Mój dzisiejszy dzień ...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Fenek86 » 26 lut 2017, o 03:03

Znowu spotkałem tego samego kota co ostatnio. Okazał się być pewnej dziewczyny.
Kija z nią :D najlepszy jest kot.
Fajny taki... Nie no nie lubię kotów.
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 26 lut 2017, o 03:16

Kurczę, też nie przepadam za kotami. Mam wrażenie, że są wredne i fałszywe... Ale może to dlatego, że nigdy kota nie miałam :P

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Fenek86 » 28 lut 2017, o 17:32

Teraz ja powiem: beznadziejny
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 1 mar 2017, o 02:14

Fenek, trzymam kciuki za Ciebie. Pamiętaj - raz pod wozem a raz na wozie ;)

U mnie dziś było dość fajnie, staram się cieszyć drobnymi chwilami radości. A dzień był przecudowny, 20 stopni i pełne słońce, zabraliśmy psiaka na plażę, wcześniej poszliśmy do szklarni zobaczyć jak nam rosną warzywka (zasadziliśmy sobie cukinię, bakłażany, ogórki, sałatę i szpinak), Brembo urwał nam się ze smyczy (jak zwykle...) i pognał ho ho po górach... objechaliśmy górę wokół szukając go, trąbiąc, wołając a on przeszczęśliwy biegnie, skacząc po górach jak koza... (jestem pewna, że w poprzednim życiu był kozą).
Po powrocie José zrobił paellę na kolację, przepyszną. Zuch chłop.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Fenek86 » 3 mar 2017, o 02:48

Zajechany... Padam na twarz po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy. :D
Jeszcze chwila i idę w kimę.
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 4 mar 2017, o 01:49

Przespałam. Mam wredne i naprawdę mocne przeziębienie... 3 dni w łóżku, rzadko mi się tak zdarza...

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Fenek86 » 4 mar 2017, o 22:46

Jaśmin syrop z cebuli i czosnku raz dwa ci przejdzie.

Pracowity i jeszcze przez dwa tygodnie wszystko będzie na głowie. Zwał roboty, kilka problemów. Dopada mnie jakaś deprecha a miało być pozytywnie. Zaczyna się wiosna, zrobiło się cieplej i place zabaw kipią od mamusiek i tatusiów z wózkami.
Dziś trochę biegałem. Zrobiłem sobie przerwę kilku godzinną, poszedłem pobiegać, pogoda była przednia. Trochę słońca, trochę chmur ale ogólnie nawet ciepło. Jak usiadłem na ławce to na chwilę odciąłem się od tu i teraz. Patrzyłem na ludzi na placu zabaw. Zamyśliłem się.
Chciałem tak jak oni.
Przez chwilę wyobraziłem sobie siebie i Lady z wózkiem. W tym momencie zdałem sobie sprawę jakie to odległe marzenie.
I jakoś tak głupio mi się zrobiło, bo po tym pomyślem o ex. Jakby to było gdyby była innym człowiekiem.
Pewnie bylibyśmy na tym samym placu z młodą a może jeszcze z wózkiem. Kto wie.
Nie wiem w ogóle po co o niej pomyślałem. Aż mnie wzdryga jak sobie przypominam.
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 4 mar 2017, o 23:20

Fenek86 napisał(a):Jaśmin syrop z cebuli i czosnku raz dwa ci przejdzie.

Pracowity i jeszcze przez dwa tygodnie wszystko będzie na głowie. Zwał roboty, kilka problemów. Dopada mnie jakaś deprecha a miało być pozytywnie. Zaczyna się wiosna, zrobiło się cieplej i place zabaw kipią od mamusiek i tatusiów z wózkami.
Dziś trochę biegałem. Zrobiłem sobie przerwę kilku godzinną, poszedłem pobiegać, pogoda była przednia. Trochę słońca, trochę chmur ale ogólnie nawet ciepło. Jak usiadłem na ławce to na chwilę odciąłem się od tu i teraz. Patrzyłem na ludzi na placu zabaw. Zamyśliłem się.
Chciałem tak jak oni.
Przez chwilę wyobraziłem sobie siebie i Lady z wózkiem. W tym momencie zdałem sobie sprawę jakie to odległe marzenie.
I jakoś tak głupio mi się zrobiło, bo po tym pomyślem o ex. Jakby to było gdyby była innym człowiekiem.
Pewnie bylibyśmy na tym samym placu z młodą a może jeszcze z wózkiem. Kto wie.
Nie wiem w ogóle po co o niej pomyślałem. Aż mnie wzdryga jak sobie przypominam.


Dzięki Fenek, może sobie zrobię, choć łykam już różne mikstury i powoli najgorsze smarkanie przeszło, więc będzie już chyba coraz lepiej.

Kurczę, wiesz, że mi też tak czasem przykro się robi jak widzę kobiety z brzuszkami i z wózkami... No cóż...

Nie wyrzucaj sobie, że pomyślałeś o byłej, ciekawość rzecz ludzka. W końcu macie razem córcię, więc jakby nie było jest częścią Twojego życia. Ważne, że Lady jest dla Ciebie teraz najważniejsza. Życzę Wam z całego serca, żeby wasze marzenie o maluszku się spełniło, kiedy najmniej się będziecie tego spodziewali :) Taka najpiękniejsza na świecie niespodzianka!

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez BlackWolf » 4 mar 2017, o 23:47

Nie jesteście sami...
Czasem też dopada mnie mały smutek, że nie jestem mamą.
Mam prawie 30 lat a tu ani męża, ani dziecka. Nawet rozwódką nie jestem. ;)
Myślę, że na wszystko przyjdzie odpowiednia pora.
Wszystko ma swój czas a los potrafi nas zaskoczyć.

Dzień pełen nerwów.
Dwa dni normalności a dzisiaj i zgrzyt z Y i stres przed wyjazdem -w następną niedziele mam wyjazd.
U nas też była dosyć ładna pogoda.
Poszliśmy z Y i ze znajomym na ryby.
Dokarmiłam ptasiory...
Później powrót do domu, serial i nawet nie wiem kiedy usnęłam.

Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Avatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
 
Posty: 3005
Dołączył(a): 13 mar 2015, o 20:52

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez a_gatka » 5 mar 2017, o 14:49

A jakiś taki... diabli wiedzą jaki.

Obrazek
Avatar użytkownika
a_gatka
Moderatorka
 
Posty: 1941
Dołączył(a): 8 kwi 2011, o 01:40

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 5 mar 2017, o 23:50

U mnie już lepiej. Pozbierałam się z przeziębienia, jutro zapowiada się pracowity dzień...

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez BujajSię » 6 mar 2017, o 13:16

Zje***bka od szefa, więc tak średnio. Potem jeszcze na wywiadówkę do szkoły - też średnio pozytywnie.
BujajSię
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 7
Dołączył(a): 6 mar 2017, o 13:00

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez BlackWolf » 7 mar 2017, o 00:29

Cały dzień poza domem, więc cudowny.

Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Avatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
 
Posty: 3005
Dołączył(a): 13 mar 2015, o 20:52

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 7 mar 2017, o 01:41

Dziś był piękny dzień, słoneczny i ciepły. Pojechaliśmy na zakupy bo mieliśmy już pustą lodówkę a później długi spacer z psem... W środę go kastrujemy.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Aleksndra » 7 mar 2017, o 10:02

BlackWolf napisał(a):Nie jesteście sami...
Czasem też dopada mnie mały smutek, że nie jestem mamą.
Mam prawie 30 lat a tu ani męża, ani dziecka. Nawet rozwódką nie jestem. ;)
Myślę, że na wszystko przyjdzie odpowiednia pora.
Wszystko ma swój czas a los potrafi nas zaskoczyć.

Dzień pełen nerwów.
Dwa dni normalności a dzisiaj i zgrzyt z Y i stres przed wyjazdem -w następną niedziele mam wyjazd.
U nas też była dosyć ładna pogoda.
Poszliśmy z Y i ze znajomym na ryby.
Dokarmiłam ptasiory...
Później powrót do domu, serial i nawet nie wiem kiedy usnęłam.

Spokojnie wilczku. My mamy po 30 lat i nie mamy dzieci przez problemy zdrowotne. Ale trzeba też umieć zyc dla siebie.
Mój dzisiejszy dzień zaczyna sie od dietetyczne go śniadania. Potem praca. Wieczorem może uda mi się wyskoczyć na jakąś zumbe czy coś podobnego. :)

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

Piękno kobiety tkwi w szczegółach. Mój blog:
http://www.healthybeauty.pl/blog
Avatar użytkownika
Aleksndra
Miła Kobietka
 
Posty: 94
Dołączył(a): 26 lut 2017, o 14:23
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 7 mar 2017, o 23:01

Aleksndra napisał(a):
BlackWolf napisał(a):Nie jesteście sami...
Czasem też dopada mnie mały smutek, że nie jestem mamą.
Mam prawie 30 lat a tu ani męża, ani dziecka. Nawet rozwódką nie jestem. ;)
Myślę, że na wszystko przyjdzie odpowiednia pora.
Wszystko ma swój czas a los potrafi nas zaskoczyć.

Dzień pełen nerwów.
Dwa dni normalności a dzisiaj i zgrzyt z Y i stres przed wyjazdem -w następną niedziele mam wyjazd.
U nas też była dosyć ładna pogoda.
Poszliśmy z Y i ze znajomym na ryby.
Dokarmiłam ptasiory...
Później powrót do domu, serial i nawet nie wiem kiedy usnęłam.

Spokojnie wilczku. My mamy po 30 lat i nie mamy dzieci przez problemy zdrowotne. Ale trzeba też umieć zyc dla siebie.


To prawda i chyba głównie od tego trzeba zacząć... A później i małżeństwo i dziecko nadejdzie we własnym czasie.

Ja dziś nie byłam w stanie ruszyć palcem, nie wiem czy to przez przesilenie wiosenne, ale cały dzień praktycznie przespałam... później ugotowałam gulasz, zaraz zrobię chyba jeszcze zupę z pora na jutro. Może uda mi się tez upiec brioszki, bo zabieram się do tego od ponad tygodnia a jakoś nie mogę się zabrać.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Fenek86 » 9 mar 2017, o 14:29

Będzie co ma być. Nie smutamy, cieszmy się dniem i tym co już mamy. :)
Dobry jest dzisiaj. Wszystko sobie poukładałem tak jak trzeba i oddycham z ulgą. Jeszcze ta wiosna dookoła.
Praca ok, sprawy ze stukniętą ex załatwione, młoda była u mnie więc jestem mega pozytywnie doładowany. Do tego postanowiłem przygarnąć kocura. Jak już będzie u nas to pokażę go wam. Jest prześmieszny. W życiu bym nie powiedział, że będę mieć kota w domu! Zwłaszcza grubego, dorosłego kocura. Prędzej psa albo chomika. :D
Widzicie? Macie rację, bo los nas zaskakuje. Czasami jest okres niezbyt dla nas korzystny, przechodzimy smutki, mamy pełno zmartwień a potem nadchodzą bardzo fajne dla nas dni. :)
Wszystkim życzę pozytywnego dnia!
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 10 mar 2017, o 03:16

Fenek86 napisał(a):Będzie co ma być. Nie smutamy, cieszmy się dniem i tym co już mamy. :)


Dokładnie tak, Fenek! Ostatnio też jestem jakoś tak pozytywnie doładowana i biorę życie jakim jest nie zastanawiając się za bardzo nad rzeczami, których i tak nie mogę zmienić czy przyspieszyć.

Fenek oby te Twoje świetne, pozytywne dni trwały jak najdłużej.

U mnie też już wiosna, pięknie świeci słońce, rok zapowiada się naprawdę wspaniale.

Dziś siedziałam w domu z pieskiem bo wczoraj go wykastrowaliśmy. Weterynarz dał nam antybiotyk i przeciwbólowe dla niego do podawania i powiedział, żebyśmy uważali na niego bo przez kilka dni może go boleć i może być osowiały ale tej cholery nic nie złamie. 24 godziny po zabiegu już lata, je wszystko, szczeka i skacze na ludzi na ulicy i w ogóle nikt by nie powiedział, że dzień wcześniej wycięli mu jajeczka ;) Pierwszą noc trochę marudził i przesiedziałam z nim do rana, bawiąc się, śpiewając mu, podrzucając różne smaczki, żeby nie drapał rany. Dziś wieczór już był w 100% w formie... Mimo to jeszcze do przyszłego tygodnia będzie siedział ze mną w domu, w sobotę idę z nim do weterynarza i zobaczymy czy już od poniedziałku dostanie dyspensę, żeby jechać z José do szklarni jak zwykle. Tam ma swojego kolegę z którym się zawsze bawi :)

Tak piekłam brioszki, że drożdże mi się przeterminowały... :D Norma, zawsze wszystko robię "jutro"...

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Hadassa » 10 mar 2017, o 11:10

Jestesmy po lekarzu i jest lepiej. X do pracy a ja z malym w domu

.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Avatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
 
Posty: 21899
Dołączył(a): 14 mar 2013, o 11:43

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez BlackWolf » 10 mar 2017, o 22:28

Dzień dotleniony.
Jeszcze tylko dziś i jutro... W niedzielę będę w drodze do Polski.

Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Avatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
 
Posty: 3005
Dołączył(a): 13 mar 2015, o 20:52

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 11 mar 2017, o 04:53

Black, już popakowana?
Jak samopoczucie?

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez BlackWolf » 11 mar 2017, o 10:23

Jaśmin zostało mi kilka bierzących rzeczy. Samopoczucie dobre, dziękuję. ;)
Wyzdrowiałaś?

Dzień zapowiada się pozytywnie.
Jeszcze chwilę polenię się i za godzinę wychodzę nad rzekę.
Sobotni relaks poza domem. ;)

Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Avatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
 
Posty: 3005
Dołączył(a): 13 mar 2015, o 20:52

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Jaśmin » 11 mar 2017, o 14:25

Super, że jesteś zadowolona :) Korzystaj jeśli masz szansę na relaks!!!

Ja owszem, wyzdrowiałam z przeziębienia, ale czeka mnie ginekolog, w poniedziałek będę się umawiała najszybciej jak się da.

Byłam z Brembo u weterynarza, trzy dni po kastracji i zdrowy jak rydz, biega, skacze, je wszystko, bawi się... ten psiak jest niezniszczalny. Wet dał mu dyspensę na plażę więc pewnie dziś go zabierzemy, żeby się wybiegał za wszystkie czasy i wymoczył w morzu.

A jutro wybieramy się w góry na wycieczkę o tutaj:
Obrazek

To wioska Capileira w Sierra de la Alpujarra.
Podobno warto zobaczyć bo ma śliczną architekturę, tradycyjne białe domki. Zobaczymy.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Kobras » 12 mar 2017, o 22:10

Dzisiaj byłam w pralni odebrać pranie, i nic poza tym w sumie ciekawego

Kobras
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 3
Dołączył(a): 12 mar 2017, o 22:09

Re: Mój dzisiejszy dzień ...

Postprzez Fenek86 » 13 mar 2017, o 23:31

Taki sobie
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Poprzednia stronaNastępna strona

Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Czekotubka93, Google [Bot], redorange666