Jestem, jestem.....
Teraz z plantacji dostajemy sms na którą jest zbiór bo przeważnie zbieramy na polu a jak jest owoc mokry od rosy czy mgły (bądź nocnego deszczu) to jedziemy dopiero na 10 jak już wysuszy się.
No i taki sms do tej pory dostawałam przed godziną 7 a dziś nic.... Już dzwoniłam do jednej koleżanki i drugiej i one mówiły że pewnie będzie dziś wolne. No to ja się umówiłam na spotkanie a tu nagle po 9 sms, że zbiór jest na 11.
Ech, mówię, dziś wtedy nie pojadę. Moje koleżanki też nie pojechały. Ja pojadę dopiero w poniedziałek bo będę miała nowe osoby w aucie i one od poniedziałku będą ze mną jeździć.
Tamirko, u nas grzybiarzy w domu trochę jest bo i mąż, i teściowa i ten nasz Henio więc grzybów w bród mamy codziennie od kilku dni. No, prawdziwków co prawda było kilka ale przeważnie brzozaki a maślaków to już w ogóle w wysyp.
Małe maślaki mamy zaprawione w occie, większe ugotowane i zamrożone a inne ususzone.
Halinko, no faktycznie uważaj teraz na ten ból głowy, jak będzie nadal trwał to idź do swojej lekarki.
Numer z prysznicem ekstra

Wiesz, pomyślałam, że jakby to opisała Tamirka to byśmy wręcz płakały ze śmiechu

No jakoś tak pomyślałam....
Hada, no, no.... pierścionek piękny i gest męża też piękny

To co dostaniesz jak już urodzisz?

Oj tatuś będzie biegał do dzidziusia

Pewnie będzie Cię wyręczał w czym tylko będzie mógł.... a mdłości... czas najwyższy żeby ustępowały

teraz będzie ten najmilszy czas ciąży
Agusiu, moja Ty bliźniaczko, zdrówka dla Was.... Emi teraz pobyła w domu, odzwyczaiła się od przedszkola, mam nadzieję że będzie dobrze i nie zacznie się płacz od nowa. Chociaż teraz może inne
dzieci już się przyzwyczaiły i nie płaczą to ona też nie będzie
Enva, no brak czy mało pokarmu to dla każdej mamy zmartwienie, ja w ogóle miałam tycio ale ja to osobny przypadek....
Monia, jedno tygrysiątko już mamy, Igorka też mamy, teraz czekamy na Ciebie, ale jeszcze niech Juleczka te kilka tygodni posiedzi w brzusiu

My poczekamy cierpliwie

Wiadomo, na dziewczynki trzeba poczekać
A ja to wiecznie zabiegana, na te borówki na 10 to po 9 trzeba wyjechać, wracamy różnie bo i po 16 wychodzimy z pola, albo przed 17, w domu kąpiel, obiad, lekcje z Marcelem (bo ma coraz trudniejsze) i już wieczór...
W srodę miałam wolne bo na 15 zebranie Rady Rodziców z zeszłego roku a na 15.30 zebranie w szkole, wróciłam o 17. Rano na 9 byłam u fryzjera poprawić ombre, teraz mam tylko końcówki rozjaśnione i nie jest na nie nałożona farba, brąz mam u góry a potem stopniowo przechodzą w coraz jaśniejsze.
Wczoraj zeszłam z pola o 15.30, szybko do domu, szybki obiad, szybki prysznic i szybko do dentysty, wróciłam to wziełam Marcela i na trening a tam też zebranie z rodzicami. Czekając na niego wstąpiłam na kawę do znajomej, potem lekcje z anglika (a pani zadała wyjątkowo dużo) i o 21 miałam czas dla siebie więc zaraz szłam spać.
I tyle mam z dnia.... No ale nie zostało dużo, dwa tygodnie jeszcze na pewno a podobno ma padać to znów będzie wolne. Ale potem fajnie będzie trochę grosza odebrać. Tym bardziej, że teraz stawka jest wyższa niż w sierpniu a w przyszłym tygodniu może jeszcze podwyższą.... Jak lepiej płacą to lepiej się pracuje

Buziaczki dziewczynki
