Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Wczoraj wolne a dziś rano dalej mnie krzyż bolał.
Za to w pracy dostaliśmy niezły wycisk, bo o ile na początku w folii były super krzaki i jeszcze lepsze owoce, tak na polu byly krzaczki sięgające ciut powyżej kolan i tak 4 bite godziny się schylałam. Na kolanach nie można było bo mokro. Jak podniosłam ósmą skrzynkę to myślałam że się nie wyprostuję i nie doniosę jej do wagi. A ile biegania bylo, nie wpuszczali na nowe grządki, trzeba było najpierw wykończyć dany rządek a tam ludzi multum a chodzenia jeszcze więcej.... Padnieta byłam jak jeszcze nigdy. Ale rekord pobity i 8 skrzynek na koncie :)

Moja teściowa to pikuś.... tej koleżanki co ze mną jeździ teściowa to dopiero.... bo ona sama nam załatwiła tą robotę, w sensie że wydzwaniała do koleżanki, dopytywała co i jak, umówiła nas, że jedziemy z takimi jednymi (tzn auto za autem) a teraz gada, że musi pilnować wnuczkę (sama to zaproponowała), że jest uziemiona.... no co za baba, dziecko ma 5 lat więc nie musi karmić, przewijać, co drugi dzień są u nas. I tak siedzi w domu, sama nakręciła tą robotę a teraz żali się że musi siedzieć z dzieckiem? Wiadomo, że to tylko na sezon. Ach, fałszywych ludzi nie brakuje....

A dziś jeszcze Marcel miał sparing u nas na stadionie to z nim pojechaliśmy. Wygrali 4:1 ale teraz to już naprawdę padam.
Naprawdę zastanawiam się czy nie skończyć z tymi borówkami.... do piątku popracować i tyle. Tym bardziej, że mi się wykruszają ludzie z auta. A i taka zmęczona jestem, że kurcze myślę, nikogo nie mam zabite żeby tak harować... Za grzechy ciężkie nie muszę odpokutować. Toż to dzisiaj ludzie o 13 z pola uciekali bo mieli dosyć, nawet młode dziewczyny narzekały na krzyże....

Nawet nie wiem już co mam poodpisywać, normalnie idę zaraz spać.
Gosiu, też chcę fotki.
Kasia, 10 h w pracy.... masakra, tym bardziej, że też fizycznie pracujesz....
Agatka, pewnie długi już ten Twój bob :) ja mam prawie do ramion, a Ty prędzej ścinałaś....
Halinko, no na pewno w aptece Ci wypadło to skierowanie, albo nawet dałaś z receptą i babka może nie zauważyła.... Ach, nabiegasz się po tych lekarzach....
Hada, a w sumie po tych staraniach o dziecko to się ciesz, żeś w ciąży a mdłości prędzej czy później przejdą :) Wiem, że to mało przyjemne ale cóż, przeżyć trzeba.... poród będzie gorszy :/ przy porodzie powiesz, że wolisz te mdlości ;)
Tami, a dalej wydzwaniasz do Młodego czy dałaś mu spokój?
Ciężaróweczki, odezwijcie się, Monia, dawno Cię nie było....
Saszka, stres Cię zżera?
Martę dziś widziałam na fb, muszę ją zagonić żeby napisała na forum...

idę spać bo mi się oczy same zamykają ze zmęczenia....
dobrej nocki
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry...
Widocznie za długo było spokojnie i los postanowił urozmaicić mi nudne życie wprowadzając dodatkowe zawirowania na niwie zawodowo-medyczno-społecznej... ;-)
Mam nadzieję, że to już koniec durnackich niespodzianek, o których napiszę Wam później, bo teraz ani czasu, ani weny nie mam. I poczytam Was później na spokojnie, a tymczasem laseczka w dłoń i do roboty..

Czy się świat wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni?
(Jonasz Kofta)

Bezawaryjnego czwartku! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Znowu upał :( padam , rano zaliczyłam lekarza , dostałam ponowne skierowanie do naczyniowca , również zaniosłam wniosek na niesprawność , mam już wypełniony a teraz muszę pokserować moje wyniki i wreszcie zaniosę do komisji lekarskiej . :) Zaraz po wyjściu od lekarza zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy do naszej Ani która to jest na wakacjach u tamtej babci , później do Wrocławia zawieść to nieszczęsne skierowanie bo tutaj termin mi minął i mogłam dopiero dostać się w kwietniu :evil: :evil: :evil: :( a tam miałam termin na lutego i to już do dzisiaj był termin dowieść skierowanie ;-)

Agatko , pięknie zwalasz te kilogramy , kurcze a u mnie to ani drgnie w dół , ale cóż zero ćwiczeń , apetyt dobry a na dodatek , pokus dookoła dużo a moja wola bardzo słaba :(

Agnieszko wielki podziw ode mnie , mnie chyba po takie harówce musieli by na noszach znosić , ta końcówka zbierania to najgorsze ,bo to drobiazg , masz zacięcie, ale grosz twój , możesz sobie sama zagospodarować .

Małgosiu , pisz co to masz takie zawirowania , czyżby zdrowotne ?????

Dziewczynki gdzie się podziewacie , Kasi też nie ma :(
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
MałyTygrysek
Fajna Kobietka
Posty: 229
Rejestracja: czw gru 05, 2013 1:32 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: MałyTygrysek »

Hej Dziewczyny, melduję, że u mnie wszystko dobrze, samopoczucie w miarę póki co, trochę zaczyna doskwierać kręgosłup ale do przeżycia :) jeszcze te 1,5 miesiąca wytrzymam :) Ciekawa jestem co tam u Envelope czy już ma poród za sobą bo koniec sierpnia się zbliza wielkimi krokami, no i Tygrys pewnie już odlicza dni :)
Had, życzę aby mdłości jak najszybciej opuściły, mi imbir nie pomagał, jedynie ciepła woda z cytryną pita wiele razy dziennie, ale też dzięki temu miałam dobre wyniki moczu. To tak z własnego doświadczenia Ci podpowiem, ale wiadomo na każdą działa co innego.
Aga, podziwiam Cię za Twoją pracę, wiem co to ból krzyża bo co jesień jeżdziłam na zbiory winogron do Francji i tam też albo na kolanach albo cały czas zgiętym się chodzi i nosi ciężkie wiadra do skrzynek, no ale tam całkiem inna płaca niż w Polsce. Teraz moja mama i siostra też jadą na początku wrześnie a mnie nosi bo też bym sobie chętnie zarobiła dodatkowy grosz. Ale póki co modlę się, żebym w tym czasie jak ich nie będzie nie urodziła, bo zostaję w domu sama, mąż na 12 h do pracy...
Halinko, cieszę się, że pobyt nad morzem się udał :*
Tamirko, u Gabryni wszystko w jak najlepszym porządeczku, dokazuje w brzuszku, wygina śmiało ciało w każdą stronę hehe. Masz od niej kopniaczka :*
Pozdrawiam wszystkie serdecznie i do usłyszenia :* :)
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
Monisia,no nareszcie napisałaś :) Ojej, winogrona... fajnie :) Kurcze, jak to człowiek nie zorientowany... ja nie myślałam, że je zrywa się na kolanach tak samo jak ludzie się mi dziwią że przecież borówka to krzaczki to zbiera się na stojąco....
Ja myślę, że jutro pojadę ostatni raz.... zresztą nawet gdybym chciała to ze mną we wrześniu by jeździła tylko jedna babka a niestety we dwie to się nie opłaca bo trzeba by zbierać jedną skrzynkę żeby się na paliwo zwróciło.
Zresztą mam dosyć, serdecznie dosyć. Dziś z taką dziewczyną chciałyśmy po drugiej skrzynce pieprznąć to wszystko i jechać do domu.
Krzaczki takie, że do kolan nam sięgały, osty wśród nich większe od krzaczków, wszędzie pełno pokrzyw a jak szłam dalej na krzaczki to fajna duża trawa rosła a jak w nią weszłam to sama woda stała, nogi miałam całe mokre, już naprawdę chciałam to rzucić.
Owoce tak małe, że zielony groszek przy nich to giganty, my do godziny 10 zebrałyśmy 2 skrzynki!!!!
Potem przenieśli nas na inne pole, pierwsze krzaki byly super, dość wysokie ale i tak gałęzie się schylały ku ziemi, owoce wielkie, no wymarzone do zbierania. Ale gdy poszłyśmy dalej to znów małe, znów drobizna, znów pokrzywy. Chodzenia ze skrzynkami mnóstwo, już myślałam że jej nie podniosę.
Chciałam na końcu zebrać jeszcze całą skrzynkę ale gdy zebrałam pół i zobaczyłam jaki kawał muszę iść z nią do wolnego krzaczka to stwierdziłam że oddam pół i spadam z pola. Dziewczyny, które przyjechały ze mną na tą wieść tak się ucieszyły, że myślałam, że mnie wyściskają.
No i jedna miała jeździć ze mną do jutra ale stwierdziła, że po dzisiejszym dniu ma dosyć i wiecej nigdzie nie jedzie. Jedną jeszcze namówiłam na jutro, pojedziemy razem ale na tym koniec.
Kurna, stwierdziłam, że nikogo nie zabiłam, nie chodzę tam za karę, nie muszę sobie flaków wypruwać za marne grosze.
Przychodzę do domu, zjem, wykąpię się i przeważnie nic nie robię bo tak jestem zmęczona i obolała.
No, nie zarobię 800zł bo w sobotę i poniedziałek nie pójdę ale trudno.... Jakiś grosz będzie, na dentystę akurat, na sukienkę na wesele.
A zresztą jeszcze cały wrzesień jest, mogę sobie pojechać jak kiedyś będę chciała....
Awatar użytkownika
MałyTygrysek
Fajna Kobietka
Posty: 229
Rejestracja: czw gru 05, 2013 1:32 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: MałyTygrysek »

Aga i tak Ci się dziwię, że tyle dałaś radę. No winogrona są na takich linkach od ziemi do połowy mnie i kiście są na różnych wysokościach i też tuż przy ziemi. O tak jak na tym zdjęciu, tylko że tutaj już mają pracownicy oberwane liście a ja zawsze trafiałam na gospodarzy którzy nie mieli tej maszyny do ścinania liści po bokach i sami musieliśmy jeszcze zrywać liście żeby znaleźć winogron. Ale tam to za 10 dni pracy i do 1500 euro można przywieźć więc się opłaca.
Z pozytywów to miałaś darmowy trening i jeszcze Ci za to zapłacili także zawsze jakaś korzyść :) no i uznanie w oczach męża :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

cześć Dziewuszki:-)
Dobrze, że jutro piątek i weekend w zapasie.. :) Szczerze mówiąc mam tego tygodnia po dziurki w nosie!

Jak ząb nogę mi zwichnął.. :P
Od kilku dni czułam, że w górnej szczęce kluje się jakaś zębowa nieprzyjemność, więc co rychlej umówiłam wizytę u zaprzyjaźnionej dentystki, której w nawale pacjentów udało się wcisnąć mnie na najbliższy poniedziałek. Niestety, zanim do niej dotarłam przez głupi pośpiech i zaćmę myślową moja „trójka” poległa śmiercią męczeńską w nierównej walce z taśmą klejącą made in China i karteczką „zaraz wracam” na drzwiach wejściowych. Państwo Środka wciąż potęgą jest i basta, ciągle rosnącą w siłę i niestety, jak widać na moim przykładzie coraz bardziej pazerną, nawet na zęby Polaków.
Jak dla mnie utracony ząb mógłby sobie dyndać na tej cholernej taśmie nawet do usmarkanej śmierci, co w niczym nie zmienia faktu, że mój uśmiech został mocno wybrakowany powodując oprócz psychicznego zgrzytu estetycznego dodatkowe perturbacje, bo ja przecież nawet normalnie zęba złamać sobie nie mogę żeby natychmiast nie pojawiły się ekstra bonusiki, niekoniecznie chciane i pożądane.
Z zębem w kieszeni i dziurą, jak lej po bombie w gębie, kurcgalopkiem pobiegłam do ulubionej stomatolożki, która na mój widok najpierw złapała się za własną głowę, potem za moją szczękę, no i zaczęły się schody. Opcji reanimacji mojego uśmiechu z przynależnym do niego zgryzem było kilka, ale... no właśnie! Żeby móc zrobić cokolwiek potrzebne było zdjęcie RTG, które wykonałam w trybie więcej niż pilnym i za ciężkie pieniądze z resztą, a które wykazało biało na czarnym, że niech ja sobie nie myślę, że hop-siup i będzie pozamiatane Otóż nie będzie, bo fotografia pokazała, że prawdopodobnie jakaś zgorzel się tam umiejscowiła, a może przetoka, a może ząb rzekomy, a pan chirurg zębowy i fotograf w jednym, który mnie i resztki zęba mojego oglądał minę miał zafrasowaną i niemalże łzy współczucia z ócz jego błękitów płynęły. Łobuziaczek jeden! Prawie się rozczuliłam, że on taki „ludzki rzeźnik” i miło mnie pociesza, ale ja już za stara miotła jestem, żeby na męsko-lekarskie plewy dać się nabrać od pierwszego kopa, więc chwyciwszy portrecik zęba apiać do swojej stomatolożki pobiegłam. I co?!!! Ano....wiadro! Fotografia zrobiona na odwal, nieostra i prześwietlona, więc sesję zębową ponowić trzeba, a że to już wieczór nastał, więc do następnego dnia gęby mam nie otwierać i ludzi nie straszyć. Jeść mało i delikatnie, oddychać ostrożnie.
Obok mojej firmy jest przychodnia lekarska sprzętem RTG dysponująca, więc ucieszyłam się, że szybko i bezboleśnie sprawę zęba załatwię, prawie z pracy nie wychodząc, bo roboty mamy teraz wyżej grzywki i każda minuta droga. Raniutko pomknęłam przez miedzę żeby zrobić w końcu to przeklęte zdjęcie, a tu niespodzianka! Przychodnia w częściowym remoncie, pracownia RTG usług nie świadczy i cholera wie kiedy świadczyć zacznie. Trudno! Dwie wiorsty dalej jest szpital całkiem powiatowy i sprzęt też tam mają, więc chyba głupie zdjęcie jeszcze głupszego zęba mi zrobią?! Tym bardziej, że nie za darmo przecież! Z jęzorem na brodzie pobiegłam pełna nadziei i wiary w nowoczesną medycynę oraz postęp techniczny, ale szybko nadzieje moje zdechły niczym pchły Zagłoby. Szpitalowi limity się „wytraciły” i zębów nie fotografują! No, to już zaczął trafiać mnie szlag z cholerą plamistą na spółkę, bo w międzyczasie z pracy mi wydzwaniali, duperelami służbowymi głowę zawracając, a ja ciągle taka nie prześwietlona i wkur.....zona coraz bardziej.
Ostatnia deska ratunku, to prywatny gabinet rentgenowski na drugim końcu miasteczka ulokowany malowniczo, ale jakby trochę daleko, a ja już normę maratońską wyrobiłam w nadmiarze. O żesz nać! I cóż było robić?! Odpaliłam dupny motorek i chodu świńskim truchtem po ostatnie rentgenowskie namaszczenie. Tym razem Opatrzność łaskawością wielką się wykazała i zdjęcie porządne, ostre i wyraźne zrobione zostało wszystkim moim zębom dyskusyjnym wieku mocno średniego.
Niestety, starość nie zwalnia od głupoty. Z tej radości zapomniałam, żem już nie młódka jeno próchno, niemalże tak stare, że własnym światłem świecące i wybiegając z tego przybytku zahaczyłam o jakąś nierówność trotuarową i wręcz widowiskowo przeczołgałam się po krawężniku niczym rasowy menel.
Nieudolne próby przyjęcia postawy dwunożnej spełzły na niczym, a lewa kostka boleśnie dawała odczuć swoje niezadowolenie z głupich pomysłów właścicielki i puchła sobie radośnie. Sił to już mi starczyło tylko na kilka łez wściekłości i telefon do Miśka, który zebrał tę kupę grubaśnego nieszczęścia ze sponiewieranego krawężnika drogi publicznej i zawiózł do pracy, gdzie kostka została bez pardonu i wyroku zapakowana w bandażowe kajdany z bezwarunkowym zakazem dalszej opuchlizny oraz klauzulą natychmiastowej wykonalności!
Niestety okazała się być nie reformowalna, ta kostka znaczy, i kiedy wróciłam do domu musiałam przeprowadzić bardzo zdecydowaną rozmowę dyscyplinującą mój własny organ nożno-stąpający.
Położyłam spuchniętą zarazę na stołku i zagroziłam, że jeżeli po zastosowanych okładach nie zmniejszy natychmiast swojej objętości w stawie skokowym, to wsadzę cholerę do zamrażarki i będzie jej głupio oraz zimno, bo mnie osobiście i tak już „za równo” ze wszystkim. Mogę spać nawet z nogą w zamrażalce. Reprymenda poskutkowała o tyle, że dzisiaj opierając się wdzięcznie na lasce wydartej podstępem teściowej mogłam jako tako funkcjonować bez werbalnego wspomagania słowem rynsztokowym i mam nadzieję, że polka z kostką lada moment zaowocuje szczęśliwym zakończeniem. Co do zęba tej pewności już, niestety nie mam…

Aga! popieram Twoją decyzję!!! Własny pieniądz dobra rzecz, ale zdrowie też ważne! I tak jesteś wielka, że tyle czasu wytrzymałaś... :) Ja padłabym już po pierwszym dniu, o ile w ogóle dotrwałabym do jego końca.. ;-)
Halinko! łooo matko! termin na luty???!! zgroza!!! Naprawdę w tym kraju żeby chorować trzeba mieć końskie zdrowie i worek pieniędzy!! mam nadzieję, że nogi już Ci nie puchną??
Monia! No, nareszcie sie odezwałaś.. :) Cieszę się, że u Gabryni wszystko dobrze, i że rozrabia, jak na prawdziwą Gabrielę przystało.. :D
Gusiu! zazdroszczę spadku wagi, u mnie podobnie jak u Halinki - moja ani drgnie za to waga aż jęczy gdy na nia wchodzę.. ;-) A co do mojej pracy, to i owszem myślałam o zmianie.Co z tego, że mam kilka zawodów skoro w moim wieku, i z moją kondycją zdrowotną nie jest łatwo znaleźć coś sensownego w małym miasteczku. Nawet niedawno miałam propozycję pracy, ale musiałabym dojeżdżać do Trójmiasta, a na to się nie piszę.
Gosiu! jestem zauroczona pokojem Majci.. :) A lampa to już całkiem powaliła mnie na kolana! Świetny pomysł!! Prosty i efektowny!! :)
Ciekawe czy Envelopek jest już po?
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry:-)
Póki, co za oknem jesień. Pada deszczyk pada, pada sobie równo... ;-)
Niebo zachmurzone po sam horyzont, a temperatura spadła do poziomu bardziej niż średniego...
Od godziny zastanawiam się, co robić z tak pięknie rozpoczętym dniem, bolącą głową i wrednie dokuczającą nogą.
Niby jest już lepiej, ale do "całkiem dobrze" jeszcze daleko...

Trzeba mieć dużo cierpliwości, by się jej nauczyć.
Stanisław Jerzy Lec

Uśmiechniętego piątku! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Hadassa »

Tamirko, Ty i Twoje opisy, po prostu rozbrajają, a czyta się jak najlepsze opowiadanie ;)

Cula, podziwiam, bo to cieżka praca, ale zawsze jakiś grosz wpadnie.

Tygdysku, półtorej miesiąca to już nie dużo... <przytul> wyprawka gotowa?
No póki co (odpukać) mdłości lekko odpuściły
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :) Wreszcie można oddychać , zrobiło się pochmurnie, nie pada a przydało by się ,bo wszystko wysuszone :( miałam jechać na targ po pomidory na przecier ale mężowi się nie chce iść po samochód , więc może kupię w sklepie ;-) Wściekam się bo ktoś z górnego piętra wypluwa skórki od śliwek i to pada mi na balkon , ciężko mi znaleźć winnego :evil:

Małgosiu , współczuję ci tego skręcenia nogi , idź na zwolnienie , składaj wniosek o odszkodowanie , kapusta jest dobra na okłady , a co z zębem , ??? dziwię się że trafiłaś do takiego ekstra fotografa zębowego , przecież on nie widział że takie fatalne zdjęcie zrobił ?? i to było płatne ???Moje nogi nie już puchną , tabletki odrzuciłam , mam nogi jak u sarenki tylko grubsze :D a dzisiaj przyszła paczka z produktami z Bingo -Spa , mam tam różne produkty do stóp , teraz będę testowała , :D

Esterko , dobrze że te mdłości były krótkie , teraz tylko dobre odżywianie i uważanie na siebie :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Tygrys »

Hej
Tak w skrócie u nas - z Adasiem wszystko ok, już 3kg waży, wg ostatnich pomiarów. Trochę znowu mi wody spadły i jeździmy na kontrolę co kilka dni. Ale lepie sprawdzać częściej niż żeby miało coś się stać. już wszystko gotowe, Adaś może się rodzić :)
Monika - niestety kręgosłup na końcu chyba najbardziej doskwiera. Wyprawkę już macie??
Bac - ja też chcę zdjęcia zobaczyć :)
Halniko, jakie terminy u tych lekarzy, porażka.
Aga, zawsze parę groszy zarobiłaś. A z tej drugiej pracy odezwali się cos?
Tamirko, Ty to masz przeżycia, zawsze coś się dzieje. jak masz ubezpieczenie na pzu to możesz przez internet złożyć papiery na odszkodowanie, nawet dość szybko załatwiają. Tylko trzeba mieć właśnie papiery.
Ja dzisiaj pracowita jestem - aż się sama sobie dziwię, dwa ciasta zrobiłam - jedno dla mamuśki, bo jutro wraca, a drugie dla męża bo sobie "zażyczył" :). Jutro do Had i mamuśki jedziemy. Pewnie ostatni wyjazd przed porodem :)
Miłego piątku
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Hejka
U nas dziś od samego rana padało, może i w nocy, tego nie wiem bo spałam. Jak się obudziłam ok 5.30 to lało i stwierdziłam że do pracy nie idę. Skrobnęłam sms i próbowałam dalej zasnąć co niestety mi nie wyszło.
Ale odpoczęłam od borówek, co prawda odkurzyłam cały dom, podłogi pomyłam, ciasto upiekłam, placki cukiniowo-ziemniaczane posmażyłam i leczo będę jeszcze robić, na zakupach byłam i z Marcelem na ekg (do badań sportowych) więc dzień aktywny był ale przynajmniej nie ciagle w pozycji z tyłkiem wypiętym....
No i już koleżanki wydzwaniały czy jutro jadę bo 3 chcą jechać a nie mają z kim no i stwierdziłam że jeszcze pójdę bo rządza pieniadza wygrała. A jutro płacą dychę od skrzynki więc nawet 5 zbiorę to już dobrze.
No i tak myślę, że we wrzesniu jeszcze może pochodzę, no, może jak mi się nie będzie chciało to nie codziennie ale pochodzę bo: po pierwsze mam tam umowę więc jestem ubezpieczona i Marcel ze mną a tak to musiałabym znów rejestrować się w UP, po drugie dziś się ważyłam i kolejne kilo schudłam, to już 3 :) a jeszcze tak z 8 bym chciała, po trzecie zawsze to wśród ludzi i czas szybko leci no i po czwarte własna kasa!!!!
A że ciężko i wszystko boli to jedyny minus....
Dziś to już od nocy mnie boli na wysokości łopatki, od pleców aż do przodu przechodzi, to jakby nerwobóle, jak biorę głebszy wdech to boli. Pewnie nie ma nic wspólnego z wysiłkiem w pracy ale dziś bym skrzynki nie podniosła. No a że padał deszcz to tym bardziej mnie upewnił żeby nie jechać. Koleżanka dzwoniła, że mam żałować, że cały dzień byli pod folią i mieli super borówki, że dużo skrzynek nazbierali. No trudno.... dla mnie jednak ten ból był na tyle silny że nie wyrobiłabym.....

Kurna, zamówiłam książki jakiś tydzień temu, pisali, że 26-go będzie skompletowana paczka i dostawę kurierem wykupiłam żeby było szybciej i miały być wczoraj. A wczoraj dopiero dostałam sms, że zamówienie zostało wysłane pocztą i w ciagu 48h roboczych dojdzie. No jak to pocztą skoro płacę za kuriera???? Napisałam do nich żeby wyjaśnić sprawę dostawcy ale gdyby był kurier to by książki już dziś były.
A ja nie po to płacę za kuriera żeby oni pocztą je wysyłali.

Monia, no widzisz, ja tak niezorientowana jak inni w borówkach ;) Ale zarobki super..... A ja tutaj jak na razie najwięcej dniówki miałam 72zł....
Najmniej to w czwartek 40zł ale szybciej skończyliśmy bo miałam dosyć tego maku (tak nazywamy je gdy są drobne).

Tami, matko, Ty to masz przygody.... nie zawsze oczywiście pożądane.... No bez trójki to lepiej się faktycznie nie uśmiechać, rany, ja też mam z trójką przeboje, co prawda połowę zęba mam i z przodu nie widać że brakuje, jakby ktoś stał z boku to wtedy widać. A jak noga? Ale co Ty robiłaś z tą taśmą, że ząb na niej złamałaś???? Zapomniałaś nożyczek???

Eliza, no teraz Adaś już w każdej chwili może się urodzić :) Z tej drugiej pracy to owszem, odzywają się bo teść tam jeździ.... i ciągle mówi: lada chwila. A miało być od wakacji i już koniec i nadal mam czekać bo "lada chwila". Dlatego na te borówki jeszcze pojeżdżę bo chociaż w październiku będzie grosz za wrzesień.

Gosiu, a gdzie zdjęcia pokoju dla mnie? też chciałam... Majka wróciła to z wrażenia zapomniałaś :) Podobało jej się nad morzem? A pokój?

I tak Wam napisałam, że jeszcze książki nie przyszły a tu dziś niespodzianka :) zadzwonił kurier i książki już są. Wysłali błędnego sms, że książki zostały wysłane pocztą.
Jeszcze kurier mówi "jakie drogie te książki" a ja mu na to, że to same ćwiczenia tylko....
Za te ćwiczenia (a to 8 książek) zapłaciłam 125zł plus 15 przesyłki a za podręczniki, używane - 90.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Agnieszko a u mnie dzień minął leniwie , zrobiłam tylko obiad , upiekłam chlebki szt 2 , i nic więcej , aż mi wstyd że górę bierze moje lenistwo , :( Odwiedziła nas moja kuzynka , trochę powspominałyśmy pobyt nad morzem bo ona w tym czasie też była w Ustroniu, więc bardzo blisko nas :) Jutro idę do fryzjera , jestem już umówiona na 11 godzinę :) a u nas nawet kropla deszczu nie spadła , było pochmurnie i nic więcej , ;-) Ciebie może przewiało i dlatego masz ten ból , Chyba Marcel cieszy się z książek , teraz tylko zapakować do tornistra i w drogę do szkoły :)

Elizo , ale już duży synek , tylko pij tą wodę, a jutro spotkanie z mamcią :) to chyba juz zastanie do porodu :) a jakie to ciasto zrobiłaś ???
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Tygrys »

Aga - zawsze to parę groszy wpadnie. Jeszcze akurat teraz jak Marcela do szkoły trzeba wyprawić.
Halinko, ja robiłam jogurtowe z owocami - proste i szybkie, przepis podobny jak na mufinki. A drugie to ciasto hali : kruche, na to masa budyniowa, serowa i polewa.
No, mamuśka będzie do porodu i jeszcze trochę po - wnuka pozna :)
Bac - jak się Mai pokój podoba?
Miłej soboty
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry-)
Zaglądam i co moje oczy patrzą???
Ukradło mi porannego posta!!!
No, trudno...
Z nogą dużo lepiej, chociaż ciągle na temblaku.. ;-) Skręcenie nie było zbyt mocne i już prawie nie kuleję. Inna rzecz, że wczoraj byłam w robocie tylko 2 godziny żeby opędzić najpilniejsze sprawy, a resztę dnia praktycznie przesiedziałam z okładami na kostce. Popołudniu idę do dentysty i możliwe, że w poniedziałek problem zęba przejdzie do historii. O ile oczywiście ta upiorna leukoplakia nie wejdzie za bardzo w paradę... :P
Aga! chciałam szybko przykleić kartkę na drzwiach i szarpnęłam taśmę zębami, skutek...wiadomy..Tak to jest, jak człowiek wyłącza myślenie.. :> a starość nie zwalnia od głupoty, niestety...
Jasny gwint! Potwornie drogie te książki, a podobno rząd miał ulżyć rodzicom w ich zakupie...A gdzie reszta do szkoły??? te wszystkie składki, komitety rodzicielskie i inne wydatki???!!! Chyba już wolę utrzymywać studentkę...
Halinko! dzisiaj robię gołąbki, jedne z tradycyjne z ryżem, a drugie z kaszą gryczaną i pieczarkami. Tak mnie wczoraj naszło, chyba z tej wymuszonej bezczynności.. Jeszcze chodzi za mną krupnik na żeberkach... :)
Pochwalisz się nową fryzurką?
Tygrysie! ho, ho to z Adaśka kawał chłopaka i już niedługo będziesz trzymać ten słodki ciężar w ramionach.. :)
Kasiu! jak tam tydzień minął??? bardzo dokuczył czy w miarę spokojny??
Gosiu! co Majcia na nowy pokoik? podoba się??
Hada! oby mdłości poszły za suche lasy i więcej nie wróciły:-) początki ciąży bywają czasami dokuczliwe, ale za to potem jaka radość!!
Envelopek chyba już urodził, coś długo jej nie ma...

Wracam do garów, bo jeszcze pasty jajecznej mi się zachciało.. :roll:
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :) . Piję kawkę i zaraz zbieram się do fryzjera , u nas nadal upalnie , ;-)

Małgosiu a ja już się martwiłam że ciebie nie ma na forum , widocznie nie kliknęłaś wyślij , super że noga już lepiej , a tą twoja przypadłość leukoplakię leczysz ??? to chyba bolesne :( Na gołąbki już jadę :D :D :D krupnik sobie odpuszczę bo ja nie mogę zup na wywarach mięsnych :( Fryzurkę będę miała taką samą jak byłam u was :)

Elizo , oj dobre te ciasta , to jogurtowe znam ale to drugie to nie
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

No i super, rozpisałam się, nie skopiowałam, wcisnęłam Wyślij i skierowali mnie abym się ponownie zalogowała.... no szlag by to trafił!!!! Przecież nie pisałam tego posta nie wiadomo jak długo.... a zawsze kopiowałam posta, teraz tego nie zrobiłam no i proszę.....

To teraz w skrócie.....
do pracy dziś nie poszłam bo wieczorem takiego bólu dostałam (tego co pisałam wczoraj), cała lewa strona klatki piersiowej mnie bolała, kłuła i aż na lewą rękę mi promieniowało, do samego łokcia. No ból taki, że ruszyć się nie mogłam. Gdyby dziś nie była sobota to już bym była u lekarza.
W dzień przeszło, w nocy chyba też nie bolało bo przynajmniej się nie budziłam. No w dzień czuję trochę, np przy głębokim wdechu albo gdy chciałabym się obrócić w lewą stronę.
W necie wyczytałam, objawy i nawet przyczyny pasują mi do przeciążenia mięśnia. Ponoć ból tak szybko nie ustępuje a ja bym chciała w poniedziałek iść do pracy.
Bo nie byłam wczoraj ani dzisiaj i moje 800zł uciekło i już nie wróci.... Jakbym poszła w poniedziałek i zebrała 7 skrzynek to chociaż 700zł bym dostała.

Elizko, ciasto hali znam, robię i uwielbiam!!!! A im starsze tym lepsze :) mniamm
Co do wypłaty to będzie dopiero 10-go września więc Marcel będzie już obkupiony do szkoły...
A właściwie to już jest.
Matko, niech on tą szkołę już skończy bo same okładki na książki, zeszyty, piórnik z wyposażeniem (za 16zł a bez był za 12), kilka długopisów, ołówków, linijki, gumka, temperówka zapłaciłam 50zł!!!!!
Dobrze że kredek nie musiałam kupować, farb, plasteliny, bloków, zeszyty już wcześniej kupione.
Jeszcze trampki za 19zł, dżinsy za 59 (!!!!!).
Ale już ma wszystko i teraz tylko we wtorek spakować odpowiednie książki, zeszyty i w środę może iść do szkoły.

Halinko, on się wcale nie cieszy że ma książki bo to znaczy że musi już iść do szkoły.... a jak większość dzieci do szkoły iść nie chce...
Jak włoski, wyszły tak jak chciałaś?
Mówisz, zup na wywarach mięsnych nie możesz, to gotujesz na samych warzywach?

Tami, Tami..... ach, żeby nie mieć głowy na karku i przegryzać taśmę zębami? :angrywife No, teraz to już nigdy w zyciu tego nie zrobisz.
A na zdjęcie trzeba było przyjechać do Sierakowic do ośrodka. Robią tam każde zdjęcie, tzn rtg, a ząb kosztuje 19zł.
Weź mi nie mów o ubezpieczeniach, komitetach bo na razie nie mogę wyjść z "podziwu" ile to wszystko kosztuje....
Na szczęście u nas ten komitet, czyli tak zwana składka na radę rodziców kosztuje 25zł i nie trzeba płacić od razu. Ja to płacę zazwyczaj w drugim półroczu.

Teraz muszę skopiować żeby znów nie kazali mi się logować bo wtedy to bym się wkurzyła.....
Awatar użytkownika
hurri
Kobietka Expert
Posty: 2290
Rejestracja: ndz sie 25, 2013 10:24 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: hurri »

Dziewczyny, melduje się my juz w trójeczkę w domu.
Pokoik się bardzo podobał :)

Maja pełna wrażeń z wakacji,
mnóstwo zdjęć ma, pamiatek i wspomnień :)

Uciekam do książki :)

Spokojnej nocy
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

dzień dobry:-)
Aga! na takie bóle mięśniowe dobrze robi Naproxen w maści, w każdej aptece można kupić i nie jest wcale droga, niestety tabletki Naproxenu są tylko na receptę..

Na błękitnym niebie słonko świeci radośnie, jak na ostatnią niedzielę sierpnia przystało... :)
Dzisiaj mamy w planach imprezę urodzinową starszej pociechy szwagrostwa, która tradycyjnie odbędzie się u teściów, i na której Misio wypróbuje nowego grilla, w dodatku elektrycznego...
Tak więc menu urodzinowe zapowiada się interesująco: tort, ciasta i potrawy z grilla... ;-)

Nie tylko przy stole smaczne myli się z dobrym.
Władysław Grzeszczyk

Smakowitej niedzieli! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Witam
Piszecie strasznie duzo:)
Tamirka slonko swieci i niech slonecznie bedzie, ale juz nie upalnie;)
Nie moge sie doczekac jesieni. Zawsze mi sie kojarzy jesien ze spokojem, ,odpoczynkiem, ksiazkami, kocykiem i herbatka
I pieknymi barwami:)
Tamirka masz pomysly z ta tasma:P oj kobieto kobieto



Malinka ja wczoraj zrobilam chlebek bananowo orkiszowy ale bardziej mi to pod ciacho dietetyczne podchodzi
Wogole musze znalesc dla siebie jakies pieczywo tylko nie wiem jakie bo mam wrazenie ze kazde mnie wzdyma
ps. Dobrze sie czasem polecin:) wskazane:)


Aga szkola to wydatki, niestety. az sie tego boje
Juz nam teraz dojdzie przedszkole wiadomo nie tak duzo jak szkola ale jednak
I autko;/ dwa wydatki
Musze do pracy isc szybko ale na sama mysl o szukaniu robi mi sie slabo


Tygrys Adas widze juz sobie konkretnie wazy:) Super.
Zaraz bedziesz tulic maluszka


Avis jeju, nie bedziesz zla jak cie poprosze o zmiane tego avka?
bo si ekurcze nie moge przyzwyczaic. Co wchodze to mysle: o ja juz pisalam posta :PP:P
na tamtym forum mam tego avka caly czas to jeden z moich ulubionych i dlatego
Ale jesli nie chcesz to przezyje:) najwyzej dostane rozdwojenia jazni:)))


MalyTygrysek mnie tez bolal kregoslup tak z sama koncowka
Chociaz u mnie to glownie rwa kulszowa....dokuczała


chochlik jak to igdzie nie zrobia zdjecia szczeki ? nie rozumiem?
wogole sluzba zdrowia mnie przeraza
A co sie Julce porobilo ze musi miec zdjecie?


A u mnie tak sobie
Ostatnio mam kryzys nastrojowo duchowy ale taki mega
Minie. Jak lato. I bedzie git...chyba
Chociaz przydalaby sie jakas psychoterapia....
narazie pije meliske...mysle co by moze dziurawiec nie zaczac..
We wtorek Miska do przedszkola . Ałc. Chociaz ostatnio bardziej sie obawiam o przedszkole niz o mala:P:P
Kochany urwis sie zrobil..;) zlosnica na potege
Co tam jeszcze...tak mysle sobie by wlosy zrobic na rudo...mysle i mysle i cos pewnie wymysle:)
MIlej niedzieli
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam niedzielnie :D Słonko będzie nam dzisiaj towarzyszyć , :D więc będzie i radośniej ,bo to chyba już ostatnie takie podrygi tego ciepła .Czekam na odwiedziny syna z synową i Anią , więc upiekłam drożdżową chałkę i bułeczki , może ze sobą wezmą , :) również wpadnie do nas Ula z Adasiem więc ruch będzie duży . :) Zaraz muszę ruszyć się i zrobić obiadek , Wczoraj kupiłam pomidorki na przecier 5 kg dla siebie i 5 kg dla Uli i to bardzo tanio bo po 1 zł , ładne tyle że drobniejsze , przerobiłam , wyszło mi 14 buteleczek ,po niedzieli znowu będę kupowała, jeżeli znajdę tak tanio , bo przeważnie są po 2 zł a to chyba za drogo żeby robić przeciery .

Agnieszko kup tą maść którą poleca ci Małgosia , ja tez ja wypróbowałam .Włosy mam zrobione tak jak chciałam , z tej nowej fryzjerki jestem zadowolona , już się zapisałam na 18 bo będę jechała do Bielska , więc muszę jakoś wyglądać :) A zupy przez okres trzech miesięcy muszę jeść bez wywarów mięsnych bo będę miała powtórzone wyniki czy zmniejszył mi się kwas moczowy we krwi , ubolewam bo lubię rosół a to teraz mam zabronione :(

Gosiu , więc radość z powrotu Majeczki , dobrze że pokoik się spodobał , bo bardzo fajnie wyszedł :)

Małgosiu , miłego spędzenia niedzieli w gronie rodzinnym , menu macie super :)

Sasza , co to za chlebek bananowy ??? chyba jest słodki :) nie martw się córcią , zobaczysz jaka będzie zadowolona , :) Dziurawiec jak będziesz pic to nie wolno się opalać ;-) Ja nie lubię jesieni bo mnie przytłacza , dołuje .
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Tygrys »

Halinko - jak chcesz wyślę Ci przepis na ciasto hali, w sumie dużo pracy przy nim nie ma, a ładnie wygląda i smakuje :). Będziesz miała dzisiaj wesoło w domu, jak tyle gości. To zostają Ci zupki warzywne tylko. A jakąś dietę na ten kwas moczanowy stosujesz dodatkowo?
Bac - pokoik super wyszedł, nie dziwne, że się Mai spodobał. A ta lampa powala :). Z wakacji zadowolona?
Sasza, może się stresujesz tym przedszkolem i dlatego ten kryzys. Mała na pewno sobie poradzi, będzie pewnie zadowolona, że z dziećmi innymi jest. Powodzenia we wtorek, w pierwszy dzień, Tobie i Małej.
Aga, jak to przeciążenie to i odpoczynek pewnie wskazany.
Tamirko, dobrze, że z noga się poprawia. A te gołąbki z kaszą i pieczarkami...ciekawe.
A ja dzisiaj kilka słoików jabłek przesmażyłam - będą do ciasta i naleśników na zimę. A dobre jabłuszka, ze starej jabłonki w ogrodzie z domu przywiozłam - Had się podzieliła :). A wczoraj próbowałam nowego ciasta (bratowa robiła) - drożdżowe z zawijanymi śliwkami z serem, a ciasto wyrasta w lodówce. Będę musiała wypróbować przepis, bo bardzo dobre.
A na obiad dzisiaj piekę karkówkę, do tego kapusta i na dwa dni będzie.
Z tymi pomiarami Adasia - to i tak zawsze jest jakiś margines błędu, mówią, że teraz to może być 400gr w jedną lub drugą. Ala jakby nie było to i tak już jest w normie i może się rodzić. Trochę mam stresa, czy będę wiedziała kiedy jechać do szpitala itd... no i teraz to już się czeka, jak na szpilkach...
Jutro na kontrolę jedziemy.
En pewnie już tuli swojego Igorka :).Mam nadzieję, że wszystko ok u nich :).
Sasza
Super Gaduła
Posty: 1093
Rejestracja: sob lut 07, 2015 6:12 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Sasza »

Malinka widze ze u Ciebie rodzinnie;)
Co do chlebko ciasta a wiesz ze wcale nie slodki? cukru nie dajesz, slodycz z bananow wynika powinny byc dojrzale i slodkie
Z dziurawcem czekam na jesien:)
A co do samej jesieni ona mnie nastraja optymizmem :) bo juz zima doluje

Tygrys to pewnie tez ma wplyw na nastroj ale nie tylko
Uwierz, bedziesz wiedziala:) tez sie tego obawialam ale co ty:) nie da sie nie wiedziec:P
Bedzie dobrze.
A na kiedy termin?
Wszystko masz juz?


my po spacerku, gorac ale juz jesienne barwy sie robia
Cudowny spacerek:) az mi lepiej
Awatar użytkownika
Tygrys
Super Gaduła
Posty: 1249
Rejestracja: wt lut 25, 2014 12:03 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Tygrys »

Termin mam na 12 września. Wszystko już mamy i wszystko też już gotowe na przyjście Adasia :).
U nas za gorąco na spacer.
A Mała co wogóle mówi na przedszkole, chce iść?

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
hurri
Kobietka Expert
Posty: 2290
Rejestracja: ndz sie 25, 2013 10:24 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: hurri »

Uuuuuu Tygrysku to juz końcówka.
W zasadzie w każdej chwili może sie juz coś zacząć dziac :)


Ja wytęskniona za córcią, ona za mnie chyba też, bo ciagle się tuli :)
Dobrze nam takie "wakacje" od siebie zrobiły.

Z pokoiku zadowolona jak pisałam, a Wam dziewzyny dziękuję za każde miłe słowo na jego temat.

Saszka - czy ja Tobie podesłałam foty pokoiku, bo już nie wiem komu wysłałam, a komu nie :)


Dzisiaj za niecałą godzinkę ruszamy na rowery, nie bardzo mi sie chce, bo mnie upał dobija, ale jadę.
Co mi tam.
Maja się będzie cieszyła.
Ostatniego wakacyjnego loda może zjemy ;)

Gorąc jest faktycznie, barwy jesienne się robią, a i wieczory juz chłodnawe ...
Ale dobrze, niech beda chłodnawe, bo da się dzięki temu odpocząć w nocy ;)
Choć ja cos i tak spac nie mogę ....

No nic idę zjem zupke i szykuje się na ten rowerek :)


Miłego popołudnia!
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 0 gości