A ja wędruje do spania , znowu mnie głowa boli . 9 jadę do neurologa ciekawe co powie
Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Envlop , cudowny twój synek Igorek , aż bym go wyściskała , pięknie leży i główkę podnosi ,widać że jest silny , macie wielką radość
A ja wędruje do spania , znowu mnie głowa boli . 9 jadę do neurologa ciekawe co powie
A ja wędruje do spania , znowu mnie głowa boli . 9 jadę do neurologa ciekawe co powie
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Tradycyjnie wpadłam zgasić światło...
Envelo! Igorek cały do schrupania! i jak główkę wysoko trzyma! Zuch chłopyszek! A jak z jego kupkami? Unormowało się? Pokarm ruszył?
Z niecierpliwością czekam na pozostałe mamy i mam nadzieję, że wszystko u Tygrysów w porządku...
Halinko! to miałaś bardzo intensywny ten piątek i pewnie dlatego głowa bardziej boli...
żadna to pociecha, ale i mnie od kilku dni łeb pęka z przyczyn niewiadomych, bo ciśnienie mam całkiem znośne...
Jutro jadę zrobić mammografię, bo to pora na kontrolę, a w niedzielę wybieramy się na "Złotą Muszkę"...
Envelo! Igorek cały do schrupania! i jak główkę wysoko trzyma! Zuch chłopyszek! A jak z jego kupkami? Unormowało się? Pokarm ruszył?
Z niecierpliwością czekam na pozostałe mamy i mam nadzieję, że wszystko u Tygrysów w porządku...
Halinko! to miałaś bardzo intensywny ten piątek i pewnie dlatego głowa bardziej boli...
Jutro jadę zrobić mammografię, bo to pora na kontrolę, a w niedzielę wybieramy się na "Złotą Muszkę"...

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry:-)
Pół nocy tłukłam się, jak Marek po piekle, zasnęłam dopiero po 4.00 i wstałam przed 9.00, dacie wiarę!!
Ale pospałam rzetelnie i teraz mogę powalczyć z sobotą. Nad ranem była taka mgła, że klękajcie narody, ale teraz pięknie słoneczko świeci i aż się chce ruszyć w plener...
Mięsko w piekarniku zmierza w kierunku doskonałości, pralka szumi pracowicie, a ja czekam na Misia i jedziemy zmaltretować cycochy...
Człowiek może znieść bardzo dużo, ale myli się sądząc, że może znieść wszystko.
(F.Dostojewski)
Słonecznego dnia!
Pół nocy tłukłam się, jak Marek po piekle, zasnęłam dopiero po 4.00 i wstałam przed 9.00, dacie wiarę!!
Ale pospałam rzetelnie i teraz mogę powalczyć z sobotą. Nad ranem była taka mgła, że klękajcie narody, ale teraz pięknie słoneczko świeci i aż się chce ruszyć w plener...
Mięsko w piekarniku zmierza w kierunku doskonałości, pralka szumi pracowicie, a ja czekam na Misia i jedziemy zmaltretować cycochy...
Człowiek może znieść bardzo dużo, ale myli się sądząc, że może znieść wszystko.
(F.Dostojewski)
Słonecznego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Dzięki Tamirko.
Ja też lubię szmateksy ale ostatnio czasu brak i jakoś chęci.
Masz rację Halinko wyceny z reguły mało korzystne ale jest tyle firm które sie specjalizują w tego typu sprawach,że można by skorzystać z którejś.
Martwi mnie ten ból głowy,koniecznie tego dopilnuj.
Z noclegami ok w ten weekend śpi w hotelu a potem pewnie akademik.
Aga no no niezła dniówka
Enva ale świetny chłopczyk
Dzięki Tamirko.
Ja też lubię szmateksy ale ostatnio czasu brak i jakoś chęci.
Masz rację Halinko wyceny z reguły mało korzystne ale jest tyle firm które sie specjalizują w tego typu sprawach,że można by skorzystać z którejś.
Martwi mnie ten ból głowy,koniecznie tego dopilnuj.
Z noclegami ok w ten weekend śpi w hotelu a potem pewnie akademik.
Aga no no niezła dniówka
Enva ale świetny chłopczyk
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
. U nas tez pięknie , słonecznie ale chłodno bardzo, na termometrze rano było 3 st a teraz rusza skala ku górze , zapowiadają że będzie cieplutko . Piję kawusię , słucham wiadomości i jak słyszę mądrości niektórych polityków to aż mi się skręca w żołądku
Kaczor aż tarza się w swojej radości a głupi naród mu wierzy
ale naród mądrości nabiera dopiero po stracie . Chyba nie pójdę do wyborów , co ma być to będzie
Małgosiu , ja wcześniej zaglądnęłam na forum i nie chciałam zabierać ci pierwszego miejsca
, chociaż martwiłam się dlaczego tak pusto , czy wszystko w porządku .Pospałaś i to dobrze, bo sen jak zdrowie ,Zaraz nam napisz jak cycuś po badaniach 
Kasiu , super że będzie miał miejsce w akademiku , bo hotel to droga sprawa , a co do ubezpieczyciela to strata była wyceniona prze tamtą stronę , i od nich był likwidator , jeszcze do tej pory nic nie wiemy ,
Małgosiu , ja wcześniej zaglądnęłam na forum i nie chciałam zabierać ci pierwszego miejsca
Kasiu , super że będzie miał miejsce w akademiku , bo hotel to droga sprawa , a co do ubezpieczyciela to strata była wyceniona prze tamtą stronę , i od nich był likwidator , jeszcze do tej pory nic nie wiemy ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ależ pięknie na dworze:-) Na trasie do Kościerzyny mnóstwo grzybiarzy sprzedających swoje zdobycze, cieszę się, że jutro jedziemy na "Złotą Muszkę" ( lokalne zawody strzeleckie), bo odbędą się praktycznie w lesie, więc mam nadzieje zebrać co nie co...
A jak nic nie trafię, to będe miała piękny spacer po jesiennym lesie...
Mammografia wykonana, wyniki będą pod koniec miesiąca:-)
Teraz szybki obiadek i relaksik z książką..
Mammografia wykonana, wyniki będą pod koniec miesiąca:-)
Teraz szybki obiadek i relaksik z książką..
A tak właśnie PiS robi w bambuko wyborców...http://natemat.pl/156631,jeeest-nabrali ... nczy-pracemalinka 61 pisze:... Kaczor aż tarza się w swojej radości a głupi naród mu wierzyale naród mądrości nabiera dopiero po stracie . Chyba nie pójdę do wyborów , co ma być to będzie...

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Wczoraj w pracy nie byłam, ach, nie chciało mi się, rano zimno, długo słońce nie wychodziło.
No i w domu roboty było pełno bo teściowa rozmroziła lodówkę, to mi akurat przypadło wyłożenie wszystkiego z niej i umycie i wkładanie z powrotem.
Potem teść przywiózł 25kg słoniny i trzeba było wszystko pokroić w kostkę (nie mielimy bo oni chcą skwarki). Od tego krojenia, od naciskania na nóż zdrętwiał mi palec środkowy i tak mnie trzyma do chwili obecnej.... aż dziwne... nie wiem co z nim zrobić. Wskazujący też był zdrętwiały ale dziś już nie, a ten środkowy cały czas trzyma.
Dziś sprzątanie i jeszcze na mecz Marcela jechałam, ale teraz jak grają na większym boisku to coś im nie idzie. Na razie mieli 5 meczy to 4 przegrali a jeden zremisowali. Na małych boiskach wygrywali prawie wszystko a teraz w lidze to już inny poziom.
Grali dzisiaj z najlepszą drużyną, taką z pierwszego miejsca w tabeli. No ale tam w Gdyni nie każdy chłopiec może sobie grać w drużynie jak u nas. Jak zgłosi się choćby 50 chętnych a oni potrzebują ok 15 to wiadomo że wybiorą tylko tych najlepszych. I trenerzy też tacy wykwalifikowani.
A u nas to kto chce ten gra, czy mocny, czy słaby no i stąd te różnice. Choć chłopcy się bardzo starają, tego nie można im zarzucić...
Kurcze, ja podświadomie bardzo czekam na to wesele, aż już drugi raz mi się śniły jakieś głupoty z nim związane.
Dziś mi się śniło, że koleżanka mnie namówiła, że ona mnie uczesze, że nie mam iść do fryzjera no i mnie tak uczesała, że wszystko rozwalałam i sama się czesałam. I przez to szybko wsiadłam w auto i pojechałam na ślub a już prawie pod kościołem stwierdziłam, że zapomniałam wziąć sukienkę, jestem nieuczesana i nieumalowana i w ogóle porażka.
Wczoraj w pracy nie byłam, ach, nie chciało mi się, rano zimno, długo słońce nie wychodziło.
No i w domu roboty było pełno bo teściowa rozmroziła lodówkę, to mi akurat przypadło wyłożenie wszystkiego z niej i umycie i wkładanie z powrotem.
Potem teść przywiózł 25kg słoniny i trzeba było wszystko pokroić w kostkę (nie mielimy bo oni chcą skwarki). Od tego krojenia, od naciskania na nóż zdrętwiał mi palec środkowy i tak mnie trzyma do chwili obecnej.... aż dziwne... nie wiem co z nim zrobić. Wskazujący też był zdrętwiały ale dziś już nie, a ten środkowy cały czas trzyma.
Dziś sprzątanie i jeszcze na mecz Marcela jechałam, ale teraz jak grają na większym boisku to coś im nie idzie. Na razie mieli 5 meczy to 4 przegrali a jeden zremisowali. Na małych boiskach wygrywali prawie wszystko a teraz w lidze to już inny poziom.
Grali dzisiaj z najlepszą drużyną, taką z pierwszego miejsca w tabeli. No ale tam w Gdyni nie każdy chłopiec może sobie grać w drużynie jak u nas. Jak zgłosi się choćby 50 chętnych a oni potrzebują ok 15 to wiadomo że wybiorą tylko tych najlepszych. I trenerzy też tacy wykwalifikowani.
A u nas to kto chce ten gra, czy mocny, czy słaby no i stąd te różnice. Choć chłopcy się bardzo starają, tego nie można im zarzucić...
Kurcze, ja podświadomie bardzo czekam na to wesele, aż już drugi raz mi się śniły jakieś głupoty z nim związane.
Dziś mi się śniło, że koleżanka mnie namówiła, że ona mnie uczesze, że nie mam iść do fryzjera no i mnie tak uczesała, że wszystko rozwalałam i sama się czesałam. I przez to szybko wsiadłam w auto i pojechałam na ślub a już prawie pod kościołem stwierdziłam, że zapomniałam wziąć sukienkę, jestem nieuczesana i nieumalowana i w ogóle porażka.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry:-)
Niedziela budzi się niemrawo, niby na niebie różowe refleksy, ale jakoś tak niewyraźnie...
Pomału szykuję się na "niedzielę w lesie", najważniejsze, to zabrać aparat fotograficzny i koszyk na grzyby..
Aga! to narobiłaś sie nielicho! a jak tam palec? Lepiej dzisiaj?
Niektórzy noszą blizny w innym miejscu niż im zadano rany.
(Wiesław Brudziński)
Pięknego dnia!
Niedziela budzi się niemrawo, niby na niebie różowe refleksy, ale jakoś tak niewyraźnie...
Pomału szykuję się na "niedzielę w lesie", najważniejsze, to zabrać aparat fotograficzny i koszyk na grzyby..
Aga! to narobiłaś sie nielicho! a jak tam palec? Lepiej dzisiaj?
Niektórzy noszą blizny w innym miejscu niż im zadano rany.
(Wiesław Brudziński)
Pięknego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam .
Dzionek piękny ,
tyle że chłodno bo na termometrze tylko 8 st ,piję kawusię , oglądam i słucham wiadomości które człowieka niezbyt nastraja , zaraz będzie ;Kawa na Ławę ;gdzie znowu będą się spierać , swoje mądrości nam przekazywać czyli jak dla mnie to taka rozrywka , trochę się pośmieję trochę pozłoszczę i tak upłynie mi czas do obiadu . Może zbiorę się za upieczenia drożdżowca ze śliwkami bo wczoraj udało mi się kupić super węgierki , słodziutkie , smaczniutkie
Małgosiu , super dopisała wam pogoda na ten wypad , nazbieraj pachniutkich grzybków znowu będziecie mieć pachnący sosik , mniam , mniam
Agnieszko , 25 kg słoniny ???? kurcze to ja w ciągu roku kupuję mniej niż 1 kg bo tylko jak robię białą kapustę to dodaję skwareczki , ale fakt smalec to super jedzenie ale za ciężkie w naszym wieku , wy młodzi to to przetrawicie , spalicie , jak tam palec , może naciągnęłaś ścięgno , masuj go . trzeba było tą słoninę dobrze schłodzić to lepiej by co się kroiło .
Małgosiu , super dopisała wam pogoda na ten wypad , nazbieraj pachniutkich grzybków znowu będziecie mieć pachnący sosik , mniam , mniam
Agnieszko , 25 kg słoniny ???? kurcze to ja w ciągu roku kupuję mniej niż 1 kg bo tylko jak robię białą kapustę to dodaję skwareczki , ale fakt smalec to super jedzenie ale za ciężkie w naszym wieku , wy młodzi to to przetrawicie , spalicie , jak tam palec , może naciągnęłaś ścięgno , masuj go . trzeba było tą słoninę dobrze schłodzić to lepiej by co się kroiło .
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
U nas słonecznie, nawet ciepło a właśnie zajrzałam na pogodę 16-dniową to na wesele niby deszcz i 8 stopni ale pocieszam się tym, że taka długoterminowa pogoda to raczej się jeszcze sporo zmieni.
Z tą słoniną to jest tak, że teściowa wszystko smaży na smalcu i u nas smalec idzie jak ciepłe bułeczki. Ja owszem, też dodam trochę do smażenia ale nie tak, że mięso w nim pływa, teraz są przecież takie patelnie że nie trzeba aż tyle tłuszczu. Do schabu czy mielonego daję smalec na patelnię ale do drobiu to olej.
Halinko, te 25 kg to tak na pół roku nam starczy...
Teść to w ogóle lubi na chleb posmarować, ja czasem też jak jest świeżo zrobiony to zjem kawałeczek ale jak już potem stoi w piwnicy to nie jem.
No, ale jak mówię, przy teściowej smażeniu to on szybko schodzi.
A palec dalej ścierpnięty, kurcze, dziwne....
Tamirka dzisiaj w lesie spędza czas
Ciekawe co znajdzie 
Mój mąż z teściową też właśnie w lesie...
Teściowa już od 6 chodziła i marudziła ze ją noga boli, aż tym Marcela obudziła a zaraz po śniadaniu do lasu jechała, cudowne uzdrowienie nastąpiło?
Aż Marcel jej dogadał, że przecież tak babcię noga bolała a do lasu nie boli? A ona, że tata jej każe to co ma zrobić?
A co to, że tata każe? Mi mąż też kazał jechać a ja sobie z tego nic nie robię bo ja się na grzyby nie nadaję.
A dziś jak oni pojechali to na spokojnie w domowym zaciszu przymierzyłam sobie moją sukienkę weselną....
I pech że teść przyszedł ale mu się podobało, pokazałam się Marcelowi to zaniemówił
Mówi, że pięknie wygladam i że ten tył taki śliczny 
A jakie wcięcie w talii w niej mam
aż dziwne 
U nas słonecznie, nawet ciepło a właśnie zajrzałam na pogodę 16-dniową to na wesele niby deszcz i 8 stopni ale pocieszam się tym, że taka długoterminowa pogoda to raczej się jeszcze sporo zmieni.
Z tą słoniną to jest tak, że teściowa wszystko smaży na smalcu i u nas smalec idzie jak ciepłe bułeczki. Ja owszem, też dodam trochę do smażenia ale nie tak, że mięso w nim pływa, teraz są przecież takie patelnie że nie trzeba aż tyle tłuszczu. Do schabu czy mielonego daję smalec na patelnię ale do drobiu to olej.
Halinko, te 25 kg to tak na pół roku nam starczy...
Teść to w ogóle lubi na chleb posmarować, ja czasem też jak jest świeżo zrobiony to zjem kawałeczek ale jak już potem stoi w piwnicy to nie jem.
No, ale jak mówię, przy teściowej smażeniu to on szybko schodzi.
A palec dalej ścierpnięty, kurcze, dziwne....
Tamirka dzisiaj w lesie spędza czas
Mój mąż z teściową też właśnie w lesie...
Teściowa już od 6 chodziła i marudziła ze ją noga boli, aż tym Marcela obudziła a zaraz po śniadaniu do lasu jechała, cudowne uzdrowienie nastąpiło?
Aż Marcel jej dogadał, że przecież tak babcię noga bolała a do lasu nie boli? A ona, że tata jej każe to co ma zrobić?
A co to, że tata każe? Mi mąż też kazał jechać a ja sobie z tego nic nie robię bo ja się na grzyby nie nadaję.
A dziś jak oni pojechali to na spokojnie w domowym zaciszu przymierzyłam sobie moją sukienkę weselną....
I pech że teść przyszedł ale mu się podobało, pokazałam się Marcelowi to zaniemówił
A jakie wcięcie w talii w niej mam
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Myślałam że będzie sprawozdanie od Małgosi jak tam dzisiaj aktywnie spędziła dzień a tutaj pusto , chyba nie zaginęła w tym lesie ,ile grzybów zebrała , ?????
Agnieszko więc proszę o fotkę w tej kreacji , też chce ciebie podziwiać , a talie po takiej pracy to wiadomo odzyskałaś więc się nie dziw , jak tam grzybiarze , dużo zebrali ???no takie zbieranie grzybów to kręgosłup trzeba mieć zdrowy .
A ja upiekłam drożdżowiec i się najadam takiego gorącego aż mnie żołądek pobolewał , to moja taka moja łakomość
Agnieszko więc proszę o fotkę w tej kreacji , też chce ciebie podziwiać , a talie po takiej pracy to wiadomo odzyskałaś więc się nie dziw , jak tam grzybiarze , dużo zebrali ???no takie zbieranie grzybów to kręgosłup trzeba mieć zdrowy .
A ja upiekłam drożdżowiec i się najadam takiego gorącego aż mnie żołądek pobolewał , to moja taka moja łakomość
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Dzień dobry:-)
Wczoraj wróciliśmy dość późno i szczerze mówiąc byłam kompletnie padnięta. Ale było bardzo sympatycznie...
Misiek sędziował, a ja dziarsko maszerowałam po lesie, pomijając grzyby zebrałam trochę jeżyn i jagód! Teraz grzyby się suszą, a z części zrobiłam sos do dzisiejszego obiadu. Pogoda dopisała i wiele osób paradowało w krótkim rękawku.
Dzisiaj mam w planach zrobienie żurawiny, którą udało mi się nabyć bardzo okazyjnie...
No i pomału szykuję się do roboty, w sensie, że nastawiam psychicznie..
To czego nie zrobiłeś będzie zawsze ważniejsze od tego co zrobiłeś.
(Prawo Murphiego)
Smakowitego dnia!
Wczoraj wróciliśmy dość późno i szczerze mówiąc byłam kompletnie padnięta. Ale było bardzo sympatycznie...
Dzisiaj mam w planach zrobienie żurawiny, którą udało mi się nabyć bardzo okazyjnie...
No i pomału szykuję się do roboty, w sensie, że nastawiam psychicznie..
To czego nie zrobiłeś będzie zawsze ważniejsze od tego co zrobiłeś.
(Prawo Murphiego)
Smakowitego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
U mnie piękna pogoda ale to podobno końcówka bo idą deszcze.
Zrobiłam dziś pranie mam nadzieję ,że zdąży wyschnąć.
Kurcze nawet sobie nie wyobrażacie jaka jestem zmęczona i wiecznie zalatana.
U nas grzybów brak susza robi swoje mało padało wszędzie suchutko jest a grzyb potrzebuje wilgoci.
Halinko łakomczuch z Ciebie straszny.
Tamirko jak robisz żurawinę i do czego jakoś tylko kupuję i jem taką jak rodzynki
Aga jaka suknia???
Zrobiłam dziś pranie mam nadzieję ,że zdąży wyschnąć.
Kurcze nawet sobie nie wyobrażacie jaka jestem zmęczona i wiecznie zalatana.
U nas grzybów brak susza robi swoje mało padało wszędzie suchutko jest a grzyb potrzebuje wilgoci.
Halinko łakomczuch z Ciebie straszny.
Tamirko jak robisz żurawinę i do czego jakoś tylko kupuję i jem taką jak rodzynki
Aga jaka suknia???
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam .
Wróciłam z zabiegów , i się zastanawiam czy mi to coś pomoże , bo teraz to mnie kręgosłup łupie a przed zabiegami tak nie było , na kręgosłup mam diadynamik czyli nic inwazyjnego ale to dlaczego mnie tak rwie ????? Pogoda też u nas ładna , tylko się cieszyć bo nie znoszę zimna
Małgosiu , super zbiory , żurawinkę będziesz robić do mięska ??? masz jakiś sprawdzony przepis ??? czy to już koniec twojego zwolnienia????
Kasiu , pogoda dopisuje więc pranie ci szybko wyschnie , masz gonitwę bo jak się pracuje na zmiany to inaczej ten czas jest rozłożony , też słyszałam że pogoda ma się zmienić na gorszą i już się martwię , ale cóż i deszcz jest potrzebny , a ja po tym wypadku to nie mogę po nocy spać ,
wiecznie chodzę zdenerwowana ,a jak już jadę, to ze mnie wariat , muszę brać tabletki na uspokojenie , dostałam od lekarza ,wydaje mi się że wszyscy źle jeżdżą , najgorzej jak młodzi jeżdżą , taka brawura , zakręty na wariata , niekiedy jeżdżą takimi wrakami aż strach .
Małgosiu , super zbiory , żurawinkę będziesz robić do mięska ??? masz jakiś sprawdzony przepis ??? czy to już koniec twojego zwolnienia????
Kasiu , pogoda dopisuje więc pranie ci szybko wyschnie , masz gonitwę bo jak się pracuje na zmiany to inaczej ten czas jest rozłożony , też słyszałam że pogoda ma się zmienić na gorszą i już się martwię , ale cóż i deszcz jest potrzebny , a ja po tym wypadku to nie mogę po nocy spać ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Tamirko, jagody jeszcze są w lesie? jeżyny mniam....
Grzybów to my mamy tyle, że nie wiem co z nimi zrobimy, jedne zamrożone, drugie ususzone....
Halinko, no jak coś boli to znaczy że działa... Pierwsze zabiegi są bolesne ale potem przechodzi ból. Niby nieinwazyjny ale widzisz, jednak coś działa.
Kasiu, doskonale Cię rozumiem, ja też zalatana, jak przychodzę z pracy to już się nic nie chce.
Na grzyby musiałabyś przyjechać do nas, ale już się kończą, już robaki w nie wchodzą.
A sukienka to na wesele, kurcze, gdybym nikomu nie pokazała, to wszystkie trzy szwagierki by miały taką samą.... mama panny młodej, chrzestna i ja...
Jak będziesz chciała to wyślę na fb fotkę, tu dziewczyny już widziały ale teraz trudno by znaleźć ten post.
no a zdjęcie moje w całości to Wam pokażę w pełnej krasie, czyli w butach i uczesana i wymalowana
Kurcze, Marcela coraz częściej brzuch boli, wczoraj to go tak bolał że dziś do szkoły nie poszedł, chciałam z nim iść do lekarza, myślałam że dziś przyjmuje po południu ale jednak był rano. Jutro też rano więc z nim pojadę z rana a może potem na borówki.
No ale co lekarz powie, pewnie zleci jakieś badania bo przez badanie nic nie wykryje.
Tamirko, jagody jeszcze są w lesie? jeżyny mniam....
Grzybów to my mamy tyle, że nie wiem co z nimi zrobimy, jedne zamrożone, drugie ususzone....
Halinko, no jak coś boli to znaczy że działa... Pierwsze zabiegi są bolesne ale potem przechodzi ból. Niby nieinwazyjny ale widzisz, jednak coś działa.
Kasiu, doskonale Cię rozumiem, ja też zalatana, jak przychodzę z pracy to już się nic nie chce.
Na grzyby musiałabyś przyjechać do nas, ale już się kończą, już robaki w nie wchodzą.
A sukienka to na wesele, kurcze, gdybym nikomu nie pokazała, to wszystkie trzy szwagierki by miały taką samą.... mama panny młodej, chrzestna i ja...
Jak będziesz chciała to wyślę na fb fotkę, tu dziewczyny już widziały ale teraz trudno by znaleźć ten post.
no a zdjęcie moje w całości to Wam pokażę w pełnej krasie, czyli w butach i uczesana i wymalowana
Kurcze, Marcela coraz częściej brzuch boli, wczoraj to go tak bolał że dziś do szkoły nie poszedł, chciałam z nim iść do lekarza, myślałam że dziś przyjmuje po południu ale jednak był rano. Jutro też rano więc z nim pojadę z rana a może potem na borówki.
No ale co lekarz powie, pewnie zleci jakieś badania bo przez badanie nic nie wykryje.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
cześć Dziewuszki:-)
Coś wisi w pogodzie, bo w kościach mnie łupie...
Jutro wizyta u lekarza, a pojutrze do pracy. Z jednej strony fajnie, z drugiej tak sobie. No nic, jakoś to będzie...
Kasiu! żurawinę robię w możliwie najprostszy sposób:
2 kg świeżej żurawiny
1 kg cukru
1/2 l wody
Wodę zagotowuję z cukrem i wsypuję żurawinę. Gotuję mieszając ok. godziny, aż kuleczki owoców popękają, a całość zgęstnieje. Gorącą konfiturę wkładam do wyparzonych słoików i stawiam do góry dnem żeby "zaciągnęły".
Co roku robię kilka słoiczków, bo to przede wszystkim najlepsze lekarstwo na wszelkie stany zapalne dróg moczowych i pęcherza. A poza tym świetny dodatek do mięs i pasztetu, że o herbacie nie wspomnę...
Halinko! pierwsze dni rehabilitacji mogą być trochę bolesne, ale martwi mnie ta Twoja głowa...A co do stresu związanego z jazda samochodem, to nic dziwnego. Taka trauma zostaje czasami na długo, ale mam nadzieję, że u Ciebie niedługo minie...
Aga! a może u Marcela wyrostek daje znać o sobie? Oby lekarz szybko go zdiagnozował..
Sama byłam zdziwiona, że jeszcze są jagody..
a jakie słodkie!
Strasznie pusto tu bez naszych młodych mam, nie sądzicie?
Wiadomo - dziewczyny przy maluszkach zajęte, może zajrzą wkrótce i opowiedzą co tam u nich...
Coś wisi w pogodzie, bo w kościach mnie łupie...
Jutro wizyta u lekarza, a pojutrze do pracy. Z jednej strony fajnie, z drugiej tak sobie. No nic, jakoś to będzie...
Kasiu! żurawinę robię w możliwie najprostszy sposób:
2 kg świeżej żurawiny
1 kg cukru
1/2 l wody
Wodę zagotowuję z cukrem i wsypuję żurawinę. Gotuję mieszając ok. godziny, aż kuleczki owoców popękają, a całość zgęstnieje. Gorącą konfiturę wkładam do wyparzonych słoików i stawiam do góry dnem żeby "zaciągnęły".
Co roku robię kilka słoiczków, bo to przede wszystkim najlepsze lekarstwo na wszelkie stany zapalne dróg moczowych i pęcherza. A poza tym świetny dodatek do mięs i pasztetu, że o herbacie nie wspomnę...
Halinko! pierwsze dni rehabilitacji mogą być trochę bolesne, ale martwi mnie ta Twoja głowa...A co do stresu związanego z jazda samochodem, to nic dziwnego. Taka trauma zostaje czasami na długo, ale mam nadzieję, że u Ciebie niedługo minie...
Aga! a może u Marcela wyrostek daje znać o sobie? Oby lekarz szybko go zdiagnozował..
Sama byłam zdziwiona, że jeszcze są jagody..
Strasznie pusto tu bez naszych młodych mam, nie sądzicie?
Wiadomo - dziewczyny przy maluszkach zajęte, może zajrzą wkrótce i opowiedzą co tam u nich...

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry:-)
Wtorek wstał pochmurny, ale ciepły..
Popijam kawę i zastanawiam się, co zrobić na obiad, poza tym w planach, oprócz lekarza nie mam nic ciekawego...
Słyszałyście o aferze z księdzem Charamsą? Ciekawa jestem, co o tym sądzicie...
Polska – kraj mądrych ludzi, z których każdy uważa, że otaczają go sami głupcy
(...)
Wesołego dnia!
Wtorek wstał pochmurny, ale ciepły..
Popijam kawę i zastanawiam się, co zrobić na obiad, poza tym w planach, oprócz lekarza nie mam nic ciekawego...
Słyszałyście o aferze z księdzem Charamsą? Ciekawa jestem, co o tym sądzicie...
Polska – kraj mądrych ludzi, z których każdy uważa, że otaczają go sami głupcy
(...)
Wesołego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam .
U nas pięknie , słonecznie , chociaż chłodno , pije kawusię i zaraz biorę się za porządki i obiad , będzie zupa pomidorowa i na drugie to nie wiem ale coś musi być , na 15 jadę na rehabilitację , a jutro mam już wyznaczoną wizytę u ortopedy w e Wrocławiu , kurczę koszt wizyty aż 160 zł ale cóż jadę , a następny dzień neurolog też prywatnie , i tam wizyta ciut tańsza ale znaczna bo 140 zł i to też we Wrocławiu ,
Wczoraj dowiedziałam się że mój syn dostał rozkaz wyjazdu do Izraela na trzy tygodnie , martwię się okropnie
Małgosiu , super masz przepis na żurawinę , ja do mięs zawsze kupowałam w słoiczkach , bardzo ją lubię
co do afery z księdzem to mam mieszane uczucia , dziwię się że dopiero teraz to ujawnił że jest gejem , za pewnie wiedział o sobie od zawsze i to ukrywał a na dodatek przyjął święcenia kapłańskie to jest karygodne według mnie ,po diabła to tak nagłośnił , co chciał osiągnąć , ???? /
Agnieszko , może to nerwica u Marcela ?? a jak nie to to co sugeruje Małgosia , oby nie był to wyrostek a to już sprawa bardzo poważna , goń do lekarza , Grzybów jak zwykle zazdroszczę
No towarzystwo nasze się zmniejszyło , ale cierpliwie poczekamy , wiadomo maluszki potrzebują dużo czasu , ale Agatka , Gosia , Estrka i jeszcze inne to zamilkły
Wczoraj dowiedziałam się że mój syn dostał rozkaz wyjazdu do Izraela na trzy tygodnie , martwię się okropnie
Małgosiu , super masz przepis na żurawinę , ja do mięs zawsze kupowałam w słoiczkach , bardzo ją lubię
Agnieszko , może to nerwica u Marcela ?? a jak nie to to co sugeruje Małgosia , oby nie był to wyrostek a to już sprawa bardzo poważna , goń do lekarza , Grzybów jak zwykle zazdroszczę
No towarzystwo nasze się zmniejszyło , ale cierpliwie poczekamy , wiadomo maluszki potrzebują dużo czasu , ale Agatka , Gosia , Estrka i jeszcze inne to zamilkły
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Halinko, co Ty mówisz, rozkaz do Izraela? Ale jak to? Czemu?
Tamirko, moja teściowa też robi żurawiny ale nie mam pojęcia jak.... wygląda jakby były zmielone.... i takie gęste są (zapewne od cukru) ale z takimi farfoclami. Jak je sobie zalewam wodą to przez sitko albo w takim zaparzaczu.
Co do księdza to dla mnie to bardzo niesmaczne.... Tak jak zazwyczaj jestem tolerancyjna tak tu mnie to razi. Przecież ślubował czystość....
A ja już raczej zakończyłam przygodę z borówkami.
Bo rano jest strasznie zimno, krzaki mokre, ręce mokre to jeszcze bardziej zimno. Co prawda potem wychodzi słońce ale jak np dziś wiał taki bardzo zimny wiatr. Wracam do domu to zimno ze mnie wychodzi, stoję pod prysznicem, leję się gorącą wodą a jak wejdę do łóżka pod kołdrę to dopiero gorąca herbata mnie rozgrzewa.
A po drugie to w moim aucie trzeba zespawać rurę od tłumika i do tej pory auto nie nadaje się na dłuższe trasy a jednak na borówkę mam 25km w jedną stronę.
Po trzecie to nam zapowiedzieli, że jutro mamy iść na jedynkę a my doskonale wiemy jakie tam są borówki. Dużo zgnitych i trzeba przebierać. To ja dziękuję bardzo za przebieranie.
W te 3 dni października zarobiłam 200zł i to mi wystarczy, trudno, mogło być więcej ale nie będę sobie zdrowia psuć na marznięcie.
Szefowa sama mówiła dzisiaj że pierwszy raz zbiór jest jeszcze w październiku, nigdy o tej porze nie było borówek.
Jutro na spokojnie pójdę z Marcelem do lekarza, choć już go nie boli ale jednak to nie był pierwszy raz....
Mam nadzieję że to nie wyrostek...
A właśnie spojrzałam na to kiedy się pierwszy raz tu zalogowałam a tego samego dnia chyba założyłam ten wątek więc kochane w sobotę miałyśmy 2 latka

Halinko, co Ty mówisz, rozkaz do Izraela? Ale jak to? Czemu?
Tamirko, moja teściowa też robi żurawiny ale nie mam pojęcia jak.... wygląda jakby były zmielone.... i takie gęste są (zapewne od cukru) ale z takimi farfoclami. Jak je sobie zalewam wodą to przez sitko albo w takim zaparzaczu.
Co do księdza to dla mnie to bardzo niesmaczne.... Tak jak zazwyczaj jestem tolerancyjna tak tu mnie to razi. Przecież ślubował czystość....
A ja już raczej zakończyłam przygodę z borówkami.
Bo rano jest strasznie zimno, krzaki mokre, ręce mokre to jeszcze bardziej zimno. Co prawda potem wychodzi słońce ale jak np dziś wiał taki bardzo zimny wiatr. Wracam do domu to zimno ze mnie wychodzi, stoję pod prysznicem, leję się gorącą wodą a jak wejdę do łóżka pod kołdrę to dopiero gorąca herbata mnie rozgrzewa.
A po drugie to w moim aucie trzeba zespawać rurę od tłumika i do tej pory auto nie nadaje się na dłuższe trasy a jednak na borówkę mam 25km w jedną stronę.
Po trzecie to nam zapowiedzieli, że jutro mamy iść na jedynkę a my doskonale wiemy jakie tam są borówki. Dużo zgnitych i trzeba przebierać. To ja dziękuję bardzo za przebieranie.
W te 3 dni października zarobiłam 200zł i to mi wystarczy, trudno, mogło być więcej ale nie będę sobie zdrowia psuć na marznięcie.
Szefowa sama mówiła dzisiaj że pierwszy raz zbiór jest jeszcze w październiku, nigdy o tej porze nie było borówek.
Jutro na spokojnie pójdę z Marcelem do lekarza, choć już go nie boli ale jednak to nie był pierwszy raz....
Mam nadzieję że to nie wyrostek...
A właśnie spojrzałam na to kiedy się pierwszy raz tu zalogowałam a tego samego dnia chyba założyłam ten wątek więc kochane w sobotę miałyśmy 2 latka
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
cześć Dziewuszki:-)
Halinko! jak to do Izraela????!!!! Misja jakaś czy co?? O, matko! wcale się nie dziwie, że stresa złapałaś...
A ceny w prywatnych gabinetach są powalające, coś o tym wiem, ale jak człowiek chory, to specjalnego wyboru nie ma....
Aga! Wyobrażam sobie jak musiałaś zmarznąć,,,brrr... a zapowiadają coraz większy spadek temperatury, w końcu jakby nie było mamy październik i ani się człek obejrzy, jak choinkę będzie ubierał...
Trzymam kciuki za Marcela!
Żurawina rzeczywiście miewa "farfocle" dlatego część mielę blenderem na miazgę żeby mi w herbacie żadne fajfusy nie pływały..
Jutro wędruję do pracy, więc zmykam do łóżka z cichą nadzieją, że pośpię w miarę normalnie...
Halinko! jak to do Izraela????!!!! Misja jakaś czy co?? O, matko! wcale się nie dziwie, że stresa złapałaś...
A ceny w prywatnych gabinetach są powalające, coś o tym wiem, ale jak człowiek chory, to specjalnego wyboru nie ma....
Aga! Wyobrażam sobie jak musiałaś zmarznąć,,,brrr... a zapowiadają coraz większy spadek temperatury, w końcu jakby nie było mamy październik i ani się człek obejrzy, jak choinkę będzie ubierał...
Trzymam kciuki za Marcela!
Żurawina rzeczywiście miewa "farfocle" dlatego część mielę blenderem na miazgę żeby mi w herbacie żadne fajfusy nie pływały..
Jutro wędruję do pracy, więc zmykam do łóżka z cichą nadzieją, że pośpię w miarę normalnie...

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry:-)
Popijam kawę i zbieram się w sobie żeby za chwilę powędrować do pracy.
Z jednej strony cieszę się bardzo, a z drugiej.......jakby trochę mniej...
Pożyjemy i zobaczymy, jak będzie...
Zamartwianie się nie usunie jutrzejszych problemów, ale zabierze dzisiejszy spokój
Gusiu, Saszka, Gosiu! gdzie jesteście?
Spokojnej środy!
Popijam kawę i zbieram się w sobie żeby za chwilę powędrować do pracy.
Z jednej strony cieszę się bardzo, a z drugiej.......jakby trochę mniej...
Pożyjemy i zobaczymy, jak będzie...
Zamartwianie się nie usunie jutrzejszych problemów, ale zabierze dzisiejszy spokój
Gusiu, Saszka, Gosiu! gdzie jesteście?
Spokojnej środy!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- MałyTygrysek
- Fajna Kobietka
- Posty: 229
- Rejestracja: czw gru 05, 2013 1:32 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witajcie 
U nas wszystko dobrze, niunia wczoraj była na wizycie u lekarza takiej kontrolnej i wszystko ok, jedynie jeszcze troszkę jest żółta po tej żółtaczce na buzi ale podobno ma to zejść już samo, mamy obserwować. Przytyła 200 gram przez tydzień
teraz ma coraz lepszy apetyt co mnie bardzo cieszy bo z początku tak średnio chciała jeść. Mamy dużo załatwień związanych z urlopem macierzyńskim, ojcowskim, meldowaniem, peselem, becikowym itp, ale już większość ogarnięta także można złapać oddech
mój mąż zwariował na punkcie córeczki, bardzo mi pomaga, mam w nim duże wsparcie co mnie trochę nawet zaskoczyło, bo myślałam, że na mnie spadną wszystkie obowiązki. Czytam co u Was kochane, staram się być na bieżąco 
Tamirko, życzę spokojnego dnia w pracy :*
Aga, dobre i 200 zł a teraz już jednak pogoda zwłaszcza z rana nie zachęca.. Lepiej zadbać o zdrowie, żeby potem tych 200 zł nie wydać na lekarstwa..
Halinko, nic dziwnego, że stresujesz się jazdą samochodem, we mnie kiedyś też facet wjechał, ale w tył samochodu, nic się nikomu nie stało ale teraz już mam taki odruch nagminnego patrzenia w lusterko czy na pewno samochód za mną wyhamuje..
a syn jest żołnierzem??
Kasiu, fajnie, że się odezwałaś co u Ciebie, czasem jest taki intensywny okres, że na nic nie ma czasu :*
Eliza, Envelope, co u Was? Jak maluszki?
Estera jak ciąża? który to juz tydzień?
Pozdrowionka :*
U nas wszystko dobrze, niunia wczoraj była na wizycie u lekarza takiej kontrolnej i wszystko ok, jedynie jeszcze troszkę jest żółta po tej żółtaczce na buzi ale podobno ma to zejść już samo, mamy obserwować. Przytyła 200 gram przez tydzień
Tamirko, życzę spokojnego dnia w pracy :*
Aga, dobre i 200 zł a teraz już jednak pogoda zwłaszcza z rana nie zachęca.. Lepiej zadbać o zdrowie, żeby potem tych 200 zł nie wydać na lekarstwa..
Halinko, nic dziwnego, że stresujesz się jazdą samochodem, we mnie kiedyś też facet wjechał, ale w tył samochodu, nic się nikomu nie stało ale teraz już mam taki odruch nagminnego patrzenia w lusterko czy na pewno samochód za mną wyhamuje..
Kasiu, fajnie, że się odezwałaś co u Ciebie, czasem jest taki intensywny okres, że na nic nie ma czasu :*
Eliza, Envelope, co u Was? Jak maluszki?
Estera jak ciąża? który to juz tydzień?
Pozdrowionka :*
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Pdczytuję, ale mało czasu mam na forum 
u Tygrysa ogólnie ok, uczą się siebie...
Maluszek trochę ma kolki, ale coraz fajniejszy się robi. no i coraz bardziej się rozgląda.
U mnie już 13 tydzień, ogólnie czuję się lepiej.
Wczoraj badania, i wychodzi na to że będzie zdrowy chłopak
Tygrysku, fajnie że mąż pomaga..
na pewno będzie Ci łatwiej.
Jak Ty się czujesz??
u Tygrysa ogólnie ok, uczą się siebie...
Maluszek trochę ma kolki, ale coraz fajniejszy się robi. no i coraz bardziej się rozgląda.
U mnie już 13 tydzień, ogólnie czuję się lepiej.
Wczoraj badania, i wychodzi na to że będzie zdrowy chłopak
Tygrysku, fajnie że mąż pomaga..
Jak Ty się czujesz??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Ja już zakończyłam etap borówkowy, tym bardziej jak rano wstałam i zobaczyłam 3 stopnie na termometrze i bardzo silny zimny wiatr to się ucieszyłam że zostaję w domu.
Wyskoczyłam tylko autem do sklepu i nawet wtedy zmarzłam. Matko, co za wiatrzycho. Ładnie słoneczko świeci, zza okna wygląda na ładną pogodę ale wyjść na dwór bez kurtki to dziękuję, zostanę w domu.
Teściowa mnie z lekka wkurzyła...
Bo obie w pokojach mamy cyfrowy polsat i piloty te same, nawet dekodery takie same. No i jej zaginął pilot.... szukała, szukała i znaleźć nie mogła.
Pyta nas czy czasem nie mamy jej pilota, a na cholerę nam jej pilot skoro mamy swój?
No i dobra, ja przyszłam sobie do pokoju, ogarnęłam i chcę włączyć tv a tu mojego pilota nie ma. Przeszukałam cały pokój i już byłam pewna że ona go sobie wzięła bo po co szukać swojego skoro można wziąć nasz.
Na szczęście jej w pokoju nie było, poszłam do niej i chciałam się upewnić że ona ma naszego, zajrzałam pod jej łóżko i oczywiście na drugim końcu, gdzieś tak pod szafką leży jej pilot. A małpa sobie przywłaszczyła nasz.
Nie miałam zamiaru jej ułatwiać poszukiwań, wzięłam naszego i zaniosłam go do pokoju.
Ona potem do mnie, czy nie wiem gdzie jest jej pilot, że pewnie Marcel go wziął bo przecież to nie igła żeby zginął. Ja jej na to, że Marcel jej pilota nie brał, "no ale może gdzieś położył" to mówię że on tam wcale tv nie włączał. (kurna, co złe to zaraz na pewno Marcel zrobił)
Już jej podpowiedziałam, że może gdzieś spadł, a ona, że wszędzie szukała i nic.....
ślepa czy co?
Mnie to nie obchodzi, jak go zwaliła to niech sobie go teraz szuka.
Byli wczoraj na urodzinach wujka, wróciła narąbana i jeszcze durne babsko budziło Marcela po północy żeby jej kolczyki zdjął!!!!! No jak Marcel mi to powiedział rano to myślałam że babsko zabiję. No co za ...........
Monisiu, sama słodycz z Juleczki
widziałam ją na fb 
No, załatwiania jest sporo, bieganie po urzędach itp no ale wtedy już spokój i tylko kasa co miesiąc będzie wpływać
Męża pomagającego przy dziecku po prostu zazdroszczę.....
Tamirko, jak w pracy?
Halinko, dziś dzwoniłam do mojej babci, bo miała rezonans głowy i wiesz, że jej wyszło, że jest po udarze? A ona nic nie wie? Jak, gdzie, kiedy?
Tylko miała takie zaniki pamięci, chwilowe, że nie pamiętała co się z nią działo...
Ja już zakończyłam etap borówkowy, tym bardziej jak rano wstałam i zobaczyłam 3 stopnie na termometrze i bardzo silny zimny wiatr to się ucieszyłam że zostaję w domu.
Wyskoczyłam tylko autem do sklepu i nawet wtedy zmarzłam. Matko, co za wiatrzycho. Ładnie słoneczko świeci, zza okna wygląda na ładną pogodę ale wyjść na dwór bez kurtki to dziękuję, zostanę w domu.
Teściowa mnie z lekka wkurzyła...
Bo obie w pokojach mamy cyfrowy polsat i piloty te same, nawet dekodery takie same. No i jej zaginął pilot.... szukała, szukała i znaleźć nie mogła.
Pyta nas czy czasem nie mamy jej pilota, a na cholerę nam jej pilot skoro mamy swój?
No i dobra, ja przyszłam sobie do pokoju, ogarnęłam i chcę włączyć tv a tu mojego pilota nie ma. Przeszukałam cały pokój i już byłam pewna że ona go sobie wzięła bo po co szukać swojego skoro można wziąć nasz.
Na szczęście jej w pokoju nie było, poszłam do niej i chciałam się upewnić że ona ma naszego, zajrzałam pod jej łóżko i oczywiście na drugim końcu, gdzieś tak pod szafką leży jej pilot. A małpa sobie przywłaszczyła nasz.
Nie miałam zamiaru jej ułatwiać poszukiwań, wzięłam naszego i zaniosłam go do pokoju.
Ona potem do mnie, czy nie wiem gdzie jest jej pilot, że pewnie Marcel go wziął bo przecież to nie igła żeby zginął. Ja jej na to, że Marcel jej pilota nie brał, "no ale może gdzieś położył" to mówię że on tam wcale tv nie włączał. (kurna, co złe to zaraz na pewno Marcel zrobił)
Już jej podpowiedziałam, że może gdzieś spadł, a ona, że wszędzie szukała i nic.....
ślepa czy co?
Mnie to nie obchodzi, jak go zwaliła to niech sobie go teraz szuka.
Byli wczoraj na urodzinach wujka, wróciła narąbana i jeszcze durne babsko budziło Marcela po północy żeby jej kolczyki zdjął!!!!! No jak Marcel mi to powiedział rano to myślałam że babsko zabiję. No co za ...........
Monisiu, sama słodycz z Juleczki
No, załatwiania jest sporo, bieganie po urzędach itp no ale wtedy już spokój i tylko kasa co miesiąc będzie wpływać
Męża pomagającego przy dziecku po prostu zazdroszczę.....
Tamirko, jak w pracy?
Halinko, dziś dzwoniłam do mojej babci, bo miała rezonans głowy i wiesz, że jej wyszło, że jest po udarze? A ona nic nie wie? Jak, gdzie, kiedy?
Tylko miała takie zaniki pamięci, chwilowe, że nie pamiętała co się z nią działo...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam .
Wróciłam z Wrocławia od lekarza , wystawił opis i skasował tyle forsy i nie wiem za co???? 320 zł za mnie i mojego męża ,małe badanko , za pisemko i skierowanie do dalszego leczenia i powrót do niego po rehabilitacji
Jutro znowu do Wrocławia żeby zakończyć sprawę z uszkodzonym samochodem ,bo trzeba go wyrejestrować
O wyjeździe mojego syna dowiedziałam się przez telefon, tylko wspomniał bo więcej nic nie mógł powiedzieć , a resztę to dopiero jak wróci bo to nie była rozmowa na telefon
Agnieszko , dobrze że nie pojechałaś na ten zbiór jak tak jest zimno , bo na lekarza i leki byś więcej wydała już nie wspominając o utracie zdrowia .a jak z Marcelem ???? Ja miałam robioną tomografie komputerową i nic złego mi nie stwierdzili ,9 idę do neurologa .Pilot to sobie zaznacz i nie bedzie problemu
Małgosiu , jak tam minął ci dzień w pracy po tym zwolnieniu ?/Jakie było powitanie po zwolnieniu ???/
Monisiu ,super że córcia dobrze ci je , mąż zasługuje na duże całusy że tak ci pomaga ,nam też kobieta wjechała w tył samochodu i to jeszcze z wielką siłą , jej samochód też poszedł do kasacji , ale dobrze że wszyscy żyją ,
Tak mój syn jest zawodowym żołnierzem .
Esterko , dobrze że maluszek dobrze się rozwija ,chłopak ??? czyli mama ni doczeka się wnusi , ale najważniejsze żeby było zdrowe , pozdrów Elizę , kolki to zmora większości dzieci , ale teraz to są różne kropelki które pomagają .
Agnieszko , dobrze że nie pojechałaś na ten zbiór jak tak jest zimno , bo na lekarza i leki byś więcej wydała już nie wspominając o utracie zdrowia .a jak z Marcelem ???? Ja miałam robioną tomografie komputerową i nic złego mi nie stwierdzili ,9 idę do neurologa .Pilot to sobie zaznacz i nie bedzie problemu
Małgosiu , jak tam minął ci dzień w pracy po tym zwolnieniu ?/Jakie było powitanie po zwolnieniu ???/
Monisiu ,super że córcia dobrze ci je , mąż zasługuje na duże całusy że tak ci pomaga ,nam też kobieta wjechała w tył samochodu i to jeszcze z wielką siłą , jej samochód też poszedł do kasacji , ale dobrze że wszyscy żyją ,
Esterko , dobrze że maluszek dobrze się rozwija ,chłopak ??? czyli mama ni doczeka się wnusi , ale najważniejsze żeby było zdrowe , pozdrów Elizę , kolki to zmora większości dzieci , ale teraz to są różne kropelki które pomagają .
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość