Hejeczkaaaaaa!!!! :*
Witam wszystkich

U mnie też jakaś dziwna pogoda, niby słońce, a wieje, niby deszcz niby burza, ale się rozeszło wszystko i jest teraz bardzo przyjemnie

Ale padam na twarz.. zmęczona jestem a w sumie to ciężko nie pracowałam.. eh
LadyJ i jak się mieszka??
No tak, zazwyczaj właśnie jak się gdzieś jedzie to by pasowało każdego odwiedzić i aż czasu brakuje, a nagle się okazuje że trzeba wracać

Czas wtedy powinien stać w miejscu byśmy się mogli tymi chwilami nacieszyć
Vanilka i co znałaś ich??
Masakra co ludziom teraz odbija.. a najlepsze jest to jak się wypowiadali sąsiedzi, że taka normalna rodzina, a to za każdym razem tak się kończy.. bo cóż mają powiedzieć..
To teraz się nie zdziw jak Ci się katar pojawi po tym przemoczeniu..
Jamka to po kontroli już trochę odetchniesz

Gdzieś nie mogę trafić na Ciebie
Carina,
praca nie zając- poczeka, korzystaj z wolnego

Ciesz się pogodą
Guśka to tego mi nie pisałaś, że takie ciągotki do siebie czujecie..
ale ja mówiłam od razu- nie jedź w ogóle, ale teraz to przynajmniej już będziesz wiedziała
no i przecież nie warto kusić losu.. a jak tak mówisz to ho ho-

haha
Hej Bac:*
Co u Ciebie?
Tak mało jesteś..co się stało ze już modem nie jesteś?
Had, Tygrys jak Wam mija ten szalony tydzień??
Mam nadzieję, że niedługo się Wam zwolni tempo i zajrzycie
Adidasowa, ale opowiedziałaś..
w głowie mi się to nie mieści..
ale teraz widać, że synuś to po rodzicach takie podejście odziedziczył.. gorzej jakby chodziło o ich córkę.. ciekawe czy też by byli tacy obojętni..
Dobrze, że się przeniesiesz.. na spokojnie sobie wszystko poukładasz, zobaczysz co się wtedy wydarzy między Wami i wtedy już trzeźwym okiem spojrzysz na to co było dotychczas..
Mam nadzieję, że póki co dasz radę wytrwać

A co do cioci, to naprawdę współczuję...
Snajper witaj i tu
