Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
No dokładnie zostałyśmy we dwoje hehe ale dobre i to przynajmniej jest z kim pogadać 
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
To może polecisz mi jakiś fajny serial? Lubię jak leci w tle jakiś, kiedy pracuję
Szybciej mi wtedy czas leci 
Re: Przy kawie ...
Kurde o tej porze nie orientuję się za bardzo jaki serial może lecieć w TV hehe. Żuć tą pracę na dziś i w podskokach do męża uciekaj 
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
O nie, nie. Żadnego męża!
Ja się nie nadaję do tego
Nie musi byc w tv, może być w necie.
Re: Przy kawie ...
Rodzinka pl
Jesteś panną ?
Jak nie do męża to do chłopaka
Jesteś panną ?
Jak nie do męża to do chłopaka
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
Też niewykonalne... mam tak zwany związek na odległość. Niefajnie, ale chwilowo nic z tym zrobić się nie da. A Ty?
Re: Przy kawie ...
Kochana ja jestem mężatką z młodym stażem
Heh mój misiek leży w łóżku i ogląda jakiś program myślę właśnie czy by nie wskoczyć w coś seksownego i się udać do sypialni bo ochotka mnie nabiera na igraszki a że staramy sie z moim miśkiem o dziecko to wskazane 
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
O, to jesteś na tym samym etapie co moja przyjaciółka
I jak starania? Dawno próbujecie?
Re: Przy kawie ...
Staramy sie od niedawna może 3 miesiące będzie jak zaczęliśmy się starać
A twoja przyjaciółka długo się stara ?
Re: Przy kawie ...
mój chłopak gotować potrafi od mamy za małego podpatrywał (wszyscy jego bracia umieją gotowaćJamelia pisze:Cat to może nowe radyjko do samochodu, maskotkę zawieszkę albo pokrowce na fotele. Opcji masz całkiem sporo jeśli chodzi o auto. Ja mojego gotować nauczyłam , bronił się przed kuchennymi rewolucjami ale poległ, więc zamierzam mu na gwiazdkę fartuszek kupić![]()
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Re: Przy kawie ...
Witajcie.
Nie mam za bardzo czasu doczytać nowych postów i odp. na prv.
Postaram się nadrobić jak wrócę.
Wpadłam się przywitać, posprawdzać na szybko co się dzieje i znikam dalej w rejs z CV.
Mad, Zanna teraz wiem jak się czujecie kiedy teściowe mieszają w życiu... Masakra...
Po wizycie u mamusi żarliśmy się do wczoraj. Jeszcze perfidne słowa, że się przy mnie marnuje, że wychodzony i zaniedbany przeze mnie chodzi... To było przykre, bo obiad zawsze jest, w lodówce też nigdy nie jest pusto, a ona nadal swoje, że nic nie gotuję, bo według niej za przeproszeniem żremy tylko pizzę (i to chyba nasz jedyny posiłek na dzień).
Super, bo akurat zapomniałam już jak pizza smakuje. Ech... wysiadam przy tej rodzinie. Sam fałsz i obłuda z babskiej strony.
Z resztą przekonałam się, że mamusia najchętniej zamieniłaby mnie na przeciwieństwo: jego cudowną, rozpieszczoną i rzekomo bogatą eks a szwagierka na jeszcze inną... Boże... Co za ludzie...
Życzę wam udanego dnia i na za pas -udanych kolejnych.
Nie mam za bardzo czasu doczytać nowych postów i odp. na prv.
Postaram się nadrobić jak wrócę.
Wpadłam się przywitać, posprawdzać na szybko co się dzieje i znikam dalej w rejs z CV.
Mad, Zanna teraz wiem jak się czujecie kiedy teściowe mieszają w życiu... Masakra...
Po wizycie u mamusi żarliśmy się do wczoraj. Jeszcze perfidne słowa, że się przy mnie marnuje, że wychodzony i zaniedbany przeze mnie chodzi... To było przykre, bo obiad zawsze jest, w lodówce też nigdy nie jest pusto, a ona nadal swoje, że nic nie gotuję, bo według niej za przeproszeniem żremy tylko pizzę (i to chyba nasz jedyny posiłek na dzień).
Super, bo akurat zapomniałam już jak pizza smakuje. Ech... wysiadam przy tej rodzinie. Sam fałsz i obłuda z babskiej strony.
Z resztą przekonałam się, że mamusia najchętniej zamieniłaby mnie na przeciwieństwo: jego cudowną, rozpieszczoną i rzekomo bogatą eks a szwagierka na jeszcze inną... Boże... Co za ludzie...
Życzę wam udanego dnia i na za pas -udanych kolejnych.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
G****
Re: Przy kawie ...
Witajcie 
Ja dziś też uciekłam od teściowej
niech sobie sama sprząta 
Black między teściową, a synową nigdy nie będzie dobrze...A tak poza tym to co u Ciebie?
A gdzie reszta? Gdzie są wszyscy?
Ja dziś też uciekłam od teściowej
Black między teściową, a synową nigdy nie będzie dobrze...A tak poza tym to co u Ciebie?
A gdzie reszta? Gdzie są wszyscy?
Re: Przy kawie ...
Pouciekali.
Haha i prawidłowo, niech sobie
Też bym chciała uciec. Od teściowej i tego całego, babskiego, popieprzonego fałszu w jego rodzinie. Normalnie każda każdej tylko miesza za plecami... Aż niedobrze się robi.
Haha i prawidłowo, niech sobie
Też bym chciała uciec. Od teściowej i tego całego, babskiego, popieprzonego fałszu w jego rodzinie. Normalnie każda każdej tylko miesza za plecami... Aż niedobrze się robi.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
G****
Re: Przy kawie ...
Ale to prawie wszędzie to samo, bo jest się obcym, nie "pasuje" się do nich...
Re: Przy kawie ...
Bezsensu. Nikt nie potrafi powiedzieć w prost tylko za plecami. Chociaż jak była u nas teściowa po tym wszystkim, to rzuciła na odczepnego, że przecież do nas nie zachodzi i nie wie co robię. Oczywiście dała do zrozumienia, że to przeze mnie wszystko a potem standardowo -obrobiła tyłek synowej. Mojemu powiedziała całkiem inną wersję, ale już się nawet nie odzywam, bo szkoda słów... Wystarczyło, że wrócił od niej podminowany i wszystkiego się uczepił... Beznadzieja, jakbyśmy żyli w dwóch różnych światach, bo bzdury o których gada jego matka są prawdziwe.
Zannka a jak u Ciebie?
Zannka a jak u Ciebie?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Witajcie :*
Kurczę nie rozumiem i chyba nigdy mi się to nie uda- co takim ludziom w glowie siedzi.. Czy oni czerpią z wyrządzania komuś krzywdy satysfakcję?? Już nie pytam czy robią to świadomie, bo to oczywiste, ale żeby być na tyle perfidnym i zakłamanym i fałszywym człowiekiem to naprawdę trzeba mieć konkretnie zryty beret...
Wiecie co, jakbym nie przeżyła tego na własnej skórze, to ciężko byłoby mi zrozumieć kogoś z takim problemem, bo niby to nic, a jednak pożera nas od środka i powoli zabija..
Ja nie wiem jak długo wytrzymam, powoli chęć wszystkiego ze mnie uchodzi i nie mogę nic z tym zrobić....
Ogólnie to jestem taka słaba, że nie wiem czy to wina pogody czy działania uboczne leków.. Czuję się fatalnie po prostu..
A dziś andrzejki
Macie jakieś plany??
Kurczę nie rozumiem i chyba nigdy mi się to nie uda- co takim ludziom w glowie siedzi.. Czy oni czerpią z wyrządzania komuś krzywdy satysfakcję?? Już nie pytam czy robią to świadomie, bo to oczywiste, ale żeby być na tyle perfidnym i zakłamanym i fałszywym człowiekiem to naprawdę trzeba mieć konkretnie zryty beret...
Wiecie co, jakbym nie przeżyła tego na własnej skórze, to ciężko byłoby mi zrozumieć kogoś z takim problemem, bo niby to nic, a jednak pożera nas od środka i powoli zabija..
Ja nie wiem jak długo wytrzymam, powoli chęć wszystkiego ze mnie uchodzi i nie mogę nic z tym zrobić....
Ogólnie to jestem taka słaba, że nie wiem czy to wina pogody czy działania uboczne leków.. Czuję się fatalnie po prostu..
A dziś andrzejki
Re: Przy kawie ...
Cześć!
Planów andrzejkowych brak... coś mnie rozkłada więc tylko leżę.
Przepisuję notatki, oglądam Tv.... ot taki nudny dzień...
Planów andrzejkowych brak... coś mnie rozkłada więc tylko leżę.
Przepisuję notatki, oglądam Tv.... ot taki nudny dzień...
Szczęście to radość z nowego dnia,
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
Re: Przy kawie ...
Inek biedactwo, nie daj się :* Masz jakieś leki??
mój andrzejkowy wieczór zapowiada się tak beznadziejnie że aż strach
mój andrzejkowy wieczór zapowiada się tak beznadziejnie że aż strach
Re: Przy kawie ...
Inek, kuruj się. Ciepła herbata z cytryną, kocyk i kanapa.
Wracaj do zdrowia.
Mad, mam nadzieję, że to tylko przez pogodę. Daje popalić tym wiatrzyskiem i szarością aż się tylko spać chce... Uważaj na siebie, kochana. :*
Takich ludzi nie da się zrozumieć. Z początku do rany przyłóż, świat by oddali a później wychodzą prawdziwe oblicza... Jeszcze żeby faktycznie było jak gadają, to wtedy człowiek mógłby mieć sam do siebie pretensje... Ech, najgorsze jest jak się żyje w takiej rodzinie zupełnie samej, bo nie ma nikogo bliskiego na miejscu... I nigdy nic złego tym ludziom nie zrobiło. Teraz już wiem jak to jest gdy rzekomo bliska osoba uprzykrza i niszczy spokój...
W ogóle nie czuję się jakbym była częścią tej rodziny odkąd wszystko co złe wylazło. Raczej nagle intruzem, któremu w oczy się nic nie powie a za plecami steki bzdur. Czemu co niektórzy nie potrafią stworzyć normalnych relacji...? Zamiast żyć tak rodzinnie, spokojnie, normalnie, bez jakiś farmazonów i wyścigów, zawiści -wolą rozwalać komuś życie i nie biorą pod uwagę swoich dorosłych już dzieci. Bo przecież to ich związki, małżeństwa próbują rozwalić..
Co do Andrzejek, to jakaś totalna porażka.
Miałam zamiar zaskoczyć połówka kolacją, później jakieś
itd. a tu rozgotował się brokuł, sos wykipiał, w ogóle garnek wyleciał z rąk i zamiast mieć już wszystko gotowe to mam całą kuchnię do sprzątnięcia. Dobrze, że alkohol jeszcze cały i butelka się nie rozbiła. Załamałabym się totalnie. 
Mad, mam nadzieję, że to tylko przez pogodę. Daje popalić tym wiatrzyskiem i szarością aż się tylko spać chce... Uważaj na siebie, kochana. :*
Takich ludzi nie da się zrozumieć. Z początku do rany przyłóż, świat by oddali a później wychodzą prawdziwe oblicza... Jeszcze żeby faktycznie było jak gadają, to wtedy człowiek mógłby mieć sam do siebie pretensje... Ech, najgorsze jest jak się żyje w takiej rodzinie zupełnie samej, bo nie ma nikogo bliskiego na miejscu... I nigdy nic złego tym ludziom nie zrobiło. Teraz już wiem jak to jest gdy rzekomo bliska osoba uprzykrza i niszczy spokój...
W ogóle nie czuję się jakbym była częścią tej rodziny odkąd wszystko co złe wylazło. Raczej nagle intruzem, któremu w oczy się nic nie powie a za plecami steki bzdur. Czemu co niektórzy nie potrafią stworzyć normalnych relacji...? Zamiast żyć tak rodzinnie, spokojnie, normalnie, bez jakiś farmazonów i wyścigów, zawiści -wolą rozwalać komuś życie i nie biorą pod uwagę swoich dorosłych już dzieci. Bo przecież to ich związki, małżeństwa próbują rozwalić..
Co do Andrzejek, to jakaś totalna porażka.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
hej hej 
Wczoraj zrobiliśmy spóźnione urodziny mojej siostry..
zapomniałam jej prezentu.. będę musiała w tygodniu podrzucić..
Ale dziś zrobiliśmy zakupy, naobkupowaliśmy się...
ale w sumie mamy z glowy prezenty..
i ja dla X i X dla mnie...
zaraz Wam wkleję zdjęcia jak mnie biżuterią obkupił...
Nałaziliśmy się strasznie... Ale i X się obkupił.. PRzynajmniej ma buty, bo ja na siebie chyba nigdy nie znajdę... ;/
dostałam taki zegarek, bo mój poprzedni padł

te kolczyki mam do jednej dziurki na zmiane

te mi się od dawna podobały

dostałam taki pierścionek

a przy tych kolczykach się poryczałam... bo nawet nie mówił, nie patrzył, tylko od razu kupujemy

Zanna, uzmysłowiłaś teściowej, że to będzie TWOJA kuchnia.... ??
Madi.. fajnie masz że mąż jest w domu.. zawsze to raźniej..
Black.. współczuję ... szkoda że faktycznie teściowa nie widzi że tak na dobrą sprawę rani wszystkich do okoła...
ooo i Ania się pojawiła...
i Agatka w końcu ma avka..
a gdzie reszta ??
Wczoraj zrobiliśmy spóźnione urodziny mojej siostry..
zapomniałam jej prezentu.. będę musiała w tygodniu podrzucić..
Ale dziś zrobiliśmy zakupy, naobkupowaliśmy się...
ale w sumie mamy z glowy prezenty..
zaraz Wam wkleję zdjęcia jak mnie biżuterią obkupił...
Nałaziliśmy się strasznie... Ale i X się obkupił.. PRzynajmniej ma buty, bo ja na siebie chyba nigdy nie znajdę... ;/
dostałam taki zegarek, bo mój poprzedni padł
te kolczyki mam do jednej dziurki na zmiane
te mi się od dawna podobały
dostałam taki pierścionek
a przy tych kolczykach się poryczałam... bo nawet nie mówił, nie patrzył, tylko od razu kupujemy
Zanna, uzmysłowiłaś teściowej, że to będzie TWOJA kuchnia.... ??
Madi.. fajnie masz że mąż jest w domu.. zawsze to raźniej..
Black.. współczuję ... szkoda że faktycznie teściowa nie widzi że tak na dobrą sprawę rani wszystkich do okoła...
ooo i Ania się pojawiła...
i Agatka w końcu ma avka..
a gdzie reszta ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Hej, Kay. :**
Śliczoty, ale z jakiej to okazji hmmm...?
Pewnie odpoczywają, kurują się, andrzejkują się...
W ogóle już da się odczuć szał świątecznych zakupów.
Śliczoty, ale z jakiej to okazji hmmm...?
Pewnie odpoczywają, kurują się, andrzejkują się...
W ogóle już da się odczuć szał świątecznych zakupów.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
Melduję się na pokładzie
W domu, za to TAAAAAAAAAKA szczęsliwa! Młody cudownie mnie zaskoczył 
Re: Przy kawie ...
Black... w sumie to bez okazji.. 
a po części bo Mikołaj, święta...
a w sumie.. X dostał pierwsza wypłatę i szczęśliwy....
Agatka co wymyślił??
a po części bo Mikołaj, święta...
a w sumie.. X dostał pierwsza wypłatę i szczęśliwy....
Agatka co wymyślił??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
Sylwestra w górach. Tylko we dwoje
Jaram się! Oh, jak się jaram!!!

Jaram się! Oh, jak się jaram!!!
Re: Przy kawie ...
Wow.. Agatka, to sie postarał 
aaa... i zapomniałam o różach..
dostałam czerwone róże w doniczce...
aaa... i zapomniałam o różach..
dostałam czerwone róże w doniczce...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości