Przy kawie ...
-
G****
Re: Przy kawie ...
A to nie wiem dokładnie.
W sumie urząd a urząd w jednym powiedzą tak, w drugim inaczej...
W sumie urząd a urząd w jednym powiedzą tak, w drugim inaczej...
Re: Przy kawie ...
O matko, ktoś wspominał o świętach?
Witajcie.
Musiałam nadrobić nieco postów, ale nie udało mi się wszystkich.
Zanna, gdy napisałaś o 18-tce to się trochę załamałam.
Jak ten czas szybko spierdziela... Pozazdrościć imprezki, przydaje się takie oderwanie od codzienności. Nigdy nie byłam na karnawałowych. Myślę, że fajnie jest tak się odstrzelić i wybawić. 
Carina, co u Ciebie, kochana i jak maluszek i jego zdrowie? Wyczytałam, że troszkę się pochorował... Biedactwo...
Mam nadzieję, że już lepiej się czuje.
Elu, też się cieszę że wciąż tutaj jesteś.
Nie ukrywam, że jestem ciekawa jak się teraz sprawy mają...
Madlen, widzę że wojna z teściową nadal trwa... wrrrr. Dobrze, że przynajmniej ma przebłysk normalności.
A faceci jak faceci... Gorsze miewają humory niż my przy okresie. Choć co niektórzy przesadzają...
Kay, nie wszyscy mężczyźni są stworzeni do domowych obowiązków. Na szczęście X nie marudzi i nie wścieka się, że coś jest nie zrobione gdyby wszystko miało być na Twojej głowie.
Nie wiem czy się cieszyć, że spadł śnieg. Na dworze totalne lodowisko, jakąś chwilę temu bus potrącił kobietę na przejściu przed moimi oknami. Masakra. Na szczęście nic jej się nie stało, tylko cały mokry płaszcz miała.
Na samą myśl, że mam wybyć dalej niż przed blok odechciewa się wychodzić... Może się nie zabiję w tych butach.
Mad, u mnie po staremu. Wczoraj sprzeczka z połówkiem... Dziś jakoś tak w miarę spokojniej. Za bardzo nie wiem jak zebrać się w całość, wszystkie chęci ulotniły się już dawno. Teraz tylko resztki chęci zostało.
Jeszcze wkurza mnie jego rodzina czasami (nie wszyscy), ale te głupie komentarze odnośnie mojej wagi... Mogliby sobie darować.
Witajcie.
Musiałam nadrobić nieco postów, ale nie udało mi się wszystkich.
Zanna, gdy napisałaś o 18-tce to się trochę załamałam.
Carina, co u Ciebie, kochana i jak maluszek i jego zdrowie? Wyczytałam, że troszkę się pochorował... Biedactwo...
Mam nadzieję, że już lepiej się czuje.
Elu, też się cieszę że wciąż tutaj jesteś.
Madlen, widzę że wojna z teściową nadal trwa... wrrrr. Dobrze, że przynajmniej ma przebłysk normalności.
A faceci jak faceci... Gorsze miewają humory niż my przy okresie. Choć co niektórzy przesadzają...
Kay, nie wszyscy mężczyźni są stworzeni do domowych obowiązków. Na szczęście X nie marudzi i nie wścieka się, że coś jest nie zrobione gdyby wszystko miało być na Twojej głowie.
Nie wiem czy się cieszyć, że spadł śnieg. Na dworze totalne lodowisko, jakąś chwilę temu bus potrącił kobietę na przejściu przed moimi oknami. Masakra. Na szczęście nic jej się nie stało, tylko cały mokry płaszcz miała.
Na samą myśl, że mam wybyć dalej niż przed blok odechciewa się wychodzić... Może się nie zabiję w tych butach.
Mad, u mnie po staremu. Wczoraj sprzeczka z połówkiem... Dziś jakoś tak w miarę spokojniej. Za bardzo nie wiem jak zebrać się w całość, wszystkie chęci ulotniły się już dawno. Teraz tylko resztki chęci zostało.
Jeszcze wkurza mnie jego rodzina czasami (nie wszyscy), ale te głupie komentarze odnośnie mojej wagi... Mogliby sobie darować.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Być może Zanna. U nas tak jest przynajmniej więc u Was może być całkiem inaczej..
hej Black :*
O matko co z tymi potrąceniami, co chwila się słyszy..
No tak nic się nie zmieniło, a jeśli chodzi o normalność to nie wiem czy czasem nie ma jakiegoś interesu.. Na dodatek wisi nam ponad 1000 zł i to może przez to taka miła... może myśli, że nie będzie musiała oddać i się przymila...
A co u Ciebie jak zdrowie?? Jak Połówek??
hej Black :*
O matko co z tymi potrąceniami, co chwila się słyszy..
No tak nic się nie zmieniło, a jeśli chodzi o normalność to nie wiem czy czasem nie ma jakiegoś interesu.. Na dodatek wisi nam ponad 1000 zł i to może przez to taka miła... może myśli, że nie będzie musiała oddać i się przymila...
A co u Ciebie jak zdrowie?? Jak Połówek??
Re: Przy kawie ...
Zanka, Mad nic szczególnego.
Jutro mam nadzieję, że przybędzie kurier z paczką, wybieram się podpytać w kilku miejscach o pracę i trzeba jakoś się odpicować.
Z połówkiem wciąż drzemy koty, kiedy zaczynam myśleć, że coś ruszamy do przodu to się okazuje, że kolejny raz pomyliłam się. I tak w koło Macieja... Do tego co niektórzy z rodzinki są tacy nagle "uprzejmi", że aż nie potrafią pohamować komentarzy przy reszcie rodziny. Kiedyś tacy nie byli.
Oj, to faktycznie może ma w tym interes, że taka przemiła chodzi.
Uciekam na zakupy. Jak się nie wytrąbię to wrócę. ;*
Jutro mam nadzieję, że przybędzie kurier z paczką, wybieram się podpytać w kilku miejscach o pracę i trzeba jakoś się odpicować.
Z połówkiem wciąż drzemy koty, kiedy zaczynam myśleć, że coś ruszamy do przodu to się okazuje, że kolejny raz pomyliłam się. I tak w koło Macieja... Do tego co niektórzy z rodzinki są tacy nagle "uprzejmi", że aż nie potrafią pohamować komentarzy przy reszcie rodziny. Kiedyś tacy nie byli.
Oj, to faktycznie może ma w tym interes, że taka przemiła chodzi.
Uciekam na zakupy. Jak się nie wytrąbię to wrócę. ;*
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Heh czyli lipa ogólnie mówiąc, bo wydawało się, że po tej całej sytuacji nastąpi całkowita zmiana na lepsze...
Ok to udanego buszowania po sklepach i wracaj do nas :*
Ok to udanego buszowania po sklepach i wracaj do nas :*
-
G****
Re: Przy kawie ...
Kurcze Madi mialam się Ciebie o coś zapytać ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć o co 
Re: Przy kawie ...
No widzisz
Zapominalska 
może sobie jednak przypomnisz
Kurczę zasypiam...
może sobie jednak przypomnisz
Kurczę zasypiam...
Re: Przy kawie ...
O obiad?? Że nie ma??
-
G****
Re: Przy kawie ...
Ze ja siedzę przed komputerem a ona sama pierogi robi 
Ja zaraz uciekam, jestem pod tel
Ja zaraz uciekam, jestem pod tel
Re: Przy kawie ...
Niech robi, nie stanie się jej krzywda.. 
Ok, to ja też lecę i może się w końcu do sąsiadki w odwiedziny wybiorę bo już mnie męczy żebym przyszła a mi się nie chce wcale...
Ok, to ja też lecę i może się w końcu do sąsiadki w odwiedziny wybiorę bo już mnie męczy żebym przyszła a mi się nie chce wcale...
Re: Przy kawie ...
Haha Zannka, Kay ja zartowalam.Musialam na cos zgonic ;d
Miaa, ile ci jeszcze zostalo? czy to dopiero poczatek sesji...Ja jestem na wstepie.Mialam zaczac od tego weekendu a w ostatniej chwili nas oswiecili, ze tydzien wczesniej mamy juz koszenie.;_
Zannka z czym te pierogi? <glodna>
Miaa, ile ci jeszcze zostalo? czy to dopiero poczatek sesji...Ja jestem na wstepie.Mialam zaczac od tego weekendu a w ostatniej chwili nas oswiecili, ze tydzien wczesniej mamy juz koszenie.;_
Zannka z czym te pierogi? <glodna>
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
Black jak Ci wjeżdzają na wagę to Ty zacznij im pogadywać hmm może odnośnie ubrania czy może ogóleni wyglądu niech zobaczą jak to jest fajnie. Tylko tak z humorem żeby wszyscy się wtedy śmiali z tej osoby 
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Przy kawie ...
Black ;*
Kochana jak ja dawno cie tutaj nie widzialam.Kris ma racje odnosnie zaczepek odnosnie twojej wagi.
U nas juz jest ok.Dzieki za troske ;*
Trzymam kciuki by sie udalo z praca.Udanych zakupow.
Miaa, skad jestes?
Kochana jak ja dawno cie tutaj nie widzialam.Kris ma racje odnosnie zaczepek odnosnie twojej wagi.
U nas juz jest ok.Dzieki za troske ;*
Trzymam kciuki by sie udalo z praca.Udanych zakupow.
Miaa, skad jestes?
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Przy kawie ...
hej Wam... mam młyn w pracy... nawet nei mogę się na spokojnie zastanowić co piszecie..
masakra jakaś się robi... Black super że się pojawiłaś
masakra jakaś się robi... Black super że się pojawiłaś
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Carina pierogi z soczewicą ale nawet nie jadłam...
Na 16 muszę iść do kościoła a tak mi się nie chce...
Na 16 muszę iść do kościoła a tak mi się nie chce...
Re: Przy kawie ...
kiedyś jadłam naleśniki z soczewicą.. nawet dobre były 
a ja już chcę do domu
a ja już chcę do domu
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Co to za wynalazek ta soczewica
? nigdy tego nie próbowałem jaki ma smak ?
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
-
G****
Re: Przy kawie ...
taki bubki zielone
ja tego nie lubię jak dla mnie za suche...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Przy kawie ...
hmm też tego nie jadłam nawet nie miałam okazji
jestem zła! próbuje od rana dodzwonić się do mojej fryzjerki i nie odbiera! a potrzebuje ją na sobote
za chwile się pewnie okaże że już miejsca nie ma ...
jestem zła! próbuje od rana dodzwonić się do mojej fryzjerki i nie odbiera! a potrzebuje ją na sobote
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
J. Carroll
-
G****
Re: Przy kawie ...
Nic straconego, że tego nie jedliście 
miaamy spokojnie, dodzwonisz się jeszcze
miaamy spokojnie, dodzwonisz się jeszcze
Re: Przy kawie ...
zanna mam nadzieje .... już od 15 dzwonie co chwila bo od 15 ma otwarte ale chyba komuś coś robi że nie odbiera....
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
J. Carroll
Re: Przy kawie ...
On, wg mnie żaluj
ja tam bardzo lubię..
soczewica szczególnie lubiana przez wegetarian
do potraw itp
Miaamy jeszcze sie dodzwonisz
soczewica szczególnie lubiana przez wegetarian
do potraw itp
Miaamy jeszcze sie dodzwonisz
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
ohh dodzwoniłam się!:D wcisła mnie i moje włosy na ostatnią godzinę już właściwie po zamknięciu salonu 
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
J. Carroll
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość