Kay , nie przemęczaj się

, masz leżeć i wypoczywać ,

w domu to wieczna jest
praca i jej się nie przerobi ,
Krzysiu , ty też takie masełko kiedyś robiłeś , teraz to do rzadkości należy , na wsi teraz coraz mniej jest osób które prowadza gospodarstwa z prawdziwego zdarzenia , nic się tym ludziom nie opłaca , ja się dziwię że mieszkając na wsi nie hodują kur , świnek , ja pamiętam jak jeździłam do babci na wieś to masełko , swojski chlebek to więcej już człowiekowi nie było potrzeba , mleko zsiadłe można było kroić łyżką a nie to sklepowe taka berbelucha ach dużo by było wspominać .Ty też przystopuj z robotą , bo młodość ci przeminie .
Martusiu i ty też znasz dobroci , ja zawsze wracam wspomnieniami za tamtymi smakami , oj lubię dobroci
O temat swojskości poruszyłam i widzę że i ty Agnieszko dobroci jadasz , masz szczęście że mieszkasz na wsi i masz możliwość kupienia takich rzeczy , u nas masła dużo idzie , ja uwielbiam chlebek z samym masełkiem ,

Jak tam już się rozgrzałaś , ??? Oranie teraz tak szybko nie schnie , ale sam zapach to też dużo daje , ja też czekam kiedy na balkonie będzie można wieszać ale teraz to by trzy dni wisiało zanim by wyschło
Kasiu a co jeszcze samochodzik masz zepsuty ??? no to masz problem bo samochodem to szybko sie wszędzie zajedzie a rowerem to teraz nie za bardzo , bo za zimno , biedna twoja Julcia , mnie jeszcze kaszel trochę męczy ale słyszę że dużo ludzi boryka się z tak silnym kaszlem , mnie już trzy tygodnie męczy
