Cześć Babeczki.
Tak czytam to u prawie każdej jakaś impreza albo wyjazd, zazdroszczę!

Chociaż my też wczoraj zrobiliśmy sobie imprezę ze znajomymi, ale wytrzymałam do 21:30 i niestety spanie mnie zmogło

Chyba się już nie nadaję

U mnie po staremu, brzuszek ciut rośnie ale jeszcze się mieszczę we wszystkie dawne ciuchy, co prawda bluzeczki wybieram już takie luźniejsze ale póki co przytyłam 1 kg, więc nie jest źle. Z mdłościami pożegnałam się już definitywnie, jakie to piękne uczucie dobrze się czuć

Nawet zapachy już mnie tak nie odrażają. Teraz z niecierpliwością oczekuję na pierwsze ruchy, w niedzielę zaczynam 17 tydzień, więc być może to już niedługo
W poniedziałek mam lekarza, więc zdam Wam relację, czy wszystko w porządeczku
Halinko, Ty już pewnie w drodze, napisz nam jak dojedziesz, jak wrażenia, jakie warunki mieszkaniowe. Kaszkiet fajny i piękny głęboki kolor ma.
Aga, Tobie życzę udanej imprezki, może akurat będzie fajnie, zazwyczaj tak jest, że jak się nie chce iść to potem jest super. Dobrze, że Henio już wyszedł, musi troszkę podreperować zdrowie, jeśli chodzi o sód to może niech dużo pije wód mineralnych z dużą zawartością sodu? A paznokcie bardzo ładne
Sasza, dawno Cię nie było

Tobie również życzę udanej imprezki

Zazwyczaj jest tak, że nieszczęścia lubią chodzić parami. Może pomyślcie o jakimś wspólnym relaksie, tak żeby odpocząć, przestać myśleć o problemach. Wtedy nerwy też ustąpią :*
Tamirko, u Gabrysi chyba dobrze, mam nadzieję, że w pon usłyszę to co zawsze że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Trochę się stresuję jak przed każdą wizytą.

To, że jesteś osłabiona to nic dziwnego, musisz dojść do siebie i tak jesteś bardzo dzielna

Jeszcze troszkę i wszystko wróci do normy, zobaczysz :*
Avis, gratuluję
pracy i trzymam kciuki żeby Cię bardzo nie wymęczyła. Wiem, z najbliższego źródła, że
praca przy weselach jest na prawdę ogromnie męcząca, mój mąż jest kelnerem już od ładnych paru lat, i zawsze wraca wypompowany. Dziś też przygotowują salę, jutro wesele ( na 210 osób ), pojutrze poprawiny, on jest odpowiedzialny za obsługę więc i stres zawsze jest czy wszystko wypali czy będą zadowoleni goście. Ale zawsze wraca z ładnym napiwkiem i często ma podziękowania w księdze gości

Na kuchni też zawsze jest młyn, ale na pewno sobie dasz radę. Dziś podobno na kuchni pracuje 12 pań, bo przed chwilą dzwonił i mówił

No ale wesele ogromne i to dwudniowe.
Pozdrawiam wszystkie serdecznie :* i życzę miłego dnia.
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.