Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Może gdyby nie dojazdy to było by więcej czasu..
ale... póki co na bizuterię nie mogę czasu znaleźć.....
Co do mieszkania z rodzicami.. czasem fajnie..
ale fakt lepiej samemu...
nawet kiedy się człowiek dogaduje z mamą...
ale... póki co na bizuterię nie mogę czasu znaleźć.....
Co do mieszkania z rodzicami.. czasem fajnie..
ale fakt lepiej samemu...
nawet kiedy się człowiek dogaduje z mamą...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Przy kawie ...
ale my akurat wychodzimy z założenia że on ma duży dom więc po co ładować sie w kredyty?
Re: Przy kawie ...
Ja tez tak myslałam
a teraz mam wątpliwości,..
jedyny plus taki, że mama pracuje w niemczech i często jej nie ma...
jedyny plus taki, że mama pracuje w niemczech i często jej nie ma...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
hej 
widzę że temat teściów poruszony
my po ślubie mieszkaliśmy u moich rodziców i było ok
ale zaczęło robić się ciasno jak dzieciaki się pojawiły i w te wakacje przeprowadziliśmy się do teścia bo sam w dużym domu mieszka, nie narzekam choć raz jest lepiej raz gorzej jak to w życiu
a z teściowa dogaduje się super ale mieszkać bym z nią nie chciała
dzieli nas jakieś 40 km i widujemy się raz w miesiącu
to zupełnie wystarczy hehe
widzę że temat teściów poruszony
-
paula
Re: Przy kawie ...
hmm.. może ja za kolorowo to wszystko widzę?
ale w sumie teściowa to schorowana kobieta, dogaduję się z nią bdb więc może tragedii nie będzie
ale w sumie teściowa to schorowana kobieta, dogaduję się z nią bdb więc może tragedii nie będzie
Re: Przy kawie ...
trzeba mieć pozytywne nastawienie
teściowa tez człowiek
dobrze się dogadujecie to w razie jakiś konfliktów spokojnie dojdziecie do porozumienia 
Re: Przy kawie ...
No cóż.. Dziewczyny tu potwierdzą, że mają utrapienie z teściowymi...
na odległość ok, ale po rozpoczęciu mieszkania razem zmieniło się o 180 stopni....
Z moja mamą raz jest gorzej, raz lepiej...
więc różnie w życiu bywa...
na odległość ok, ale po rozpoczęciu mieszkania razem zmieniło się o 180 stopni....
Z moja mamą raz jest gorzej, raz lepiej...
więc różnie w życiu bywa...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Przy kawie ...
to jest ogólnie osoba która w swoim życiu może z 2-3 razy pokłóciła się z moim narzeczonym (ale to naprawdę musiał jej zajść za skórę) a ze swoim mężem chyba raz, jak mój facet był mały a jego tata poszedł sobie na piwo (niby nic w tym złego, tyle tylko że mój narzeczony jako dziecko był bardzooo płaczliwy)
ona ogólnie nam się praktycznie w nic nie wtrąca. Mamy dla nas 2 pokoje, 1 przerabiamy bo chcemy mieć garderobę czyli taki mini pokój w pokoju - powiedziała że świetny pomysł, do tego sama doradziła nam gdzie powinniśmy kupić meble - a sklep który doradziła nie należy do tanich. Także wydaje mi się że z nią się dogadam. Gorzej będzie z moim facetem który czasem ma różne dziwne zachcianki przez co się kłócimy ale jeśli tylko teściowa nie będzie się wtrącać między mnie a jego to naprawdę będziemy żyły jak przyjaciółki
ona ogólnie nam się praktycznie w nic nie wtrąca. Mamy dla nas 2 pokoje, 1 przerabiamy bo chcemy mieć garderobę czyli taki mini pokój w pokoju - powiedziała że świetny pomysł, do tego sama doradziła nam gdzie powinniśmy kupić meble - a sklep który doradziła nie należy do tanich. Także wydaje mi się że z nią się dogadam. Gorzej będzie z moim facetem który czasem ma różne dziwne zachcianki przez co się kłócimy ale jeśli tylko teściowa nie będzie się wtrącać między mnie a jego to naprawdę będziemy żyły jak przyjaciółki
Re: Przy kawie ...
Ale wiele się może zmienić już po samym ślubie
jak już będziecie na codzień....
jak już "zabierzesz" jej syna...
jak już "zabierzesz" jej syna...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Przy kawie ...
ja wiem że wiele kobiet ma takie nastawienie do teściowych, wiem że nie jest łatwo młodej mężatce pogodzić się z tym że za ścianą śpi teściowa więc muszę się jakoś hamować mówiąc coś do męża itd. Ale naprawdę w naszej sytuacji jest to najlepsze wyjście. Poza tym - prawda jest taka że mając tak ogromny dom, mój facet nie zostawiłby mamy samej. Ba! ja też bym nie zostawiła swojej na potężnym domu. Także wszystko wszystkim - ale ja upierać się będę że moja teściowa (która sama była dokładnie w takiej samej sytuacji za młodu) wcale nie będzie taką wredną, stereotypową teściową.
Może i zabiorę jej syna ale to widać że ona potrzebuje towarzystwa kobiety. Ona nie ma córki i widać że potrzebowałaby takiej właśnie kobiety do poklachania, do pogadania itd.
może myślicie że koloryzuję - ale ja naprawdę moją teściową bardzo lubię. Starałam się od samego początku znajomości z moim facetem, nie nastawiać się źle do niej. Bo wiadomo - jak już założę że będę źle żyła z teściową to tak właśnie będzie. Nie chcę widzieć jej w roli takiej wrednej, starej baby co uważa że synowa to istne zło.
Może i zabiorę jej syna ale to widać że ona potrzebuje towarzystwa kobiety. Ona nie ma córki i widać że potrzebowałaby takiej właśnie kobiety do poklachania, do pogadania itd.
może myślicie że koloryzuję - ale ja naprawdę moją teściową bardzo lubię. Starałam się od samego początku znajomości z moim facetem, nie nastawiać się źle do niej. Bo wiadomo - jak już założę że będę źle żyła z teściową to tak właśnie będzie. Nie chcę widzieć jej w roli takiej wrednej, starej baby co uważa że synowa to istne zło.
Ostatnio zmieniony wt gru 03, 2013 11:09 pm przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: łączenie postów
Powód: łączenie postów
Re: Przy kawie ...
Ja Ci źle nie życzę 
sama mam rewelacyjną teściową..
ale mieszkać bym z nią nie chciała
z mamą jakoś daję radę
sama mam rewelacyjną teściową..
ale mieszkać bym z nią nie chciała
z mamą jakoś daję radę
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Przy kawie ...
noo a właśnie prawda jest taka że ja chyba z moją mamą mieszkać bym nie chciała za żadne skarby po ślubie 
oczywiście nie wtrącałaby się niby.. ale gdy tylko wyszlibyśmy gdzieś razem i wrócili koło północy to by zaraz marudziła że zachowujemy się jak gówniarze. Jakby mój facet szedł na piwo z kolegami to zaraz by mi truła że mam z tym zrobić porządek itd itd itd...
znam swoją mamę i wiem że przy niej bym lekkiego życia jako mężatka nie miała. A może doszłoby w rezultacie do rozwodu?
bo wystarczy czasem że człowiekowi ktoś ciągle marudzi za uchem że powinien coś zmienić aż nagle w końcu zaczyna to zmieniać. A ja chcę żyć sama, chcę być niezależna od zdania mojej mamy.
oczywiście nie wtrącałaby się niby.. ale gdy tylko wyszlibyśmy gdzieś razem i wrócili koło północy to by zaraz marudziła że zachowujemy się jak gówniarze. Jakby mój facet szedł na piwo z kolegami to zaraz by mi truła że mam z tym zrobić porządek itd itd itd...
znam swoją mamę i wiem że przy niej bym lekkiego życia jako mężatka nie miała. A może doszłoby w rezultacie do rozwodu?
bo wystarczy czasem że człowiekowi ktoś ciągle marudzi za uchem że powinien coś zmienić aż nagle w końcu zaczyna to zmieniać. A ja chcę żyć sama, chcę być niezależna od zdania mojej mamy.
Re: Przy kawie ...
Paula chyba mamy wspólna mamę
dokładnie tak miałam jak piszesz...każde wyjście na miasto ( mniej więcej raz w miesiącu bo przy małych dzieciach częściej się nie da
) kończyło się wykładem jaka to jestem nieodpowiedzialna itp .... prawie 5 lat mieszkaliśmy z moimi rodzicami i teraz żałuję że wcześniej nie zdecydowałam się na przeprowadzkę
ale to nie była łatwa decyzja bo przenieśliśmy się na drugi koniec Polski 
jak dla mnie to mieszkanie z teściem jest super bo przynajmniej do kuchni mi się nie wtrąca
zmykam spać dobranoc
jak dla mnie to mieszkanie z teściem jest super bo przynajmniej do kuchni mi się nie wtrąca
zmykam spać dobranoc
Re: Przy kawie ...
a bo z facetami to całkiem inaczej
hehe..
moja mama jak jeździ do opieki, to mówi że dziadkami łatwiej..
bo babcie sie zawsze wtracają, do kuchni, do sprzątania....
tak w ogóle to witajce
co słychac ?
moja mama jak jeździ do opieki, to mówi że dziadkami łatwiej..
bo babcie sie zawsze wtracają, do kuchni, do sprzątania....
tak w ogóle to witajce
co słychac ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Hej
gonick dlaczego płacimy całość? Bo na początku jak było lepiej, pomagali nam przy gospodarce i stwierdziliśmy, że za to co nam pomagają to będziemy płacić. Ale już nie długo...
Ja właśnie przyszłam z obory ale sie jeszcze położyłam. Mój mąż zaproponował mi wyjazd ze znajomymi na weekend. Nie daleko od domu ale spali byśmy w hotelu. Zawsze to jakieś oderwanie od tego wszystkiego
Avrel na początku miałam takie podejście jak Ty ale jeśli moi teście mnie nie szanują i są do mnie wrogo nastawieni to dlaczego ja mam ich szanować?
gonick dlaczego płacimy całość? Bo na początku jak było lepiej, pomagali nam przy gospodarce i stwierdziliśmy, że za to co nam pomagają to będziemy płacić. Ale już nie długo...
Ja właśnie przyszłam z obory ale sie jeszcze położyłam. Mój mąż zaproponował mi wyjazd ze znajomymi na weekend. Nie daleko od domu ale spali byśmy w hotelu. Zawsze to jakieś oderwanie od tego wszystkiego
Avrel na początku miałam takie podejście jak Ty ale jeśli moi teście mnie nie szanują i są do mnie wrogo nastawieni to dlaczego ja mam ich szanować?
Re: Przy kawie ...
hej Zanna
i co jedziecie ??
fajnie by było, bo byście się oderwali...
no tak, tylko, że teraz nie pomagają w gospodarce, a Wy dalej płacicie..
fajnie by było, bo byście się oderwali...
no tak, tylko, że teraz nie pomagają w gospodarce, a Wy dalej płacicie..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Hej hej
zanna - rozumiem, tylko skoro nie pomagają teraz ?! Kurde ja bym tak nie mogła żyć na czyjś rachunek, poza tym to są rodzice Twojego męża,
jak można wymagać że ktoś będzie mnie utrzymywał ... nie kumam ......
avrel - witaj !!!!!
Dzień dobry. Kop mi potrzebny od zaraz .....
zanna - rozumiem, tylko skoro nie pomagają teraz ?! Kurde ja bym tak nie mogła żyć na czyjś rachunek, poza tym to są rodzice Twojego męża,
jak można wymagać że ktoś będzie mnie utrzymywał ... nie kumam ......
avrel - witaj !!!!!
Dzień dobry. Kop mi potrzebny od zaraz .....
Re: Przy kawie ...
hej Gonia.. niestety ludzie są różni.. a i wymagania czasem mają dziwne... ;/
albo się nie szczypią z tym, że są na czyimś utrzymaniu.. choć oni pewnie tak tego nie odbieraja...
albo się nie szczypią z tym, że są na czyimś utrzymaniu.. choć oni pewnie tak tego nie odbieraja...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Hej dziewczyny
pomóżcie mi, która z Was miałaby chęć mnie wymasować ?:) Od poniedziałku zacząłem chodzić na sztuki walki i mam takie zakwasy że szok 
Ostatnio zmieniony śr gru 04, 2013 10:48 am przez Kris, łącznie zmieniany 1 raz.
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Przy kawie ...
hej Kay .....
No ludzie są różni, masz rację !!!!!
Ale jak to mówię .... dobro powraca, a zło ze zdwojoną siłą ....
Kiedyś im się to czkawką odbije.
Nooooooo..... miejsce w biurku na drukarkę zrobiłam

On28 hej chłopaku !
No ludzie są różni, masz rację !!!!!
Ale jak to mówię .... dobro powraca, a zło ze zdwojoną siłą ....
Kiedyś im się to czkawką odbije.
Nooooooo..... miejsce w biurku na drukarkę zrobiłam
On28 hej chłopaku !
Re: Przy kawie ...
Oczywiście ... to co dajemy innym czy dobre, czy złe do nas wróci..
teraz lub później....
tylko chyba niektórzy o tym nie myślą... a myślą tylko o sobie..
teraz lub później....
tylko chyba niektórzy o tym nie myślą... a myślą tylko o sobie..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
jasne
od 8 pracuje 
o tyle dobrze że praca na jedną zmianę
niestety... coraz więcej tych egoistów...
choć ja i tak jestem zdania, że w każdym z nas jest coś z egoisty...
o tyle dobrze że praca na jedną zmianę
niestety... coraz więcej tych egoistów...
choć ja i tak jestem zdania, że w każdym z nas jest coś z egoisty...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Przy kawie ...
witam was kochane :*
dzisiaj mam zajęcia na uczelni na 15.20 - rany jaka to jest masakra!
może i się wydaje fajnie, ale nie dość że rano i tak się nic nie zrobi (bo przed 14 muszę już jechać), to jeszcze wracam to jest 20.
jedyny plus jest taki że jadę z brzuszkiem najedzonym obiadkiem
a tak w ogóle dzisiaj Barbórka - więc wszystkim Barbarom, Baśkom, Basiulkom - wszystkiegoooo najlepszego :*
dzisiaj mam zajęcia na uczelni na 15.20 - rany jaka to jest masakra!
może i się wydaje fajnie, ale nie dość że rano i tak się nic nie zrobi (bo przed 14 muszę już jechać), to jeszcze wracam to jest 20.
jedyny plus jest taki że jadę z brzuszkiem najedzonym obiadkiem
a tak w ogóle dzisiaj Barbórka - więc wszystkim Barbarom, Baśkom, Basiulkom - wszystkiegoooo najlepszego :*
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
