malinka ja pieke ciacho, robie salatke, jajka faszerowane, zurek.... bez szalu
Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
chochlik ...a tam, ja majetna, co to 80zl.
a co robisz na swieta?
malinka ja pieke ciacho, robie salatke, jajka faszerowane, zurek.... bez szalu
malinka ja pieke ciacho, robie salatke, jajka faszerowane, zurek.... bez szalu
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Jejku padam już na twarz 
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Już pisalam leśną sałatkę,grecką,jajka faszerowane i w majonezie,łosoś z sosem chrzanowym,golonki,zwijaną pierś z kurczaka takie ala devolaj,żurek,schabowe z pieczarkami i cebulą,galart no i tort sernik i kopiec kreta,pomidory z mozarelą,szyneczka itp
Dobra mykam do pracy
Gosiu korzystna zmiana na ten blond
Dobra mykam do pracy
Gosiu korzystna zmiana na ten blond
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kasiu - tak mówisz?
No ja się już przyzwyczaiłam i nie widzę siebie w innym kolorze ...
Ja będę robić sałatkę z warzyw, wędlinkę z serkiem w galarecie, piomidorki może w sosie czosnkowym, no i ciacho marchewkowe
I tyle.
W Niedziele rosół na obiad,
w poniedziałek cycki kurze na parze
w sobotę żurek
I tyle
I po świętach

No ja się już przyzwyczaiłam i nie widzę siebie w innym kolorze ...
Ja będę robić sałatkę z warzyw, wędlinkę z serkiem w galarecie, piomidorki może w sosie czosnkowym, no i ciacho marchewkowe
I tyle.
W Niedziele rosół na obiad,
w poniedziałek cycki kurze na parze
w sobotę żurek
I tyle
I po świętach
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
chochlik duzo.
A ten kopiec kreta co to ? to co reklamuja? czy robisz wlasny? dobre to jest?
A ten kopiec kreta co to ? to co reklamuja? czy robisz wlasny? dobre to jest?
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ogłaszam wszem i wobec że dostałam podwyżkę do emerytury
całe 3,39 zł , och ale wielka radość , stałam się bogatsza , tylko hulać i się cieszyć
mogę sobie poszaleć na święta
Poczytałam że wy będziecie robić sałatki ,smaku mi narobiłyście , może i ja zrobię taką normalną jarzynową bo mój chłopina lubi ,będzie do szyneczki
Gosiu , muszę sobie za ta farbą popatrzeć , może ona mi dopasuje .
Kasiu , nie wszyscy jednakowo siwieją , moja mamcia do późnej starości miała mało siwych włosów , natomiast tatko szybko osiwiał , synowie moi też już mają srebrne gdzie nie gdzie , a ja w jeden dzień osiwiałam jak mój Pawełek miał iść na operację ,ale to tylko na czubku głowy zrobiła mi się taka rozeta siwa , nigdy bym nie uwierzyła że tak może się stać
Poczytałam że wy będziecie robić sałatki ,smaku mi narobiłyście , może i ja zrobię taką normalną jarzynową bo mój chłopina lubi ,będzie do szyneczki
Gosiu , muszę sobie za ta farbą popatrzeć , może ona mi dopasuje .
Kasiu , nie wszyscy jednakowo siwieją , moja mamcia do późnej starości miała mało siwych włosów , natomiast tatko szybko osiwiał , synowie moi też już mają srebrne gdzie nie gdzie , a ja w jeden dzień osiwiałam jak mój Pawełek miał iść na operację ,ale to tylko na czubku głowy zrobiła mi się taka rozeta siwa , nigdy bym nie uwierzyła że tak może się stać
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Malinka hoho co by Ci sie w glowie nie przewrocilo rozpanoszysz sie przez te 3zl
zaszaleli...eh
zaszaleli...eh
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Powiem Wam,że dziś nic nie robiłam a normalnie padam....
Wczoraj było to kurobicie, no zmęczona byłam, jechałam do Gdyni z nimi, zostaliśmy na noc. Kumpela zrobiła po drinku, chyba pić mi się chciało bo dość szybko go wypiłam, potem zrobiła drugiego i wiecie, że normalnie pijana byłam? No po dwóch drinkach???
W nocy się budziłam, coś mi zimno było, a rano obudził mnie ból brzucha bo @ raczyła mnie odwiedzić, musiałam zejść na dół po torebkę,patrzę a to 6.55, a ja normalnie nieprzytomna.... Myślałam że jeszcze zasnę ale ból mi nie dał....
Wróciłam, koleżanka chciała wczorajsze lekcje dla syna, poszłam do niej i tak siedziałyśmy w kuchni, akurat koło kaloryfera i wiecie jak mnie zmuliło? Zaczęłam ziewać, oczy mi się prawie zamykały.... a jeszcze później szłam na paznokcie, a stwierdziłam że też sobie ładne zrobię na Święta...
Z paznokci wróciłam przed 19 i tak siedzę i czekam na stosowną godzinę kiedy to pójdę spać. Ale jeszcze musiałam zajrzeć do Was
Czytałam Was wcześniej z telefonu ale przy mojej koncentracji dzisiejszej to już nic nie wiem kto co pisał.....
Tamirko, teraz musisz dużo wypoczywać, dobrze że na Święta będziesz w domu i to będziesz obsługiwana przez Misia
A jak długo teraz będziesz na zwolnieniu? Chyba zbyt prędko do pracy nie wrócisz?
Cieszę się że już po wszystkim, wiesz co my tu za nerwy miałyśmy?
Lekarze mówili czy to już ostatnia operacja?
Widziałaś moją kliwię? Dziś już jest wyższa ta łodyga
Gosiu, no wybacz mi szczerość ale według mnie naprawdę lepiej wyglądałaś w ciemniejszych włosach. No ale widzę że to tylko moje zdanie więc najwidoczniej się mylę
Albo po prostu taką Cię poznałam i tak się przyzwyczaiłam i do blondu też się muszę przyzwyczaić. Bo ja Cię widzę w krótkich ciemnych włosach i takie mam wyobrażenie o Tobie
No ale spoko, przyzwyczaję się i do blondu
Tylko widocznie potrzebuję wiecej czasu:)
Ale za to przyznam że wyglądasz kilka lat młodziej

No ale masz rację, że na blond siwe tak się nie odznaczają, to fakt....
Kasia,a ja się pytałam co to za sałatka leśna i mi nie odpisałaś czy ja przeoczyłam?
Kopiec kreta uwielbiam... A wczoraj jadłam babeczkę z kopca...
Ja zrobię jutro muffinki zamiast babeczek bo dla nas są lepsze i takie mokrzejsze i dłużej świeże.
I jeszcze zrobię szybkie ciasto,biszkopt przełożony bitą śmietaną a na wierzch truskawki i galaretka.
W pierwsze święto zaraz po śniadaniu teście jadą na mszę za teścia rodziców a potem do ciotki na obiad więc wrócą późno a my będziemy sami, a w drugi dzień świąt też będziemy w domu tyle że z teściami.
Tak więc nic nie robię, jedną sałatkę, tą z makaronem co przepis dawałam i te dwa ciasta i nic więcej.
Zresztą mamy świeżutkie swojskie kiełbaski, biała, na obiad pewnie będzie kurczak i co mam więcej szykować tylko dla nas.
Im mniej zjem tym lepiej dla mnie
Halinko, no wiesz, co Ty zrobisz z taką podwyżką... nie szalej za bardzo, żeby Ci kasa nie uderzyła do głowy....
A robala ani nie widziałam ani nawet już nie znajdę, schował się skubaniec albo i nawet uciekł z pokoju a sama jestem ciekawa co mnie użarło.
Za to dziś już opuchlizna zeszła, jest czerwony duży placek ale już nie twardy i nie napuchnięty i nie boli ale swędzi. No myślę że gdyby nie wapno to jeszcze może dziś bym coś miała.
Zresztą pamiętam jak na borówkach mnie gzyk użarl to dopiero wtedy byłam spuchnięta..... ze trzy razy większa bania była.
Aga,normalnie widzę żeś trudny przypadek do zdiagnozowania
Kurcze no, czy zdiagnozowanie choroby nie może być prostszy? Teraz te choroby tak się mutują że lekarze nie nadąrzają....
Marta obiecała zajrzeć i dalej nic.... chyba musi porządnie w dupę dostać....
Jutro muszę porządnie odkurzyć, umyć łazienkę, tzn nie jakieś wielkie mycie tylko teraz takie zwykłe przemycie umywalki, kabiny i wc, upiec biszkopt i mufinki, sałatkę szybko skroić i tyle.
Aha... i pościel muszę znów przeprać bo myślałam że tydzień przed Świętami starczy ale muszę znów prać.... no ale non stop ktoś w niej śpi.... w nocy ja a w dzień mąż to się brudzi dwa razy szybciej. Ale to moment, ta bawełna w godzinę jest sucha
Powiem Wam,że dziś nic nie robiłam a normalnie padam....
Wczoraj było to kurobicie, no zmęczona byłam, jechałam do Gdyni z nimi, zostaliśmy na noc. Kumpela zrobiła po drinku, chyba pić mi się chciało bo dość szybko go wypiłam, potem zrobiła drugiego i wiecie, że normalnie pijana byłam? No po dwóch drinkach???
W nocy się budziłam, coś mi zimno było, a rano obudził mnie ból brzucha bo @ raczyła mnie odwiedzić, musiałam zejść na dół po torebkę,patrzę a to 6.55, a ja normalnie nieprzytomna.... Myślałam że jeszcze zasnę ale ból mi nie dał....
Wróciłam, koleżanka chciała wczorajsze lekcje dla syna, poszłam do niej i tak siedziałyśmy w kuchni, akurat koło kaloryfera i wiecie jak mnie zmuliło? Zaczęłam ziewać, oczy mi się prawie zamykały.... a jeszcze później szłam na paznokcie, a stwierdziłam że też sobie ładne zrobię na Święta...
Z paznokci wróciłam przed 19 i tak siedzę i czekam na stosowną godzinę kiedy to pójdę spać. Ale jeszcze musiałam zajrzeć do Was
Czytałam Was wcześniej z telefonu ale przy mojej koncentracji dzisiejszej to już nic nie wiem kto co pisał.....
Tamirko, teraz musisz dużo wypoczywać, dobrze że na Święta będziesz w domu i to będziesz obsługiwana przez Misia
A jak długo teraz będziesz na zwolnieniu? Chyba zbyt prędko do pracy nie wrócisz?
Cieszę się że już po wszystkim, wiesz co my tu za nerwy miałyśmy?
Lekarze mówili czy to już ostatnia operacja?
Widziałaś moją kliwię? Dziś już jest wyższa ta łodyga
Gosiu, no wybacz mi szczerość ale według mnie naprawdę lepiej wyglądałaś w ciemniejszych włosach. No ale widzę że to tylko moje zdanie więc najwidoczniej się mylę
Ale za to przyznam że wyglądasz kilka lat młodziej
No ale masz rację, że na blond siwe tak się nie odznaczają, to fakt....
Kasia,a ja się pytałam co to za sałatka leśna i mi nie odpisałaś czy ja przeoczyłam?
Kopiec kreta uwielbiam... A wczoraj jadłam babeczkę z kopca...
Ja zrobię jutro muffinki zamiast babeczek bo dla nas są lepsze i takie mokrzejsze i dłużej świeże.
I jeszcze zrobię szybkie ciasto,biszkopt przełożony bitą śmietaną a na wierzch truskawki i galaretka.
W pierwsze święto zaraz po śniadaniu teście jadą na mszę za teścia rodziców a potem do ciotki na obiad więc wrócą późno a my będziemy sami, a w drugi dzień świąt też będziemy w domu tyle że z teściami.
Tak więc nic nie robię, jedną sałatkę, tą z makaronem co przepis dawałam i te dwa ciasta i nic więcej.
Zresztą mamy świeżutkie swojskie kiełbaski, biała, na obiad pewnie będzie kurczak i co mam więcej szykować tylko dla nas.
Im mniej zjem tym lepiej dla mnie
Halinko, no wiesz, co Ty zrobisz z taką podwyżką... nie szalej za bardzo, żeby Ci kasa nie uderzyła do głowy....
A robala ani nie widziałam ani nawet już nie znajdę, schował się skubaniec albo i nawet uciekł z pokoju a sama jestem ciekawa co mnie użarło.
Za to dziś już opuchlizna zeszła, jest czerwony duży placek ale już nie twardy i nie napuchnięty i nie boli ale swędzi. No myślę że gdyby nie wapno to jeszcze może dziś bym coś miała.
Zresztą pamiętam jak na borówkach mnie gzyk użarl to dopiero wtedy byłam spuchnięta..... ze trzy razy większa bania była.
Aga,normalnie widzę żeś trudny przypadek do zdiagnozowania
Marta obiecała zajrzeć i dalej nic.... chyba musi porządnie w dupę dostać....
Jutro muszę porządnie odkurzyć, umyć łazienkę, tzn nie jakieś wielkie mycie tylko teraz takie zwykłe przemycie umywalki, kabiny i wc, upiec biszkopt i mufinki, sałatkę szybko skroić i tyle.
Aha... i pościel muszę znów przeprać bo myślałam że tydzień przed Świętami starczy ale muszę znów prać.... no ale non stop ktoś w niej śpi.... w nocy ja a w dzień mąż to się brudzi dwa razy szybciej. Ale to moment, ta bawełna w godzinę jest sucha
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Dzień dobry:-)
W Poznaniu słonko świeci i wiosnę czuć wszędzie. Popijam kawę w towarzystwie kota Bazylego i delektuję się spokojem. Za paręnaście godzin będę już w domu i na spokojnie was poczytam:-)
Życie jest jak zdrapka - wymaga pazura!
( L. Jasińska)
Dobrego dnia!
W Poznaniu słonko świeci i wiosnę czuć wszędzie. Popijam kawę w towarzystwie kota Bazylego i delektuję się spokojem. Za paręnaście godzin będę już w domu i na spokojnie was poczytam:-)
Życie jest jak zdrapka - wymaga pazura!
( L. Jasińska)
Dobrego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Agnieszko, dzięki za szczerość
Widocznie to szok dla Ciebie, choć nie wiem czemu bo ja już foty w blondzie na fb wstawiałam
DZięki za miłe słowa mimo wszystko
Ja się w blondzie czuję rewelacyjnie
Tamirko - czekamy na Ciebie i świetnie, że zaglądasz i witasz nas swoimi postami
Buziaczki na ten Wielki Piątek!
Widocznie to szok dla Ciebie, choć nie wiem czemu bo ja już foty w blondzie na fb wstawiałam
DZięki za miłe słowa mimo wszystko
Ja się w blondzie czuję rewelacyjnie
Tamirko - czekamy na Ciebie i świetnie, że zaglądasz i witasz nas swoimi postami
Buziaczki na ten Wielki Piątek!
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Ja na szybko bo do pracy gonię a całe dopołudnia w kuchni spędziłam.
Gosiu prawdę piszę,bardzo Ci dobrze w blondzie a jak jeszcze Ty się czujesz to jest super.
Do gotowania na parze masz specjalny garnek?
A i najważniejsze mój zwrot już jest na koncie
ale fajnie 
Sasza ja robię kopiec kreta na blaszce,u mnie bardzo lubieją.
No sporo ale robię zaległe imprezy święta to musi być full wypas
Tamirko jak dobrze Cię czytać i dobrze,że już po atrakcjach
A wiesz czy to ostatnia operacja była???
Halinko ja wiem,że nie wszyscy siwieją.
Aga a tabletki przeciwbólowej nie miałaś???
Ja na szybko bo do pracy gonię a całe dopołudnia w kuchni spędziłam.
Gosiu prawdę piszę,bardzo Ci dobrze w blondzie a jak jeszcze Ty się czujesz to jest super.
Do gotowania na parze masz specjalny garnek?
A i najważniejsze mój zwrot już jest na koncie
Sasza ja robię kopiec kreta na blaszce,u mnie bardzo lubieją.
No sporo ale robię zaległe imprezy święta to musi być full wypas
Tamirko jak dobrze Cię czytać i dobrze,że już po atrakcjach
A wiesz czy to ostatnia operacja była???
Halinko ja wiem,że nie wszyscy siwieją.
Aga a tabletki przeciwbólowej nie miałaś???
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
. Och rano było ładnie , słonecznie a teraz zachmurzyło se i chce się spać
Mam już upieczony sernik , babkę i wiecie co miałam w planie pieczenie babki tej kiślowej i namówili mnie na babkę gotowaną , więc plany zmieniłam i babka już jest ugotowana , pięknie wyrosła ,widać że pulchniutka , a jaka będzie w smaku to jutro się okaże bo na razie stygnie ,Ula zrobiła nam mazurek , Adaś pięknie malutkimi łapkami udekorował
Kupiłam dzisiaj jajeczka od kurek zielononóżek , ale dziwne, bo są zielone skorupki , jedno jajeczko po 1 zł 4 dałam Uli a 6 zostało mi do spróbowania , Pościel wyprana , suszy się już na balkonie ,
Agnieszko ale zabalowałaś , trochę się odprężyłaś , masz już ciasta popieczone ??? sałatki porobione???
Małgosiu , już jesteś w domku??? wysłałam ci maila , zobacz czy doszedł .
Gosiu , ty chyba już prace masz zakończone , czy będziesz miała jakiś gości w święta ???
Kasiu szalejesz , to się narobisz przy gościach , kopiec kreta nigdy nie robiłam , jakie to ciasto???
Uciekam do dalszych prac , kurcze robię i końca nie ma , zawsze coś jeszcze jest do zrobienia
Agnieszko ale zabalowałaś , trochę się odprężyłaś , masz już ciasta popieczone ??? sałatki porobione???
Małgosiu , już jesteś w domku??? wysłałam ci maila , zobacz czy doszedł .
Gosiu , ty chyba już prace masz zakończone , czy będziesz miała jakiś gości w święta ???
Kasiu szalejesz , to się narobisz przy gościach , kopiec kreta nigdy nie robiłam , jakie to ciasto???
Uciekam do dalszych prac , kurcze robię i końca nie ma , zawsze coś jeszcze jest do zrobienia
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
cześć Dziewuszki:-)
W końcu dotarłam do domu!!!!
Cieszę się, jak Murzyn blaszką, że szpitalne "kocapały" już za mną. Przynajmniej z tętniakiem mam spokój na rok. Za 12 miesięcy zaś muszę jechać do Poznania na kontrolną angiografię, a wcześniej mam umówić się na randkę z lokalnym neurochirurgiem. I mam nadzieję, że przez ten czas moja osobista Al Kaida nie wywinie żadnego numeru, bo chyba bym się wściekła!!! później opiszę wam wszystkie pierepały jakie były moim udziałem, a działo się, oj! działo!
Misio chałupkę wyglansował na wysoki połysk, zakupy zrobił zgodnie z tym, co mu podyktowałam telefonicznie, mięcho dogorywa w piekarniku, a jutro zrobię żurek, sos tatarski, jajca sfaszeruję łososiem i może nawet ukręcę Halinkową babkę z kisielu..
O ile sił starczy, bo szczerze wam powiem, cosik słabosilna ciągle jestem...
nie wiem... pogoda dziwna taka, czy co?
Teraz wskoczę do wanny, a potem nadrobię forumowe zaległości, bo czytanie (nie mówiąc już o pisaniu!!) z telefonu może wykończyć największego stoika..
W końcu dotarłam do domu!!!!
Cieszę się, jak Murzyn blaszką, że szpitalne "kocapały" już za mną. Przynajmniej z tętniakiem mam spokój na rok. Za 12 miesięcy zaś muszę jechać do Poznania na kontrolną angiografię, a wcześniej mam umówić się na randkę z lokalnym neurochirurgiem. I mam nadzieję, że przez ten czas moja osobista Al Kaida nie wywinie żadnego numeru, bo chyba bym się wściekła!!! później opiszę wam wszystkie pierepały jakie były moim udziałem, a działo się, oj! działo!
Misio chałupkę wyglansował na wysoki połysk, zakupy zrobił zgodnie z tym, co mu podyktowałam telefonicznie, mięcho dogorywa w piekarniku, a jutro zrobię żurek, sos tatarski, jajca sfaszeruję łososiem i może nawet ukręcę Halinkową babkę z kisielu..
Teraz wskoczę do wanny, a potem nadrobię forumowe zaległości, bo czytanie (nie mówiąc już o pisaniu!!) z telefonu może wykończyć największego stoika..

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Upiekłam muffinki żeby mieć jutro do święconki, Marcel już spróbował a mi się wydaje mało słodkie.... Może dlatego, że zamiast zapachu cytrynowego dałam sok z całej cytryny, dosłodziłam trochę ale mogłam więcej.
Zrobiłam 12 muffinek a z reszty ciasta babkę ale przy wyjmowaniu przykleiła się do środka formy i się trochę rozwaliła ale posklejałam, żeby ją osłodzić to zrobiłam polewę czekoladową.
Oprócz tego upiekłam biszkopt i miałam w planach przekroić, przełożyć śmietaną a na wierzch truskawki i galaretka ale nie wiem czy na wierzch nie dam masy kajmakowej i będzie toffi.... Okaże się jutro co zrobię.
Nie wiem czemu myślałam że dziś mam sałatkę robić, przecież jutro jest sobota, jutro ją zrobię żeby była świeża.
Jajka umalowane, babeczka jest, jutro uszykować koszyczek i poświęcić.
Teściowa mi zabije kurczaka to w niedzielę upiekę na obiad w rękawie z ziemniakami i będzie pyszny obiadek.
Gosiu, no ja tam widzisz szczera jestem, nie mówię, że mi się nie podoba ale że bardziej mi się podobało w ciemnych włosach, ale też nie czerwonych. Jak sobie porównam zdjęcie z czerwonymi a z blond to teraz wyglądasz z 10 lat młodziej. No ale mi jednak za blado
Ale wiesz, muszą być wyjątki od reguły
Wiem, że rozjaśniałaś włosy ale jednak wcześniej miałaś jeszcze ciemniejsze a tu nagle taki jasny blond.
Trochę mi tak głupio było to pisać bo wszyscy się zachwycali no ale z drugiej strony nie będę pisała że och i ach skoro mi się bardziej podobało wcześniej
No ale to chyba rozumiesz i się nie obrazisz 
Halinko, też dziś pościel wyprałam
Ale założyłam sobie drugi komplet.
Ja tam za dużo nie piekę bo kto to będzie później jadł.
Jajek od tych zielononóżek nigdy jeszcze nie jadłam, ale podobno są zdrowsze, mają mniej cholesterolu.
Tamirko, bój Ty się Boga kobieto, Ty jeszcze chcesz coś pichcić i babki kręcić? Do łózka i odpoczywać
Ewentualnie na fotelu wygodnie a nie w kuchni stać!!!!
Teraz dużo odpoczywaj i szybko dojdź do siebie
Kasia, no narobisz się i przed Świetami i potem w Święta żeby gości obsłużyć i potem posprzątać ale przynajmniej będzie rodzinnie.
A my sami w domu...
ale nawet nie wiem czy chciałabym gdzieś jechać czy mieć gości w domu.... nie ma to jak w domu....
Nie wiem czy jutro zajrzę do Was bo z rana troszkę roboty będzie, na 11 do kościoła a później chcę jechać do Gdyni babci święconkę zawieźć i może na cmentarze zapalić znicze więc chcę Wam już dziś złożyć życzenia
Zdrowych i wesołych Świąt spędzonych z ciepłym rodzinnym gronie, smacznego jajka, mokrego dyngusa a i może Zajączek Was też odwiedzi
Upiekłam muffinki żeby mieć jutro do święconki, Marcel już spróbował a mi się wydaje mało słodkie.... Może dlatego, że zamiast zapachu cytrynowego dałam sok z całej cytryny, dosłodziłam trochę ale mogłam więcej.
Zrobiłam 12 muffinek a z reszty ciasta babkę ale przy wyjmowaniu przykleiła się do środka formy i się trochę rozwaliła ale posklejałam, żeby ją osłodzić to zrobiłam polewę czekoladową.
Oprócz tego upiekłam biszkopt i miałam w planach przekroić, przełożyć śmietaną a na wierzch truskawki i galaretka ale nie wiem czy na wierzch nie dam masy kajmakowej i będzie toffi.... Okaże się jutro co zrobię.
Nie wiem czemu myślałam że dziś mam sałatkę robić, przecież jutro jest sobota, jutro ją zrobię żeby była świeża.
Jajka umalowane, babeczka jest, jutro uszykować koszyczek i poświęcić.
Teściowa mi zabije kurczaka to w niedzielę upiekę na obiad w rękawie z ziemniakami i będzie pyszny obiadek.
Gosiu, no ja tam widzisz szczera jestem, nie mówię, że mi się nie podoba ale że bardziej mi się podobało w ciemnych włosach, ale też nie czerwonych. Jak sobie porównam zdjęcie z czerwonymi a z blond to teraz wyglądasz z 10 lat młodziej. No ale mi jednak za blado
Wiem, że rozjaśniałaś włosy ale jednak wcześniej miałaś jeszcze ciemniejsze a tu nagle taki jasny blond.
Trochę mi tak głupio było to pisać bo wszyscy się zachwycali no ale z drugiej strony nie będę pisała że och i ach skoro mi się bardziej podobało wcześniej
Halinko, też dziś pościel wyprałam
Ja tam za dużo nie piekę bo kto to będzie później jadł.
Jajek od tych zielononóżek nigdy jeszcze nie jadłam, ale podobno są zdrowsze, mają mniej cholesterolu.
Tamirko, bój Ty się Boga kobieto, Ty jeszcze chcesz coś pichcić i babki kręcić? Do łózka i odpoczywać
Teraz dużo odpoczywaj i szybko dojdź do siebie
Kasia, no narobisz się i przed Świetami i potem w Święta żeby gości obsłużyć i potem posprzątać ale przynajmniej będzie rodzinnie.
A my sami w domu...
ale nawet nie wiem czy chciałabym gdzieś jechać czy mieć gości w domu.... nie ma to jak w domu....
Nie wiem czy jutro zajrzę do Was bo z rana troszkę roboty będzie, na 11 do kościoła a później chcę jechać do Gdyni babci święconkę zawieźć i może na cmentarze zapalić znicze więc chcę Wam już dziś złożyć życzenia
Zdrowych i wesołych Świąt spędzonych z ciepłym rodzinnym gronie, smacznego jajka, mokrego dyngusa a i może Zajączek Was też odwiedzi
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Agnieszko, a może Ci za blado bo ja też ciut to zdjęcie rozjaśniłam ...
HIhihi
nie no nie gniewam się, coś Ty
HIhihi
nie no nie gniewam się, coś Ty
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Małgosiu , jak dobrze że szczęśliwie dojechałaś do domu , teraz tylko wracaj szybko do zdrowia i siły , twój Miśko dobry facet , pięknie przygotował domek na twój przyjazd , babusię mu upiec , mięcha i smakołyki świąteczne ,
tylko się nie przeforsuj ,
Ja swoja babkę kisielową zmieniłam na prośbę rodzinki na gotowaną , jutro rano zabieram się za szykowanie święconki, po kościele jadę na cmentarz , a dalej nie wiem jakie będą plany .
Agnieszko , babcia się ucieszy że ją odwiedzisz i to ze święconką , może i na ciebie będzie czekał zajączek
ja dzisiaj popakowałam słodycze dla moich wnucząt , myślałam że Marcinek i Natalka nas odwiedzą a tutaj dowiedzieliśmy że zachorowali , Marcin leży już od wczoraj z gorączką a dzisiaj dołączyła Natusia ,więc dopiero będą w poniedziałek o ile wydobrzeją ,
Agnieszko , babcia się ucieszy że ją odwiedzisz i to ze święconką , może i na ciebie będzie czekał zajączek
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry:-)
Kochane Dziewuszki, oba z Misiem składamy Wam życzenia
pięknych, szczęśliwych i radosnych Świąt!

Pogoda mało świąteczna, ale na szczęście dość ciepło..
Popijam kawę przyglądając się sobocie z nadzieją, że upłynie spokojnie, bez zbędnych zgrzytów i nieprzewidzianych zwrotów akcji..
Kochane Dziewuszki, oba z Misiem składamy Wam życzenia
pięknych, szczęśliwych i radosnych Świąt!
Pogoda mało świąteczna, ale na szczęście dość ciepło..
Popijam kawę przyglądając się sobocie z nadzieją, że upłynie spokojnie, bez zbędnych zgrzytów i nieprzewidzianych zwrotów akcji..

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Agus jak duzo nie pieczesz, mufiny, biszkop, babka:P
u mnie tylko marchewkowe ciasto:)
A dasz mi przepis na biszkopt? zawsze sie boje go zrobic bo ponoc latwo siada.
A jak je przekrajasz? nozem?
Tamirka fajnie ze dochodzisz do siebie. I sie nie przemeczaj.
odpoczywaj
Witam
Ja wczorja znowu wymiotowalam...w nocy sie podusilam...jak mnie chwyciy, tak zablokuje na chwile ale zaraz sie ogarniam
Nie wiem czy isc swieci jaja z mala bo ja pokaszluje na polu pogoda do bani w kosciele zimno a 30 marca trza jechac do Krakowa
Dziewczynki zycze Wam swiat Spokojnych i Zdrowych
u mnie tylko marchewkowe ciasto:)
A dasz mi przepis na biszkopt? zawsze sie boje go zrobic bo ponoc latwo siada.
A jak je przekrajasz? nozem?
Tamirka fajnie ze dochodzisz do siebie. I sie nie przemeczaj.
odpoczywaj
Witam
Ja wczorja znowu wymiotowalam...w nocy sie podusilam...jak mnie chwyciy, tak zablokuje na chwile ale zaraz sie ogarniam
Nie wiem czy isc swieci jaja z mala bo ja pokaszluje na polu pogoda do bani w kosciele zimno a 30 marca trza jechac do Krakowa
Dziewczynki zycze Wam swiat Spokojnych i Zdrowych
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Wesołych Świąt Wielkanocnych , zdrowia ,spokoju ducha , wiary w Boga i ludzi , umiejętności dostrzegania piękna tego świata i oczywiście wiary w siebie i swoje możliwości , smacznego święconego jajka , szynki i reszty smakołyków mokrego dyngusa
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Hejka
Agus i co, byłaś ze święconką?
Ja babke upieklam z ciasta mufinkowego, zamiast drugiej porcji małych babeczek.
A biszkopt raz dwa upieczony
Robię go z 4 jaj, po szklance makie tortowej i cukru, łyzeczke proszku i 4 łyżki oleju. Mąkę przesiewam i jak ją dodam to juz mieszam łyżką a nie mikserem.
Urósł wysoki bo zrobilam 1,5 porcji. Przekrajam nożem, no nie zawsze rowno
Przełożyłam śmietaną, na wierzch toffi i będzie pyszne ciasto.
A muffinek juz nie ma... Tyle co babci 3 odlozylam i w naszym koszyku jest jedna.
Halinko zdrowia dla wnukow....
Gosia a widzisz, moze to wszystko wyjasnia
Tamirko czekamy na relacje z Poznania...
Agus i co, byłaś ze święconką?
Ja babke upieklam z ciasta mufinkowego, zamiast drugiej porcji małych babeczek.
A biszkopt raz dwa upieczony
Robię go z 4 jaj, po szklance makie tortowej i cukru, łyzeczke proszku i 4 łyżki oleju. Mąkę przesiewam i jak ją dodam to juz mieszam łyżką a nie mikserem.
Urósł wysoki bo zrobilam 1,5 porcji. Przekrajam nożem, no nie zawsze rowno
A muffinek juz nie ma... Tyle co babci 3 odlozylam i w naszym koszyku jest jedna.
Halinko zdrowia dla wnukow....
Gosia a widzisz, moze to wszystko wyjasnia
Tamirko czekamy na relacje z Poznania...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Zadzwoniła moja Ula że rozłożyła ja grypa , dostała wysokiej gorączki , musiałam szybko zbierać się i zawieź jej leki , od razu poszliśmy do kościoła żeby poświęcić pokarmy , później na cmentarz i do domku , pogoda taka jakaś nie do określenia , bo i słoneczko wychodzi , to się chowa , rano nawet popadało , ale jest ciepło bo 12 st
Kręgosłup mnie boli , za dużo się nachodziłam , poschylałam ,
ciasta już popróbowaliśmy , babka gotowana wspaniała , bo nie jest sucha z tym że bym dala mniej cukru bo dla mnie za słodka chociaż mąż mówi że taka powinna być , mazurek bardzo dobry, no i ten sernik taki fajny wilgotny , i jak tutaj się odchudzać skoro to co zabronione to mi smakuje
kupiłam w Lidlu szynkę pakowaną , myślałam że będzie byle jaka a okazało się że jest super ,bo nie jest słona i nie leje się z niej , zaraz po świętach pojadę i sobie jeszcze kupię ile będzie jeszcze dostępna
Małgosiu , jak się czujesz ???babkę upiekłaś ???
Agnieszko , czy ty już byłaś u babci czy dopiero jedziesz ?? to ciasto musi być bardzo dobre ,
Małgosiu , jak się czujesz ???babkę upiekłaś ???
Agnieszko , czy ty już byłaś u babci czy dopiero jedziesz ?? to ciasto musi być bardzo dobre ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
I ja wam i waszym rodzinom życzę spokojnych świąt Wielkanocnych,wypoczynku i nie przejedźcie się. 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A umnie kicha.
Taka jestem wściekła,że mi złość uszami paruje,ściełam się z tym moim chłopem aż wióry leciały.
Szkoda słów i sensu.
Właściwie jestem wyrobiona.
Tort miałam zamówiony,a kopiec kreta robię tak ciut inaczej niż powinien być,piekę ciemny biszkopt,ubijam śmietanę z ziarenkami wanili i cukrem waniliowym,dodaję pokruszoną drobniutko gorzką czekoladę pokrojone banany,żelatynę i wylewam na biszkopt,przykrywam drugim.
Moja sąsiadka piecze biszkopt z olejem mi nie wychodzi,ja robię z wodą i nawet taki antytalent jak moja mama go robi.
Tamirko ty fotel książka kocyk a nie babki piec.
Czekam na opis pobytu.
Sasza miałam pytać jak zdrówko ale czytam,że kaszel nie odpuszcza.
U mnie ze święconką były dzieci
Halinko zdrówka dla rodzinki nie zaraźcie się.
Mówisz,że lepsze te zielone jajka???jak Ci wyszedł królik???
Łasuch z Ciebie ja jeszcze nie spróbowałam nic.
Aga znalazłaś przepis na tą salatkę???wstawiłam linka
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A umnie kicha.
Taka jestem wściekła,że mi złość uszami paruje,ściełam się z tym moim chłopem aż wióry leciały.
Szkoda słów i sensu.
Właściwie jestem wyrobiona.
Tort miałam zamówiony,a kopiec kreta robię tak ciut inaczej niż powinien być,piekę ciemny biszkopt,ubijam śmietanę z ziarenkami wanili i cukrem waniliowym,dodaję pokruszoną drobniutko gorzką czekoladę pokrojone banany,żelatynę i wylewam na biszkopt,przykrywam drugim.
Moja sąsiadka piecze biszkopt z olejem mi nie wychodzi,ja robię z wodą i nawet taki antytalent jak moja mama go robi.
Tamirko ty fotel książka kocyk a nie babki piec.
Czekam na opis pobytu.
Sasza miałam pytać jak zdrówko ale czytam,że kaszel nie odpuszcza.
U mnie ze święconką były dzieci
Halinko zdrówka dla rodzinki nie zaraźcie się.
Mówisz,że lepsze te zielone jajka???jak Ci wyszedł królik???
Łasuch z Ciebie ja jeszcze nie spróbowałam nic.
Aga znalazłaś przepis na tą salatkę???wstawiłam linka
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kasiu , kiedyś też u mnie dzieci chodziły ze święconką a teraz przyszedł czas na nas ,
Królik na stole będzie świętować dopiero jutro
kurcze martwię się bo mojej Uli nic nie jest lepiej , czyżby dopiero ja rozbierało , ??? oj groźnie to wygląda z opisu jak ty to męża skrzyczałaś , ale nie martw się bo i ja rano tez swojego opierniczyłam, bo wysprzątał łazienkę byle jak
musiałam po nim poprawiać , Ja biszkopt też robię bez oleju , dodaję wodę i tak robiła moja mamcia która to była specjalistką od tortów ,
Nie wiem czy te zielone jajka są lepsze , to się jutro okaże, dopiero pierwszy raz takie kupiłam 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kasia to witaj w gronie wściekłych.....
Miałam jechać dziś do babci a ten mój miał sobie w planach, że ja go zostawię u kolegi a do babci pojadę sama...
A wcześniej wysyłałam sms z życzeniami i po południu dostałam też sms od mojego chrzestnego. Odpisałam, czy przyjeżdżają do babci na Święta a wujek zadzwonił do mnie i mówi, że przyjadą rano na śniadanie i po południu będą wracać (no a mieszkają pod Łodzią więc ok 350km drogi w jedną stronę).
No i wymyśliłam sobie, że może pojedziemy rano po naszym śniadaniu do nich, posiedzimy do 11.30 i na 12 byśmy pojechali na mszę za męża dziadków i wtedy do domu.
Miałabym zaliczoną wizytę u mojej jedynej rodziny, z wujkiem nie widzieliśmy się 3 lata, od Marcela komunii to chociaż na chwilę chciałabym się z nimi zobaczyć.
A mój mąż, że on nigdzie nie jedzie, że mam sobie jechać sama a on zostanie w domu.
Zarąbiście.
Zła jestem jak nic.... Ciekawe co on by mówił gdyby żadnej rodziny oprócz nich nie miał....
I on nalegał żeby jechać dzisiaj, a jak się wyspał po nocy to już była prawie 18-ta, to na cholerę będę po nocach jeździć i mówię że jak nie chce jechać jutro to ja dzisiaj też nigdzie nie jadę.
Wujek przywiezie jedzenie do babci i święconkę też więc nie muszę specjalnie jechać.
No i jutro będę siedzieć w domu i oprócz kościoła to będę się gapić w tv.
I choćby jutro chciał jechać do babci to niech się wypcha, ja już nie chcę.
Kasia, tak, widziałam przepis na sałatkę, to taka w sumie jarzynowa, tylko z tym kurczakiem i te pieczarki fajnie wyglądają
A ona po wyjęciu z tortownicy się nie rozjeżdża?
Mi ten biszkopt wychodzi najlepiej, w sumie to jest wzięty z przepisu na inne ciasto jako baza, spód. Ale on jako jedyny zawsze mi wychodzi, nie opada.
Moja mama piekła taki z mąką ziemniaczaną plus tortową i octem. Ta moja kumpela z Gdyni piecze na wzór mojej mamy i jej wychodzą piękne, wysokie.
A toffi wyszło pyszne, już z Marcelem po kawałku zjedliśmy, gruba warstwa śmietany, a śmietana taka fajna puszysta, biszkopt też gruby i na wierzchu też dość dużo masy. Tą masę to robię ostatnio jak moja sąsiadka, że masę kajmakową ukręcam z połową kostki Kasi. Sama masa, zależy z jakiej firmy to ciężko się smaruje a z Kasią jest jej więcej i łatwo się smaruje a potem w lodówce stwardnieje.
Halinko, no co tam się u Was dzieje że wszyscy po kolei chorują.... No, najpierw wnuki, teraz córka..... Jeszcze żeby teraz Ula swoich dzieci nie zaraziła bo prawie całkiem wszystkich będziesz miała chorych....
Zdrówka dla nich przekazuję Tobie.....
U mnie ze święconką to też Marcel chodził ale w zeszłym roku i w tym jak miałam drugi koszyczek dla babci to nie będę go wysyłała z dwoma a żeby włożyć więcej do naszego a potem się podzielić to za bardzo nie ma miejsca, musiałby być koszyk większy.
A i tak jak widać niepotrzebnie byłam z tym koszyczkiem bo teraz my będziemy mieli podwójną święconkę na śniadanie. No ale się zje.
Miałam jechać dziś do babci a ten mój miał sobie w planach, że ja go zostawię u kolegi a do babci pojadę sama...
A wcześniej wysyłałam sms z życzeniami i po południu dostałam też sms od mojego chrzestnego. Odpisałam, czy przyjeżdżają do babci na Święta a wujek zadzwonił do mnie i mówi, że przyjadą rano na śniadanie i po południu będą wracać (no a mieszkają pod Łodzią więc ok 350km drogi w jedną stronę).
No i wymyśliłam sobie, że może pojedziemy rano po naszym śniadaniu do nich, posiedzimy do 11.30 i na 12 byśmy pojechali na mszę za męża dziadków i wtedy do domu.
Miałabym zaliczoną wizytę u mojej jedynej rodziny, z wujkiem nie widzieliśmy się 3 lata, od Marcela komunii to chociaż na chwilę chciałabym się z nimi zobaczyć.
A mój mąż, że on nigdzie nie jedzie, że mam sobie jechać sama a on zostanie w domu.
Zarąbiście.
Zła jestem jak nic.... Ciekawe co on by mówił gdyby żadnej rodziny oprócz nich nie miał....
I on nalegał żeby jechać dzisiaj, a jak się wyspał po nocy to już była prawie 18-ta, to na cholerę będę po nocach jeździć i mówię że jak nie chce jechać jutro to ja dzisiaj też nigdzie nie jadę.
Wujek przywiezie jedzenie do babci i święconkę też więc nie muszę specjalnie jechać.
No i jutro będę siedzieć w domu i oprócz kościoła to będę się gapić w tv.
I choćby jutro chciał jechać do babci to niech się wypcha, ja już nie chcę.
Kasia, tak, widziałam przepis na sałatkę, to taka w sumie jarzynowa, tylko z tym kurczakiem i te pieczarki fajnie wyglądają
Mi ten biszkopt wychodzi najlepiej, w sumie to jest wzięty z przepisu na inne ciasto jako baza, spód. Ale on jako jedyny zawsze mi wychodzi, nie opada.
Moja mama piekła taki z mąką ziemniaczaną plus tortową i octem. Ta moja kumpela z Gdyni piecze na wzór mojej mamy i jej wychodzą piękne, wysokie.
A toffi wyszło pyszne, już z Marcelem po kawałku zjedliśmy, gruba warstwa śmietany, a śmietana taka fajna puszysta, biszkopt też gruby i na wierzchu też dość dużo masy. Tą masę to robię ostatnio jak moja sąsiadka, że masę kajmakową ukręcam z połową kostki Kasi. Sama masa, zależy z jakiej firmy to ciężko się smaruje a z Kasią jest jej więcej i łatwo się smaruje a potem w lodówce stwardnieje.
Halinko, no co tam się u Was dzieje że wszyscy po kolei chorują.... No, najpierw wnuki, teraz córka..... Jeszcze żeby teraz Ula swoich dzieci nie zaraziła bo prawie całkiem wszystkich będziesz miała chorych....
Zdrówka dla nich przekazuję Tobie.....
U mnie ze święconką to też Marcel chodził ale w zeszłym roku i w tym jak miałam drugi koszyczek dla babci to nie będę go wysyłała z dwoma a żeby włożyć więcej do naszego a potem się podzielić to za bardzo nie ma miejsca, musiałby być koszyk większy.
A i tak jak widać niepotrzebnie byłam z tym koszyczkiem bo teraz my będziemy mieli podwójną święconkę na śniadanie. No ale się zje.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość
