Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

HA,HA,HA! zaśmiała się królewna i zaszła w ciążę!
Nie ma to, jak świetna organizacja pracy! :P
Zamiast wykonywać przynależne mi obowiązki pracownicze najpierw robiłam za gosposię od wszystkiego z cateringiem włącznie, bo na gwałt trzeba było przygotować śniadanko integracyjne dla kogoś tam, a teraz robię za niewydarzonego skrybę i do 15.00 mam do napisania jakieś 120 szt. kartek świątecznych. Służbowych ma się rozumieć! :o
A wnioski leżą i kwiczą...
Rewelacja! cieszę się jak gwizdek!
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Jestem Tamirko, jestem...
Dawaj do mnie te kartki, wypiszę je bardzo chętnie a Ty się zajmiesz swoją robotą :) A najwyżej odpalisz mi potem powiedzmy 10 gr za jedną ;) ;) ;)
Chyba Aleksandra nadciąga bo dziś sporo wieje ale jeszcze tragedii nie ma.
Byłam dziś w szkole zebrać pieniądze to oczywiście 4 osoby zapomniały no ale byłabym zdziwiona gdyby wszyscy przynieśli. Obiecali że doniosą w poniedziałek.
Teraz czekam na kuriera.
Po szkole poszłam do małej Zosi na kawkę i dałam jej mamie część pieniędzy na zakup fajnie zapakowanych cukierków Tiffino ale ku naszej rozpaczy potem zadzwoniła do mnie że są tylko 2 sztuki :(
No i du..a. Teraz musimy kombinować co innego za resztę kasy składkowej. Coś tam się zawsze kupi bo czy wafelki czy cukierki na wagę podzielić.

Na obiad zrobiłam Marcelowi i sobie naleśniki z kapustą, oj jedzenia chwila a roboty pół dnia. Ale wyszło 13 sztuk więc będzie i na jutro i może nawet coś zamrożę o ile jeszcze teść się nie załapie.
Mąż ma dziś wolne a miałam plan jechać z nim na noc do Gdyni i zostać do niedzieli. Ale zawsze coś nie tak po mojej myśli.
Jeszcze mnie jedna mama ze szkoły wkurzyła bo zadzwoniła do mnie, że czemu ja dałam dzieciom karteczki a nie zadzwoniłam. No wielki problem, że ja do niej nie zadzwoniłam? A co to za różnica? Zresztą nie mam do wszystkich mam numerów telefonu żebym mogła do wszystkich dzwonić. I w ogóle oburzona dlaczego na zebraniu nic nie mówiłyśmy a ja jej na to, że właśnie na korytarzu jak czekałyśmy to rozmawiałyśmy, to dlaczego ja jej nie powiedziałam żeby została, a skad ja wiedziałam że na ten temat będziemy rozmawiać? W końcu po to jest wybrana trójka żeby ona organizowała, a jak ona chce to niech będzie w trójce.
Ja już mam to gdzieś, ja zbierałam kasę na dzień nauczyciela i kupowałam prezent, teraz na Gwiazdkę to samo a czy ja jestem sama w tej trójce? Powiem im, że teraz niech one się angażują, ja już swoje zrobiłam.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :D Aniołek do mnie już wcześniej przyleciał ,za głośno narzekałam na poprzednik, więc się zlitował nad biedną , biadolącą duszą ,i podarek podrzucił :D :D właśnie piszę już na nowym laptopie , :D :D Porobiłam sobie porządki z kwiatami , teraz jak już jest ogrzewanie to
szybko mi marnieją , pomimo podlewania to dużo liści schnie :( Wściekłam się bo z elektrowni przysłali mi rozliczenie ,z mieszkań , jedno dwa tygodnie temu a drugie powtórne wczoraj i zgłupiałam co jest grane , prognoza niby ta sama ale coś za dużo im nadpłaciłam na tym drugim mieszkaniu a na naszym znowu była niedopłata , zbaranieć można , pojechaliśmy do elektrowni wyjaśnić i wstrzymali nam opłatę za grudzień , dopiero mam na tym drugim mieszkaniu płacić w styczniu , dziewczyna moja lokatorka bardzo się ucieszyła , bo pieniądze akurat na święta jej się przydadzą :D

Tamirko ,wylazłaś z dołka ??????????, oj taka chandra niekiedy człowieka dopada :( i nic na to poradzić nie można :( ale przetłumacz mi te zwroty kaszubskie, bo ja nie kumata a chcę być w temacie :D Chata jest już wydezynfekowana ??? :D a jak ty się czujesz , Super masz tego mężusia , masaże masz na zawołanie , czekam na przepis naleweczki :D jak dzisiaj twoje ciśnienie?????Napisać tyle kartek świątecznych to ręka puchnie , dałaś radę ????

Agnieszko , bardzo fajna ta skarbonka , ciekawa jestem jak będzie wyglądać w realu , czekam na twoją opinię , dzięki za link i tak myślę że może i taki drobiazg kupię i tam u nich widziałam taki magiczny długopis , może i to dla Natalki by był dobry , zdziwiłam się jak ty napisałaś o tej matce że miałaś do niej zadzwonić ??? przecież nikt ci nie dał abonamentu z darmowymi rozmowami , to nie w w twoich obowiązkach obdzwaniać i informować :o
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry z wieczora:-)
Olałam te kartki! Grzecznie ale stanowczo zapytałam Szefową, czy po to dwa fakultety kończyłam żeby teraz robotę za stażystów odwalać?! Szefowa oczywiście natychmiast zaczęła dupsko miodem mi smarować: "ale ty tak ładnie piszesz"...
a gó...z rodzynkami! Wcale nie! Komputer pisze ładniej!
Wydrukowałam życzenia i zapędziłam stażystki do wklejania, w godzinę było gotowe, ale ja ( menda wredna!) dokładnie za kwadrans piętnasta położyłam Szefowej cały stosik na biurku do podpisu. Chciała mieć dzisiaj zrobione, no to ma! :P Podobno zabrała do domu żeby podpisać. I dobrze! Jakby szanowała czas i pracę innych, to nie spędzałaby weekendu na składaniu autografów.
A ja przynajmniej miałam czas żeby wnioski "obrobić", ludzie przed świętami na każdy grosz liczą, a ta mi tu rzyć życzeniami zawraca!
Z tym moim ciśnieniem trochę kiepsko, miota się jak guano w przeręblu i nie wiadomo co robić. Obniżać, czy podwyższać? Raz wysokie, raz niziutkie, normalnie czeski film w chińskim wydaniu! Jeżeli dalej będzie tak brykać, to na SOR pójdę, bo limit pigułowych leków na dzisiaj już wyczerpałam, a mam przykazane, że jakby cuś, to zadzierać kiecę i do szpitala w te pędy lecieć.. :)
Halinko! A jak nazwiesz nowego laptopka???
Natomiast przepis na nalewkę cynamonową wygląda tak:
1/2 najtańszej wódki (czystej)
2 laski cynamonu
1 laska wanilii
3-4 goździki
1-2 łyżki brązowego cukru
z flaszki odlewasz kieliszek, wrzucasz rozłupany wzdłuż cynamon, wanilię, goździki, dodajesz cukier, zakręcasz i dobrze wstrząchasz butelką, żeby cukier sie rozpuścił. Odstawiasz na tydzień w ciemne miejsce, od czasu do czasu wstrząsasz, a potem zlewasz do innej flaszki albo karafki i już!

W kwestii języka kaszubskiego, pokazuję i objaśniam:-)
łyn me ledum - on mnie kocha
białka - żona, kobieta
knyp - chłopak,
brodka - dziewczyna, panna
brewka - listonosz
kusk - trochę
zgniłi - leniwy
O! właśnie teraz jestem do cna kusk zgniła białka.. :D
Gulusiu! czytam, co piszesz o zwyczajach w szkole Marcela i włosy stają mi na głowie! Co prawda i tak stoją, bo na jeża jestem obcięta, ale tym niemniej! Kiedyś dzieciaki losowały siebie na wzajem, kupowało się tylko i wyłącznie słodycze za powiedzmy 10 zł i już! Nauczyciel dostawał kwiaty na koniec roku i na Dzień Nauczyciela i mowy nie było o żadnych prezentach!!!
Teraz świat całkiem zwariował! Ile to nikomu nie potrzebnych nerwów i bieganiny! A tę paniusię z telefonicznymi pretensjami następnym razem poproś żeby, to ona obdzwoniła wszystkich rodziców i w ogóle zajęła się organizacją. Wkurzają mnie tacy ludzie wiecznie w pretensjach!!! Sami palcem w bucie nie kiwną, a wymagania, że klękajcie narody!!!! :>
A skarbonka jest super!!! wyguglałam sobie i chyba kupię szwagrowym dzieciaczkom.. :)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Siedzę, podjadam sobie jogurt z nasionkami chia i zaglądam na nasze pogaduszki ,

Tamirko , jeszcze mojego laptopka nie nazwałam wobec czego trzeba będzie wyprawić chrzciny :D :D i nadać mu odpowiednie imię :D :D martwię się tym twoim ciśnieniem , oj bardzo uważaj , :( nie przemęczaj się , może jeszcze wspomagaj się też jakimiś ziołami , dzięki za przepis na nalewkę , wszystko mam oprócz brązowego cukru bo mi goście wyżarli :D a właściwie szwagier , muszę jutro kupić , mam spirytus to sobie go rozmieszam z wodą , pół na pół , :D tzw, mama z tatą :D :D będzie coś nowego na święta , :D a to zdrowotne czy tylko smakowe ???? no język kaszubski to skomplikowany , :( szefowej dałaś do wiwatu , zamiast jutro wypoczywać to będzie składała podpisy , :) tak to jest jak się ma ładne pismo , mój mąż pięknie pisze , teść też kiedyś taki dar miał a moi synowie to tragedia , dawniej to była kaligrafia a teraz to już od tego odeszli , komputer robi za wszystkich ,
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Uważam:-) cały czas poleguję z ciśnieniomierzem przy boku, bo Oleśka dmuchać ostro zaczyna i fronty latają jak chcą.
Zioła nie pomagają, lekarze mają niezłą zagwozdkę z tym moim ciśnieniem, widno takie curiosum medyczne jestem i pisz pan, przepadło! Tylko głowami kręcą i dziwują się straszliwie, że w ogóle jeszcze chodzę.
Dobrze, że Misiek miał dzisiaj wolne, to ogarnął chałupę na błysk i obiad ugotował. Dorsz, bulwy i surówka z kiszonej kapuchy..miam!
Nalewka cynamonowa jest i pyszna, i zdrowotna, świetnie rozgrzewa przy przeziębieniu, a pachnie, że łooł!
Z tym ładnym pisaniem, to przesada. Owszem, kiedyś pisałam nawet, nawet ale odkąd mam problemy z kręgami szyjnymi ciężko utrzymać długopis w dłoni i z pisalniczej "ładności" niewiele zostało.
Halinko! z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję.. :)
Bardzo jestem ciekawa jak nazwiesz laptopa:-)
Mój to Tosiek ( od Toshiby), Misiek ma Mańka, a wspólny tablet, to Maleństwo:-)
Przypomniało mi się, że o turbo i Młodym miałam napisać.. ;-) W ogólności mam czym oddychać i na czym siedzieć, z tym że bez przesady. Czystym przypadkiem kupiłam kiedyś od koleżanki biusthalter, który na nią był za duży i stwierdziła, że na mnie na pewno będzie pasował. I miała rację:-) Pasował jak ulał, ale miseczki ma z potężnym push-apem, więc wyglądam w nim nad wyraz cycato.. :D
Natomiast, co do Młodego...
Młody, jak sama nazwa wskazuje jest młody. W nomenklaturze młodzieżowej reprezentuje tzw. „ciacho”. To znaczy w wyglądu i owszem, taka więcej bajaderka albo nawet eklerek z lukrem, ale z charakteru i usposobienia stary piernik i nie ma inaczej.
Wysoki, postury proporcjonalnej, oczka jako te chabry w spirytusie pływające i włoski na żel postawione. Taki chłopczyk pięknie cacany.
W ogólności, to Młody jest mądry, dobry, uczynny i starannie wychowany, tylko czasami ma takie odchyły, że ty człowiecze tylko siądź i płacz...
Segregatory muszą stać uszami w jedną stronę, firmowe długopisy w kubku muszą być ustawione zgodnie z ruchem wskazówek zegara, ulotki w prezenterach równiutko, co do milimetra, biurka po zakończeniu pracy wysprzątane do pustego blatu, monitor ma być ustawiony tak, a nie inaczej, Młody ołówka ode mnie nie pożycza tylko bierze w leasing. Pryncypialny i zasadniczy do mdłości oraz służbista kochający ponad wszelką miarę ustawy, rozporządzenia, procedury i ewaluacje. Na proste pytanie czy alimenty wlicza się do dochodu przy dofinansowaniu likwidacji barier w komunikowaniu się wyrecytował połowę ustawy z późniejszymi zmianami włącznie, a ja oczekiwałam tylko prostej odpowiedzi: tak lub nie.
Kiedyś ot! tak sobie z łaski na uciechę zaczęłam głośno myśleć czy w tym roku dostaniemy podwyżkę i kiedy, a Młody z marszu uraczył mnie wykładem o systemie wynagradzaniu pracowników samorządowych i zostałam ostro zganiona, że nie znam tejże ustawy. Na pamięć nie znam! Bez bicia przyznaję się do grzechu zaniedbania z powodu nie chciejstwa ogólnego. Młody czasami miewa też zapędy dyrektorsko-dyktatorskie, i ja to toleruję, ale tylko do pewnego poziomu wkurw... i przegięcia pały o 45 stopni. Po przekroczeniu stanów alarmowych Młody dostaje opiernicz jak stąd na Borneo i znowu chodzi jak ruski budzik z czkawką, bo paragrafami czka mu się nieustannie.
No i te akapity, odstępy, wyrównania wierszy, tytułomanie i potwierdzenia odbioru.
Zdarzyło się, że Młody zachorował. Pryncypialnie i zasadniczo poinformował telefonicznie kadrową o tym godnym ubolewania fakcie nadmieniając, że zwolnienie lekarskie do firmy dostarczy jego młodszy brat. Brat zwolnienie w zębach przyniósł i na biurku kadrowej położył, ta grzecznie podziękowała i czeka żeby chłopak poszedł w Pireneje, bo roboty miała od groma i trochę. A młodszy brat naszego Młodego wyciąga kserokopię zwolnienia i twardo domaga się potwierdzenia odbioru z przybiciem pieczątki imiennej, kto to zwolnienie odebrał. Kadrowa nasza tak od tego zbaraniała, że przywaliła wszystkie możliwe pieczątki jakie miała w zasięgu ręki, a stupor długo jeszcze ją trzymał.
Młody oprócz niewątpliwie wielu zalet ma jeszcze jedną schizę, a mianowicie ochronę danych osobowych. Już dawno, dawno temu poznałam jego dziewczynę (obecnie żonę), wiem jak wygląda, jak ma na imię, i co robi oraz gdzie mieszka. Ale Młody opowiadając o niej ( rzadko i niechętnie zresztą) nie używa imienia swojej ukochanej tylko posiłkuje się zwrotem „osoba”- byliśmy z osobą wczoraj na koncercie, musze kupić osobie kwiaty... i nikt mi nie powie, że to jest normalne!
Pies trącał normalność, bo tak prawdę mówiąc wszyscy jesteśmy trochę nienormalni, z tym że nie wszyscy zostali jeszcze zdiagnozowani, ale przy całej inteligencji Młodego ( i nie ma tu absolutnie żadnej złośliwości) jego sposób wysławiania się powoduje, że popadam w coraz większą nerwicę...:
• schów to do teczki
• jak przyńde to sam schowie
• troszku krzywe te schódki
• jutro będę precz wyjechany
• przytrzym mi to
• troszku jeszcze wytrzymie
słysząc takie 'kwiatki” jelito cienkie samoczynnie skręca się w supełki z kokardami, wątroba pryszczy dostaje, a żołądek o zęby wali z wielkim hukiem...
I żeby nikt sobie nie myślał!!!! Młodego bardzo lubię i szanuję. W sumie całkiem fajnie nam się razem pracuje, a mogłam przecież trafić gorzej:-) Ja swoje za uszami też mam i charakter taki więcej paskudny, to i pewnie Młodemu lekko ze mną nie jest…
Ale!on też mógł trafić gorzej, wszak czyż nie? ;-)

P.S.1 Dzisiaj moja osobista "osoba" wzięła broń palną pneumatyczną i udała się w kierunku nieznanym celem oddania strzałów do celów stabilnych oraz latających
P.S.2 Osoba wróciła szczęśliwa jak czajnik, bo wystrzelana do oporu:-)

Ciekawe czy Kasia zajrzy dzisiaj? :)
Pewnie zmęczona, bidula..
I moja imienniczka tez gdzieś się zapodziała... :(
Gulusiu! a jak u Ciebie z pogodą? oraz wieczornym samopoczuciem? :)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Tamiro , brzuch mi pęka :D :D , podskakuje aż do piersi , :D :D śmieję się tak bardzo że łzy mi ciekną :D :D mąż na mnie podejrzliwie patrzy co się ze mną dzieje , super tego młodego opisałaś , kurcze gdzie takie coś się uchowało , współczuję jego żonie ,chyba że ona też jest takiego pokroju co on , trudne takie życie z taką osobą , równiutko , prościutko , cichutko , malutko ,regulaminowo , to nie życie to udręka :( ale ty się masz , ale ty ze swoim humorem to sobie z tym młodym super radzisz a ile ta istota ma latek ???? No z tym zwolnieniem to przesadził okropnie to się by nadawało do kabaretu ,nie chciałam by mieć takiego męża chociażby był złotem oblany , ;-)
Ja tez mam laptop Toshiba , jakiś satellite , ja słabo rozeznana w tym jestem , to zięć mi taki wybrał , zakupił a mąż pieniążki mu przelał :D :D teraz zięć musi mi wszystko wgrać , to co miałam na starym przenieść , oj on ma się ze mną :( ale cóż taki jego żywot z teściową , on doby człowiek to mnie zniesie , wie że ja wiekowa , to słabo sobie z taką nowością radzę ;-)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Buenos días damas:-)
Ta Oleśka, to jakaś histeryczka! Niezdecydowana w dodatku! Albo kichała wiatrem na potęgę i smarczyła kałużami, albo wzdychała ledwo, ledwo muskając kominy oddechem. O świcie na frykadelek wsadziła +3 i poszła w Pireneje. Biorę się za cokolwiek zanim mój sobotni "niechciej" obudzi się do reszty i kłody lenistwa zacznie rzucać pod nogi.. ;-)

Życie jest za piękne, aby żyć normalnie! (Maria Czubaszek)

Upojnie smakowitej soboty! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :D Pogoda u nas brzydka , pochmurnie , siąpi drobny deszczyk , :( a ja w planach miałam wyjście na zakupy , U nas w ubiegłym tygodniu otworzyli sklep Aldi więc znowu jest gdzie pójść żeby stracić forsę , sama ciekawa jestem co tam będzie można ciekawego znaleźć . Prezentów pod choinkę jeszcze dla wszystkich nie mam, :( a najgorzej że nic nie mam dla męża a on wyskoczył mi z takim drogim podarkiem , więc mam dylemat , :(
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka babiszonki ]:-) ]:-) ]:-) ]:-)
Ja na szybko bo julia umówiła się na skeypa z Jagodą i mnie goni.
No zła jestem okrutnie bo cały tydzień nie mam jak usiąść a tu jeszcze w sobotę mnie przeganiają i to z mojego własnego sprzętu.
Mój laptop jest pieszczotliwie zwany "debilkiem"od Dell,ni i człowiek jednak przy nim głupieje.
Normalnie wzruszyłam się,że ktoś za mną zatęsknił,no naprawdę nie spodziewałam się.
W domu to się cieszyli bo nie chodzę i do roboty ich nie gonię o.
Kursy zakończyłam wczoraj egzaminem a co,pozdawałam i się pochwalę najlepiej z grupy :oops: :oops: :oops:
W czwartek nie byłam na kursie,tylko poszłam na zebranie do Juli,dostałam jakieś cuda wianki i krzyżyki,ogólnie jest bardzo dobrze.
Ale wiecie co mam przemyślenia zebraniowe,bo jak wiecie mam 12 lat różnicy między dzięćmi i powiem wam kiedyś matki były rozsądniejsze czy jak to by inaczej nazwać.
Teraz już tak wymyśłają i cudują,że mnie szlag trafia,tym swoim dzieciom to by chciały pył z przed stóp usunąć i zanim o czymś pomyślą by to miały.
Okropieństwo.
A wiecie też ,że moja córka ma wychowawcę,młody ,przystojny facet i co one wyprawiają to chwilami jest niesmaczne.
Wszelki kwestie finansowe ustala się na zebraniu na co po ile,a o reszcie decyduje trójka klasowa.
W tym roku u nas nie ma żadnych paczek,zebierano po 15zł i za te pieniądze 3 kupuje słodycze i owoce i zawozi do domu samotnej matki.
No i w tym tygodniu wreście dzieciaki dostały szafki,mało tego wejść do szkoły będzie można tylko na kartę :roll:
Wczoraj wróciłam z kursu i podreptałam do mamy na imieninową kawę nomen omen moja mama to Aleksandra :D
Ja już mam dla wszystkich pokupione prezenty nawet popakowane i niech mnie w nos pocałują
A i w wczoraj jeszcze wstawiłam bigoś dziś kolejny dzień próżenia.
Halinko no ale miałaś gwiazdora aż Ci zazdroszczę :) musisz go mocno wycałować.
Postawienie rodziny do pionu nikomu nie zaszkodzi a wyjdzie wszystkim na dobre .mimo awaryjnych sytuacji kurtuazyjny telefon obowiązuje.
Aga widzisz ile masz ofert sprzątania,a na brak pracy narzekasz :D
Skarbonki świetne
A babami się nie przejmuj chce niech sama dzwoni,nie po to masz telefo żeby do niej udzwaniać
Tamirko mam nadzieję że już lepsze samopoczucie masz a zmartwienia poszły w kąt
cdn
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Znękane "się macie":-)
Ja, to jednak mam szczęście jak kur....tyzana w deszcz! Tak pięknie się ta sobota zapowiadała i co?! I figa z ogórem! Rano zrobiłam to i owo w domu, jak to przy sobocie, jakiś obiad, pranie etc. Trochę rzucało mną na zakrętach i w uszach pogwizdywało odrobinkę, ale że pogoda uśmiechała się słonecznie umyśliłam, że pojedziemy z Misiem do CCC, bo dali nam w pracy bony zniżkowe na buty, a jak raz zgrabnych kapcioszków na zimę potrzebuję. W sklepie jak zwykle był problem, bo kto to widział żeby dorosła baba legitymowała się nózią w rozmiarze 35 w porywach do 36?! Panie ekspedientki tylko głowami kręciły i chichrały na stronie i furt ciągnęły mnie do działu dziecięcego. Jasne! Kupię sobie różowe botki z kokardami, albo w słonie i gwiazdeczki! I jeszcze te głupie uwagi: na obstalunek powinna pani buty robić! Wkurzyło mnie to, ale uparłam się że buty kupię! Dorosłe buty! Naschylałam się, na kucałam, na przymierzałam, bo panie sklepowe widząc, że nie odpuszczę co i raz do magazynu latały i nowe kartony przynosiły. "Stych nerf" kupiłam dwie pary i na miękkich nogach doczłapałam do samochodu. Musiałam chyba kiepsko wyglądać, bo Misiek oczy miał jak kołpaki i wyglądał tak, jakby to jemu pierwsza pomoc była najbardziej potrzebna. I tym sposobem do domu wróciliśmy tranzytem przez SOR.
W szpitalu jak w szpitalu, jedna pielęgniareczka wypisywała papiery, a druga za pomiary parametrów życiowych się wzięła. A jak tylko zaczęła, to i od razu zbladła i w krzyk: O kur…a!! Pani nie ma ciśnienia!!
Jak nie mam, jak mam!! Jakieś do cholery mieć muszę, bo przecież nie chodzę siłą rozpędu przeoczywszy własne zejście śmiertelne! Aż taka roztargniona to już nie jestem. A poza tym komu kur.., temu kur.. dla niej to ja jestem Jaśnie Pani Dobrodzika!
Za chwilę pojawił się lekarz, potem drugi i zaczęli głupio pytać jak się czuję. Przecież jakbym czuła się dobrze, to wcale mnie by tu nie było i może niech panowie doktorzy zajmą się zawodem wyuczonym i przestaną mi tu głupie pytania zadawać rodem z familiady. A potem, to nie wiem, co się porobiło, ale jak otworzyłam oczy, to zobaczyłam wokół siebie wianuszek białych postaci, które wpatrywały się we mnie ze zgrozą pomieszaną z niedowierzaniem. Podłączona byłam do kroplówki, ekg, tlenu, za respirator głowy nie dam. ;-) Jedno zbiorowe westchnie ulgi przeleciało przez salę niczym ta niewydarzona Oleśka, i zaś posypały się pytania oraz tzw. lekarskie zalecenia: nie wolno pani tego, nie wolno pani tamtego i jeszcze tego i tego i......
Zbrzydziło mnie takie stawianie sprawy, więc grzecznie zaproponowałam: panie doktorze, to może od razu gustowną trumienkę zamówić? :P
Udawanie głupiej nigdy nie sprawiało mi problemu, więc i tym razem poradziłam sobie jak chcąc upewniając się tylko jakie aktualnie jest to moje cholerne ciśnienie. Miałam całe 100/60,więc grzecznie portki na tyłek i do domciu zgarniając Miśka w fazie agonalnej prosto z poczekalni:-)
W domu Misiek został szybko zreanimowany sposobem od zarania dziejów znanym każdej kobiecie, ja zastosowałam się wybiórczo to niektórych zaleceń lekarskich i przemyślawszy sprawę doszłam do wniosku, że moje ciśnienie spadło do poziomu zerowego przez tę wybrakowaną Oleśkę, niszę frontową i mój wredny charakter.Gdyby nie to, nie byłoby tego całego korowodu z medyczną zagadką jaką teraz jestem dla młodych lekarzy z oddziału ratunkowego. A niech chłopaki myślą. Myślenie podobno nie boli:-) A mnie i kurrara nie da rady... :D
Leżę sobie teraz z Tosiem na kanapie, a Misio na paluszkach pląsa i w oczy zagląda, czy aby czegoś nie potrzebuję.. :)
Kasiu! :kiss2
GRATULACJE!!! Proszę, jaka zdolna dziewczyna! :kwiatek
I co teraz? W sensie, jak te szkolenia wykorzystasz?:-)
Jak tak czytam o tych szkolnych perypetiach, to ręce do kolan opadają! Powiedzcie mi, co to za moda na "bezstresowe wychowanie"?! I jak można wychować dziecko bez wpojenia mu podstawowych (chociażby!) wartości?! Stres, sytuacje konfliktowe, umiejętność oceny i wyboru, kary i nagrody, itd.od dziada pradziada i baby prababy są wpisane w nasze życie i nie da się tego uniknąć. Czterdzieści parę lat temu za nieodpowiednie zachowanie obrywałam od nauczyciela linijką po łapach, a od rodziców pasem po tyłku i jakoś w żadną traumę nie popadłam, natomiast szybko zapamiętałam, co wolno, a czego nie. W życiu nie odważyłabym napyskować nauczycielce czy innej starszej ode mnie osobie. A teraz? Kilkuletni smarkul potrafi powiedzieć do matki: spier...suko.. :shock: na własne uszy słyszałam!
Z tego co widzę dookoła, to większość rodziców w stosunku do własnych dzieci stosuje filozofie Kalego: Kalemu ukraść krowę - źle, ale Kali ukraść krowę - dobrze. Strach się bać, co z takich dzieci wyrośnie.
Halinko! czy Twój mąż używa słuchawek do laptopa? kupiłam takie fajne Miśkowi żeby mi brzęczał po całym domu swoimi strzelankami:-)
A Agnieszka gdzie?? Czyżby sobota zaanektowała ją całą????
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

:happy :happy :happy :happy To ja :D :D tak ja mogę już tak skakać :D :D Właśnie wróciłam z ustawienia mojego kręgosłupa , o godzinie 12,30 dostałam wiadomość że mam wsadzać dupsko do samochodu i szybko przyjeżdżać, bo mój uzdrowiciel z Ukrainy przyjechał tylko na parę godzin i na mnie czeka , więc mój szybko pojechał rowerkiem do garażu po samochód i w drogę do Ostrowa , zabrałam również moją Ulę bo też narzekała na ból w kręgach szyjnych , wróciłyśmy jak młode kózki , :D :D :D jaka wielka ulga , nawet po schodach mi lżej wchodzić , oj jak dobrze że mam taką możliwość dostać się do niego . :)

Kasiu , gratulacje za zdany super egzamin , no ja innej opcji nie widziałam , bo ty jesteś orłem , szybka jesteś , prezenty już zrobione i zapakowane ??? bigos też , czyli ja po niedzieli już też muszę się zabrać za gotowanie tego smakołyku , :D To wejście do szkoły to dobre rozwiązanie (tak ja myślę) , bo nikt z obcych nie wejdzie , większe bezpieczeństwo . No prezent to mi ładny mąż zrobił ale postawił mnie w trudnej sytuacji bo ja nic nie mam i nie wiem co m kupić , wołałam by żeby dał mi tylko czekoladki czy jakiś drobiażdżek , :) No ale jak miał taki gest to już jego sprawa ,jego strata ,bo to z jego zaskórniaków poszło, ja mu nie dorównam :(

Tamirko , oj bardzo się zmartwiłam twoim zdrowiem , nie bagatelizuj tego , czyli to ciśnienie było powodem????, dzisiaj dowiedziałam się że na uregulowanie ciśnienia dobra jest aronia , i sok i herbata , leż i nic nie rób , Rozmiar buta masz ten sam co ja , to wiem co to znaczy , jak już coś znajdę to za wąskie , albo w łydce albo w palcach , zawsze nosiłam szpilki , więc problem był wielki , teraz zeszłam już do koturnów , to szybciej mogę coś upolować :) :)
To wychowanie bezstresowe to dla mnie tez denerwujące , ile razy to powtarzam wszystkim , dlatego mamy teraz takie chuligaństwo ,strach po ulicach chodzić :( szacunku dla starszych brak ,wszystko dla młodzieży się należy , :( :( Mój mąż ma takie słuchawki do laptopa , bo on często ogląda sobie nagrywane filmy i żeby mi nie przeszkadzać to sobie zakłada jak ja to nazywam nauszniki i siedzi w spokoju i mojego gderania nie słyszy :) :) ;-) Ja również mam ale nie lubię ich zakładać , sporadycznie ich używam . :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry w niedzielę!
Na niebie błękit w karmazynowym szaliku panoszy się wśród obłoków... aż mam ochotę pojechać z Misiem do Brzeźna i posłuchać o czym morze opowiada... :)


Dobrze jest mieć osobę, z którą można oglądać wschody słońca aż do zachodu własnego życia

Halinko! Cieszę się, że Twój kręgosłup zyskał trochę bezbolesnego luzu, ale podskakuj raczej oszczędnie.. :)
Kochana jesteś, że tak się o mnie martwisz.. :kiss2 daję radę! Jak to powiadają starożytni Indianie: jest nieźle, z tym że nie beznadziejnie.. ;-)
Słonecznie radosnej niedzieli wszystkim życzę.. :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) U nas pogoda brzydka , pada deszcz :( więc żadnych wyjść nie planuję , :( Noc była u mnie nie ciekawa , po wczorajszych ustawieniach ciut mnie pobolewało w kręgach ale to normalne bo nawet mój lekarz to zaznaczył , że trzy dni mam bardzo uważać, teraz jak siedzę to nic nie czuję ,żadnego pobolewania ,ciekawa jestem jaka będzie następna nocka ;-) Obiad mi się gotuje , dzisiaj tylko będzie drugie danie bez zupy, czyli tradycyjnego rosołku ,robię roladki wołowe , ziemniaczki , brukselka z masełkiem i może jeszcze szpinak zrobię bo jakiś smak mi naszedł na to zielone szaleństwo :)

Tamirko , ty wybierasz się nad morze , to pozdrów je ode mnie , jak słyszę szum morza to życie we mnie wchodzi , :D :D Jakie dzisiaj jest twoje samopoczucie ???

Agnieszka chyba pojechała do Gdyni , bo nic nie pisze , a Kasia w domu chyba nadrabia zaległości :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka
U mnie szaro buro i ponuro,i deszczowo.
Czy nadrabiam zaległości nie wiem jakoś tak się snuję i sama nie wiem co mam robic dziś znów podpróżę bigos i w słoiki.
Włączyłam pościel,bo pal licho pranie ale z suszeniem teraz problem jest.
Halinko tak to już jest że jak ja się pojawiam to Aga znika,nie wiem boi się czy co :D ;-)
Dobrze masz z tym kręgarzem,tylko,że to tak nagle wyskakuje no i dojazd tak na cito trzeba zorganizować.
Ale bym szpinaku zjadła mniem.
Tamirko pytasz co zrobię z kursami,nic.
Bo ja to dawno robię tylko bez papierka no ale szefowa stwierdziła,że papierek musi byc.
Ja lojalnie ją uprzedziłam,że szukam czegoś na cały etat,zeby nie było.
No ale wiadomo jak dziś jest z pracą,zawsze mówiłam ,że jak młody skończy szkołę ja idę na studia,no ale pewnie nic z tego nie wyjdzie.
Faktycznie Hada zaginęła w boju,czyżby się tak intensywnie starali,że czasu nie ma? :D
Gosiu jak Majka?ja TY?
Tamirkowaśnie Cię miałam odesła nadział dziecięcy,mogoby być zabawnie chodzi w butach w słoniki :D
Matko co Ty masz z tym ciśnieniem,przecież to się żyć nie da.
A co ten Twój kaszub z Toba przejdzie to jego,musi cię jedna kochać :)
Teraz będziecie mnie miały codziennie i będę wam smęcic.
Matko klawiatura mi coraz bardziej nawala.
A Tamirko co to za zajzajer zrobias modemu.
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Godzinka spaceru po plaży i czuję się całkiem, jako ta "nówka nieśmigana prawie nie bita po generalce" tudzież inna boginia.. :)
U mnie słonko świeci całym niebem, chytra nie jestem i chętnie podzielę się z Wami! :serca
Morskiej bryzy też mogę podesłać:-)
Obiadek pyrkocze smakowicie ( bitki wołowe w sosie grzybowym i surówka z selera), Misio wytrwale romansuje z żelazkiem, a ja mam nową książkę do napoczęcia.. ;-)
Kasiu! pomysł pójścia na studia popieram wszystkim odnóżami! ]:-) W tym roku skończyłam jedna podyplomówkę i cichcem rozglądam się za następną.. ;-) Studia są fajne!
Zajzajer, który postawił na nogi Młodego, to "święty napój Indian" . Równie skuteczny, co paskudny (chociaż Misiek pije bez wstrętu)
Składniki (na 1 porcję):
- 1 czubata łyżeczka prawdziwego kakao
- 200 ml wody (niepełna szklanka)
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- ¼ łyżeczki pieprzu cayenne

W garnuszku gotujesz wodę i do wrzącej wrzucasz kakao, cukier waniliowy i pieprz cayenne. Gotujesz 3 minuty i gotowe. Zajzajer należy pić gorący, a rozgrzewa lepiej niż kocioł Belzebuba:-)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hej. Jestem w Gdyni. Napiszę wieczorem jak wrócę.
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Muszę ten zazajer spisać i wypróbować,zastanawiam się nad tą cynamonówką.
Tamirko podeślij i bryzę,i słońce,a i obiadem nie pogardziłabym.
Ja też bym bardzo chciała studiować,no ale pewnie dopadnie mnie proza życia i kaski nie starczy.
No ale jeszcze moment i załapię się na Uniwersytet trzeciego wieku.
A i miałam pytać skąd wziełaś moje zdjęcie na gifa,no wypisz wymaluj ja :D
Aga małpiszonie w Gdyni balujesz ???takiej to dobrze.
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Agnieszko , więc dobrze kojarzyłam, że wspominałaś o wyjeździe do Gdyni , jak tam te skarbonki ????, czy już doszły i jaka jest twoja opinia widząc je w realu ???? a u mnie niedziela minęła leniwie , prawie godzinę porozmawiałam sobie przez telefon z moją koleżanką z lat szkolnych, która mieszka w Szczawnicy , poplotkowałyśmy , później odwiedziła nas synowa Moniczka z Natalką żeby umówić się na w sobotę, bo dziadek ma zamiar ubierać już choinkę, więc Adaś i Natusia z radością będą mu towarzyszyć i wieszać ozdoby , W poniedziałek Monisia ma urodziny, a ponieważ będzie miała popołudniową zmianę, więc już dzisiaj wręczyliśmy jej prezencik . :D

Kasiu , super że masz zapał do dalszej nauki , nawet się nie zastanawiaj , tylko zaczynaj i zdobywaj wiedzę , a co ty piszesz że niedługo załapiesz się na Uniwersytet trzeciego wieku , tam progi dla ciebie jeszcze zamknięte , za młoda jesteś :D :D :D ty widzisz siebie na tym zdjęciu a ja siebie , :D :D :D :D
O jeszcze wczoraj dowiedziałam się o wspaniałym likierku litewskim który nazywa się 999 to jest na bazie ziół , próbowałam i jest super , jutro będzie pogoń za tym , tylko jego można wypić jeden malutki kielonek :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Jak to Ty,przecież to moje krótkie nożeta i wystające boki,tylko cyc ciut lichy jak na moje możliwości
Fajny dzień miałaś
Ja też muszę się za choinką rozejrzeć bo później będą przebrane.
U dzieciaków sztuczna ubrana
Tamirko co czytasz bo mi jakoś ostatnio żadna nie pasuje
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Znakiem tego śmy są siostry bliźniaczki .. :D
A na studia i tak będę Cię namawiać! Kasa jest oczywiście ważna, ale kto wie, co jutro przyniesie? :) Może w totka wygrasz? albo spadek nieoczekiwanie dostaniesz? albo zniosą czesne? kto wie?! ;-)
Mam nowy soczysty kryminał:-) Z.Miłoszewskiego "Ziarno prawdy"
Aga! toż ja dzisiaj byłam rzut kaloszem od Gdyni!!!!
Halinko! jak Twoja columna vertebralis przed nocą?
Gosiu! gdzieś Ty?

Sytuacja przy dzisiejszym obiedzie: po spacerze Misiek zgłodniał był straszliwie i ciągle dopytywał się kiedy obiad, kiedy obiad? W końcu wołam tego wołoducha bezdennego do stołu, a ten leci, mało kapci nie zgubi. Usiadł i na jednym oddechu recytuje:
- smacznegodziękujęwzajemnienazdrowie
- ty, to jednak wariat jesteś - mówię do niego ze śmiechem
a łyn na to:
- od urodzenia! zaskocz mnie czymś, czego nie wiem! :D
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Kasiu , u nas będzie sztuczna , mój mąż przeciwny jest żeby była żywa , bo igły lecą a on nie będzie sprzątał , a ja już sił nie mam żeby z nim się sprzeczać o to , a ty jesteś wysoka to masz dłuższe nóżki , a ja malec więc to chyba moja podobizna , tyle że za duże te bioderka , i pysia nie ta , no prawie tuż ,tuż :D :D :D

Tamirko czy ty mnie pytasz o mój kręgosłup???? jeżeli tak to jest teraz dużo lepiej , tak do trzech może mnie cit pobolewać po tym ustawieniu na nowy tor :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
hurri
Kobietka Expert
Posty: 2290
Rejestracja: ndz sie 25, 2013 10:24 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: hurri »

Jestem Kochane moje, jestem. Tylko taki miałam zabiegany tydzień, mimo choroby Majci, bo i sprzatanie, i lekcji nadrabianie, i ćwiczenie matmy ... Ehhhh
A i weekend na wysokich obrotach, ubieranie choinki, jarmark świąteczny - nasza tradycja coroczna, potem koncert Budki Suflera, Mamcia z tatą przyjechali do nas właśnie na koncert, no mówie Wam, że dzisiaj wieczorem to zalegam i nic nie robię :)

Będzie film : Złodzieja książek .... będę oglądać, jeszcze parę minut.
Książki nie przeczytałam, może sobie kiedyż z biblioteki wypozyczę, może przeczytam, choć ostatnio za dużo tematyki II Wojny Światowej wokół mnie, bo i filmy, i książki, i serial i jakoś chyba musze odpocząć też, bo to ciężka tematyka jest.
Ale film chcę obejrzeć.


Przyznaję się, że przeczytałam Was, ale nie wiem co komu mam napisać .... Wybaczcie mi, muszę spiąć poślady i cześciej tutaj zaglądać, i pisać z Wami :)


Tamirko - ale masz piękna panią w podpisie, porwałaś tym moje serducho!

No nic, macham do Was znad miski z mandarynami, i lecę bo film się zaczynać będzie.

Do miłego !!!!!!
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Już jestem, przeczytałam wszystko i..... zapomniałam co miałam poodpisywać.

Kasi gratuluję ukończenia kursu i zdania końcowego egzaminu najlepiej z grupy.
Halince gratuluję nowego laptopa
Tamirce nic nie gratuluję tylko życzę zdrówka, oj z tym SORem to mnie wystraszyłaś.
Gosiu, Majka dalej choruje? Noż kurcze ileż można? Zdrówka dla niej również.

Tamirko,ja to byłam właściwie na samym końcu Gdyni, na Wiczlinie to już jak na wsi :)
No ale od początku....
W sobotę teściowa szła do znajomej pomóc jej przy świni, tzn wyrobach a ja się wzięlam za odkurzanie i łazienkę.
Teściowa miała wstawioną kapustę na bigos, ale większego gara w domu to już nie ma, normalnie pułk wojska by się najadł dwa razy. I ja miałam go dokończyć, czyli jeszcze pokroić i podsmażyć kiełbaskę, przyprawić. Samo mieszanie go w tym ogromnym garze to był wyczyn. Ja kroiłam kiełbasę a Marcel w tym czasie ze mną w kuchni lekcje odrabiał. Potem mąż dał mi kasę żebym skoczyła kupić coś na kanapki to pojechaliśmy z Marcelem. I akurat gdy wychodziliśmy to wróciła teściowa i spytała czy skoczę z nią do krawcowej, no to mówię że jak wrócę.
Jak wróciliśmy to ja myślałam że będzie już gotowa a ona jeszcze szła kurom dać jeść... siedzę w tym aucie i siedzę, w końcu cofnęłam od bramy, zaparkowałam na swoim miejscu i poszłam z zakupami do domu.
W domu stoję w kurtce a ta ma przecież czas.... mówi, że musi grzyby zamoczyć (jakby nie można było tego zrobić po powrocie), a potem wzięła mokrą ścierkę i zaczęła przecierać słoiki z kiszoną kapustą. No do jasnej cholery, ja stoję i czekam a ona słoiki przeciera?
W końcu poszłam kurtkę zdejmować i powiedziałam sobie kuźwa,jak nie chce jechać to nie, ja mam to gdzieś.
Jak ona zobaczyła że się rozbieram to już w te pędy szła się ubierać.
No kuźwa co ona myśli że ja będę na nią czekać?
Jak wróciłyśmy od tej krawcowej to znów miałam ją zawieźć do tej znajomej i dalej robiły.
A wtedy zadzwoniłam do szwagierki spytać czy będzie w domu bo bym jechała z mężem żeby ostrzyc Marcela i sobie przy okazji też podciąć końcówki a ona mówiła że oni dziś do nas przyjadą. No to ja jeszcze szybko ukręciłam podwójną porcję na muffinki i upiekłam w dwóch formach babkowych. Do jednej dodałam startą czekoladę, a na drugą posypałam posypkę i tak upiekłam. Jak oni przyjechali to ledwo zdążyłam bigos skończyć robić, tylko się jeszcze gotował, ciasto jeszcze lekko ciepłe, oprzątnęłam kuchnię tylko podłogi nie zdążyłam umyć. Ale to dobrze bo szwagierka potem wszystkich zaczęła obcinać to włosów multum na podłodze.
Mnie trochę za krótko obcięła, niby tylko końcówki i górę wycieniowała a mi się zdaje że dużo mam obcięte bo miałam już długie a teraz mam takie że na ramiona mi się opierają.
No ale tak od słowa do słowa doszliśmy do tego, że ja z Marcelem jedziemy z nimi do Gdyni i oni nas zostawią u tych naszych znajomych. I nagle ich syn mówi,że wyjeżdżamy za pół godziny bo jest umówiony a ja klejąca od gotowania tego bigosu więc prędziutko pod prysznic, potem chciałam ułożyć włosy na mojej lokówce a ona się przepaliła więc nie uczesana szybko już pędziłam do auta. Jeszcze teściowa spakowała mi bigosu w słoik, ja chwyciłam pół blaszki ciasta. Marcel spakował piżamy i ładowarkę gdy się kąpałam i już byliśmy gotowi.
Dojechaliśmy w 45 minut, kurcze, jak ten ich syn pędził, wyprzedzał na podwójnej ciągłej, więcej z nim nie chcę jechać....
No a na miejscu ten kolega oczywiście drinki nam zrobił ale tak mocne że po dwóch byłyśmy już z Justyną pijane :drinkwine :drinkwine :drinkwine a on jeszcze zrobił trzeciego.
Posiedziałyśmy do północy a jak się położyłam i zamknęłam oczy to miałam karuzelę w głowie i to taki prawdziwy brak dance.
Obudziłam się po 6,pić mi się chciało okropnie ale wstać po wodę do kuchni już ani troszeczkę. Wtedy Justyny mąż wstał bo o jest mysliwym i jechali na polowanie a ja już chciałam napisać do niego sms zeby mi wodę przyniósł. Ale w końcu zasnęłam, przed 9 się obudziłam i słyszałam że Justyna z Marcelem są w kuchni to wstałam i pierwsze co to chwyciłam za butelkę z wodą...
Zjedliśmy śniadanie, wypiłyśmy kawkę, posiedziałyśmy, pogadałyśmy i ona stwierdziła że pojadę z nią do Tesco. Nie wiem jakim cudem u niej alkomat pokazał 0,00 bo u mnie pewnie pokazałby więcej a piłyśmy równo.
No ale pojechałyśmy a jak wróciłyśmy to stół nakryty, Marcel w roli kelnera zaprowadził nas do stołu, dał menu i wybierałyśmy sobie co na obiad. Dziewczyny ugotowały ziemniaki, usmażyły schabowe, surówkę z warzywami i fetą zrobiły, a jeszcze były lody z owocami na deser. Ja powiedziałam że muszę częściej przyjeżdżać do tej restauracji, no wchodzisz, zamawiasz i za dwie minuty masz na stole dania :) I jakie smaczne :)
Ok 17 jak jej mąż wrócił z polowania to odwieźli nas do domu i tak mi minął weekend :)
W piątek oni przyjadą na urodziny do mojego męża a w sobotę oni robią urodziny starszej córce (męża chrześniaczka) więc Justyna chce mnie w piątek zabrać ze sobą żebym jej pomogła. Ano zobaczymy jak to będzie.
Ale dawno się już nie widziałyśmy, teraz jak mąż na nocki do tej Gdyni jeździ to nie ma jak jechać do nich to chociaż trochę czasu spędziłyśmy i ja się z domu wyrwałam.

A teraz własnie ta plomba z ułamanego zęba mi wypadła, wiadomo że jak przód tego zęba się ukruszył to i plomba prędzej czy później wypadnie bo nie miała oparcia. A jak wypadła to został kawłeczek i jak go wyrwałam to się normalnie krew lała. No i teraz mam pół zęba. Z przodu nie widać ale z boku jak się uśmiechnę to widać. Nie rzuca się to jednak jakoś w oczy ale ten ząb ostry a i ciekawe jak będzie z jedzeniem, czy nie będzie wchodziło wgłąb korzenia bo pewnie dziurka została. Żeby była kasa to bym go szła dorobić ale teraz za co? Jak spłacę zus to może coś mi się uda uzbierać....
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry:-)
Nowy dzień, nowy tydzień i do Świąt coraz bliżej:-)
Dzisiaj czeka na mnie cała wywrotka spraw opatrzonych klauzulą "pilne",tuszę iż pan Kier będzie omijał mnie dużym łukiem.. :P

Wcale nie jest pewne, że wszystko jest niepewne.(Blaise Pascal)

Pięknego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość