Madi, niby mogę ale rano mam lenia he, zresztą obiad ugotuję, czekam aż młodziak wróci nakarmie go tymże obiadkiem i wtedy ruszam. No jutro akurat idę wcześniej,zamierzam być tam o 11. A w piątek do sprzatania i od razu cukiernia, powiem Wam że fajnie bo co tydzień wpada jakies kieszonkowe ale strasznie mnie męczy to sprzątanie.duży dom mają, z sama górą schodzi mi się 3h, kolejne 3 z dołem. Nie chce się ale czego sie nie zrobi dla paru groszy he

No właśnie nie zaglądają tu w ogóle, a taki Redo na fejsie dla przykladu całymi dniami przesiaduje

Guśka, powiedz że Ty pójdziesz pielic cały dzień a teść do sprzatania a teściowa do garów. Obowiązkami trzeba się dzielić, a ty się nie rozdwoisz ani tym bardziej nie roz(s)troisz, chyba że nerwowo...

Agatka ,właśnie jak tam integracja, też jestem ciekawa
