Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
malinka a kiedy wracasz ??
i gdzie to w ogóle się wybierasz, bo chyba mi umknęło...
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka 
Halinko, że Tobie jeszcze chce się w taki gorąc pichcić.... jeszcze dodatkowo kuchnię ogrzewasz... No ale cóż, i tak gorąco i tak...
Co do imprezy to choć dzień był gorący to na sali klima więc fajnie, przyjemnie było.
Super impreza była, świetne jedzenie (szlag trafił moją dietę) i orkiestra cudnie grała a to dwie najważniejsze rzeczy.
Trochę późnym wieczorem na dworzu posiedzieliśmy a jak przed północą poszliśmy na salę, tak o 1 jak wyszliśmy to było bardzo mokro. Nawet nie wiem kiedy padało ale się wtedy też fajnie ochłodziło.
A ja Wam powiem, że od dziś pracuję....
co prawda sezonowo, ale będzie swój grosz.
Zbieram borówkę amerykańską, matko co za ogromna plantacja.... normalnie do biura to musiałam autem jechać bo tak daleko.
Ale ciężko jest... jedne krzaczki pod folią, inne na polu. I gałązki aż leżą na ziemi bo tak się uginają pod ciężarem. No i wszystko się zbiera schylając się albo kucajac, klęcząc, siedząc, jak komu wygodnie. Już ledwo się schylam, nie wiem co będzie jutro.
A tam ponad 250 osób i jeszcze każdego przyjmują, jak najwięcej do zbierania.
Z tego upału jeść się wcale nie chce, tylko dużo pić. Jedyne co zjadłam to kilka borówek. Zarobki to żadna rewelacja bo dziś za 7,5 godziny uzbierałam za 45 zł ale myślimy z koleżanką, że wprawimy się i za tydzień już będzie lepiej
I tak nam mówili że jak na pierwszy dzień to bardzo dobrze miałyśmy.
W każdym mąć razie dziś jestem wykonczona, a pierwsze co zrobiłam po powrocie to prysznic..... chłodny....
Aż nie wiem co mam komu odpisać.... wybaczcie ale nie kontaktuję dzisiaj...
Halinko, że Tobie jeszcze chce się w taki gorąc pichcić.... jeszcze dodatkowo kuchnię ogrzewasz... No ale cóż, i tak gorąco i tak...
Co do imprezy to choć dzień był gorący to na sali klima więc fajnie, przyjemnie było.
Super impreza była, świetne jedzenie (szlag trafił moją dietę) i orkiestra cudnie grała a to dwie najważniejsze rzeczy.
Trochę późnym wieczorem na dworzu posiedzieliśmy a jak przed północą poszliśmy na salę, tak o 1 jak wyszliśmy to było bardzo mokro. Nawet nie wiem kiedy padało ale się wtedy też fajnie ochłodziło.
A ja Wam powiem, że od dziś pracuję....
co prawda sezonowo, ale będzie swój grosz.
Zbieram borówkę amerykańską, matko co za ogromna plantacja.... normalnie do biura to musiałam autem jechać bo tak daleko.
Ale ciężko jest... jedne krzaczki pod folią, inne na polu. I gałązki aż leżą na ziemi bo tak się uginają pod ciężarem. No i wszystko się zbiera schylając się albo kucajac, klęcząc, siedząc, jak komu wygodnie. Już ledwo się schylam, nie wiem co będzie jutro.
A tam ponad 250 osób i jeszcze każdego przyjmują, jak najwięcej do zbierania.
Z tego upału jeść się wcale nie chce, tylko dużo pić. Jedyne co zjadłam to kilka borówek. Zarobki to żadna rewelacja bo dziś za 7,5 godziny uzbierałam za 45 zł ale myślimy z koleżanką, że wprawimy się i za tydzień już będzie lepiej
W każdym mąć razie dziś jestem wykonczona, a pierwsze co zrobiłam po powrocie to prysznic..... chłodny....
Aż nie wiem co mam komu odpisać.... wybaczcie ale nie kontaktuję dzisiaj...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Envelop , ja wyjeżdżam 16 w niedzielę i wracam 23 ,
może ten upał zelży
Agnieszko , czyi wybawiłaś się , dobrze że lokal był klimatyzowany to można było wytrzymać ,
Ja musiałam przerobić kapustę,
bo po powrocie by była do wywalenia , więc bigos i gołąbki musiałam zrobić a przy okazji radość była dla wszystkich ,
Ta praca przy zbieraniu to ciężka ale zawsze to trochę grosza jest , a po ile ta borówka jest ????? a ty kazałaś nam trzymać kciuki i nic nam nie napisałaś co dalej ?????
Agnieszko , czyi wybawiłaś się , dobrze że lokal był klimatyzowany to można było wytrzymać ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Halinko, borowki płacą od skrzynek więc skrzynka 4,3 kg kosztowala dziś 9zl. Najniżej schodzi do 8zl na reke.
A kciuki to za inną pracę ale coś na razie cicho...
A kciuki to za inną pracę ale coś na razie cicho...
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Halinko zmartwię Cię takie ukropy do 23 mają być.
U nas już prąd jest ograniczany dla zakładów pracy.
W sklepie na promocji borówka po 2,99 za pojemnik 250 gram
Każda praca lepsza niż siedzenie w domu a i kaska miła
Trzeba brać co jest.
Przy okazji masz fitnes
Enva podejrzewam,że niedługo zatęsknisz za nic nie robieniem.
Matko ale wam ciężarówką da to lato popalić
Tamirko jak dzionek
Halinko podziwiam w taki ukrop bigosy gołąbki szaleństwo A Kacperek pewnie zmarnowany???
U nas już prąd jest ograniczany dla zakładów pracy.
W sklepie na promocji borówka po 2,99 za pojemnik 250 gram
Każda praca lepsza niż siedzenie w domu a i kaska miła
Trzeba brać co jest.
Przy okazji masz fitnes
Enva podejrzewam,że niedługo zatęsknisz za nic nie robieniem.
Matko ale wam ciężarówką da to lato popalić
Tamirko jak dzionek
Halinko podziwiam w taki ukrop bigosy gołąbki szaleństwo A Kacperek pewnie zmarnowany???
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Cześć Dziewuszki:-)
Właśnie pożegnałam gości i padam na twarz. Przyjechali wczoraj ok. 15.00, więc obiad, kawa, ciasto, potem spacer i pojechaliśmy do ośrodka, w którym mieli wykupione (tygodniowe) wczasy. A tam "na dzień dobry" kiszka z grochem! Okazało sie, że wbrew temu, co było wcześniej ustalone ośrodek nie prowadzi diety lekkostrawnej, więc moja kumpela jedzeniowo została na lodzie, poza tym wyposażenie domków woła o pomstę do nieba! Zaprosiłam ich dzisiaj na obiado-kolację i prosto z pracy poleciałam na zakupy. Potem dwie godziny przy garach, a jeszcze potem "podaj, sprzątnij, pozamiataj" i teraz na rezerwie jadę..
Rano myślałam, że trochę popada, a tu nic!!! znowu chmury rozlazły się bokiem i żywy żar z nieba się lał!!!
Aga! podziwiam, ale nie zazdroszczę! w taki gorąc na plantacji zbierać...łooł! duża rzecz, ale i grosz własny swój urok ma...
Halinko! chętnie podesłałabym Ci trochę chmur, ale te u nas jakieś oszukane, bo nic z nich nie pada!!!
Kasiu! trzymaj się w tej pracy jakoś i oby klimy wam nie wyłączyli!
Ciężaróweczki nasze kochane! nieustająco trzymam za was kciuki ( za Age też!) żebyście w miarę "chłodno" przetrwały te upały!!!
Lece pod prysznic...
Właśnie pożegnałam gości i padam na twarz. Przyjechali wczoraj ok. 15.00, więc obiad, kawa, ciasto, potem spacer i pojechaliśmy do ośrodka, w którym mieli wykupione (tygodniowe) wczasy. A tam "na dzień dobry" kiszka z grochem! Okazało sie, że wbrew temu, co było wcześniej ustalone ośrodek nie prowadzi diety lekkostrawnej, więc moja kumpela jedzeniowo została na lodzie, poza tym wyposażenie domków woła o pomstę do nieba! Zaprosiłam ich dzisiaj na obiado-kolację i prosto z pracy poleciałam na zakupy. Potem dwie godziny przy garach, a jeszcze potem "podaj, sprzątnij, pozamiataj" i teraz na rezerwie jadę..
Rano myślałam, że trochę popada, a tu nic!!! znowu chmury rozlazły się bokiem i żywy żar z nieba się lał!!!
Aga! podziwiam, ale nie zazdroszczę! w taki gorąc na plantacji zbierać...łooł! duża rzecz, ale i grosz własny swój urok ma...
Halinko! chętnie podesłałabym Ci trochę chmur, ale te u nas jakieś oszukane, bo nic z nich nie pada!!!
Kasiu! trzymaj się w tej pracy jakoś i oby klimy wam nie wyłączyli!
Ciężaróweczki nasze kochane! nieustająco trzymam za was kciuki ( za Age też!) żebyście w miarę "chłodno" przetrwały te upały!!!
Lece pod prysznic...

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Dzień dobry:-)
Kolejny dzień zapowiada się upalnie, a mój służbowy wiatrak na ostatnich nogach chodzi...
Roboty sporo, ale mam nadzieję, że ten gorąc zredukuje liczbę klientów i będę mogła spokojnie popracować koncepcyjnie...
chociaż w tym upale nawet myśleć się nie chce..
Lepsza praca niedołężna jak próżniactwo doskonałe.
(W.I.Marewicz)
Ochłody i deszczu!
Kolejny dzień zapowiada się upalnie, a mój służbowy wiatrak na ostatnich nogach chodzi...
Roboty sporo, ale mam nadzieję, że ten gorąc zredukuje liczbę klientów i będę mogła spokojnie popracować koncepcyjnie...
Lepsza praca niedołężna jak próżniactwo doskonałe.
(W.I.Marewicz)
Ochłody i deszczu!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Dzień dobry, dzień dobry 
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
. Wróciłam od lekarza , mam podwyższony kwas moczowy , no i dietka
dostałam też receptę na obniżenie ale czy to coś da???? za trzy miesiące do kontroli
Upał nadal i co tutaj robić ??? spłonę jak na stosie
-Agnieszko , jak ty wytrzymujesz na tym skwarze ?? borówki u nas na targu to od 17 -20 zł za kg , dzisiaj patrzyłam , możesz chyba sobie ich pojeść bo są bardzo zdrowe .
Kasiu , Kacperek wrócił szczęśliwy , i chyba nie zmęczony bo tylko zjadł i dalej pojechał do swojej Justynki a z moich gołąbków by bardzo ucieszony , pojadł sobie bardzo .
Małgosiu , kiszka z grochem to co takiego ?????dziwię się że w tych obecnych czasach mogą być domki w takim opłakanym stanie , przeważnie przeprowadzane są remonty i doprowadzone do pięknego wyglądu , a to u was w Kartuzach ???
Witaj Enevlop , jak samopoczucie ???
-Agnieszko , jak ty wytrzymujesz na tym skwarze ?? borówki u nas na targu to od 17 -20 zł za kg , dzisiaj patrzyłam , możesz chyba sobie ich pojeść bo są bardzo zdrowe .
Kasiu , Kacperek wrócił szczęśliwy , i chyba nie zmęczony bo tylko zjadł i dalej pojechał do swojej Justynki a z moich gołąbków by bardzo ucieszony , pojadł sobie bardzo .
Małgosiu , kiszka z grochem to co takiego ?????dziwię się że w tych obecnych czasach mogą być domki w takim opłakanym stanie , przeważnie przeprowadzane są remonty i doprowadzone do pięknego wyglądu , a to u was w Kartuzach ???
Witaj Enevlop , jak samopoczucie ???
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
malinka samopoczucie dobrze
tylko chłodniej mogłoby być 
Dzisiaj przyjechała do mnie mama, posiedziała ze mną. Kupiła Małemu kaftanik i fajny milutki niebieski kocyk.
Za chwilę wraca Małż, zjemy coś i może pójdziemy na spacer
Dzisiaj przyjechała do mnie mama, posiedziała ze mną. Kupiła Małemu kaftanik i fajny milutki niebieski kocyk.
Za chwilę wraca Małż, zjemy coś i może pójdziemy na spacer
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
cześć Dziewuszki:-)
Roztapiam się sukcesywnie...
Misiek natomiast marznie w pracy i nawet polar niewiele pomaga..
Aga! Jak przetrwałaś dzisiejszy dzień??!! nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek pracy na otwartej przestrzeni w taką pogodę! Mam nadzieję, że dostarczono wam odpowiednią ilość napojów?!
I że miałaś kapelusz!
Halinko! kiszka z grochem, to nic innego, jak wielka lipa! Domki na stronie internetowej piękne i wymuskane, a w rzeczywistości totalny syf! Ten ośrodek jest 15 km od nas, pięknie położony nad jeziorem, ale większość domków to najniższy standard, stare meble, wypaczone drzwi i okna oraz podarta pościel. I za takie coś leci kupa kasy! Koleżanka poprosiła o zmianę domku albo obniżenie ceny. I wyobraźcie sobie, że obniżyli cenę!!! Prawie o połowę!
Dzisiaj dotarło moje "zioło"...
Będąc w Poznaniu trafiliśmy na deptaku (niedaleko Starego Browaru) na sklep z szyldem "KONOPY FARMACY" i okazało się, że sprzedają tam preparaty na bazie jednej z odmian marihuany, tej legalnej. Zaparzam sobie z niej herbatkę i piję dwa razy dziennie, a odkąd ją spożywam moje ciśnienie już tak nie bryka... 
Roztapiam się sukcesywnie...
Misiek natomiast marznie w pracy i nawet polar niewiele pomaga..
Aga! Jak przetrwałaś dzisiejszy dzień??!! nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek pracy na otwartej przestrzeni w taką pogodę! Mam nadzieję, że dostarczono wam odpowiednią ilość napojów?!
I że miałaś kapelusz!
Halinko! kiszka z grochem, to nic innego, jak wielka lipa! Domki na stronie internetowej piękne i wymuskane, a w rzeczywistości totalny syf! Ten ośrodek jest 15 km od nas, pięknie położony nad jeziorem, ale większość domków to najniższy standard, stare meble, wypaczone drzwi i okna oraz podarta pościel. I za takie coś leci kupa kasy! Koleżanka poprosiła o zmianę domku albo obniżenie ceny. I wyobraźcie sobie, że obniżyli cenę!!! Prawie o połowę!
Dzisiaj dotarło moje "zioło"...

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Dziewczynki, ja sama się dziwię jak wytrzymuję na tej patelni.
Z rana idziemy pod folie a tam do 9 fajnie chłodno ale potem jak słonce przygrzewa to gorąc się robi.
Ok 11 na pole.... jak dziś raz na ruski rok zawiał wiaterek to normalnie dziękowałam niebiosom za niego.
Jak o 13.30 zrobiłyśmy sobie przerwę w cieniu to już myślałam że nie wstanę i dalej nie pójdę zrywać. Oj, ciężko było...
A jeszcze nas dziś prowadzili przez całą plantację, dokładnie byliśmy od jednej granicy (tory kolejowe) do drugiej (główna trasa Gdynia-Szczecin). Plus do tego chodzenie po polu ze skrzynkami to ok 2,5km przeszliśmy w sumie.
Ale dziś już jedna skrzynka więcej
Rano w tej folii były super krzaczki, ogromne borówki i skrzynkę miałyśmy w godzinę, a wczoraj w 1,5.
Na polu od gorąca zwolniłyśmy.... A jak mam kark spalony.... nie ma czym go osłonić.
Tamirko, czapkę z daszkiem mam
Taką nowoczesną, z płaskim daszkiem
podkradłam synowi 
Halinko, a wiesz, że nawet tych borówek nie chce się jeść? W ogóle nic nie chce się jeść, tylko pić. Za to jak wracałyśmy do auta to szłyśmy koło takiego pola gdzie były tak czarne jagody, że garść podkradłyśmy.... ale pyszne były.....
Czwartek biorę wolny bo Marcelowi urodziny wyprawiam i muszę być w domu bo tu 12 chłopaków będzie a jeszcze po 4 muszę podjechać do wioski obok.
A w piątek najpóźniej do 14 bo o 15 jedziemy do Gdyni i wtedy Jastarnia

Aha.... rano się ważyłam to wczoraj kilo schudłam
No ale nic dziwnego, skłony przez 8 godzin to każdy by schudł. Do tego sauna to tym bardziej.
Buziaki
Dziewczynki, ja sama się dziwię jak wytrzymuję na tej patelni.
Z rana idziemy pod folie a tam do 9 fajnie chłodno ale potem jak słonce przygrzewa to gorąc się robi.
Ok 11 na pole.... jak dziś raz na ruski rok zawiał wiaterek to normalnie dziękowałam niebiosom za niego.
Jak o 13.30 zrobiłyśmy sobie przerwę w cieniu to już myślałam że nie wstanę i dalej nie pójdę zrywać. Oj, ciężko było...
A jeszcze nas dziś prowadzili przez całą plantację, dokładnie byliśmy od jednej granicy (tory kolejowe) do drugiej (główna trasa Gdynia-Szczecin). Plus do tego chodzenie po polu ze skrzynkami to ok 2,5km przeszliśmy w sumie.
Ale dziś już jedna skrzynka więcej
Na polu od gorąca zwolniłyśmy.... A jak mam kark spalony.... nie ma czym go osłonić.
Tamirko, czapkę z daszkiem mam
Halinko, a wiesz, że nawet tych borówek nie chce się jeść? W ogóle nic nie chce się jeść, tylko pić. Za to jak wracałyśmy do auta to szłyśmy koło takiego pola gdzie były tak czarne jagody, że garść podkradłyśmy.... ale pyszne były.....
Czwartek biorę wolny bo Marcelowi urodziny wyprawiam i muszę być w domu bo tu 12 chłopaków będzie a jeszcze po 4 muszę podjechać do wioski obok.
A w piątek najpóźniej do 14 bo o 15 jedziemy do Gdyni i wtedy Jastarnia
Aha.... rano się ważyłam to wczoraj kilo schudłam
Buziaki
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
oj Aga ciężka ta robota.
My mamy pożyczony klimatyzator mam nadzieję,że w końcu się wyspię.
Tamirko nie dowiary,że takie kiepskie warunki oferują,ale ważne ,że obniżyli cenę
No Twój Misiek to ma teraz luksusowo w pracy ale zimą brrr
Enva optymizmem powiało od Ciebie
Halinko kurcze a od czgo masz to podwyższone???
Kacperka podziwiam
Spakowana już jesteś
My mamy pożyczony klimatyzator mam nadzieję,że w końcu się wyspię.
Tamirko nie dowiary,że takie kiepskie warunki oferują,ale ważne ,że obniżyli cenę
No Twój Misiek to ma teraz luksusowo w pracy ale zimą brrr
Enva optymizmem powiało od Ciebie
Halinko kurcze a od czgo masz to podwyższone???
Kacperka podziwiam
Spakowana już jesteś
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry:-)
Coś chmurzy się za oknem, czyżby burza miała ochotę trochę pogrzmocić???
Środa napięta niczym gumka w starych gaciach i aż sama jestem ciekawa czy wyrobię się ze wszystkim...
A popołudniu w planach mamy wypad nad jezioro, może nawet na ryby pójdę, o ile oczywiście nic po drodze nie wyskoczy...
Aga! trzymam kciuki, może dzisiaj będzie chłodniej...
Kto walczy, może przegrać. Kto nie walczy, już przegrał.
(Bertold Brecht)
Buziaki dla wszystkich, lecę powalczyć ze środą!
Dobrego dnia!
Coś chmurzy się za oknem, czyżby burza miała ochotę trochę pogrzmocić???
Środa napięta niczym gumka w starych gaciach i aż sama jestem ciekawa czy wyrobię się ze wszystkim...
A popołudniu w planach mamy wypad nad jezioro, może nawet na ryby pójdę, o ile oczywiście nic po drodze nie wyskoczy...
Aga! trzymam kciuki, może dzisiaj będzie chłodniej...
Kto walczy, może przegrać. Kto nie walczy, już przegrał.
(Bertold Brecht)
Buziaki dla wszystkich, lecę powalczyć ze środą!
Dobrego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam .
Wczoraj dookoła była burza , nas ominęła , kurcze mogło by ciut popadać a tutaj żar nadal , a ja sobie siedzę i popijam wodę , muszę się nauczyć więcej pić bo to warunek przy tabletkach które biorę , muszę wypić około 2,5 l a to dla mnie ogromna ilość
Pomalutku gromadzę sobie rzeczy do wyjazdu , już mnie nerwy jedzą
Envlop , miło było ci spędzić czas z mamą a daleko od ciebie mieszka ?? chyba też z utęsknieniem czeka na wnuka
Małgosiu tylko nie wpadnij w nałóg , a to zioło jest bezpieczne ?? u nas nadal bez chmur , słońce w pełni
Agnieszko , podziwiam ciebie że w taki skwar tak się męczysz , kurcze tylko nie padnij , bo w takim upale człowiek się dwa razy więcej męczy niż zwykle ,
Kasiu , ten podwyższony mocznik to chyba od małego picia wody , za dużo jadłam mięsa , a lekarka nawet mówiła że rzadko zleca się takie badanie jak prawie nic się nie odczuwa , bo mi dopiero raz tak nogi spuchły , teraz jest spokój od dzisiaj biorę tabletki i dietka
Jak się spało przy klimatyzacji ??/
Envlop , miło było ci spędzić czas z mamą a daleko od ciebie mieszka ?? chyba też z utęsknieniem czeka na wnuka
Małgosiu tylko nie wpadnij w nałóg , a to zioło jest bezpieczne ?? u nas nadal bez chmur , słońce w pełni
Agnieszko , podziwiam ciebie że w taki skwar tak się męczysz , kurcze tylko nie padnij , bo w takim upale człowiek się dwa razy więcej męczy niż zwykle ,
Kasiu , ten podwyższony mocznik to chyba od małego picia wody , za dużo jadłam mięsa , a lekarka nawet mówiła że rzadko zleca się takie badanie jak prawie nic się nie odczuwa , bo mi dopiero raz tak nogi spuchły , teraz jest spokój od dzisiaj biorę tabletki i dietka
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Halinko, a to nie coś na styl dny moczanowej? Tylko wtedy jeszcze stawy bolą....
Nad morzem podobno tyle ludzi, że nie ma gdzie się rozłożyć....
Oj Tamirko, muszę Ci powiedzieć, że słabo dziś kciuki trzymałaś bo to był najgorszy dzień. Nie tyle temperatura robiła swoje, co duchota zapowiadająca burzę. Normalnie nie było czym oddychać a lało się z nas tak, że normalnie czułam jak po mnie leci. Wszystkie ciuchy mokre. Nawet jak słońce zaszło za lekkie chmurki to i tak ulgi nie przynosiło.
Brygadzistki załatwiły nam wielki baniak z wodą, taki z kranem, do przemycia rąk czy twarzy. Ale to przyniosło ulgę tylko na kilka minut bo zaraz byłam sucha. Miałam w planach zebrać dziś 6 skrzynek ale nie dalam rady, zeszłyśmy z pola przed 14 i 5 skrzynek na koncie.
Na dodatek taki owad zwany gzykiem mnie wczoraj użarł w kolano ale z boku, z zewnętrznej strony, wczoraj było trochę spuchnięte, rano więcej a po pracy jeszcze więcej. Mam taką banię, że jak u góry przyłożyłam kciuk i maksymalnie rozszerzyłam kciuk ze wskazującym to ta bania jest od czubka kciuka do czubka wskazującego. I czerwona, twarda. Wczoraj smarowałam żelem na ukąszenia ale dziś już kupiłam altacet.
I ani klękać ani kucać dziś nie mogłam, albo na siedząco albo się schylać. Siadałam na trawie jak dużo gałęzi sięgało ziemi bo nawet wstawanie było ciężkie przez tą opuchliznę.
No ale jutro na szczęście wolne.....
Jeszcze dziś po kąpaniu chwilę odpoczęłam i pojechałam dokupić chipsy i odkurzyłam dom bo teściowa nie zamiatała od niedzieli (krasnoludki poszły ze mną do pracy
)
Oni codziennie mają jakiś wyjazd, dziś nawet jechali po Marcela. I tak zawsze jak wracali to było posprzątane, obiad ugotowany a teraz? teraz ona widzi..... nie sprząta wcale, obiad gotuje dopiero jak wróci albo jak w poniedziałek wcale.... Wczoraj gotowała rosół to był i na dziś.
A dziś moje dziecko wróciło z wakacji, wczoraj byli na plaży i tak jak zawsze po podwórku biegał w koszulce, tak teraz opalił sobie w wodzie plecy, ramiona i przód i mówi, że aż wczoraj wieczorem płakał, tak go bolało. Dobrze, że ciocia miała taką piankę na oparzenia to ich wszystkich smarowała... Rzeczywiście czerwony jest.....
No a dziś się mnie pytał czemu urodziny w piątek nie są tylko jutro.... a ja mówię, bo jadę do pracy
odpowiedział Acha i tyle
Ale się zdziwi jak w piątek będziemy mu kazali wsiąść do auta i pojedziemy tam, skąd dziś wrócił, oni zapakują się do naszego auta i razem wyruszymy

Uwaga, jak Tamirka zacznie nam opowiadać że widzi kosmitów to przynajmniej będziemy wiedziały dlaczego
Kasia, jak się spało? taki klimatyzator przydałby się nam na polu
tylko jak go zamontować
Odezwę się jutro wieczorem, po urodzinach
Halinko, a to nie coś na styl dny moczanowej? Tylko wtedy jeszcze stawy bolą....
Nad morzem podobno tyle ludzi, że nie ma gdzie się rozłożyć....
Oj Tamirko, muszę Ci powiedzieć, że słabo dziś kciuki trzymałaś bo to był najgorszy dzień. Nie tyle temperatura robiła swoje, co duchota zapowiadająca burzę. Normalnie nie było czym oddychać a lało się z nas tak, że normalnie czułam jak po mnie leci. Wszystkie ciuchy mokre. Nawet jak słońce zaszło za lekkie chmurki to i tak ulgi nie przynosiło.
Brygadzistki załatwiły nam wielki baniak z wodą, taki z kranem, do przemycia rąk czy twarzy. Ale to przyniosło ulgę tylko na kilka minut bo zaraz byłam sucha. Miałam w planach zebrać dziś 6 skrzynek ale nie dalam rady, zeszłyśmy z pola przed 14 i 5 skrzynek na koncie.
Na dodatek taki owad zwany gzykiem mnie wczoraj użarł w kolano ale z boku, z zewnętrznej strony, wczoraj było trochę spuchnięte, rano więcej a po pracy jeszcze więcej. Mam taką banię, że jak u góry przyłożyłam kciuk i maksymalnie rozszerzyłam kciuk ze wskazującym to ta bania jest od czubka kciuka do czubka wskazującego. I czerwona, twarda. Wczoraj smarowałam żelem na ukąszenia ale dziś już kupiłam altacet.
I ani klękać ani kucać dziś nie mogłam, albo na siedząco albo się schylać. Siadałam na trawie jak dużo gałęzi sięgało ziemi bo nawet wstawanie było ciężkie przez tą opuchliznę.
No ale jutro na szczęście wolne.....
Jeszcze dziś po kąpaniu chwilę odpoczęłam i pojechałam dokupić chipsy i odkurzyłam dom bo teściowa nie zamiatała od niedzieli (krasnoludki poszły ze mną do pracy
Oni codziennie mają jakiś wyjazd, dziś nawet jechali po Marcela. I tak zawsze jak wracali to było posprzątane, obiad ugotowany a teraz? teraz ona widzi..... nie sprząta wcale, obiad gotuje dopiero jak wróci albo jak w poniedziałek wcale.... Wczoraj gotowała rosół to był i na dziś.
A dziś moje dziecko wróciło z wakacji, wczoraj byli na plaży i tak jak zawsze po podwórku biegał w koszulce, tak teraz opalił sobie w wodzie plecy, ramiona i przód i mówi, że aż wczoraj wieczorem płakał, tak go bolało. Dobrze, że ciocia miała taką piankę na oparzenia to ich wszystkich smarowała... Rzeczywiście czerwony jest.....
No a dziś się mnie pytał czemu urodziny w piątek nie są tylko jutro.... a ja mówię, bo jadę do pracy
odpowiedział Acha i tyle
Ale się zdziwi jak w piątek będziemy mu kazali wsiąść do auta i pojedziemy tam, skąd dziś wrócił, oni zapakują się do naszego auta i razem wyruszymy
Uwaga, jak Tamirka zacznie nam opowiadać że widzi kosmitów to przynajmniej będziemy wiedziały dlaczego
Kasia, jak się spało? taki klimatyzator przydałby się nam na polu
Odezwę się jutro wieczorem, po urodzinach
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
ha ha Tamirka fajne lekardtwo
u mnie pogodowo jak u Halinki grzmiało popadało w koło u nas susza
Halinko no tyle wody wypić mało fajnie,chyba bym nie umiała,pepsi to tak
Enva jak minął dzień
No Aga szacun ja wszystko tylk nie pole
Krasnoludki powiadasz hi hi
Wapno dla alergików kup
No niby super z klimatyzatorem chłodno ale buczy strasznie więc wyłączyłam znów duchota mąż włączył to ja spać nie mogłam bo buczy ciężki temat ze mną
u mnie pogodowo jak u Halinki grzmiało popadało w koło u nas susza
Halinko no tyle wody wypić mało fajnie,chyba bym nie umiała,pepsi to tak
Enva jak minął dzień
No Aga szacun ja wszystko tylk nie pole
Krasnoludki powiadasz hi hi
Wapno dla alergików kup
No niby super z klimatyzatorem chłodno ale buczy strasznie więc wyłączyłam znów duchota mąż włączył to ja spać nie mogłam bo buczy ciężki temat ze mną
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
cześć Dziewuszki!!
Łooo matko! ale burza cudna była!! Przed samą 15.00 jak zaczęło walić piorunami z nieba, to myślałam, że skonam ze strachu. A jak lało!! Ulicą normalnie rzeka płynęła i wyjść z pracy nie mogłam. Przez godzinę tak lało, a mogłoby i przez dwie albo trzy, bo sucho straszliwie. Popołudniu pojechaliśmy do tych naszych znajomych, a tam (ledwo 15 km dalej!) kropla deszczu nie spadła, dacie wiarę?! Tyle tylko, że zachmurzyło sie i wiatr silny wiał. Ale i tak poszłam na ryby...
Nie powiem, co złowiłam, bo nie będę się wyrażać ale kija wymoczyłam rzetelnie i robaków namarnowałam, że hej!
Aga! ja też dzisiaj ledwo dychałam z gorąca chociaż w biurze siedziałam. Podziwiam Twoją wytrzymałość! Na dodatek dostaliśmy "prikaz" z góry żeby oszczędzać prąd i wiatraczek chodził na raty..
Na to kolano spróbuj zimne okłady i może wapno by pomogło albo Phenazolina...Dobrze, że jutro nie idziesz do pracy, to odpoczniecie, Ty i kolano od skłonów i przysiadów. A teściowa co?? Zdziwiona, że samo nie chce się sprzątać i gotować??? Może w końcu coś do niej dotrze..
Halinko! 2,5 litra to wcale nie tak dużo. Tyle podobno powinno się wypijać w ciągu dnia.. Dzisiaj wypiłam chyba ze 4 litry wody z cytryną, bo tak było ciepło, że nie szło wyrobić.
To w niedzielę będziesz już nad morzem? Ech... życzliwie zazdraszczam!
Kasiu! podobno buczenia klimy można się przyzwyczaić..
a "zioło" polecam! pyszniutkie..
Envelopku! trzymasz się jakoś? też pij dużo płynów, bo przy takich temperaturach łatwo o odwodnienie!
Niechby te nasze ciężaróweczki odezwały się w końcu, bo zaczynam się martwić...
Łooo matko! ale burza cudna była!! Przed samą 15.00 jak zaczęło walić piorunami z nieba, to myślałam, że skonam ze strachu. A jak lało!! Ulicą normalnie rzeka płynęła i wyjść z pracy nie mogłam. Przez godzinę tak lało, a mogłoby i przez dwie albo trzy, bo sucho straszliwie. Popołudniu pojechaliśmy do tych naszych znajomych, a tam (ledwo 15 km dalej!) kropla deszczu nie spadła, dacie wiarę?! Tyle tylko, że zachmurzyło sie i wiatr silny wiał. Ale i tak poszłam na ryby...
Aga! ja też dzisiaj ledwo dychałam z gorąca chociaż w biurze siedziałam. Podziwiam Twoją wytrzymałość! Na dodatek dostaliśmy "prikaz" z góry żeby oszczędzać prąd i wiatraczek chodził na raty..
Halinko! 2,5 litra to wcale nie tak dużo. Tyle podobno powinno się wypijać w ciągu dnia.. Dzisiaj wypiłam chyba ze 4 litry wody z cytryną, bo tak było ciepło, że nie szło wyrobić.
To w niedzielę będziesz już nad morzem? Ech... życzliwie zazdraszczam!
Kasiu! podobno buczenia klimy można się przyzwyczaić..
Envelopku! trzymasz się jakoś? też pij dużo płynów, bo przy takich temperaturach łatwo o odwodnienie!
Niechby te nasze ciężaróweczki odezwały się w końcu, bo zaczynam się martwić...

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry:-)
Na niebie ani jednej chmurki, ale temperatura, póki co przyjemna - 18 stopni:-)
Dzisiaj szkolę praktykantkę, więc dzionek zapowiada się ciekawie. Mam tylko nadzieję, że dziewczę okaże się kumate i niezbyt leniwe..
Wczoraj jedliśmy obiad w knajpie? barze? pod tytułem "Stołówka" i za dwie olbrzymie porcje wątróbki drobiowej z ziemniakami i surówką + kompot zapłaciłam całe 18 zł!!! Za taką cenę kuchenki nie opłaca się odpalać...
Miśkowi tak smakowało, że dzisiaj idziemy tam na pieczeń w sosie własnym albo devolaje..
Przymiotniki nie zawsze odpowiadają przymiotom.
(Jerzy Leszczyński)
Smacznego dnia!
Na niebie ani jednej chmurki, ale temperatura, póki co przyjemna - 18 stopni:-)
Dzisiaj szkolę praktykantkę, więc dzionek zapowiada się ciekawie. Mam tylko nadzieję, że dziewczę okaże się kumate i niezbyt leniwe..
Wczoraj jedliśmy obiad w knajpie? barze? pod tytułem "Stołówka" i za dwie olbrzymie porcje wątróbki drobiowej z ziemniakami i surówką + kompot zapłaciłam całe 18 zł!!! Za taką cenę kuchenki nie opłaca się odpalać...
Przymiotniki nie zawsze odpowiadają przymiotom.
(Jerzy Leszczyński)
Smacznego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Kasia, oj i tak źle i tak niedobrze..... mam na myśli klimatyzator...
No krasnoludki, bo kto do tej pory w domu sprzątał jak teściowej nie było? Bo przecież nie ja....
A widzisz, o wapnie nie pomyślałam, a nawet mam bo niedawno Marcelowi coś alergicznego wyszło i mu dawałam.
Bania dzisiaj jakby mniej czerwona, jest mniejsze kółko czerwone a reszta mniej czerwona. Altacet pomaga. A dwie osoby mi mówiły że mam iść z tym do lekarza. Ale tam będę z byle czym po lekarzach biegać. Co innego gdyby to dalej puchło to bym poszła.
Tamirko, no właśnie mój mąż mówił, że ktoś mu mówił jak to wczoraj lało u Ciebie w mieście, że aż auta stawały.
U nas wieczorem zrobiło się chłodno, że aż sweter założyłam bo przyszły koleżanki i siedzieliśmy na dworze. Potem spadły dwie krople i na tym koniec.
Kurcze, myślałam że się dziś wyśpię a męża budzik dzwonił o 5.20 to mnie obudził i potem kręciłam się z boku na bok i nie mogłam zasnąć.... aż teraz mnie głowa boli.
Zaraz muszę wstać, zapakować teściową w auto i pojechać po tort, bo sama za kierownicą go nie przywiozę, a pani która go robiła idzie potem do pracy. Tzn zaniosłam jej biszkopt i produkty do kremu i miała mi krem zrobić i udekorować bo ja wolę nie ryzykować pierwszy raz z kremem. A ona zrobi to fachowo
I nawet nie mam szprycy, żeby udekorować.
Chłopakom kupiłam kiełbaski i będzie grill ale myślę, czy ich nie przekroić na pół, bo czasem jeden zje tylko pół, a inny chciałby 1,5 i przecież nie weźmie od kolegi z talerza. A jak będzie chciał to zje dwie połówki i git.
I chyba jednak do tego zrobię im frytki żeby się najedli porządnie bo po urodzinach na trening pojadą to w domu będą aż po 19.30. A na 12 przychodzą tu. A tym bardziej, że jeden nie je mięsa to chociaż frytkami się naje.
Ale Wam powiem, że po tych 3 dniach zbierania borówek mam dosyć.... nie obraziłabym się gdybym nie musiała już tam iść.
No, albo żeby te upały puściły, już byłoby lepiej.
Wracam do domu, kąpię się, nogi to muszę szorować, tzn stopy, gdzie mam skarpetki i adidasy. I jak się położę na łóżku to mam wrażenie, że już z niego nie wstanę, tak mnie wszystko boli.
Po godzinie jest już ok, wstaję i coś tam robię.... w poniedziałek pościel zmieniłam, wczoraj odkurzałam.... No nie mogę pozwolić aby teściowa potem gadała, że "hrabina zmęczona i w domu już w ogóle nic nie robi".
Dobrze tylko, że rano mnie nic nie boli a tego bałam się najbardziej.
A wiecie co? Przychodzę do domu, opowiadam mężowi jak było w pracy a on do mnie: co ty się tak podniecasz, do lasu miałabyś iść to zobaczyłabyś jak tam jest ciężko.
No kurcze, człowiek nie może opowiedzieć o pracy bo zaraz się niby tym podniecam? Wy też tak uważacie?
A że mu w lesie ciężko to ja rozumiem, ale to chłop to chyba ja nie pójdę do lasu robić za niego? Dla niego jest ciężko w lesie a dla mnie na polu.
Tym bardziej, że on jedzie przed 6 i przed południem jest w domu a ja w największy upał na polu siedzę jak na patelni.... zero wiatru i palące słońce.... samo to jest ciężko wytrzymać.
No dobra, trzeba się pomału zbierać i po ten tort jechać bo mi znajoma ucieknie
Miłego dnia
Kasia, oj i tak źle i tak niedobrze..... mam na myśli klimatyzator...
No krasnoludki, bo kto do tej pory w domu sprzątał jak teściowej nie było? Bo przecież nie ja....
A widzisz, o wapnie nie pomyślałam, a nawet mam bo niedawno Marcelowi coś alergicznego wyszło i mu dawałam.
Bania dzisiaj jakby mniej czerwona, jest mniejsze kółko czerwone a reszta mniej czerwona. Altacet pomaga. A dwie osoby mi mówiły że mam iść z tym do lekarza. Ale tam będę z byle czym po lekarzach biegać. Co innego gdyby to dalej puchło to bym poszła.
Tamirko, no właśnie mój mąż mówił, że ktoś mu mówił jak to wczoraj lało u Ciebie w mieście, że aż auta stawały.
U nas wieczorem zrobiło się chłodno, że aż sweter założyłam bo przyszły koleżanki i siedzieliśmy na dworze. Potem spadły dwie krople i na tym koniec.
Kurcze, myślałam że się dziś wyśpię a męża budzik dzwonił o 5.20 to mnie obudził i potem kręciłam się z boku na bok i nie mogłam zasnąć.... aż teraz mnie głowa boli.
Zaraz muszę wstać, zapakować teściową w auto i pojechać po tort, bo sama za kierownicą go nie przywiozę, a pani która go robiła idzie potem do pracy. Tzn zaniosłam jej biszkopt i produkty do kremu i miała mi krem zrobić i udekorować bo ja wolę nie ryzykować pierwszy raz z kremem. A ona zrobi to fachowo
Chłopakom kupiłam kiełbaski i będzie grill ale myślę, czy ich nie przekroić na pół, bo czasem jeden zje tylko pół, a inny chciałby 1,5 i przecież nie weźmie od kolegi z talerza. A jak będzie chciał to zje dwie połówki i git.
I chyba jednak do tego zrobię im frytki żeby się najedli porządnie bo po urodzinach na trening pojadą to w domu będą aż po 19.30. A na 12 przychodzą tu. A tym bardziej, że jeden nie je mięsa to chociaż frytkami się naje.
Ale Wam powiem, że po tych 3 dniach zbierania borówek mam dosyć.... nie obraziłabym się gdybym nie musiała już tam iść.
No, albo żeby te upały puściły, już byłoby lepiej.
Wracam do domu, kąpię się, nogi to muszę szorować, tzn stopy, gdzie mam skarpetki i adidasy. I jak się położę na łóżku to mam wrażenie, że już z niego nie wstanę, tak mnie wszystko boli.
Po godzinie jest już ok, wstaję i coś tam robię.... w poniedziałek pościel zmieniłam, wczoraj odkurzałam.... No nie mogę pozwolić aby teściowa potem gadała, że "hrabina zmęczona i w domu już w ogóle nic nie robi".
Dobrze tylko, że rano mnie nic nie boli a tego bałam się najbardziej.
A wiecie co? Przychodzę do domu, opowiadam mężowi jak było w pracy a on do mnie: co ty się tak podniecasz, do lasu miałabyś iść to zobaczyłabyś jak tam jest ciężko.
No kurcze, człowiek nie może opowiedzieć o pracy bo zaraz się niby tym podniecam? Wy też tak uważacie?
A że mu w lesie ciężko to ja rozumiem, ale to chłop to chyba ja nie pójdę do lasu robić za niego? Dla niego jest ciężko w lesie a dla mnie na polu.
Tym bardziej, że on jedzie przed 6 i przed południem jest w domu a ja w największy upał na polu siedzę jak na patelni.... zero wiatru i palące słońce.... samo to jest ciężko wytrzymać.
No dobra, trzeba się pomału zbierać i po ten tort jechać bo mi znajoma ucieknie
Miłego dnia
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam .
No u nas wreszcie jest ciut chłodniej nawet rano z mężem wybrałam się do Biedronki na nogach po drobne zakupy , super się szło chociaż w mieszkaniu jest nadal duszno pomimo otwartych drzwi balkonowych , jest na przemian raz pochmurnie raz jednak słonko na siłę wychodzi ,Wczoraj troszeczkę deszczyk popadał ale zbyt krótko i o wiele za mało ,ale chociaż trochę radości było
Agnieszko , no to twój mąż jest okropny
,aż żal mi ciebie się zrobiło że nawet od niego nie masz współczucia ,
jak mógł do ciebie tak powiedzieć , no nie wyobrażam sobie takiej odpowiedzi od mojego , co innego robić w lesie i to jak piszesz w godzinach wczesnych a co innego w upale w polu , czyli dzisiaj macie uroczystość , a pogoda u was jaka??? zrób zdjęcie tortu , chociaż sobie popatrzę
Jak noga , może faktycznie trzeba iść do lekarza .
Kasiu , piję tą wodę na siłę, a gonię do wc częściej niż zwykle , prawdopodobnie ten mocznik to po dietach Dukana i Gacy tak wyczytałam na internecie , a tego się nie kontrolowało ,
bo robiłam tylko czy białka w moczu nie mam a to badanie jest z krwi .
Małgosiu , ale mieliście radochy z tej ulewy , chociaż podlało trochę działki ,a dla mnie tyle wypić wody to coś okropnego bom nie przyzwyczajona , dzisiaj piję z kostkami lodu , bo wczoraj zapomniałam .
Obiad bardzo tanio zapłaciliście ,faktycznie szkoda w domu gotować i się prażyć .Jak twoja praktykantka , czy pojęta w nauce???
Agnieszko , no to twój mąż jest okropny
Kasiu , piję tą wodę na siłę, a gonię do wc częściej niż zwykle , prawdopodobnie ten mocznik to po dietach Dukana i Gacy tak wyczytałam na internecie , a tego się nie kontrolowało ,
Małgosiu , ale mieliście radochy z tej ulewy , chociaż podlało trochę działki ,a dla mnie tyle wypić wody to coś okropnego bom nie przyzwyczajona , dzisiaj piję z kostkami lodu , bo wczoraj zapomniałam .
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
malinka u nas tez chłodniej, od razu lepiej sie oddycha 
chochlik a dzień minął ciekawie. Pojechaliśmy do znajomych, graliśmy w karty do późna. Niestety ja to raczej bardziej mam szczęście w miłości jak w kartach bo przegrałam z kretesem
a dziś babskie spotkanie, udało mi sie dotrwać bo dość długo żeśmy się umawiały 
Culagula to sie tak mówi że zwykłe zbieranie ale idzie się namęczyć. Ja pamiętam jak jagody zbierałam. Żeby napelnić litrowy słoik to trzeba było nie źle sie nagimnastykować...
tamirko to obiad prawie jak za darmo, a wątróbkę bym wchłonęła nie powiem
Nic spadam coś ogarnąć w kuchni, może jakiś obiad
a potem wybywam.
Miłego dnia !!
chochlik a dzień minął ciekawie. Pojechaliśmy do znajomych, graliśmy w karty do późna. Niestety ja to raczej bardziej mam szczęście w miłości jak w kartach bo przegrałam z kretesem
Culagula to sie tak mówi że zwykłe zbieranie ale idzie się namęczyć. Ja pamiętam jak jagody zbierałam. Żeby napelnić litrowy słoik to trzeba było nie źle sie nagimnastykować...
tamirko to obiad prawie jak za darmo, a wątróbkę bym wchłonęła nie powiem
Nic spadam coś ogarnąć w kuchni, może jakiś obiad
Miłego dnia !!
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hadzia gratulacje i spokojnych 9 miesięcy
A po za tym mam focha,że się u nas nie pochwaliłaś,,żeby nie przypadek to bym nie wiedziała.
Zana teraz Twoja kolej
Jak tam Ci idzie gotowanie w własnej kuchni
Halinko u mnie też rano było ok ale później znów masakra.
Kurcze Ty się u Gacy odchudzałaś-nie kojarzę ,on ma niezłe opinie
Enva jak tam spotkanko??
Tamirko obiad tani jak barszcz,mój syn też wędkarz
Jeszcze tylko jutro do pracy i dwa dni laby,ale mi fajnie będzie.
A po za tym mam focha,że się u nas nie pochwaliłaś,,żeby nie przypadek to bym nie wiedziała.
Zana teraz Twoja kolej
Jak tam Ci idzie gotowanie w własnej kuchni
Halinko u mnie też rano było ok ale później znów masakra.
Kurcze Ty się u Gacy odchudzałaś-nie kojarzę ,on ma niezłe opinie
Enva jak tam spotkanko??
Tamirko obiad tani jak barszcz,mój syn też wędkarz
Jeszcze tylko jutro do pracy i dwa dni laby,ale mi fajnie będzie.
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
chochlik a spotkanie bardzo udane. Mnóstwo smiechu, wspomnień
taka fajna odskocznia
teraz za to spac nie moge a z rana musze na labor leciec oddac krew. Ide poczytać, moze mnie to ulula
Dobranoc
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,
a potem pokona doświadczeniem..."


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Ja tylko z rana się przywitać z telefonu bo za godzinę do pracy i pieprzony komar mnie obudził za szybko.
Teraz odezwę się dopiero w poniedzialek bo dziś wrócę o 14 a o 15 już wyjeżdżamy więc bedzie na szybko kąpiel i spakowanie tego czego wczoraj nie mogłam spakować.
Wszystkim życzę udanego weekendu.
I Hada pochwal się u nas też!!!!! Ogromne gratulacje!!!!
Ja tylko z rana się przywitać z telefonu bo za godzinę do pracy i pieprzony komar mnie obudził za szybko.
Teraz odezwę się dopiero w poniedzialek bo dziś wrócę o 14 a o 15 już wyjeżdżamy więc bedzie na szybko kąpiel i spakowanie tego czego wczoraj nie mogłam spakować.
Wszystkim życzę udanego weekendu.
I Hada pochwal się u nas też!!!!! Ogromne gratulacje!!!!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości