miejsce pasażera. Gdyby ktoś jechał z nią to już by nie żył. Jej się nic nie stało,no oprócz szoku.
I jeszcze żeby tego było mało to blokowała lewy pas ruchu to wiecie że ludzie na nią trąbili? Debile jedni!!! Dwóch chłopaków się zatrzymało pomóc, zaraz straż przyjechała i policja. A drugi konar zwisał z drzewa, szkoda że na jednego z tych trąbiących nie spadł. Auto rozbite ale ważne że jej nic się nie stało... dzieki Bogu że jechała sama...
Gdy czytam takie historie, to zawsze zastanawiam się przypadek to, czy przeznaczenie....
I taki imperatyw kategoryczny mnie naszedł i za gardziel trzyma, że musiałam to napisać:
Gdyby mój ojciec od pierwszego kopa nie zachłysnął się urodą mojej mamy na jednej ze szkolnych potańcówek prawdopodobnie ani mnie, ani mojej siostry na świecie by nie było. A zachłysnął się tylko dlatego, że akurat tego dnia ostro pokłócił się z własnym protoplastą i nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić udał się na szkolną zabawę, na które to imprezy z zasady nie chadzał, bo szkołę, jako powojenny młody, gniewny, razem z jej atrakcjami miał w głębokim poważaniu.
Przypadek czy przeznaczenie?
Gdybym ja z kolei jeździła do szkoły autobusem o cztery minuty wcześniejszym prawdopodobnie nigdy nie spotkałabym swojego pierwszego męża i moje dziecko miałoby całkiem innego tatusia.
Przeznaczenie czy przypadek..?
Moja rodzina uparła się, że po maturze muszę zrobić oszałamiającą karierę. Najlepiej jako prawniczka, dentystka albo żona bogatego męża. Ja, jako ja czyli jednostka teoretycznie dorosła nie miałam w tym względzie absolutnie nic do powiedzenia i chociaż interesowało mnie zgoła całkiem co innego, to rodzina i tak miała głos decydujący. Litościwa Opatrzność dopilnowała żebym nie dostała się na prawo, bo chociaż egzaminy zdałam, to zabrakło tzw. punktów za pochodzenie i ze studiowania obok pochodzenia wyszły nici. I tym sposobem nie zostałam wziętą adwokatką, a rozrywanym „wyrwizębem” tym bardziej, natomiast zawodowo zostałam całkiem kimś innym o wielowątkowych kwalifikacjach mocno udokumentowanych. Niestety „wielką karierę” już u zarania szlag trafił i podobno rozmieniłam się na miedziaki oraz zmarnowałam potencjał….
Przypadek… czy przeznaczenie?
Kiedy kręgosłup wywinął mi podwójnego dubla i zdecydowanie odmówił dalszych usług okazało się, że wystarczy drobne pięć tysięcy i implancik mogę mieć wstawiony od zaraz , a co za tym idzie prawdopodobnie samodzielnie chodzić. Piętnaście lat temu taka kwota była absolutnie poza moim zasięgiem i widmo inwalidzkiego wózka ostro majaczyło na horyzoncie. Byłam bez pracy, ZUS wypiął na mnie urzędniczy zadek, bo w jego ocenie reprezentowałam klasyczne symulanctwo oraz chamskie naciągactwo rentowe i nie pozostawało mi nic innego jak tylko albo łagodnie zejść z tego świata nie wadząc nikomu, albo zrobić coś! Innej alternatywy nie widziałam. Zejścia śmiertelne czy jakiekolwiek inne odpadały w przedbiegach, bo nawet na inwalidzkim wózku życie przecież może być ciekawe, wszak czyż nie..?! Pozostawało zrobienie cósia , którego wykonałam wręcz brawurowo, otóż w akcie skrajnej desperacji wysyłałam za przedostatnie pieniądze kupon totolotka. Trafiłam „piątkę”,iwalidzki wózek przestał być potrzebny….
Przypadek czy przeznaczenie..?
Miałam kiedyś kota-znajdę i nowy czajnik…. Śliczności nie czajnik! Emaliowany na czerwień podbitą lekkim grafitem, ze srebrnymi lampasami i rasową pokrywką. No, i ten czajnik zaczaił się na mnie podstępnie kipiąc wrzątkiem i zalewając gazowy palnik niczym zawodowa OSP na powiatowych ćwiczeniach, a ja zmęczona jak kobyła po westernie na kilka chwil przysnęłam w wygodnym fotelu i gdyby nie kot….. Znajdek narobił kociego rabanu na pół kamienicy i tym razem nie powiększyłam grona niesfornych aniołków….
Przeznaczenie ?
A może tylko przypadek ?
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Aga na rynku też dawają paragony.
O firmie którą .
Ci poleciłam poczytaj na necie ,ja kupiłam go w sklepie z 5 letnią gwarancją.
Przecież to obłedu dostac co roku kupować nowy plecak.
Moze akurat ten po za tym drobnym rozpruciem będzie się super sprawował
Tamirko a ten Twój pan Kier to coś robi oprócz szumu,hałasu i zadymy???
UU Poznań zabrzmiał poważnie ,a w jakim szpitalu masz tą operację??na Garbarach.
Ja się czasami też zastanawiam przypadek czy przeznaczenie i pewnie każdy z nas ma takie historie w swoim życiu
Halinko kurcze przecież to już któryś miesiąc jak brat miał operację
Daj mi na pw linka do filmu.
Z termomiksu podobno wychodzi fajny sok z pietruszki
A co ty z tymi sokami możesz też na pw
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Oh, ja tez mam takich historii przypadek czy przeznaczenie...
Jak maz pojedxie to wejde na kompa i napisze wiecej.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Przed chwilką dostaliśmy zaproszenie od bratowej męża na 60urodziny , impreza jest w Oplu , mam dylemat, bo co kupić ??? ;-)

Małgosiu ,współczuję ci że masz tego kierownika niezrównoważonego , ciężko go zrozumieć ,a co to za zajęcia terapeutyczne masz prowadzić , on tylko chyba wydaje rozporządzenia i nic więcej ,oj ja bym nie wytrzymała i chyba bym mu wojnę wypowiedziała , to tak jakby się znęcał nad pracownikiem , bo ja to tak odbieram :( nie daj się , ty jesteś poważnie chora a ten typ ciebie wykańcza psychicznie :evil: w marcu to ty masz bardzo poważna ta operację , piszesz że drugą ?????

Kasiu , tak z thermomiksa wychodzi super sok z pietruszki i cytryny , a przepisy na koktajle podała mi Małgosia , a jaki link chcesz do filmu ???? Mój brat operacje miał w listopadzie (9 )
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

No żesz się wkur....
Weszłam na mojego posta, jeszcze mogłam zrobić edycję więc weszłam na niego i dopisywałam. Rozpisałam się jak zwykle ja i robię Wyślij a tu komunikat "nie możesz już edytować ani usunąć tego posta"
No skoro już byłam w trakcie edycji to mogli zrobić żeby już to wysłało!!!!

Napisałam już kiedyś w tej sprawie w dziale "Sprawy zwiazane z forum" ale Hada twierdzi że przedłużenie edycji nie jest konieczne więc pytam na cholerę w ogóle jest edycja skoro jak się już w niej jest to nie można skończyć bo akurat minął jakiś tam czas?
I kto mi teraz zwróci moje wypociny?
Oficjalnie przez to mówię, że od tej pory wcale nie będę edytować tylko pisać jeden pod drugim i mam to gdzieś!!!
Nie będę jak głupia kopiować wszystkiego co napiszę
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

I się wkur.... i już drugi raz pisać nie będę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Jak to nie :angrywife
To ja usnęłam na tv-pierwsze od lat,wstałam wykąpałam się przyszłam poczytać co piszesz a tu zonk
Ale nerwa rozumiem
Ostatnio zmieniony pt sty 16, 2015 10:58 pm przez chochlik70, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość