Hejka
Kasiu, opowiadaj o nowej
pracy, strasznie jestem ciekawa....
Jak to "pies ogrodnika"???? Przecież ja korzystam z mężowego ogonka

A mi nic nie da, że Ty jego nauczysz jak moje kwiatki są u Halinki i Tamirki a moje kwitły w zeszłych latach więc mam dziewczynki
Tamirko, a co ten pan Kier dziś takiego zrobił?
Przeciwko rukoli nic nie mam, tylko jakbyś mi podpowiedziała co dajesz do takowej sałatki to może pewnego dnia zakupię i spróbuję.
Saszka, no ja też tak właśnie uważam, że ziemniaki nie tuczą tylko te sosy i dlatego jadam je suche.
Co do pieczywa to już 2 dni, dzisiaj trzeci jak nie zjadłam ani kawałka. Na śniadanie dwa jajka na twardo plus kawa a na kolację jogurt.
Dziś zrobiłam sałatkę z tuńczykiem, majonezu dodałam tylko trochę, aby się "kupy" trzymało i teraz będę ją zajadać.
Oczywiście pół godziny siłowni zaliczone

Kiedyś bywałam tam godzinę ale chodziłam ze znajomą a teraz sama to mi nudno....
Halinko, ten męski jogurt to Bakoma 7 zbóż MEN, sama nie wiedziałam, że są takie, dopiero wczoraj w sklepie zauważyłam a że były w promocji to kupiłam. Ale smakuje jak zwykły

Tylko pewnie tyle, że ma te pestki dyni, które faceci powinni jeść. A mi ogonek od nich nie urośnie więc jem też
A dziś mój teść ma imieniny, oczywiście teściowa zawsze nam powtarza: czy to co roku trzeba robić urodziny? a ona wyprawia im i urodziny i imieniny....
jak mnie to wkurza.....
Wczoraj zabiła dwie gęsi, z piersi zrobiła tatar, resztę mięsa jutro usmaży i czarninę zrobi.
Dziś od rana musiałam kroić sałatkę warzywną, oczywiście musiało być jej duuużo (najwyżej jak nikt nie przyjedzie to sami zjemy-tak powiedziała) a jeszcze mieliśmy dwie puszki tuńczyka więc też z niego zrobiłam drugą sałatkę.
Ciasto miałam upieczone a teściowa do mnie: może byśMY zrobiLI sernik na zimno?
Normalnie mną trząsnęło to MY, jacy MY??? tak powiedziała żeby nie wyszło że ona mówi mi żebym to ja zrobiła.
A mnie wkurza, że zawsze ale to zawsze jak są u nas goście to jest sałatka warzywna i sernik na zimno. No żesz kuźwa, czy nie istnieją inne sałatki i inne ciasta? No, żeby to jeszcze byli jacyś różni goście, ale to zawsze ci sami. W końcu powiedzą, że ja nie umiem piec innych ciast, tylko ten sernik.
Kurcze, zrobiłabym np toffi, szybko zrobione a każdy chętnie zje bo akurat u nas to tylko ja je robię.
Ostatnio na weselu to tak wszyscy zajadali toffi, że na poprawinach to już do kuchni chodzili pytać się czy jeszcze mają to ciasto bo na stołach już nigdzie nie było. A tu sernik na zimno i koniec, inne ciasto nie wchodzi w ogóle w grę.
Powiedziałam teściowej, czy w kółko musi być sernik? A ona nie spodziewała się że jej odmówię i już podniosła głos: a kiedy to był sernik? to jej powiedziałam: no ostatnio

I stanęło na tym, że nie robię drugiego ciasta.
Oczywiście mój mąż zaraz atak na mnie, że czemu ja nie chcę sernika zrobić, że ja go nie muszę jeść, że nic nie robiłam cały dzień to ciasto mogę zrobić!!!!!
A kuźwa dwie michy sałatki same się pokroiły??? 2,5 godziny je kroiłam, myłam, ale to oczywiście znowu jest NIC.
Matko, jak ja pomyślę jutro o gościach to mną telepie.... Znów będę jako: przynieś, podaj, pozamiataj a córeczka przyjedzie w gościnę do tatusia. Też bym chciała pojechać, usiąść za stołem, żeby teściowa mi kawę zrobiła, podała wszystko, potem bym wstała i pojechała.
A zapewne na 100% będzie wódeczka, teściowa się napije i kto będzie sprzątał po gościach?
Oby tylko nikt oprócz
dzieci nie przyjechał, ale już słyszałam że teść zaprosił kuzynkę to już sobie to wyobrażam.....
Uratujcie mnie od tych ich imprez.......
Swoja to swoja...... na swoją mogę szykować nawet po nocach, gości obsługiwać i sprzątać do rana.......
Ach.......